100%, ciekawy materiał! U mnie nr 1 - psy (prawie na każdym wyjeździe mamy pogoń i ugryzienia raz na sezon, bez gazu już nie jeżdżę), nr 2 - piesi wychodzący na ścieżkę (po kilku kolizjach z pieszymi unikamy wszystkich zatłoczonych atrakcji turystycznych), nr 3 - pogoda (moje ulubione hasło: na Marsie potrafią przewidzieć lepiej pogodę niż w Polsce, nawet aktualne warunki się nie zgadzają, a dobrze wiesz, że jeśli nagrywasz dronem to jest to kluczowa informacja), nr 4 - awarie (teraz już wywołują bardziej śmiech, ale kiedy faktycznie były nerwy, kiedy np. w nowym MTB wykrzywiłem hak, a musiałem zjechać z gór jeszcze). Jakoś tak chyba z 2 lata temu bardziej przeklinałem na wszystko, a teraz tak jak mówisz zapobiegliwość, trochę pokory i cierpliwości i do przodu! Pozdro
Co do awarii - nowy rower Giant, z ich dziwnym wynalazkiem - opono-dętkami (niby w środku jest mleko, ale od strony obręczy jest kawałek dętki zintegrowany z oponą). Wyjazd kilkadziesiąt kilometrów od domu, w torbie spakowana zapasowa dętka w razie "W". W pewnym momencie, na leśnej drodze kawałek leżącej na ziemi gałęzi dostaje się w szprychy. Pech chce, że to powoduje obcięcie wentyla (typu Presta) przy samej obręczy. Całe powietrze z miejsca ucieka razem z mlekiem. Żeby założyć dętkę, którą wiozę w zapasie, trzeba wyciąć z opono-dętki Giant-a cały fragment gumy pełniący w tym przypadku funkcję dętki (operacja nieodwracalna). Posiadam przy sobie nóż więc "naprawa" idzie sprawnie, mimo, że komary dają się we znaki. Po założeniu nowej dętki zabieram się za jej napompowanie. Tutaj pojawia się kolejny problem, ponieważ okazuje się, że pompka, którą wożę ze sobą ładnych parę lat, zaczęła przepuszczać i nie daje się nią napompować koła. Wkurzony, spocony i pogryziony przez komary stwierdzam, że nic więcej tu nie wymyślę i trzeba będzie iść z buta do najbliższego miasta. Prowadząc rower przeszedłem 5km zanim doszedłem do miasta. Po drodze mijałem stację benzynową, ale nie mogłem napompować opony bo nie miałem przejściówki do wentyli typu Presta. Na koniec tej przygody miałem farta, bo udało mi się zdążyć na ostatni w tym dniu pociąg do mojego miasta.
No, Panie - przygoda konkretna Ci się przytrafiła. Szacun za cierpliwość 👍 Miałem i ja przygodę z pompką i wentylem. Jest co dziś wspominać 😄👋 ruclips.net/video/FT-Di59_XWc/видео.html
Zgadzam się całkowicie co do innych użytkowników dróg. Dla mnie wyzwaniem jest pierwsze i ostatnie 3 km od domu (niezależnie w którą stronę jadę). Przejazd do spokojniejszego terenu ruchliwymi drogami z wyprzedzającymi się samochodami już dwa razy skutkował zjazdem na słabe pobocze. No i psy. Spotkanie na wiosce z owczarkiem kaukaskim na długo zapamiętam. Pozdrowienia😀
Jak pies sobie chce pobiec za mną, zatrzymuje się i jak widzę właściciela to informuję go, że "za psa na wolności jest mandat 5 tys." i ten argument przemawia "jak ręką odjął" :)
Kto jak kto ale Ty Rafale, biorąc pod uwagę liczbę przejechanych przez Ciebie kilometrów, mógłbyś na pewno wydać książkę zawierającą szczegółowy opis nieprzyjemnych niespodzianek i sytuacji, jakie mogą mieć miejsce w czasie wędrówek rowerowych. Cóż, dla miłośników dwóch kółek i obcowania z przyrodą, których jesteś niewątpliwie przykładem, wszystko to o czym powiedziałeś w tym filmie, nie zniechęca ich do realizowania ambitnych wypraw. Wręcz przeciwnie są to wyzwania, z którymi trzeba się mierzyć a ich pokonanie daje zapewne dużo satysfakcji. Serdecznie pozdrawiam👋 i wspieram kciukiem w górę.👍
Z przygotowań to największego zonka mam jak nie naładuję power banka 😂. Nie dorobiłem się jeszcze nawigacji i przy dłuższych wyjazdach telefon nie ogarnie na 1 ładowaniu. Jeśli chodzi o pogodę, to wszystko jestem przeboleć, ale nie ukrywam, że jazda pod ostry wiatr jest momentami bardzo demotywująca. Mnie kiedyś kierowca jadący z przyczepą kempingową prawie zabrał ze sobą, bo przecież musi wyprzedzać jak z naprzeciwka jadą inne pojazdy 🤬. Od tamtego czasu trzymam większy dystans od skraju jezdni, żeby się kierowca zastanowił może trochę, zanim zacznie wyprzedzać.
Nic się nie martw. Ja mam nawigację, ale ona niemal nigdy nie wytrzymuje całego dnia jazdy, więc powerbank też obowiązkowo w plecaku u mnie😁 Tak, wiatr potrafi zniechęcić, ale grunt to się nie poddawać. 😀 Pozdrawiam 👋
1. Ryzyko gleby czy wypadku 2. Awarie krytyczne, uciazliwe i przebicia detek 3. Pogoda deszczowa i silny wiatr, czyli jazda pod wiatr czasem w deszczu. 4. Bloto, lod, koleiny i dziury w asfalcie. 5. Psy, ale tez owady jak komary, muchy, meszki czy osa pod kaskiem 6. Brak sil daleko od domu czy celu z noclegiem, brak wody, rzadziej przekasek na slodko, koniecznosc proszenia o wode niczym zebrak czy raczej rowerowy idiota. 7. Wyprzedzanie przez samochody na trzeciego lub zbyt blisko. 8. Zblizajacy sie zmrok daleko od domu czy celu. 9. Zaskakujace ostre zakrety ma szybkim zjezdzie badz skrzyzowania czy wyjezdzajacy nagle inny uzytkownik drogi nam przed nos przy duzej naszej predkosci. 10. Jeszcze cos uzupelnie...
@@Cykloop Tylko ze chcemy dozyc naturalnej smierci po setce i nie chodzi o setke z c2h5oh. Nawiasem gratuluje fajnego kanalu, to dosc nowe dla mnie odkrycie.
Dętki wymieniasz szybciej niż team formuły jeden 😉. Najbardziej irytuje mnie gdy zabiorę za dużo rzeczy a zawsze zabieram za dużo😂. Ale Jest na to sposób: należy zabrać mniej sakw i mniej torebek, wtedy nie ma miejsca żeby pakować te zbędne rzeczy🙂👍👍
No proszę Maciek, o tym nie pomyślałem. 😀 od jutra stosuję Twoją metodę. Ale obawiam się tylko, że mogą ucierpieć na tym moje kieszenie w wierzchniej odzieży 😉😀 Pozdrowienia 👋
Zgadzam się z Tobą. Karta, bateria, kask, bidon itp. wszystko to było przerabiane😅 Wyprzedzanie przez samochód, od razu widać kto nas szanuje 😉 Awarie, Kiedy nie jeździłem na mleku to około 6 kapci w roku, odpukać tylko to😊 pozdrawiam 😉
Musze kiedyś zrobić film o tym co biorę ze sobą oprócz drona do swojego plecaka, cały serwis. Największa awaria to na kamieniu lub na krawężniku przebicie dętki o obręcz. Dramat. Mam teraz opony, które są podobno odporne na to, ale wiadomo. Polecam pompkę na naboje na CO. Przydatna rzecz. Pozdrawiam serdecznie i bardzo fajny film ci wyszedł, obejrzałem z ogromnym zainteresowanie. Oczywiście łapka w górę 🙂
Kask, buty spd, pulsometr, bidon, jedzenie, awarie to standard który mi się czasami zdaża ale najbardziej byłem zły na siebie jak udało mi się spełnić marzenie i pierwszy raz ( jaki na razie jedyny) wybrałem się rowerem na górski szlak. Miałem jeden dzień z pobytu aby to zrealizować i nic nie było mnie wstanie powstrzymać nawet deszcz i zła pogoda. Wszystko gotowe, szelki od gopro na klacie zapięte, sprawdzenie bateri w kamerce i tu szok‼️ wszystkie mocowania od niej zostały w płaskopolsce w domu 😂😂😂. Mimo tego mój pierwszy kontakt rowerowy z górami był magiczny i po chwili złość już ustąpiła a w jej miejsce wskoczyła radość z każdego kilometra szlaku. Pozdrawiam
Mam to samo Rafał. Dodałbym jeszcze do zakładki: Inni uczestnicy drogi... *konie niszczące leśne drogi (robi się rodzaj tarki z dołkami wybitymi przez kopyta), *spacerujących pieszych po Drogach dla rowerów (a obok jest chodnik!) *i beztroskich właścicieli piesełków, tak samo w mieście jak i czasem w głębokim lesie... Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo cierpliwości😂😂😂😂
a ja może z innej beczki - co jest irytujące u rowerzystów - ICH SŁABA WIDOCZNOŚĆ. Większość rowerzystów lubuje się w kolorze czarnym tj. kask-czarny, ubiór-czarny, rower - czarny i przez to ich widoczność, szczególnie na tle czarnego asfaltu czy w miejscach mocno zacienionych bądz przy zmierzchu jest bardzo a to bardzo zła. Nie wiem skąd ta moda na czarny kolor, ale mi wydaje się że czarny kolor jest odpowiedni jedynie na .......pogrzebach.
Dobry temat, takze zbyt duzo jest czarnych rowerow, czy nie ma opcji na kolory widoczne i to w swietle reflektorow podwojnie? Odblaski wyszly z mody w rowerze, a przeciez przepisy ich wymagaja
Nie cierpię jeździć gdy pada deszcz. To jest dla mnie chyba najgorsze doświadczenie. Uwielbiam za to upały. Ra zapomniałem rękawiczek. i okularów. Bez rękawiczek ani rusz. Co do pogody zawsze sprawdzam radar pogodowy. Jesli wiem że zaczyna padać po południu lub za chwile nie ma szans na rower nie idę. Co do sprzętu wszystko mam w jednym miejscu i zawsze zabieram pudełko i tam mam wszystko. Co do ruchliwych ścieżek to wole się nie odzywać. To jest dramat :-) Co do awarii jak się stanie trudno na o akurat się nie denerwuje. Na koniec najbardziej dla mnie frystrującą żeby nie powiedzieć wkurw...o tarka na siutrze i siuter gdy jadę szosą. O panie bez kija nie podchodź.
Hej. W moim przypadku rower jeszcze nie zawiódł. Boje sie że urwę łańcuch, albo przerzutkę i będę wracał z buta. W trasie najbardziej irytują mnie psy, które z uporem maniaka chcą ugryźć w nogę... pozdrawiam i jak naj mniej takich "przygód"
Mi dwa razy z największej zębatki w szprychy wpadł łańcuch. Powiedziałem sobie, że nigdy więcej. Ustawiłem tak przerzutkę, żeby nie mogła wskoczyć na najlżejszy bieg. W poprzednim kole miałem plastik, który chronił przed taką sytuacją. Zmieniłem koło i jest bez plastiku i dodatkowy dystans od nakładki dla kasety 10s. Czyli mogę dać tam kasetę 11s bez podkładki. No i niestety, mimo precyzyjnej regulacji, łańcuch lubi tam wpaść. Dlatego wyłączyłem ostatni bieg dzięki czemu jest ochrona. Z 11t to samo zrobiłem. Z małej zębatki też mi łańcuch nie spada już.
Jechałeś dzisiaj przez Biskupice w kierunku głównej drogi? Jeżeli tak to serdecznie pozdrawiamy z żoną.. śmialiśmy do początku Velo plus prom i nawrotka🙂
@@Cykloop Do bidona ja już nie wrócę no może w szosie czasami. Ale na gravel tylko i wyłącznie kamizelka biegowa i camelback 1 l lub 1,5 w zależności od pogody. Mam dość dopaćkanych ustników błotem ;-)
Cześć, mnie najbardziej irytują inni użytkownicy dróg a w szczególności kierowcy aut, oczywiście nie wszyscy. Ponad to psy wybiegające nagle z posesji oraz sytuację w których się coś zepsuje 😫 póki co nie było tego dużo ale od czasu do czasu coś się zrypie. Często też denerwuje się przed większym wyjazdem, czy wszystko się uda czy dobrze opracowałem trasę, czy zdążę na pociąg itp 😁 Mam jeszcze takie pytanko, co to za model spodenek co miałeś na filmie,bo właśnie szukam czegoś dla siebie . Pozdrawiam
Czyli widzę Tomek, że podobnie jak ja mieścisz się w standardzie rowerowych frustracji 😉 Najważniejsze to nie zniechęcać się po takich incydentach😀 A co do Twojego pytania - to jakiś model z Decathlonu - nie bardzo pamiętam który, ale nie polecam- już się przecierają. Na szczęście nie były drogie. 🤪 Pozdrowienia 👋
Co do przygotowan.. to zirytowal mnie ostatnio serwisant.. Bo mimo, ze go prosilem, aby uwazal na kabel od licznika i specjalnie czujnik zdjalem i tylko tasma izolacyjna przykleilem zeby sobie mogl zdjac, to i tak mi urwal kabel... Po czym dal komus naprawic tak, ze gole kable wystawaly z uchwytu na licznik i zadowolony oddal mi mowiac, ze jest lepiej zrobione niz bylo... :O To byl nowiutki licznik.... Malo tego, ostatecznie jeszcze stwierdzil, ze to moja wina, ze to sie stalo... Rece mi opadly... Poza tym, tlumaczy sie komus, ze sie czlowiek przygotowuje do dlugiej trasy, pyta sie o rekomendacje jesli chodzi o czesci, o jakosc, a serwisant niewiele jest w stanie doradzic i montuje np. nowe widelki z luzem w sterach.. Nie rozumiem tego... Co do pogody to nie narzekam od dawna. Jest jaka jest i zadna aplikacja nie jest w stanie w 100% przewidziec co bedzie, a wiec nie ma co z tym walczyc. Ale jednak wiatr to chyba najgorsze, gdy chce czlowiek jechac jakims swoim minimalnym chociaz tempem ale sie nie da... ;P Inni uzytkownicy.. No niestety nie mamy wplywu.. Zawsze sie znajdzie ktos, kto zwyczajnie bez sensu jedzie, reaguje emocjonalnie i przemocowo, brakuje mu empatii, stwarza niebezpieczne sytuacje nie wiadomo po co i bez wyobrazni... Eeech, przemilcze.. Czlowiek i jego natura, psychika, podswiadomosc, programy, nieuzdrowione zale, traumy, potrzeba dramy, konfliktu, masa rzeczy, nad ktorymi wciaz wiele osob nie ma zadnej kontroli.. Awarie.. Niewiele mi sie przypomina ale ja nie mam jeszcze duzego doswiadczenia, dopiero bede w tym roku jechal w moja pierwsza dluga podroz po Skandynawii. A co do przebitej detki.. Nie rozumiem po co ja od razu wymieniac. Przeciez wystarczy bez zdejmowania kola wyciagnac sama detke i przykleic latke. A od czasu kiedy mam opony z 5mm wkladka antyprzebiciowa, nie pamietam kiedy ostatnio kleilem detke... Zakonczenie wyprawy... Wracajac z mojej wyprawy po plazach polnocnej Polski (Chalupy, Debki) do Gdynii, bylem juz tak zmeczony i wkurzony na google map, ze cieszylem sie, ze dojechalem w ogole, nic sie nie stalo i ze bede mogl wziac prysznic i odpoczac. :) Dzieki za ten material, pozdrawiam.
Widzę, że wiatr wszystkich irytuje - to zrozumiałe. Mnie także, chociaż w pierwszej piątce u mnie się nie załapał 😀 Dzięki za komentarz. Pozdrowienia 👋
Oczywiscie, że trzeba wozić jakieś drobiazgi zapasowe chociażby zapasową dętkę, ale co się stanie gdy tylko raz wyciągniemy ten zapas a zastąpimy kurtką przeciwdeszczową 😅. Pozdrawiam.
100%, ciekawy materiał! U mnie nr 1 - psy (prawie na każdym wyjeździe mamy pogoń i ugryzienia raz na sezon, bez gazu już nie jeżdżę), nr 2 - piesi wychodzący na ścieżkę (po kilku kolizjach z pieszymi unikamy wszystkich zatłoczonych atrakcji turystycznych), nr 3 - pogoda (moje ulubione hasło: na Marsie potrafią przewidzieć lepiej pogodę niż w Polsce, nawet aktualne warunki się nie zgadzają, a dobrze wiesz, że jeśli nagrywasz dronem to jest to kluczowa informacja), nr 4 - awarie (teraz już wywołują bardziej śmiech, ale kiedy faktycznie były nerwy, kiedy np. w nowym MTB wykrzywiłem hak, a musiałem zjechać z gór jeszcze). Jakoś tak chyba z 2 lata temu bardziej przeklinałem na wszystko, a teraz tak jak mówisz zapobiegliwość, trochę pokory i cierpliwości i do przodu! Pozdro
No to miałeś tych przygód trochę Grzesiek. 😳 Straszny niefart z tymi psami. Mnie tylko obszczekują na szczęście. Odpukać 😄 Pozdrowienia 👋
🤩@@Cykloop
Co do awarii - nowy rower Giant, z ich dziwnym wynalazkiem - opono-dętkami (niby w środku jest mleko, ale od strony obręczy jest kawałek dętki zintegrowany z oponą). Wyjazd kilkadziesiąt kilometrów od domu, w torbie spakowana zapasowa dętka w razie "W". W pewnym momencie, na leśnej drodze kawałek leżącej na ziemi gałęzi dostaje się w szprychy. Pech chce, że to powoduje obcięcie wentyla (typu Presta) przy samej obręczy. Całe powietrze z miejsca ucieka razem z mlekiem. Żeby założyć dętkę, którą wiozę w zapasie, trzeba wyciąć z opono-dętki Giant-a cały fragment gumy pełniący w tym przypadku funkcję dętki (operacja nieodwracalna). Posiadam przy sobie nóż więc "naprawa" idzie sprawnie, mimo, że komary dają się we znaki. Po założeniu nowej dętki zabieram się za jej napompowanie. Tutaj pojawia się kolejny problem, ponieważ okazuje się, że pompka, którą wożę ze sobą ładnych parę lat, zaczęła przepuszczać i nie daje się nią napompować koła. Wkurzony, spocony i pogryziony przez komary stwierdzam, że nic więcej tu nie wymyślę i trzeba będzie iść z buta do najbliższego miasta. Prowadząc rower przeszedłem 5km zanim doszedłem do miasta. Po drodze mijałem stację benzynową, ale nie mogłem napompować opony bo nie miałem przejściówki do wentyli typu Presta. Na koniec tej przygody miałem farta, bo udało mi się zdążyć na ostatni w tym dniu pociąg do mojego miasta.
No, Panie - przygoda konkretna Ci się przytrafiła. Szacun za cierpliwość 👍 Miałem i ja przygodę z pompką i wentylem. Jest co dziś wspominać 😄👋
ruclips.net/video/FT-Di59_XWc/видео.html
Nóż,.....
to Ty na dzika jechałeś:))
System Presta to najwiekszy niewypal w historii rowera. Zaczne kupowac kola z zaworem samochodowym. Przejsciowki gubia gumowa uszczelke...
Zgadzam się całkowicie co do innych użytkowników dróg. Dla mnie wyzwaniem jest pierwsze i ostatnie 3 km od domu (niezależnie w którą stronę jadę). Przejazd do spokojniejszego terenu ruchliwymi drogami z wyprzedzającymi się samochodami już dwa razy skutkował zjazdem na słabe pobocze. No i psy. Spotkanie na wiosce z owczarkiem kaukaskim na długo zapamiętam.
Pozdrowienia😀
Ale najważniejsze to nie zrażać się mimo tych sytuacji, chociaż wiadomo - czasem ciężko 😀👋
Jak pies sobie chce pobiec za mną, zatrzymuje się i jak widzę właściciela to informuję go, że "za psa na wolności jest mandat 5 tys." i ten argument przemawia "jak ręką odjął" :)
A nie boisz się, że w międzyczasie psina może dorwać się do Twojej łydki?🤪
@@Cykloop Niby tak. Jeszcze się nie przytrafiło i oby nigdy nie miało miejsca :P
Psa tez rusza teoretyczna wizja mandatu?
Wiatr Panie, wiatr to jest zło. Zawsze staram się mieć wiatr w plecy na powrocie.
Oj masz rację niestety 😞 Przy wietrze w twarz ciężko zachować spokój 😉👋
@@Cykloop Zwlaszcza przez kilka dni duzej trasy ;)
Kto jak kto ale Ty Rafale, biorąc pod uwagę liczbę przejechanych przez Ciebie kilometrów, mógłbyś na pewno wydać książkę zawierającą szczegółowy opis nieprzyjemnych niespodzianek i sytuacji, jakie mogą mieć miejsce w czasie wędrówek rowerowych.
Cóż, dla miłośników dwóch kółek i obcowania z przyrodą, których jesteś niewątpliwie przykładem, wszystko to o czym powiedziałeś w tym filmie, nie zniechęca ich do realizowania ambitnych wypraw. Wręcz przeciwnie są to wyzwania, z którymi trzeba się mierzyć a ich pokonanie daje zapewne dużo satysfakcji. Serdecznie pozdrawiam👋 i wspieram kciukiem w górę.👍
I właśnie o taką konkluzję chodzi Władysławie! Grunt to się nie zniechęcać, ale... uważać zawsze warto. Pozdrawiam serdecznie!
Z przygotowań to największego zonka mam jak nie naładuję power banka 😂. Nie dorobiłem się jeszcze nawigacji i przy dłuższych wyjazdach telefon nie ogarnie na 1 ładowaniu. Jeśli chodzi o pogodę, to wszystko jestem przeboleć, ale nie ukrywam, że jazda pod ostry wiatr jest momentami bardzo demotywująca. Mnie kiedyś kierowca jadący z przyczepą kempingową prawie zabrał ze sobą, bo przecież musi wyprzedzać jak z naprzeciwka jadą inne pojazdy 🤬. Od tamtego czasu trzymam większy dystans od skraju jezdni, żeby się kierowca zastanowił może trochę, zanim zacznie wyprzedzać.
Nic się nie martw. Ja mam nawigację, ale ona niemal nigdy nie wytrzymuje całego dnia jazdy, więc powerbank też obowiązkowo w plecaku u mnie😁 Tak, wiatr potrafi zniechęcić, ale grunt to się nie poddawać. 😀 Pozdrawiam 👋
Brak nawigacji w obcym terenie przy braku papierowej mapy jest stresem zwlaszcza pod wieczor.
1. Ryzyko gleby czy wypadku
2. Awarie krytyczne, uciazliwe i przebicia detek
3. Pogoda deszczowa i silny wiatr, czyli jazda pod wiatr czasem w deszczu.
4. Bloto, lod, koleiny i dziury w asfalcie.
5. Psy, ale tez owady jak komary, muchy, meszki czy osa pod kaskiem
6. Brak sil daleko od domu czy celu z noclegiem, brak wody, rzadziej przekasek na slodko, koniecznosc proszenia o wode niczym zebrak czy raczej rowerowy idiota.
7. Wyprzedzanie przez samochody na trzeciego lub zbyt blisko.
8. Zblizajacy sie zmrok daleko od domu czy celu.
9. Zaskakujace ostre zakrety ma szybkim zjezdzie badz skrzyzowania czy wyjezdzajacy nagle inny uzytkownik drogi nam przed nos przy duzej naszej predkosci.
10. Jeszcze cos uzupelnie...
Tyle tego Marek, a i tak nadal kręcimy. Nic nas nie zniechęci 👍😀👋
@@Cykloop Tylko ze chcemy dozyc naturalnej smierci po setce i nie chodzi o setke z c2h5oh. Nawiasem gratuluje fajnego kanalu, to dosc nowe dla mnie odkrycie.
@@marekk1337 Miło słyszeć. Dzięki. Częstuj się relacjami do woli😀👋
Dętki wymieniasz szybciej niż team formuły jeden 😉.
Najbardziej irytuje mnie gdy zabiorę za dużo rzeczy a zawsze zabieram za dużo😂. Ale Jest na to sposób: należy zabrać mniej sakw i mniej torebek, wtedy nie ma miejsca żeby pakować te zbędne rzeczy🙂👍👍
No proszę Maciek, o tym nie pomyślałem. 😀 od jutra stosuję Twoją metodę. Ale obawiam się tylko, że mogą ucierpieć na tym moje kieszenie w wierzchniej odzieży 😉😀 Pozdrowienia 👋
@@Cykloop dzięki, trzymaj się - znośnego tygodnia 👋🙂
@@RideWithMe_eu Wzajemnie Maćku!👋
Jedynie punkt 4 dzielę z Tobą. Na resztę już zobojętniałem, bo tk walka z wiatrakami 😉
To jest metoda. 👍 Muszę spróbować 😀👋
Zgadzam się z Tobą. Karta, bateria, kask, bidon itp. wszystko to było przerabiane😅 Wyprzedzanie przez samochód, od razu widać kto nas szanuje 😉 Awarie, Kiedy nie jeździłem na mleku to około 6 kapci w roku, odpukać tylko to😊 pozdrawiam 😉
Ja jakoś do mleczka przekonać się nie mogę 😀👋
Musze kiedyś zrobić film o tym co biorę ze sobą oprócz drona do swojego plecaka, cały serwis. Największa awaria to na kamieniu lub na krawężniku przebicie dętki o obręcz. Dramat. Mam teraz opony, które są podobno odporne na to, ale wiadomo. Polecam pompkę na naboje na CO. Przydatna rzecz. Pozdrawiam serdecznie i bardzo fajny film ci wyszedł, obejrzałem z ogromnym zainteresowanie. Oczywiście łapka w górę 🙂
Ja też mam pompkę na naboje, ale jak jej potrzebowałem kiedyś, to się zacięła i była bezużyteczna. 😂 Dzięki za komentarz 😀 Pozdrowienia 👋
Kask, buty spd, pulsometr, bidon, jedzenie, awarie to standard który mi się czasami zdaża ale najbardziej byłem zły na siebie jak udało mi się spełnić marzenie i pierwszy raz ( jaki na razie jedyny) wybrałem się rowerem na górski szlak. Miałem jeden dzień z pobytu aby to zrealizować i nic nie było mnie wstanie powstrzymać nawet deszcz i zła pogoda. Wszystko gotowe, szelki od gopro na klacie zapięte, sprawdzenie bateri w kamerce i tu szok‼️ wszystkie mocowania od niej zostały w płaskopolsce w domu 😂😂😂. Mimo tego mój pierwszy kontakt rowerowy z górami był magiczny i po chwili złość już ustąpiła a w jej miejsce wskoczyła radość z każdego kilometra szlaku. Pozdrawiam
Potrafię to sobie wyobrazić Piotrek. Ale najważniejsze, że wypad się udał i teraz masz co wspominać 😄 Pozdrowienia 👋
Mam to samo Rafał.
Dodałbym jeszcze do zakładki: Inni uczestnicy drogi...
*konie niszczące leśne drogi (robi się rodzaj tarki z dołkami wybitymi przez kopyta),
*spacerujących pieszych po Drogach dla rowerów (a obok jest chodnik!)
*i beztroskich właścicieli piesełków, tak samo w mieście jak i czasem w głębokim lesie...
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo cierpliwości😂😂😂😂
Krzychu, ja mam świadomość, że to tylko kropla w morzu rowerowych irytacji 😀 Pozdrowienia 👋
Słuszna uwaga. Ja bym dodał jeszcze wariatów na kładach niszczących gruntowe drogi. 😠
Koniki, quady, motocykle, elektryki enduro to nic, droga po maszynach lesnych moze miec koleiny wodno bloto siegajace metra :)
a ja może z innej beczki - co jest irytujące u rowerzystów - ICH SŁABA WIDOCZNOŚĆ. Większość rowerzystów lubuje się w kolorze czarnym tj. kask-czarny, ubiór-czarny, rower - czarny i przez to ich widoczność, szczególnie na tle czarnego asfaltu czy w miejscach mocno zacienionych bądz przy zmierzchu jest bardzo a to bardzo zła. Nie wiem skąd ta moda na czarny kolor, ale mi wydaje się że czarny kolor jest odpowiedni jedynie na .......pogrzebach.
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Zawsze warto dbać o widoczność. 👍👋
Dobry temat, takze zbyt duzo jest czarnych rowerow, czy nie ma opcji na kolory widoczne i to w swietle reflektorow podwojnie? Odblaski wyszly z mody w rowerze, a przeciez przepisy ich wymagaja
Nie cierpię jeździć gdy pada deszcz. To jest dla mnie chyba najgorsze doświadczenie. Uwielbiam za to upały. Ra zapomniałem rękawiczek. i okularów. Bez rękawiczek ani rusz. Co do pogody zawsze sprawdzam radar pogodowy. Jesli wiem że zaczyna padać po południu lub za chwile nie ma szans na rower nie idę. Co do sprzętu wszystko mam w jednym miejscu i zawsze zabieram pudełko i tam mam wszystko. Co do ruchliwych ścieżek to wole się nie odzywać. To jest dramat :-) Co do awarii jak się stanie trudno na o akurat się nie denerwuje.
Na koniec najbardziej dla mnie frystrującą żeby nie powiedzieć wkurw...o tarka na siutrze i siuter gdy jadę szosą. O panie bez kija nie podchodź.
Hmmm… to ciekawe co piszesz. Mnie akurat nawierzchnia tak nie drażni, ale z pogodą pełna zgoda😀👍👋
Hej. W moim przypadku rower jeszcze nie zawiódł. Boje sie że urwę łańcuch, albo przerzutkę i będę wracał z buta. W trasie najbardziej irytują mnie psy, które z uporem maniaka chcą ugryźć w nogę... pozdrawiam i jak naj mniej takich "przygód"
Masz farta Grzechu - ale uważaj, bo awarie każdemu się trafiają, czego oczywiście Ci nie życzę. Pozdrowienia!
Mi dwa razy z największej zębatki w szprychy wpadł łańcuch. Powiedziałem sobie, że nigdy więcej. Ustawiłem tak przerzutkę, żeby nie mogła wskoczyć na najlżejszy bieg. W poprzednim kole miałem plastik, który chronił przed taką sytuacją. Zmieniłem koło i jest bez plastiku i dodatkowy dystans od nakładki dla kasety 10s. Czyli mogę dać tam kasetę 11s bez podkładki. No i niestety, mimo precyzyjnej regulacji, łańcuch lubi tam wpaść. Dlatego wyłączyłem ostatni bieg dzięki czemu jest ochrona. Z 11t to samo zrobiłem. Z małej zębatki też mi łańcuch nie spada już.
Trochę to skomplikowane, ale skoro działa 👋😀👍
@@Cykloop to tylko regulacja przerzutki, by ostatni i pierwszy bieg nie mogła wrzucić
Jechałeś dzisiaj przez Biskupice w kierunku głównej drogi? Jeżeli tak to serdecznie pozdrawiamy z żoną.. śmialiśmy do początku Velo plus prom i nawrotka🙂
Zgadza się. 😀 Pozdrowienia dla Was👋
Dzięki.. miło było Cię zobaczyć. Często oglądamy Twoje wspaniałe filmy. Do zobaczenia 🙂
@@alexlez9947 Dziękuję.😀 Następnym razem machnijcie ręką - miło będzie chwilę porozmawiać. 😀
Oki👍
Pod pomnikiem się zmówimy 🙂
Polecam bilon fidlocka, jeżdżę po górach enduro i przez 4 lata nie zgubiłem a mam 2 szt :)
No właśnie. 😀Dzięki. 👍
@@Cykloop Do bidona ja już nie wrócę no może w szosie czasami. Ale na gravel tylko i wyłącznie kamizelka biegowa i camelback 1 l lub 1,5 w zależności od pogody. Mam dość dopaćkanych ustników błotem ;-)
@@manfrednt ja jakoś także nie mogę się przekonać do ustników. Jest w nich coś szpitalnego🤪
@@manfrednt Tak ale w ten sposób masz na plecach dodatkowe kilogramy. Po całym dniu łupania w górach to się czuje :)
@@shaft3r1 Kamizelka biegowa 200 g, bukłak nie wiem czy waży z 30 g i litr wody który za każdym razem ubywa.
Witam serdecznie.czy haki łamią się od uderzenia czy od mocnych podjazdów ?
W moim przypadku od mocnego nacisku przy podjeździe, ale pewnie i od uderzenia mogą pęknąć😉👋
Nawet by mi to do głowy nie przyszło, żeby wyjść na rower jak jeszcze na drogach jest śnieg.
Mnie się zdarzyło 😀
ruclips.net/video/OkOKFsnLnAQ/видео.html
Cześć, mnie najbardziej irytują inni użytkownicy dróg a w szczególności kierowcy aut, oczywiście nie wszyscy. Ponad to psy wybiegające nagle z posesji oraz sytuację w których się coś zepsuje 😫 póki co nie było tego dużo ale od czasu do czasu coś się zrypie. Często też denerwuje się przed większym wyjazdem, czy wszystko się uda czy dobrze opracowałem trasę, czy zdążę na pociąg itp 😁
Mam jeszcze takie pytanko, co to za model spodenek co miałeś na filmie,bo właśnie szukam czegoś dla siebie . Pozdrawiam
Czyli widzę Tomek, że podobnie jak ja mieścisz się w standardzie rowerowych frustracji 😉 Najważniejsze to nie zniechęcać się po takich incydentach😀 A co do Twojego pytania - to jakiś model z Decathlonu - nie bardzo pamiętam który, ale nie polecam- już się przecierają. Na szczęście nie były drogie. 🤪 Pozdrowienia 👋
@@Cykloop no właśnie też mam z Decathlonu i też się przetarły i podarły w kilku miejscach, dlatego szukam coś nowego.
@@hoelm78 Polecam Endurę - nie najtańsze ale bardzo wytrzymałe.
@@Cykloop dzięki za info👌
Byle do wiosny , dzięki 👹
Dokładnie 😀 Pozdrowienia 👋
Co do przygotowan.. to zirytowal mnie ostatnio serwisant.. Bo mimo, ze go prosilem, aby uwazal na kabel od licznika i specjalnie czujnik zdjalem i tylko tasma izolacyjna przykleilem zeby sobie mogl zdjac, to i tak mi urwal kabel... Po czym dal komus naprawic tak, ze gole kable wystawaly z uchwytu na licznik i zadowolony oddal mi mowiac, ze jest lepiej zrobione niz bylo... :O To byl nowiutki licznik.... Malo tego, ostatecznie jeszcze stwierdzil, ze to moja wina, ze to sie stalo... Rece mi opadly... Poza tym, tlumaczy sie komus, ze sie czlowiek przygotowuje do dlugiej trasy, pyta sie o rekomendacje jesli chodzi o czesci, o jakosc, a serwisant niewiele jest w stanie doradzic i montuje np. nowe widelki z luzem w sterach.. Nie rozumiem tego... Co do pogody to nie narzekam od dawna. Jest jaka jest i zadna aplikacja nie jest w stanie w 100% przewidziec co bedzie, a wiec nie ma co z tym walczyc. Ale jednak wiatr to chyba najgorsze, gdy chce czlowiek jechac jakims swoim minimalnym chociaz tempem ale sie nie da... ;P Inni uzytkownicy.. No niestety nie mamy wplywu.. Zawsze sie znajdzie ktos, kto zwyczajnie bez sensu jedzie, reaguje emocjonalnie i przemocowo, brakuje mu empatii, stwarza niebezpieczne sytuacje nie wiadomo po co i bez wyobrazni... Eeech, przemilcze.. Czlowiek i jego natura, psychika, podswiadomosc, programy, nieuzdrowione zale, traumy, potrzeba dramy, konfliktu, masa rzeczy, nad ktorymi wciaz wiele osob nie ma zadnej kontroli.. Awarie.. Niewiele mi sie przypomina ale ja nie mam jeszcze duzego doswiadczenia, dopiero bede w tym roku jechal w moja pierwsza dluga podroz po Skandynawii. A co do przebitej detki.. Nie rozumiem po co ja od razu wymieniac. Przeciez wystarczy bez zdejmowania kola wyciagnac sama detke i przykleic latke. A od czasu kiedy mam opony z 5mm wkladka antyprzebiciowa, nie pamietam kiedy ostatnio kleilem detke... Zakonczenie wyprawy... Wracajac z mojej wyprawy po plazach polnocnej Polski (Chalupy, Debki) do Gdynii, bylem juz tak zmeczony i wkurzony na google map, ze cieszylem sie, ze dojechalem w ogole, nic sie nie stalo i ze bede mogl wziac prysznic i odpoczac. :) Dzieki za ten material, pozdrawiam.
Widzę, że wiatr wszystkich irytuje - to zrozumiałe. Mnie także, chociaż w pierwszej piątce u mnie się nie załapał 😀 Dzięki za komentarz. Pozdrowienia 👋
Oczywiscie, że trzeba wozić jakieś drobiazgi zapasowe chociażby zapasową dętkę, ale co się stanie gdy tylko raz wyciągniemy ten zapas a zastąpimy kurtką przeciwdeszczową 😅. Pozdrawiam.
No właśnie. Stać się może to, czego byśmy bardzo nie chcieli 🤪 Pozdrowienia 👋
Great video great channel subscription is out greetings from Austria Johnny 😀 like106
Thank you😀👋
@@Cykloop 👍😀
Dziura w dętce to najgorsze dla mnie.
@@jj-qy2ue Zwłaszcza jak się nie ma zapasowej😀👋