Czesc Szymon! Ciesze sie, ze podejmujesz wlasnie takie Konkretne tematy, ktos powinien sie w koncu tym zajac. Ja po krotce opowiem moje doswiadczenia w tym wlasnie temacie czyli przemoc rodzinna i naduzywania wladzy przez mezczyzn w zborze: Tez wychowywalam sie w latach 90 jako gorliwa rodzina swiadkow j i do tego chodzilismy do zboru w malej wsi, tam szczegolnie jeden starszy zboru karcil tak notorycznie swoje male dzieci i szarpal je za uszy na prawie kazdym zebraniu! Mozna bylo odczuc ze czerpal z tego dziwna radosc i chyba robil to tez troche na pokaz (zachecanie innych do takiego wychowywania dzieci) Glos bicia dziecka roznosil sie po calej sali a na twarzach wszystkich doroslych mozna bylo zobaczyc glupie usmieszki. Nie da sie tego ukryc, ze odbilo sie to dosc mocno na psychice dzieci poniewaz chlopiec ten mial od zawsze przerabane w szkole, bardzo byl gnebiony i przesmiewany a takze nie umial sie bronic. Za to jego siostra kazdy twierdzil, ze byla troche uposledzona... Ten wlasnie starszy byl najlepszym przyjacielem mego ojca, wiec ojciec oczywiscie bral jak najbardziej z niego przyklad, wrecz moj ojciec zachecal tez innych do karcenia cielesnego swoich dzieci! W domu odbijalo sie to ogromna przemoca na wszystkich domownikach przez wiele lat! Byla policja nawet kilku krotnie ale sami starsi problemu nie widzieli zadnego! Po wielu interwencjach u starszych i latach ponizen moja mama sie wykluczyla, rodzenstwo zostalo wykluczone wlacznie ze mna a ojciec tyran obecnie swieci przykladem jako przykladny brat do dzisiaj! Wniosek kazdy moze wysunac sobie sam. Od 10 latu jestem szczesliwa osoba bo od 10 lat nie jestem juz w tej sekcie stworzonej najwyrazniej przez zakompleksionych panow z ameryki i przestrzegam wszystkich przed nia. Oby jak najmniej ludzi przechodzilo przez takie dramaty. Pozdrawiam serdecznie wszystkich :) :)
Tak się zastanawiam, jak tacy starsi funkcjonowałyby w Szwecji albo nawet Nawet Niemczech, gdzie, przynajmniej czysto teoretycznie, na papierze, ustawa gwarantuje każdemu dziecku prawo do wychowania bez przemocy. Jakich metod mogliby użyć, żeby nakłonić wiernych do złamania ustawy?
Kiedyś z moim ex (był starszym) dyskutowaliśmy o dzieciach. Stwierdził, że czasem kara cielesna może okazać się konieczna. Powiedziałam, że gdyby uderzył nasze dziecko, chyba też bym go walnęła. Prawie się rozpłakał i był baaardzo urażony/obrażony 😒 Ale coś do niego dotarło i zmienił zdanie w kwestii bicia dzieci, co niedługo potem przyznał.
Nic dziwnego że dorośli ludzie masowo odchodzą z tej organizacji. Traumy z dzieciństwa to chyba główna przyczyna. Jest u Sekielskiego wywiad z zakonnicą (!) która wychowywała się w rodzinie SJ. Jako powód odejścia podała właśnie wspomniane tutaj metody wychowawcze strażnicy.
Kary cielesne są od kilku lat przestępstwem w Polsce i należy o tym pamiętać - nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą. Reakcja z kłakami wcale mnie nie dziwi. Poziom krindżu w zdaniu, które podkreśliłeś jest przerażający. Bardzo merytoryczna rozprawa z tym koszmarnym tematem. Podobne zachowania obserwuję u rodziców spoza organizacji ŚJ o bardzo niskim poczuciu własnej wartości.
13:08 u mnie na przestrzeni tylu lat tylko raz ktoś zareagował - siostra która była uznawana za złe towarzystwo A takie sytuacje zdarzały ciągle, aż do czasów zebrań online, gdzie można wyłączyć kamerkę i mikrofon Jedyne co to na sali NIE były bite już takie mniejsze dzieci rocznik ok 2017
Witam serdecznie mam kolegę w pracy ktury jest ŚJ i jego dwie curki wogule nie chodzą do szkoły wiecznie siedzą w domu nie mają koleżanek jak tak można żyć A z jego synem wogule nie da się pogadać to jest straszne czemu tak jest? Pozdrawiam
Pewnie dlatego, że Świadkowie uważają wszystkie osoby spoza ich religii za złe towarzystwo i będą utrzymywać kontakty z nimi tylko wtedy gdy to konieczne
W mojej opinii (bitego dziecka) im niższe poczucie własnej wartości a wyższy poziom zindoktrynowania, tym ostrzejsze kary cielesne stosują. Gdyby z dystansem podchodzili do spraw religijnych, tym większą świadomość i elastyczność w stosunkach społecznych by stosowali. Dramat polega na tym, że przedkładają biblię w swojej interpretacji nad zdrowy rozsądek, a czasem i prawo świeckie. Edit: wspominałam już gdzieś w komentarzu dotyczącym małżeństw - wg prawa świeckiego żona i mąż mają równe prawa i obowiązki, ale stop - biblia nakazuje patriarchat, więc mąż jest właścicielem swojej żony. Strasznica uczy, że on ma ją kochać, a ona ma mu okazywać bezwzględny szacunek. Znacie jakiś przykład z biblii, żeby wqrw żona odprawiła męża lub miała takie prawo?
@@slawekglog8109 Np. cytacik dot. Tzw. "rozgi karności" jest wyrwany z kontekstu. Zacznijmy od tego, że hebrajskie słówko przetłumaczone na "rózga" można równie dobrze oddać jako ”laska pasterska", która z kolei jest symbolem mądrego przewodnictwa duchowego, brania kogoś w obronę (por. ew. Jana 10:10). Ponadto apostoł Paweł wyraźnie wskazał by "nie pobudzać do gniewu swoich dzieci", a czymże innym jest wychowywanie w atmosferze strachu i przemocy, jak nie pobudzaniem do gniewu? 2. Możemy przez chwilę założyć tłumaczenie "rózga". Wtedy warto zwrócić uwagę na kontekst historyczny - w tamtym okresie nie było czegoś takiego jak przymusowy pobór do wojska. Wówczas ten fragment byłby zaleceniem czysto politycznym, pozbawionym własności natchnienia od dobrego, kochającego Boga, mającym na celu "wychodowanie" agresywnych, nieempatycznych mężczyzn, jakich potrzebowała armia Izraelska. 3. Jakakolwiek przemoc (fizyczną czy psychiczną) wobec osób słabszych kłóci się z obrazem Boga, jaki przedstawił Jego Syn Jednorodzony (Kol. 1:15). Kłóci się też z zasadami logiki i podstawowej etyki. Jedynie człowiek zwyrodniały "robi" sobie dzieci żeby móc je później bić czy karcić. Skoro ktoś z góry to zakłada, to lepiej niech tych dzieci wogóle nie robi, takie jest moje zdanie.
Jak na ironię, w Izraelu (państwie wyznaniowym, uznającym jedynie tanach - "stary testament"), nie ma zwyczaju bicia dzieci (jest o tym odcinek na kanale "izrealia"). O ileż bardziej Chrześcijanie, uznający naukę Jezusa, nie powinni tego robić.
@@slawekglog8109 Rzetelna analiza tekstu Biblijnego (w szczególności proroctw z księgi Daniela) wskazuje że nie jest to żadna fikcja (proroctwa z Ks. Daniela wypełniły się kilkaset lat po Chr., a zostały spisane kilkaset lat przed Chr.). Jednak Biblię należy rozpatrywać w całości - dopiero wtedy, po rzetelnej analizie można się wypowiadać. Ty wypowiadasz się na podstawie powszechnych w mainstreamie przekłamań. Tak jest najprościej i ludzie mający tendencję do upraszczania i stereotypizowania idą tą drogą co ty.
@@כבישכבדומשובש a księgo Daniela 9 rozdz piszący o znieśeniu stałej ofiary wskazuje że zrobi to POMAZANIEC - MESJASZ a oni czekają na niego przecież nie uznaja Jezusa za obiecanego Mesjasza przeciesz to podstawowa wiedzą biblijna .
Sama tego doswidczylam w rodzinie SJ i nie wplynelo to pozytywnie na moja psychike. Teraz mama zaluje tego i twierdzi, ze u SJ sie powlady wychowawcze karceni zupelnie zmienily.
Tatuś" (jak byłam w 8 klasie szkoły podstawowej zbił mnie pasem dlatego że, nie chciałam iść na zgromadzenie ) w roku 1975 do lasu pod Legionowem. No i oczywiście bylam po wstępnym biciu.nic to nie dało (nikt mnie nie " wykąpał)
Ja sie wychowywalam w latach 80s i pare razy dostalam po tyłku, jak nic na mnie innego nie dzialalo i bynajmniej nie mam żalu do rodziców (pamiętam dokładnie kiedy i za co i jak sie wtedy czułam). Poza tymi kilkoma klapsami, miałam cudowne dziecinstwo a sama potrafilam czasem niezle rozrabiac;) takze klaps jak tłumaczenie nie pomaga a lanie gdzie popadnie bez powodu lub z byle pierdoły to tez jest róznica.
@@odstepczuszkiszymona8697 Tak wiem i uważam, że jest to przesada. Nie wyobrazam sobie zeby moi rodzice mieli mieć problemy z prawem, bo dostalam klapsa. Takie troche popadanie ze skrajności w skrajność. Jesli chodzi o bicie, to juz oczywiscie zupelnie inna historia;)
Czyli sam byś kogoś pobił, za to że kogoś innego bije? Szarpał byś matkę tego dziecka, jak określiłeś, za kłaki, bo dała dziecku klapsa... Rozumiem. Czyli w tym momencie straciłeś powagę w swoich wypowiedziach. Z tymi karami cielesnymi jest problem, bo ich całkowity zakaz to głupota, a bicie kablem, głodzenie i katowanie za byle co (jak rodzice karali np. Szymonka znaleziobego w stawie w Cieszynie) to przegięcie w drugą stronę. Pracuję z dziećmi i widzę, od kilku lat obserwuję, co to bezstresowe wychowanie, brak kar, luzy rajtuzy itd. Plucie na matkę, na ojca, darcie na nich się, olewanie nauczycieli, przedszkolanek, totalny brak autorytetu. W sumie naprawdę mnie to dziwi, moje pokolenie szanowało dorosłych, ale klapsy i inne kary były. I nie żałuję.
Wydaje mi się, że brak kar cielesnych i rzekomy brak szacunku do rodziców nie jest ze sobą skorelowany. Istnieją inne metody niż przemoc na ustalenie zasad i ich egzekwowanie. Kiedyś był szacunek? A dlaczego? Bo dzieci były trenowane jak psy, więc jedyne co ten szacunek motywowało był strach przed karą. Dzieci nie są psami. Tyle w temacie.
@@odstepczuszkiszymona8697 Dokładnie, to nie był żaden szacunek. To się nazywa zastraszenie. Takie metody zabijają w dzieciach naturalną wrażliwość i empatię. Powodują upośledzenie w zakresie doświadczenia i wyrażania trudnych emocji. Sam pracowałem z dziećmi w wieku i szkolnym i nigdy nie stosowałem przemocy ani fizycznej ani psychicznej. Polecam zapoznać się z założeniami nurtu określanego jako "pozytywna dyscyplina", choć osobiście nie kieruję się żadnym nurtem, jedynie własnym sumieniem i empatią.
Jestem ciekaw jak wygląda ten temat na dzień dzisiejszy w zborach. W moim mniemaniu kart cielesne przemawiały do głowy jak nic, jednak swojego dziecka nie miałbym odwagi uderzyć. Jednak jest to ogzekwowanie siły ponad jakąkolwiek możliwością obrony, czyli silniejszy wygrywa. Pamiętam jak coś przeskrobałem i ojciec wziął u Babci kija od miotły. Dostałem nim po du*ie dwa razy i się złamał. Potem musiałem jeszcze naprawić tego kija. Przez ponad dwadzieścia lat co u Niej byłem to widziałem ten kij który skleiłem taśmą klejąca 🤣🤣🤣🤣 Wiem brzmi patologicznie aczkolwiek mój ojciec kiedyś powiedział tak: weź sztachetę i przywal w nią ręką. Złamiesz jak nic. Więc tymbardziej dziecku zrobisz krzywdę. Dlatego nie dostawałem ręka tylko kijem albo paskiem od spodni 🤣 Nie podzielam ale jednak szanuje 😛
Czesc Szymon!
Ciesze sie, ze podejmujesz wlasnie takie Konkretne tematy, ktos powinien sie w koncu tym zajac.
Ja po krotce opowiem moje doswiadczenia w tym wlasnie temacie czyli przemoc rodzinna i naduzywania wladzy przez mezczyzn w zborze:
Tez wychowywalam sie w latach 90 jako gorliwa rodzina swiadkow j i do tego chodzilismy do zboru w malej wsi, tam szczegolnie jeden starszy zboru karcil tak notorycznie swoje male dzieci i szarpal je za uszy na prawie kazdym zebraniu! Mozna bylo odczuc ze czerpal z tego dziwna radosc i chyba robil to tez troche na pokaz (zachecanie innych do takiego wychowywania dzieci) Glos bicia dziecka roznosil sie po calej sali a na twarzach wszystkich doroslych mozna bylo zobaczyc glupie usmieszki.
Nie da sie tego ukryc, ze odbilo sie to dosc mocno na psychice dzieci poniewaz chlopiec ten mial od zawsze przerabane w szkole, bardzo byl gnebiony i przesmiewany a takze nie umial sie bronic. Za to jego siostra kazdy twierdzil, ze byla troche uposledzona...
Ten wlasnie starszy byl najlepszym przyjacielem mego ojca, wiec ojciec oczywiscie bral jak najbardziej z niego przyklad, wrecz moj ojciec zachecal tez innych do karcenia cielesnego swoich dzieci! W domu odbijalo sie to ogromna przemoca na wszystkich domownikach przez wiele lat! Byla policja nawet kilku krotnie ale sami starsi problemu nie widzieli zadnego! Po wielu interwencjach u starszych i latach ponizen moja mama sie wykluczyla, rodzenstwo zostalo wykluczone wlacznie ze mna a ojciec tyran obecnie swieci przykladem jako przykladny brat do dzisiaj! Wniosek kazdy moze wysunac sobie sam.
Od 10 latu jestem szczesliwa osoba bo od 10 lat nie jestem juz w tej sekcie stworzonej najwyrazniej przez zakompleksionych panow z ameryki i przestrzegam wszystkich przed nia. Oby jak najmniej ludzi przechodzilo przez takie dramaty.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich :) :)
Też się cieszę, że już nie muszę znosić takich sytuacji! Pozdrawiam cieplutko ❤️
Tak się zastanawiam, jak tacy starsi funkcjonowałyby w Szwecji albo nawet Nawet Niemczech, gdzie, przynajmniej czysto teoretycznie, na papierze, ustawa gwarantuje każdemu dziecku prawo do wychowania bez przemocy. Jakich metod mogliby użyć, żeby nakłonić wiernych do złamania ustawy?
Kiedyś z moim ex (był starszym) dyskutowaliśmy o dzieciach. Stwierdził, że czasem kara cielesna może okazać się konieczna. Powiedziałam, że gdyby uderzył nasze dziecko, chyba też bym go walnęła. Prawie się rozpłakał i był baaardzo urażony/obrażony 😒 Ale coś do niego dotarło i zmienił zdanie w kwestii bicia dzieci, co niedługo potem przyznał.
I bardzo dobrze mu powiedziałaś!
Jesteś dowodem na to, że nie można wszystkich SJ wrzucić do jednego worka.
Nic dziwnego że dorośli ludzie masowo odchodzą z tej organizacji. Traumy z dzieciństwa to chyba główna przyczyna. Jest u Sekielskiego wywiad z zakonnicą (!) która wychowywała się w rodzinie SJ. Jako powód odejścia podała właśnie wspomniane tutaj metody wychowawcze strażnicy.
O proszę, mogę poprosić o linka?
@@odstepczuszkiszymona8697 ruclips.net/video/LinsWfORI8k/видео.html
Kary cielesne są od kilku lat przestępstwem w Polsce i należy o tym pamiętać - nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą. Reakcja z kłakami wcale mnie nie dziwi. Poziom krindżu w zdaniu, które podkreśliłeś jest przerażający. Bardzo merytoryczna rozprawa z tym koszmarnym tematem.
Podobne zachowania obserwuję u rodziców spoza organizacji ŚJ o bardzo niskim poczuciu własnej wartości.
No i u świadków wlasna wartość karmiona jest w niebezpieczny sposób. Pozdrawiam serdecznie ;)
Świetnie przedstawiony PROBLEM .👏👏👏👏👏
13:08 u mnie na przestrzeni tylu lat tylko raz ktoś zareagował - siostra która była uznawana za złe towarzystwo
A takie sytuacje zdarzały ciągle, aż do czasów zebrań online, gdzie można wyłączyć kamerkę i mikrofon
Jedyne co to na sali NIE były bite już takie mniejsze dzieci rocznik ok 2017
:( straszne
Witam serdecznie mam kolegę w pracy ktury jest ŚJ i jego dwie curki wogule nie chodzą do szkoły wiecznie siedzą w domu nie mają koleżanek jak tak można żyć A z jego synem wogule nie da się pogadać to jest straszne czemu tak jest? Pozdrawiam
Pewnie dlatego, że Świadkowie uważają wszystkie osoby spoza ich religii za złe towarzystwo i będą utrzymywać kontakty z nimi tylko wtedy gdy to konieczne
Ooooo, akurat nadrabiałam inne twoje odcinki 👌pozdrawiam!
Miłego słuchania :)
W mojej opinii (bitego dziecka) im niższe poczucie własnej wartości a wyższy poziom zindoktrynowania, tym ostrzejsze kary cielesne stosują. Gdyby z dystansem podchodzili do spraw religijnych, tym większą świadomość i elastyczność w stosunkach społecznych by stosowali. Dramat polega na tym, że przedkładają biblię w swojej interpretacji nad zdrowy rozsądek, a czasem i prawo świeckie.
Edit: wspominałam już gdzieś w komentarzu dotyczącym małżeństw - wg prawa świeckiego żona i mąż mają równe prawa i obowiązki, ale stop - biblia nakazuje patriarchat, więc mąż jest właścicielem swojej żony. Strasznica uczy, że on ma ją kochać, a ona ma mu okazywać bezwzględny szacunek. Znacie jakiś przykład z biblii, żeby wqrw żona odprawiła męża lub miała takie prawo?
Nie ma takiego przykładu. ;)
Strażnica jak zwykle naszpikowana powyrywanymi z kontekstu cytatami tak Biblii, jak i literatury naukowej.
Tak, bardzo mnie ciekawią te cytaty, jak wyglądały naprawdę
Które to cytaty powyrywano z kontekstu bibli ?
@@slawekglog8109 Np. cytacik dot. Tzw. "rozgi karności" jest wyrwany z kontekstu. Zacznijmy od tego, że hebrajskie słówko przetłumaczone na "rózga"
można równie dobrze oddać jako ”laska pasterska", która z kolei jest symbolem mądrego przewodnictwa duchowego, brania kogoś w obronę (por. ew. Jana 10:10). Ponadto apostoł Paweł wyraźnie wskazał by "nie pobudzać do gniewu swoich dzieci", a czymże innym jest wychowywanie w atmosferze strachu i przemocy, jak nie pobudzaniem do gniewu?
2. Możemy przez chwilę założyć tłumaczenie "rózga". Wtedy warto zwrócić uwagę na kontekst historyczny - w tamtym okresie nie było czegoś takiego jak przymusowy pobór do wojska. Wówczas ten fragment byłby zaleceniem czysto politycznym, pozbawionym własności natchnienia od dobrego, kochającego Boga, mającym na celu "wychodowanie" agresywnych, nieempatycznych mężczyzn, jakich potrzebowała armia Izraelska.
3. Jakakolwiek przemoc (fizyczną czy psychiczną) wobec osób słabszych kłóci się z obrazem Boga, jaki przedstawił Jego Syn Jednorodzony (Kol. 1:15).
Kłóci się też z zasadami logiki i podstawowej etyki.
Jedynie człowiek zwyrodniały "robi" sobie dzieci żeby móc je później bić czy karcić. Skoro ktoś z góry to zakłada, to lepiej niech tych dzieci wogóle nie robi, takie jest moje zdanie.
@@כבישכבדומשובש ty dobrze znasz biblię czy blefujesz ?
@@כבישכבדומשובש do czego służyła laska pasterska ?
Ja zamierzam grzeszyć do końca życia odrzucając ich święte zasady- czyli nie będę bić swoich dzieci
Brawo 👌👌👌
Jak na ironię, w Izraelu (państwie wyznaniowym, uznającym jedynie tanach - "stary testament"), nie ma zwyczaju bicia dzieci (jest o tym odcinek na kanale "izrealia"). O ileż bardziej Chrześcijanie, uznający naukę Jezusa, nie powinni tego robić.
@@כבישכבדומשובש jabyś troszkę był mądrzejszy to byś wiedział że religia żydów to czysta fikcja
@@slawekglog8109 Rzetelna analiza tekstu Biblijnego (w szczególności proroctw z księgi Daniela) wskazuje że nie jest to żadna fikcja (proroctwa z Ks. Daniela wypełniły się kilkaset lat po Chr., a zostały spisane kilkaset lat przed Chr.).
Jednak Biblię należy rozpatrywać w całości - dopiero wtedy, po rzetelnej analizie można się wypowiadać. Ty wypowiadasz się na podstawie powszechnych w mainstreamie przekłamań. Tak jest najprościej i ludzie mający tendencję do upraszczania i stereotypizowania idą tą drogą co ty.
@@כבישכבדומשובש a księgo Daniela 9 rozdz piszący o znieśeniu stałej ofiary wskazuje że zrobi to POMAZANIEC - MESJASZ a oni czekają na niego przecież nie uznaja Jezusa za obiecanego Mesjasza przeciesz to podstawowa wiedzą biblijna .
Witaj, nasz kochany Szymonku
Witam serdecznie ❤️
Sama tego doswidczylam w rodzinie SJ i nie wplynelo to pozytywnie na moja psychike. Teraz mama zaluje tego i twierdzi, ze u SJ sie powlady wychowawcze karceni zupelnie zmienily.
Może coś się zmieniło na lepsze, ale na pewno nie wyszło to ze strony ciała kierowniczego
Tatuś" (jak byłam w 8 klasie szkoły podstawowej zbił mnie pasem dlatego że, nie chciałam iść na zgromadzenie ) w roku 1975 do lasu pod Legionowem. No i oczywiście bylam po wstępnym biciu.nic to nie dało (nikt mnie nie " wykąpał)
Pozdrawiam serdecznie.
Ja również ❤️
Ja sie wychowywalam w latach 80s i pare razy dostalam po tyłku, jak nic na mnie innego nie dzialalo i bynajmniej nie mam żalu do rodziców (pamiętam dokładnie kiedy i za co i jak sie wtedy czułam). Poza tymi kilkoma klapsami, miałam cudowne dziecinstwo a sama potrafilam czasem niezle rozrabiac;) takze klaps jak tłumaczenie nie pomaga a lanie gdzie popadnie bez powodu lub z byle pierdoły to tez jest róznica.
W sumie obecnie już i klaps jest zakazany. Aczkolwiek mówię tutaj o znacznie poważniejszych karach niż klaps. Pozdrawiam ;)
@@odstepczuszkiszymona8697 Tak wiem i uważam, że jest to przesada. Nie wyobrazam sobie zeby moi rodzice mieli mieć problemy z prawem, bo dostalam klapsa. Takie troche popadanie ze skrajności w skrajność. Jesli chodzi o bicie, to juz oczywiscie zupelnie inna historia;)
Witam serdecznie 😄
Pozdrawiam ;)
Masz wysoki poziom empatii, powinienes pracowac z dziecmi lub byc psychologiem rodzinnym....
O rety! Najpierw to ja sam bym musiał się poskładać. Ale dzięki 😅
@@odstepczuszkiszymona8697 a tam, a tam. Jestes za skromny :)
Sekta grozna od masynow
Czyli sam byś kogoś pobił, za to że kogoś innego bije? Szarpał byś matkę tego dziecka, jak określiłeś, za kłaki, bo dała dziecku klapsa... Rozumiem. Czyli w tym momencie straciłeś powagę w swoich wypowiedziach. Z tymi karami cielesnymi jest problem, bo ich całkowity zakaz to głupota, a bicie kablem, głodzenie i katowanie za byle co (jak rodzice karali np. Szymonka znaleziobego w stawie w Cieszynie) to przegięcie w drugą stronę. Pracuję z dziećmi i widzę, od kilku lat obserwuję, co to bezstresowe wychowanie, brak kar, luzy rajtuzy itd. Plucie na matkę, na ojca, darcie na nich się, olewanie nauczycieli, przedszkolanek, totalny brak autorytetu. W sumie naprawdę mnie to dziwi, moje pokolenie szanowało dorosłych, ale klapsy i inne kary były. I nie żałuję.
Wydaje mi się, że brak kar cielesnych i rzekomy brak szacunku do rodziców nie jest ze sobą skorelowany. Istnieją inne metody niż przemoc na ustalenie zasad i ich egzekwowanie. Kiedyś był szacunek? A dlaczego? Bo dzieci były trenowane jak psy, więc jedyne co ten szacunek motywowało był strach przed karą. Dzieci nie są psami. Tyle w temacie.
@@odstepczuszkiszymona8697 Dokładnie, to nie był żaden szacunek. To się nazywa zastraszenie. Takie metody zabijają w dzieciach naturalną wrażliwość i empatię. Powodują upośledzenie w zakresie doświadczenia i wyrażania trudnych emocji.
Sam pracowałem z dziećmi w wieku i szkolnym i nigdy nie stosowałem przemocy ani fizycznej ani psychicznej.
Polecam zapoznać się z założeniami nurtu określanego jako "pozytywna dyscyplina", choć osobiście nie kieruję się żadnym nurtem, jedynie własnym sumieniem i empatią.
Nadużycie bezgranicznego zaufania dziecka to zbrodnia.
Racja 👏
Jestem ciekaw jak wygląda ten temat na dzień dzisiejszy w zborach.
W moim mniemaniu kart cielesne przemawiały do głowy jak nic, jednak swojego dziecka nie miałbym odwagi uderzyć. Jednak jest to ogzekwowanie siły ponad jakąkolwiek możliwością obrony, czyli silniejszy wygrywa.
Pamiętam jak coś przeskrobałem i ojciec wziął u Babci kija od miotły. Dostałem nim po du*ie dwa razy i się złamał. Potem musiałem jeszcze naprawić tego kija. Przez ponad dwadzieścia lat co u Niej byłem to widziałem ten kij który skleiłem taśmą klejąca 🤣🤣🤣🤣
Wiem brzmi patologicznie aczkolwiek mój ojciec kiedyś powiedział tak: weź sztachetę i przywal w nią ręką. Złamiesz jak nic. Więc tymbardziej dziecku zrobisz krzywdę.
Dlatego nie dostawałem ręka tylko kijem albo paskiem od spodni 🤣
Nie podzielam ale jednak szanuje 😛
Dobrze, że nie przenosisz tego dalej
Bicie dzieci w "chrześcijańskim" zborze uczy dzieci jednego: miłość jest tylko na papierze, a na rzeczywistość składa się reżim i prawo silniejszego.