Z silnikiem oleju był taki biznes że gazy wylotowe z karteru że tak się wyrażę powodowały na tyle wzmocnienie ciśnienia w zbiorniczku wyrównawczym że on zaserwował całkowicie przednią szybę a jeżeli ta rurka zatkało się całkowicie wywalało uszczelkami olej i silnik zacierał się w przeciągu 5 minut przy czym oprócz tego że nie wiedziałeś dlaczego to wszystko działało prawidłowo i lecisz sobie i nagle silnik staje i jest zatarty.
Fajnie ale szkoda, że nie przytoczyłeś kilku historyjek z książki Sołonina na temat tej maszyny, np.spotkania w windzie kiedy wyjaśniło się, jacy konstruktorzy będą uwiecznieni w nazwie, albo polerowania powierzchni celem zmniejszenia oporów..
Mikoyan i guriewicz dostali samolot z biura Polikarpowa calutki i latający. Szkoda że po pierwszym obrocie pilot nie powiedział o tym że nie da się latać zamkniętą kabiną dlatego że temperatura w środku przekracza 60 stopni C. Osiągi które były na testach były teoretyczne bo samo otwarcie kabiny powodowało spadek prędkości maksymalnej około 40 kmh. Mam jechać dalej dlaczego był tylko decyzją polityczną a nie mechaniczną czy już wystarczy?
Jeżeli masz na myśli późniejszego MiG-1/3 - nie pamiętam I- ile to było, to nieco się mylisz: Mikojanowie podpie.... znaczy pożyczyli od Polikarpowa projekt wstępny myśliwca któremu daleko było do oblotu. Młodszy Mikojan - Awnuszan wykończył go jak umiał, a że dopiero uczył się fachu to i efekt był - ogólnie rzecz biorąc taki sobie. Z temperaturą w kabinie też trochę to nie tak było, ale nie będę tu wszystkiego prostował. Doczytaj , a potem pisz.
ŁAGG-3 nie był wcale taki nieudany. Miał natomiast w stosunku do znacznego ciężaru za słaby silnik. Później samolot ten wyposażono w mocniejszy silnik gwiazdowy i tak powstał Ła-5 , jeden z najlepszych radzieckich samolotów (konstrukcyjnie właściwie się od ŁAGG-3 nie różnił, wyjąwszy ramę silnika). Samolot ŁAGG-3 sprawdzał się w głównych zadaniach do których A Cz uzywała lotnictwa czyli niszczenia celów naziemnych, czemu sprzyjało silne uzbrojenie, natomiast do walki z myśliwcami był mało przydatny.
Chłopie i U2 też się rzekomo sprawdzał mimo że był latającym gównem które nie było w stanie mieć na sobie nic oprócz 300 kg uzbrojenia a Niemcy mówili że łatwiej się go zestrzeliło niż polskie RWD XIII. NIE MASZ POJĘCIA JAKIM GÓWNEM BYŁ ŁAGIEGO 3 TO SIĘ NIE WYPOWIADAJ ŻE BYŁ NIEZŁY. Po prostu ówcześnie niektórzy woleliby latać na p11c niż na ławie 3, ale nic innego nie było do latania. Opowiedź była jedna: albo lecisz albo Ci kulkę.... Dam ...
20 godzin to mniej więcej tyle samo ile w drugiej połowie 44 roku wytrzymały silniki BF 109 K. Wiadomo jak było z dodatkami do żelaza wtedy w III Rzeszy i kto te silniki składał .
Konkurs był efektem wewnętrznych przepychanek między partyjnymi bonzami. Każdy ciągnął w swoją stronę (podobnie zresztą było nawet po wojnie w produkcji czołgów). Jakowlew był nie tyle projektantem, co młodym bezczelnym aparatczykiem z szerokimi plecami. MiG miał innego protektora, w ŁaGG pan od środkowej literki G też był doklejony, żeby zapewnić wsparcie polityczne. Gdy był łaskaw utopić się w jeziorze, literkę usunięto, bo jego wkład intelektualny w projekt był żaden. Stąd powstały na bazie ŁaGG Ła ma krótszy skrót 😉. Polikarowa załatwili w prostacki, ale skuteczny sposób. W dziwacznych okolicznościach, wbrew zakazowi Polikarpowa i pod jego nieobecność przeprowadzono oblot prototypu, który był przystosowany wyłącznie do prób naziemnych. Podczas oblotu zginął hołubiony przez Stalina pikot Walery Czkałow. Polikarpow przeżył, ale poszedł w odstawkę. Sam ŁaGG uzyskał wysokie noty w konkursie, bo ważnym kryterium była prędkość, a tu zabłysnął. Tyle tylko, że prototyp był pokryty lakierem fortepianowym, polerowanym na wysoki połysk. Samoloty seryjne nie, więc od razu drastycznie spadły ich osiągi.
Tak mi się ten samolot nie podoba wizualnie. Jeszcze gorzej szło mi na tej maszynie podczas gry na symulatorze. Wręcz antypatią darzę ŁaGG-a. Bardzo ciekawie opowiedziałeś o tym samolocie. :-D :-D Bądź Pozdrowiony Balszoi!
@@olgagaming5544 Czyli kwestia gustu lub trybu. Ja dużo pykam w WarThundera. Moje prewencje to MiG-3 na tych tierach, potem Jak-1 i na szarym końcu ŁaGG.
Produkcja sklejki wcale nie jest łatwa. Trochę się na tym znam. Obecnie do spajania arkuszy łuszczki (łuszczka cieniutkie mające od powiedzmy od milimetra arkusze drewna zdejmowane z pnia gigantyczną temperówką ;-) ) używa się klejów epoksydowych które sklejają arkusze arkusze pod określonym ciśnieniem i w określonej ściśle temperaturze .Kiedyś sklejkę robiono sklejając arkusze klejami organicznymi a temperaturę uzyskiwano za pomocą przegrzanej pary wodnej. Kleje organiczne były wrażliwe na wilgoć. Nawet teraz używając epoksydów nie ma całkowitej odporności na rozwarstwienie. Arkusz sklejki wystawiony na zewnętrzne warunki atmosferyczne po tygodniu mniej więcej po prostu się rozłazi. Druga sprawa to jakość materiału .Jestem ciekaw jak w warunkach wojennych uzyskiwano arkusze brzozowe i bukowe bo z takiego drewna robi się sklejkę przy czym te arkusze muszą być niemal idealnie suche!!
Jest jeszcze wersja,że po zajęciu przez Niemców Francji i Holandii do ZSRR przestały docierać komponenty (żywice ) do produkcji sklejki "Delta" i radziecki przemysł chemiczny musiał na szybko opracować zamienniki, a jak wiadomo - co nagle, to po diable i maszyny zaczęły wychodzić cięższe i rozklejać się w powietrzu...
Finowie ze względu na braki katastroficzne buraki w swoim własnym sprzęcie brali wszystko mieli kilka ich 16 mieli i 153 mieli kilka sztuk sb2 i td. Po prostu latało to się nadało
Towarzyszu Bolszoi, jeśli nadal będziecie kontynuować ten bezpodstawny krytycyzm wobec sowieckich konstrukcji - wasze dostawy Sowietskoje Igristoje i kawioru mogą zostać ograniczone. Dalsze szkalowanie wyników pracy Rady komisarzy Ludowych może spowodować inne konsekwencje, z zaksztuszeniem herbatą włącznie.
Łagiego 3 nie był w stanie wyjść z korkociągu jeżeli wszedł w niego samoistnie. Problemów było dużo dużo...v jak mówią wspomnienia lotników tym samolotem nie dało się przez minutę lecieć normalnie trzeba było ciągle a to coś podkręcić a to coś zmniejszyć a to czegoś dodać albo czegoś zmniejszyc....
Och jak bym obecnie chciał sobie polatać tym Łagg 3 . Już się widzę ją , mój Łagg 3 i Messerschmitt. Coś pięknego . A na dole Rosyjskie pola uprawne , lasy brzozowe i łąki .
Realnie oznaczały te dane techniczne tyle co zasięg mniej więcej niż 40 minut lotu czyli jakieś 600 km. Prędkość 590 to osiągał w nurkowaniu a nie w locie poziomym. Etc....
W mojej ocenie jeden ze słabszych o ile nie najsłabszy z odcinków Autora, Mnóstwo ogólnikowych sformułowań, płytkiego dowcipu, mało merytoryki i istotnych informacji, zaś dużo uprzedzeń. Ani nie przedstawił poprawnie udziału projektantów w tym samolocie (gdzie jeden był figurantem i de facto nie brał udziału w jego stworzeniu, a przytyki do Jaka-3 są po prostu słabe - nie było to cudo, ale warto poczytać o raportach niemieckich pilotów z Rechlina oblatujących zdobyczne egzemplarze, czy powojenne opinie z Francji czy Jugosławii. a to tylko przykłady.
no nie był to dobry myśliwiec... szkoda, że Polikarowa tak potraktowano bo jego i-185 to był totalny wypas ale polityka wyvrała jak zwykle nad rozsądkiem
Zapomniałeś powiedzieć o od razu matujący m Plexi. Oznaczało to mniej ni więcej że jeżeli przeżyłeś 10 lotów to w 11 nie widziałeś nic oprócz do siebie, bo yam było szkło pancerne.
Porażka ŁaGG'a-3 to nie do końca wina projektu. Samolot tez zwyczajnie nie pasował do realiów i kultury technicznej ówczesnego Związku Sowieckiego. Do tego sytuacji nie poprawiało embargo wprowadzone przez Amerykanów po inwazji na Finlandię. Obejmowało on między innymi technologie, paliwa ale i obrabiarki i oraz chemikalia bez których nie dało się odpowiednio formować i impregnować tej sławnej sklejki na poszycie. Potrafiła się ona odkształcać po kontakcie w wilgocią (deszcz?) zmieniając w wypadkowy sposób aerodynamikę płatowca. Trzeba też pamiętać, że po zmianie silnika na gwiazdowy ASz-82 i dopracowaniu technologii budowy płatowca powstała wcale udany Ła-5.
Projekt nieuwzględniający realiów jego wykonania nie jest projektem dobrym... P.S. nie zaśmiecajmy języka rusycyzmami, u nas jest "rada" a nie jakiśtam "sowiet"
"Przestań wbijać filmiki z gier." - A to niby czemu? "Mało jest zdjęć i filmów na necie?" - A wiesz, że materiały archiwalne bywają objęte licencjami, za które muszę płacić? Jeżeli będziesz mi je finansować to proszę bardzo.
@@romansobiech3520 W sumie zależy tak na prawdę jak kto liczy. U ruskich wiadomo że będzie mniej, a u Anglo-sasów będzie więcej. Jeśli mnie pamięć nie myli to Alianci dostarczyli im jakieś 15 czy 18 tysięcy samolotów.
@@vipr20111 jakość maszyn pomijam, bo jednak produkowane były na szybko i przynajmniej początkowo reżimu technologicznego nikt pilnował, co nie zmienia faktu że sztuka to sztuka i trochę tego na tłukli
Trzeba jeszcze dodać że wtedy ławeczki na i dwóch panów na g wyciągnięto z łagru a i tak pracowali.... Dla mnie sytuacja niepojęta jeżeli mnie zmuszam do pracy to się powieszę i nie będę pracował a ci robili ...
No to ja mam proste pytanie: Gdzie - w którym pułku użyto określenia "Lakierowana Gwarantowana Trumna"? Ogólnie wszyscy je znamy . na polskim rynku pojawiło się po raz pierwszy w monografii ŁaGGa w L+K gdzieś w roku 1985. (Może rok - dwa lata wcześniej - nie ważne) Ale kiedy pojawiło się w Sowietach? Każdy kto choć trochę orientuje się w zwyczajach panujących w WWS RKKA wie, że w każdym pułku lotniczym krążyli tzw "osobisty" - czyli funkcjonariusze kontrwywiadu i za taką "szutkę" można było pójść w "sztraf-bat"lub do łagru, nawet jeśli byłby to tylko napis w latrynie. No więc? Kiedy zadałem to pytanie moim sowieckim kumplom (jeden Ruski, drugi Ukrainiec -ech, były czasy...) obaj zgodnie(!) stwierdzili,że przytoczył je jako pierwszy w ZSRR A.S. Jakowlew w swojej książce "Cel życia". ( W polskiej wersji nic takiego nie ma, a do oryginału nie mam dostępu) Gwoli sprawiedliwości należy dodać ,że nieliczni weterani IA WWS RKKA których wspomnienia zdołano nagrać lub spisać ŁaGGa -3- no dobrze - może nie chwalą, ale uważają za samolot wcale nie gorszy od Jakowlewów, co prawda trudny w pilotażu, ale za to wytrzymały i nie palny. I nikt z nich nie pamięta powiedzonka o lakierowanej trumnie, a pytani wprost mówią - "Nie, u nas nie, może w sąsiednim pułku...." Ktoś coś może na ten temat dorzucić?
Twoje poczucie humoru jest super . Potrafił wytrzymać sporo ale przy odpowiedniej trafieniu rozlatywały się w powietrzu .
Twoje poczucie humoru jest dla mnie, że tak powiem эталоном всего. Ironia rulezz...
W książce Bieszanowa "Latające trumny stalina" autor poświęca sporo miejsca tej konstrukcji oraz Migowi.
Z silnikiem oleju był taki biznes że gazy wylotowe z karteru że tak się wyrażę powodowały na tyle wzmocnienie ciśnienia w zbiorniczku wyrównawczym że on zaserwował całkowicie przednią szybę a jeżeli ta rurka zatkało się całkowicie wywalało uszczelkami olej i silnik zacierał się w przeciągu 5 minut przy czym oprócz tego że nie wiedziałeś dlaczego to wszystko działało prawidłowo i lecisz sobie i nagle silnik staje i jest zatarty.
Silnik klimova miał moc w zależności od egzemplarza pierwsze wytrzymałe do remontu głównego około 20 h.
Ten samolot rozbierał się ze sławnej sklejki Delta podczas każdego nurkowania a gwałtowne wyjście z takowego było gwarantowaną drogą do ziemi.
A w gierkach jest super myśliwcem bo na papierze miał takie czy srakie statystyki xD
Dziękuję prowadzącemu kanał i wszystkim wspierającym oraz widzosłuchaczom. Pozdrawiam.
Piękna maszyna:)
Fajnie ale szkoda, że nie przytoczyłeś kilku historyjek z książki Sołonina na temat tej maszyny, np.spotkania w windzie kiedy wyjaśniło się, jacy konstruktorzy będą uwiecznieni w nazwie, albo polerowania powierzchni celem zmniejszenia oporów..
Krytykując Lagg-3, nie możemy zapominać, że to z niego, wymieniając silnik, uzyskano całkiem niezły Ła-5
Wymieniono więcej. Tak naprawdę zakłady cały czas dopracowywaly samolot a przede wszystkim dyscyplinę produkcji.
Mikoyan i guriewicz dostali samolot z biura Polikarpowa calutki i latający. Szkoda że po pierwszym obrocie pilot nie powiedział o tym że nie da się latać zamkniętą kabiną dlatego że temperatura w środku przekracza 60 stopni C. Osiągi które były na testach były teoretyczne bo samo otwarcie kabiny powodowało spadek prędkości maksymalnej około 40 kmh. Mam jechać dalej dlaczego był tylko decyzją polityczną a nie mechaniczną czy już wystarczy?
Ja jeszcze poczytalbym Twoich informacji o tym samolocie
Jeżeli masz na myśli późniejszego MiG-1/3 - nie pamiętam I- ile to było, to nieco się mylisz: Mikojanowie podpie.... znaczy pożyczyli od Polikarpowa projekt wstępny myśliwca któremu daleko było do oblotu. Młodszy Mikojan - Awnuszan wykończył go jak umiał, a że dopiero uczył się fachu to i efekt był - ogólnie rzecz biorąc taki sobie. Z temperaturą w kabinie też trochę to nie tak było, ale nie będę tu wszystkiego prostował. Doczytaj , a potem pisz.
ŁAGG-3 nie był wcale taki nieudany. Miał natomiast w stosunku do znacznego ciężaru za słaby silnik. Później samolot ten wyposażono w mocniejszy silnik gwiazdowy i tak powstał Ła-5 , jeden z najlepszych radzieckich samolotów (konstrukcyjnie właściwie się od ŁAGG-3 nie różnił, wyjąwszy ramę silnika). Samolot ŁAGG-3 sprawdzał się w głównych zadaniach do których A Cz uzywała lotnictwa czyli niszczenia celów naziemnych, czemu sprzyjało silne uzbrojenie, natomiast do walki z myśliwcami był mało przydatny.
Chłopie i U2 też się rzekomo sprawdzał mimo że był latającym gównem które nie było w stanie mieć na sobie nic oprócz 300 kg uzbrojenia a Niemcy mówili że łatwiej się go zestrzeliło niż polskie RWD XIII. NIE MASZ POJĘCIA JAKIM GÓWNEM BYŁ ŁAGIEGO 3 TO SIĘ NIE WYPOWIADAJ ŻE BYŁ NIEZŁY. Po prostu ówcześnie niektórzy woleliby latać na p11c niż na ławie 3, ale nic innego nie było do latania. Opowiedź była jedna: albo lecisz albo Ci kulkę.... Dam ...
20 godzin to mniej więcej tyle samo ile w drugiej połowie 44 roku wytrzymały silniki BF 109 K. Wiadomo jak było z dodatkami do żelaza wtedy w III Rzeszy i kto te silniki składał .
Konkurs był efektem wewnętrznych przepychanek między partyjnymi bonzami. Każdy ciągnął w swoją stronę (podobnie zresztą było nawet po wojnie w produkcji czołgów).
Jakowlew był nie tyle projektantem, co młodym bezczelnym aparatczykiem z szerokimi plecami. MiG miał innego protektora, w ŁaGG pan od środkowej literki G też był doklejony, żeby zapewnić wsparcie polityczne. Gdy był łaskaw utopić się w jeziorze, literkę usunięto, bo jego wkład intelektualny w projekt był żaden. Stąd powstały na bazie ŁaGG Ła ma krótszy skrót 😉.
Polikarowa załatwili w prostacki, ale skuteczny sposób. W dziwacznych okolicznościach, wbrew zakazowi Polikarpowa i pod jego nieobecność przeprowadzono oblot prototypu, który był przystosowany wyłącznie do prób naziemnych. Podczas oblotu zginął hołubiony przez Stalina pikot Walery Czkałow.
Polikarpow przeżył, ale poszedł w odstawkę.
Sam ŁaGG uzyskał wysokie noty w konkursie, bo ważnym kryterium była prędkość, a tu zabłysnął.
Tyle tylko, że prototyp był pokryty lakierem fortepianowym, polerowanym na wysoki połysk. Samoloty seryjne nie, więc od razu drastycznie spadły ich osiągi.
Tak mi się ten samolot nie podoba wizualnie. Jeszcze gorzej szło mi na tej maszynie podczas gry na symulatorze. Wręcz antypatią darzę ŁaGG-a.
Bardzo ciekawie opowiedziałeś o tym samolocie. :-D :-D
Bądź Pozdrowiony Balszoi!
W War Thunder super maszyna na simie xd
Napewno się lepiej latało niż Yakiem
@@olgagaming5544 Czyli kwestia gustu lub trybu. Ja dużo pykam w WarThundera. Moje prewencje to MiG-3 na tych tierach, potem Jak-1 i na szarym końcu ŁaGG.
Niechlujnie wykonanie. Po dopracowaniu procesu produkcji i zamontowaniu mocniejszego silnika, otrzymano najlepszą rodzinę radzieckich mysliwców.
ciekawe............DOBRA ROBOTA
Pierwszy. Pozdrawiam serdecznie i zabieram się za oglądanie.
W zależności od źródeł jedni twierdzą że to przez zbiorniki paliwa a inni twierdzą że jest to kwestia niechlujstwo przy produkcji kompozytu Delta.
Produkcja sklejki wcale nie jest łatwa. Trochę się na tym znam. Obecnie do spajania arkuszy łuszczki (łuszczka cieniutkie mające od powiedzmy od milimetra arkusze drewna zdejmowane z pnia gigantyczną temperówką ;-) ) używa się klejów epoksydowych które sklejają arkusze arkusze pod określonym ciśnieniem i w określonej ściśle temperaturze .Kiedyś sklejkę robiono sklejając arkusze klejami organicznymi a temperaturę uzyskiwano za pomocą przegrzanej pary wodnej. Kleje organiczne były wrażliwe na wilgoć. Nawet teraz używając epoksydów nie ma całkowitej odporności na rozwarstwienie. Arkusz sklejki wystawiony na zewnętrzne warunki atmosferyczne po tygodniu mniej więcej po prostu się rozłazi. Druga sprawa to jakość materiału .Jestem ciekaw jak w warunkach wojennych uzyskiwano arkusze brzozowe i bukowe bo z takiego drewna robi się sklejkę przy czym te arkusze muszą być niemal idealnie suche!!
Jest jeszcze wersja,że po zajęciu przez Niemców Francji i Holandii do ZSRR przestały docierać komponenty (żywice ) do produkcji sklejki "Delta" i radziecki przemysł chemiczny musiał na szybko opracować zamienniki, a jak wiadomo - co nagle, to po diable i maszyny zaczęły wychodzić cięższe i rozklejać się w powietrzu...
Finowie ze względu na braki katastroficzne buraki w swoim własnym sprzęcie brali wszystko mieli kilka ich 16 mieli i 153 mieli kilka sztuk sb2 i td. Po prostu latało to się nadało
Towarzyszu Bolszoi, jeśli nadal będziecie kontynuować ten bezpodstawny krytycyzm wobec sowieckich konstrukcji - wasze dostawy Sowietskoje Igristoje i kawioru mogą zostać ograniczone. Dalsze szkalowanie wyników pracy Rady komisarzy Ludowych może spowodować inne konsekwencje, z zaksztuszeniem herbatą włącznie.
LaGG3 = lakierowanyj garantirowanyj grob czy jakoś tak :) lakierowana gwarantowana trumna
Czy ujęcia z IŁ-2 Sturmovik są twojego autorstwa?
Łagiego 3 nie był w stanie wyjść z korkociągu jeżeli wszedł w niego samoistnie. Problemów było dużo dużo...v jak mówią wspomnienia lotników tym samolotem nie dało się przez minutę lecieć normalnie trzeba było ciągle a to coś podkręcić a to coś zmniejszyć a to czegoś dodać albo czegoś zmniejszyc....
Pozdrawiam.... :)
👍👍👍👍👍Cześć
U nas wsio mnoga.jaki i maszynu i cziłowieka- tak głosił wąsaty o nazwisku wsadu do huty.Szkoda że tam nie trafił zamiast....
Maszyna ... potrafiła wytrzymać sporo .. a jak z pilotem ??
Pilot część wymienna
@@gallanonim1379
W normalnym lotnictwie wojskowym to samolot jest elementem rozchodowym.
Wyszkolenie pilota trwa lata i kosztuje krocie.
A co z I-250? Podobno wyprzedzał inne konstrukcje o kilka lat pod każdym względem?
Och jak bym obecnie chciał sobie polatać tym Łagg 3 . Już się widzę ją , mój Łagg 3 i Messerschmitt. Coś pięknego . A na dole Rosyjskie pola uprawne , lasy brzozowe i łąki .
Zaczęło się w pewnych kręgach jestem uważany za eksperta od Łagów których serdecznie
Aha
Realnie oznaczały te dane techniczne tyle co zasięg mniej więcej niż 40 minut lotu czyli jakieś 600 km. Prędkość 590 to osiągał w nurkowaniu a nie w locie poziomym. Etc....
"Gniotsa-nielamiotsa" 😂
W mojej ocenie jeden ze słabszych o ile nie najsłabszy z odcinków Autora, Mnóstwo ogólnikowych sformułowań, płytkiego dowcipu, mało merytoryki i istotnych informacji, zaś dużo uprzedzeń. Ani nie przedstawił poprawnie udziału projektantów w tym samolocie (gdzie jeden był figurantem i de facto nie brał udziału w jego stworzeniu, a przytyki do Jaka-3 są po prostu słabe - nie było to cudo, ale warto poczytać o raportach niemieckich pilotów z Rechlina oblatujących zdobyczne egzemplarze, czy powojenne opinie z Francji czy Jugosławii. a to tylko przykłady.
No te odcinki takie sobie, bardzo krótkie i jakieś ogolne
👍👍👍👍👍👍
no nie był to dobry myśliwiec... szkoda, że Polikarowa tak potraktowano bo jego i-185 to był totalny wypas ale polityka wyvrała jak zwykle nad rozsądkiem
Zapomniałeś powiedzieć o od razu matujący m Plexi. Oznaczało to mniej ni więcej że jeżeli przeżyłeś 10 lotów to w 11 nie widziałeś nic oprócz do siebie, bo yam było szkło pancerne.
Porażka ŁaGG'a-3 to nie do końca wina projektu. Samolot tez zwyczajnie nie pasował do realiów i kultury technicznej ówczesnego Związku Sowieckiego. Do tego sytuacji nie poprawiało embargo wprowadzone przez Amerykanów po inwazji na Finlandię. Obejmowało on między innymi technologie, paliwa ale i obrabiarki i oraz chemikalia bez których nie dało się odpowiednio formować i impregnować tej sławnej sklejki na poszycie. Potrafiła się ona odkształcać po kontakcie w wilgocią (deszcz?) zmieniając w wypadkowy sposób aerodynamikę płatowca. Trzeba też pamiętać, że po zmianie silnika na gwiazdowy ASz-82 i dopracowaniu technologii budowy płatowca powstała wcale udany Ła-5.
Projekt nieuwzględniający realiów jego wykonania nie jest projektem dobrym... P.S. nie zaśmiecajmy języka rusycyzmami, u nas jest "rada" a nie jakiśtam "sowiet"
Samolot z wyglądu smukły i ładny jak Dewoitine 520 ale wykonany z ciężkiej sklejki i wyposażony w zbyt słaby silnik ...
Na miłość. Przestań wbijać filmiki z gier. Mało jest zdjęć i filmów na necie?
"Przestań wbijać filmiki z gier." - A to niby czemu?
"Mało jest zdjęć i filmów na necie?" - A wiesz, że materiały archiwalne bywają objęte licencjami, za które muszę płacić? Jeżeli będziesz mi je finansować to proszę bardzo.
I chyba ponad 1/5 wszystkich sił powietrznych to były Zachodnie maszyny.
Nie więcej niż 10 - 13 % przez okres całej wojny
@@romansobiech3520 W sumie zależy tak na prawdę jak kto liczy. U ruskich wiadomo że będzie mniej, a u Anglo-sasów będzie więcej. Jeśli mnie pamięć nie myli to Alianci dostarczyli im jakieś 15 czy 18 tysięcy samolotów.
@@vipr20111 mniej więcej 18000 sztuk ,( choć część nie dotarła na pole bitwy ) na 150 000 maszyn wyprodukowanych w ZSRR
@@romansobiech3520 Z tym wyprodukowaniem to też bym nie szalał. No chyba że mówimy o samych liczbach.
@@vipr20111 jakość maszyn pomijam, bo jednak produkowane były na szybko i przynajmniej początkowo reżimu technologicznego nikt pilnował, co nie zmienia faktu że sztuka to sztuka i trochę tego na tłukli
Hmmm, był kiepsko wykonywany, ale kurde naprawdę ładny!
Trzeba jeszcze dodać że wtedy ławeczki na i dwóch panów na g wyciągnięto z łagru a i tak pracowali.... Dla mnie sytuacja niepojęta jeżeli mnie zmuszam do pracy to się powieszę i nie będę pracował a ci robili ...
No to ja mam proste pytanie: Gdzie - w którym pułku użyto określenia "Lakierowana Gwarantowana Trumna"? Ogólnie wszyscy je znamy . na polskim rynku pojawiło się po raz pierwszy w monografii ŁaGGa w L+K gdzieś w roku 1985. (Może rok - dwa lata wcześniej - nie ważne) Ale kiedy pojawiło się w Sowietach? Każdy kto choć trochę orientuje się w zwyczajach panujących w WWS RKKA wie, że w każdym pułku lotniczym krążyli tzw "osobisty" - czyli funkcjonariusze kontrwywiadu i za taką "szutkę" można było pójść w "sztraf-bat"lub do łagru, nawet jeśli byłby to tylko napis w latrynie. No więc?
Kiedy zadałem to pytanie moim sowieckim kumplom (jeden Ruski, drugi Ukrainiec -ech, były czasy...) obaj zgodnie(!) stwierdzili,że przytoczył je jako pierwszy w ZSRR A.S. Jakowlew w swojej książce "Cel życia". ( W polskiej wersji nic takiego nie ma, a do oryginału nie mam dostępu) Gwoli sprawiedliwości należy dodać ,że nieliczni weterani IA WWS RKKA których wspomnienia zdołano nagrać lub spisać ŁaGGa -3- no dobrze - może nie chwalą, ale uważają za samolot wcale nie gorszy od Jakowlewów, co prawda trudny w pilotażu, ale za to wytrzymały i nie palny. I nikt z nich nie pamięta powiedzonka o lakierowanej trumnie, a pytani wprost mówią - "Nie, u nas nie, może w sąsiednim pułku...." Ktoś coś może na ten temat dorzucić?
Dziendoberek!
teraz Rayaki 444 bo to chyba ewenement frontu wschodniego gdzie alianccy piloci walczą wspólnie z Rosjanami przeciwko Niemcom 😉
Witam i pozdrawiam.