myślałam, że filmik będzie nudny i włączyłam w tle do sprzątania, a zakończyłam siedząc i uważnie patrząc 🙂 bardzo składnie opowiadasz, ja również długo nie wiedziałam co to jest odżywka, dopiero w gimnazjum zaczęłam jakiejkolwiek używać, oczywiście podbierałam ją mamie, która miała włosy rozjaśniane na platynę, więc efekt był marny 🙂
Bardzo lubię takie filmy i wpisy! Pamietam jak kiedyś trzy dni spędziłam na czytaniu MWH u Anwen :D Dobra komentarz na początek dla zasięgu, a teraz idę sprawdzić Twoja Historie ❤️😘
Ej ale lala jak Ty się prezentowałaś na tej drodze. Stylóweczka prima sort :D cały czas się zastanawiam czy to były szpilki ze skarpetką czy takie właśnie fikuśne buty? Włosy jak włosy, szczególnie końcówka w tym filmiku, ale powiem Ci jak powiało młodością :D ahhh ta młoda, żywa krew się obudziła :) Jednak widać, że czas nas posuwa nieubłaganie :(
@@KosmetologiaNaturalnie no te buty sam sex 😃 czekam z niecierpliwością na kolejne części. Uwielbiam takie stare zdjęcia oglądać 😊 i oczywiście rzetelnie nadrabiam pozostałe filmy 🎥
Aleś mnie wciągnęła tą historią! :) Chyba na moje szczęście nigdy aż tak źle z moimi włosami nie było (a przynajmniej bez traumy fryzjerskiej - biedna!!!), ale generalnie mam podobne doświadczenia - zapuszczanie włosów do komunii, włosy gęste i długie (prawie do pośladków), po czym nastąpiło gwałtowne cięcie do ramion, co również było NAJGORSZE, bo właśnie nie dało się ich spiąć, puszyły się okropnie, zawijały w różne strony, jeden wielki dramat ;) Potem, pod koniec podstawówki, poszłam na profesjonalne podcięcie końcówek do pani fryzjerki i wow, okazało się, że mam loki, które wiecznie czesałam na gładko, bo ten mój lok zawsze był dosyć podatny (czyli po prostu wurly), a czesał mnie często tato, bo mama chodziła na jakieś hardcorowe godziny do pracy, więc wiadomo, kucyk najbezpieczniejszy ;) Po tym "odkryciu" długo nosiłam kręcone włosy i tylko je podcinałam (piona z etapem z grzywką!) i dopiero gdzieś na studiach zaczęłam farbować i wtedy miałam z nimi gorszą relację ;) Z kolei tę "fryzurę", którą Ci zafundował pseudofryzjer to chyba była jakaś ogólna faza, bo ja w czasach gimnazjalnych miałam po którejś wizycie u fryzjera na "podcięcie końcówek" fryz na tego drugiego gościa z Tokio Hotel :D Prosta grzywka (musiałam ja prostować, bo przecież się kręciła) i jakiś busz z tyłu głowy. Potem zaczęłam je ciągle prostować na studiach i po studiach, a teraz ciągła "walka" o ładny skręt ;) Czekam na drugą część z ciekawością ;)
Aga wiem co przeżyłaś ja całe życie miałam bardzo krótkie włosy około 3 cm to max żaden fryzjer nie mógł dać sobie radę za każdym razem chcieli mi prostować włosy na szczotkę o Boziu to co było ..jak byłam po 40 tce zaproszono mnie do studia urody spędziłam tam ponad 5 godzin i jedyne co pamiętam jak pan po 10 minutach nakładał odżywkę ..po 5 tej już chciałam uciekać ..bo ileż można kłaść odżywek na 3 cm włosów!! Dopiero jak przyszła pandemia i nie mogłam się udać do fryzjera i zaczęłam je zapuszczać okazało się że one mi się pięknie kręcą .😁zaczęłam czytać o kręconych włosach ..i teraz po 50 -tce nie mogę się nimi nacieszyć .....
@@KosmetologiaNaturalnie a nieskromnie powiem ze po odebraniu paczki którą dziś odebrałam od Ciebie lubię Cie jeszcze bardziej, chociaż nie wiedziałam że się da 🤭❤
Ja też mam fryzjerską przygodę niestety smutną. Gdy miałam 12 lat wtedy miałam piękne długie ciemne włosy i pamiętam w tych czasach była moda wśród młodzieży na fryzurę która nazywała się na palmę tak mi się podobała ta fryzura że poprosiła mama o pieniądze i sama poszłam do fryzjera. Niestety u fryzjera zapomniałam jak się nazywa dokładnie to obcięciecie i zaczęłam tłumacz niestety fryzjerka chyba nie znała tej fryzury i niestety ale obcięła mnie na tzw. włoszkę. Wróciłam do domu zapłakana bardzo to przeżyłam później jeszcze się dopatrzyłam że jestem krzywo obcięta po prostu tragedia. Na drugi dzień poszłam do szkoły ogólnie byłam nową uczennicą w tej szkole i pamiętam podszedł do mnie kolega z klasy który nigdy wcześniej ze mną nie rozmawiał a wtedy podszedł do mnie i powiedział żebym się do niego nieodzywala. Był to dla mnie przykry incydent i potwierdzenie że moje obcięcia nawet ruszyło kolegę z klasy. Do dziś nie mam zaufania u fryzjerów jedynie chodzę tylko na podcięcie sama sobie farbuje włosy i nie wiem czy kiedyś będę mogła zaufać komukolwiek mimo to że mam kilka koleżanek które są fryzjerkami.
Pamiętam ten artykuł na blogu :) :) A te chochliki takie cwane... może jeszcze mamy sobie genetycznie zmienić kolor włosów, zamiast je farbować? :D A Twoje włosy wyglądają pięknie w różnych odsłonach.
Ojej obejrzałam i współczuje tego okropnego doświadczenia z tym fryzjerem 😟 zwłaszcza, że mam podobne wspomnienia... moje włosy też miały różne przejścia od okresu nastoletniego i żałuje pewnych decyzji, miałam też niefajną przygodę z farbowaniem włosów u beznadziejnej fryzjerki i jej propozycjami i zrobieniem sobie trwałej bo marzyły mi się loki😵💫okropnie to wyszło i bardzo to przeżywałam... efektem było farbowanie na czarno co też baaardzo osłabiło mi włosy i jeszcze kontrastujący odrost 😵 męczenie się z farbowaniem żeby jako tako wyglądać... potem wreszcie zeszłam z tego ciemnego koloru i teraz mimo, że od dzieciństwa nie przepadam za swoim naturalnym kolorem włosów (taki rudy jak farbowałaś sobie henną ;)) bo był przyczyną wielu nieprzyjemnych sytuacji jak to w szkole bywa... i kiedyś ludzie rzadko takie osoby widywali więc byłam sensacją... ale od kilku lat przestałam kombinować, też się boję oddać swoich włosów w ręce jakiegoś fryzjera bo zawsze nawet co do cięć miałam jakieś "ale" i zostawiam je w takim kolorze jaki mnie natura obdarzyła 😆 no trudno ale już mam dość eksperymentów 🙃 Miło się oglądało Twoją włosową historię - czekam na więcej 🥰
Bardzo ciekawy film, uwielbiam takie włosowe historie 😁 a Twoja jest naprawdę bogata 😁
Słucha się i ogląda z niesamowitą przyjemnością. Bardzo ciekawy i przede wszystkim frapujacy odcinek.
Dziękuję 😍🤍🥰
Ciekawa opowieść, nie mogę się doczekać kontynuacji :)
Super ❤ czekam na ciąg dalszy 😃
Bardzo mi miło 😍
myślałam, że filmik będzie nudny i włączyłam w tle do sprzątania, a zakończyłam siedząc i uważnie patrząc 🙂 bardzo składnie opowiadasz, ja również długo nie wiedziałam co to jest odżywka, dopiero w gimnazjum zaczęłam jakiejkolwiek używać, oczywiście podbierałam ją mamie, która miała włosy rozjaśniane na platynę, więc efekt był marny 🙂
Bardzo lubię takie filmy i wpisy! Pamietam jak kiedyś trzy dni spędziłam na czytaniu MWH u Anwen :D
Dobra komentarz na początek dla zasięgu, a teraz idę sprawdzić Twoja Historie ❤️😘
Dziękuję za wsparcie 🤍🤍🤍
Bardzo ciekawa historia dzięki Aga za podzielenie się 🙂
Aga, jaką śliczną dziewczynką byłaś, później nastolatką i to Ci zostało do dzisiaj 😊 i do tego bardzo fotogeniczną 👌
Dziękuję Kochana 😘😘😘
Chcemy więcej
Aga! Moja rada: jak koniecznie chcesz cos robic z wlosami to henna a kolor w minucie 26:44 jest perfekt!
Daje lajka i wracam do oglądania później na spokojnie 🥰
Wow, dzięki za wsparcie 🤍🤍🤍
Aga, bardzo dziękuję za ten film. Świetnie się tego słucha, chociaż ta historia z "mistrzem cięcia " to prawdziwy horror 😬
Oby jak najmniej takich włosowych koszmarków 🙈
Masz piękne włosy i wyglądasz cudownie ❤
Dziękuję 🤍🤍🤍
Każdy miał swoje przejścia z włosami ja też ale świetny odcinek fajnie się oglada twoja historię czekam na dalsze części 🙂
Jaki fajny film tak pod kocyk z herbatką w dłoni idealny -^.^-
Emotka kotka! 😍😍😍😍
Ej ale lala jak Ty się prezentowałaś na tej drodze. Stylóweczka prima sort :D cały czas się zastanawiam czy to były szpilki ze skarpetką czy takie właśnie fikuśne buty? Włosy jak włosy, szczególnie końcówka w tym filmiku, ale powiem Ci jak powiało młodością :D ahhh ta młoda, żywa krew się obudziła :) Jednak widać, że czas nas posuwa nieubłaganie :(
Leci, leci xD A buty to było coś a la botki, ale z odkrytą stopą... Dziwne były, ta moda szybko minęła xD
@@KosmetologiaNaturalnie no te buty sam sex 😃 czekam z niecierpliwością na kolejne części. Uwielbiam takie stare zdjęcia oglądać 😊 i oczywiście rzetelnie nadrabiam pozostałe filmy 🎥
Aleś mnie wciągnęła tą historią! :) Chyba na moje szczęście nigdy aż tak źle z moimi włosami nie było (a przynajmniej bez traumy fryzjerskiej - biedna!!!), ale generalnie mam podobne doświadczenia - zapuszczanie włosów do komunii, włosy gęste i długie (prawie do pośladków), po czym nastąpiło gwałtowne cięcie do ramion, co również było NAJGORSZE, bo właśnie nie dało się ich spiąć, puszyły się okropnie, zawijały w różne strony, jeden wielki dramat ;) Potem, pod koniec podstawówki, poszłam na profesjonalne podcięcie końcówek do pani fryzjerki i wow, okazało się, że mam loki, które wiecznie czesałam na gładko, bo ten mój lok zawsze był dosyć podatny (czyli po prostu wurly), a czesał mnie często tato, bo mama chodziła na jakieś hardcorowe godziny do pracy, więc wiadomo, kucyk najbezpieczniejszy ;) Po tym "odkryciu" długo nosiłam kręcone włosy i tylko je podcinałam (piona z etapem z grzywką!) i dopiero gdzieś na studiach zaczęłam farbować i wtedy miałam z nimi gorszą relację ;)
Z kolei tę "fryzurę", którą Ci zafundował pseudofryzjer to chyba była jakaś ogólna faza, bo ja w czasach gimnazjalnych miałam po którejś wizycie u fryzjera na "podcięcie końcówek" fryz na tego drugiego gościa z Tokio Hotel :D Prosta grzywka (musiałam ja prostować, bo przecież się kręciła) i jakiś busz z tyłu głowy. Potem zaczęłam je ciągle prostować na studiach i po studiach, a teraz ciągła "walka" o ładny skręt ;)
Czekam na drugą część z ciekawością ;)
Niech skręt będzie z Tobą! 😁
Aga wiem co przeżyłaś ja całe życie miałam bardzo krótkie włosy około 3 cm to max żaden fryzjer nie mógł dać sobie radę za każdym razem chcieli mi prostować włosy na szczotkę o Boziu to co było ..jak byłam po 40 tce zaproszono mnie do studia urody spędziłam tam ponad 5 godzin i jedyne co pamiętam jak pan po 10 minutach nakładał odżywkę ..po 5 tej już chciałam uciekać ..bo ileż można kłaść odżywek na 3 cm włosów!! Dopiero jak przyszła pandemia i nie mogłam się udać do fryzjera i zaczęłam je zapuszczać okazało się że one mi się pięknie kręcą .😁zaczęłam czytać o kręconych włosach ..i teraz po 50 -tce nie mogę się nimi nacieszyć .....
Ale piękna historia 😍😍😍
obejrzałam na jednym wdechu 😳aż dziwne ze sie nie udusiłam 😉 nie mogę się doczekac dalszego ciągu 😍
Wdech i wyyyyyydech 😁
@@KosmetologiaNaturalnie a nieskromnie powiem ze po odebraniu paczki którą dziś odebrałam od Ciebie lubię Cie jeszcze bardziej, chociaż nie wiedziałam że się da 🤭❤
Awwww, aż się zarumieniłam 🤍 miłego testowania 🥰
@@KosmetologiaNaturalnie dziękuję😘💕
Ja też mam fryzjerską przygodę niestety smutną. Gdy miałam 12 lat wtedy miałam piękne długie ciemne włosy i pamiętam w tych czasach była moda wśród młodzieży na fryzurę która nazywała się na palmę tak mi się podobała ta fryzura że poprosiła mama o pieniądze i sama poszłam do fryzjera. Niestety u fryzjera zapomniałam jak się nazywa dokładnie to obcięciecie i zaczęłam tłumacz niestety fryzjerka chyba nie znała tej fryzury i niestety ale obcięła mnie na tzw. włoszkę. Wróciłam do domu zapłakana bardzo to przeżyłam później jeszcze się dopatrzyłam że jestem krzywo obcięta po prostu tragedia. Na drugi dzień poszłam do szkoły ogólnie byłam nową uczennicą w tej szkole i pamiętam podszedł do mnie kolega z klasy który nigdy wcześniej ze mną nie rozmawiał a wtedy podszedł do mnie i powiedział żebym się do niego nieodzywala. Był to dla mnie przykry incydent i potwierdzenie że moje obcięcia nawet ruszyło kolegę z klasy. Do dziś nie mam zaufania u fryzjerów jedynie chodzę tylko na podcięcie sama sobie farbuje włosy i nie wiem czy kiedyś będę mogła zaufać komukolwiek mimo to że mam kilka koleżanek które są fryzjerkami.
Bardzo przykra historia... 😔 A słowa wypowiedziane w latach dziecięcych czy nastoletnich potrafią zranić na całe życie 💔
@@KosmetologiaNaturalnie dokładnie
Aga jak wino 🍷🔥❤️
Dziękuję! Przy 80-tce będę wymiatać 😎
Pamiętam ten artykuł na blogu :) :) A te chochliki takie cwane... może jeszcze mamy sobie genetycznie zmienić kolor włosów, zamiast je farbować? :D A Twoje włosy wyglądają pięknie w różnych odsłonach.
Looo, zmiana genów, to byłoby coś 😍
❤
Ojej obejrzałam i współczuje tego okropnego doświadczenia z tym fryzjerem 😟 zwłaszcza, że mam podobne wspomnienia... moje włosy też miały różne przejścia od okresu nastoletniego i żałuje pewnych decyzji, miałam też niefajną przygodę z farbowaniem włosów u beznadziejnej fryzjerki i jej propozycjami i zrobieniem sobie trwałej bo marzyły mi się loki😵💫okropnie to wyszło i bardzo to przeżywałam... efektem było farbowanie na czarno co też baaardzo osłabiło mi włosy i jeszcze kontrastujący odrost 😵 męczenie się z farbowaniem żeby jako tako wyglądać... potem wreszcie zeszłam z tego ciemnego koloru i teraz mimo, że od dzieciństwa nie przepadam za swoim naturalnym kolorem włosów (taki rudy jak farbowałaś sobie henną ;)) bo był przyczyną wielu nieprzyjemnych sytuacji jak to w szkole bywa... i kiedyś ludzie rzadko takie osoby widywali więc byłam sensacją... ale od kilku lat przestałam kombinować, też się boję oddać swoich włosów w ręce jakiegoś fryzjera bo zawsze nawet co do cięć miałam jakieś "ale" i zostawiam je w takim kolorze jaki mnie natura obdarzyła 😆 no trudno ale już mam dość eksperymentów 🙃 Miło się oglądało Twoją włosową historię - czekam na więcej 🥰
Lwica ❤️
Mi to się marzy rudy ale taki wpadający w malinowy kolor. Szkoda ze nie ma "henny" w takim odcieniu
Aga w życiu bym nie powiedziała, że to Ty na zdjęciach 😛
Kobieta zmienną jest 😁
Jakie grube wlosy mialas ♥️
Chciałabym 🙈🙈🙈
👍
👍🥰
z każdym następnym łatwiej- babcia rządzi :)
Tak 🙈🙈🙈
💜