Mała refleksja blisko związana: Przez taką akcję "odgruzowywania" mieszkania przestałam wierzyć w biedę w Polsce. Już wyjaśniam: po remoncie razem z mężem postanowiliśmy wydać mnóstwo rzeczy, które - choć nie pasowały nam do mieszkania były nie tylko zdatne do użytku i nie zniszczone, ale w dodatku bardzo często nowe/mało używane. Wśród tych rzeczy była np. kanapa, stolik, ale też drobne rzeczy: serwis kawowy, plecak dla dziecka czy kieliszki. Wystawiliśmy na dwóch portalach, na jednym jako oddam za darmo, na drugim sprzedaż "za złotówkę." I zrobiło się dziwnie.. Bo np. pani chcąca ubranka dla dzieci wymagała od nas przywiezienia ich do niej - a mieszkała w sąsiedniej miejscowości. A jeden pan piszący jaki jest biedny i że potrzebuje mebli, stwierdził, że meble od nas stylem nie będą mu pasować do mieszkania (podkreślam, pisał wcześniej, że nie ma na czym spać). Po książki dla dzieci nikt się nie zjawił, a skaner finalnie wyrzuciłam. W tej chwili w domu mamy taką część "po remoncie" i taką "przed remontem". Ta druga pełni funkcję bardziej pracowni. Ale wszystko przed nami. Dalej wydaję różne rzeczy, ale coraz mniejszą mam motywację do oddawania komuś...
Ja mam z ciuchami, torebkami, butami, właśnie tak, jak Pani mówiła. Szafy pełne, a chodzę ciągle w tym samym, albo nie mam co na siebie włożyć. Rzeczy kupowane podwójnie, bardzo podobne do siebie. Ciuchy za małe, bo schudnę. Albo dobre rozmiarowo, ale krotkie, albo źle leży, albo rękaw za krótki. Albo dobre będzie jak ja, albo krawcowa poprawi... 😖 więc leży. Straszne. Nie noszę ciuchów, które trzeba prasować. Bo jak wychodzę z domu, to ubieram coś co nie wymaga prasowania. A z drugiej strony nie ma sensu prasować całej zawartości szafy, skoro wiszą, wieszak przy wieszaku, więc są i tak z zagniotami. No i tak trudno jest, pozbyć się tego, czego się nie nosi. Bo kasa poszła i w ogóle... Jednak, robię to. Bo dłużej tak nie chcę. Walczę ze sobą i przemawiam sama sobie do rozumu. Że muszę oddać to czego nie noszę, co tylko zalega. To co mam podwójnie. Albo co i tak nie leży dobrze, a trzymam, bo "pod coś się nada"..., albo na ryby, na grzyby, na Sylwestra, na.... Kupuję teraz rzeczy nowe, ktore są na mnie dobre rozmiarem, jakością. Które mają fason, kolor, w którym wyjdę z domu, z uśmiechem na ustach. Czując się dobrze. Brzmi jak zakupoholizm, ale ja odsylam to co nie pasuje. Robię to po kilku dniach namyslu, stwierdzam, że jednak nie. W sklepie stacjonarnym często kupowalam bez możliwości oddania, albo mi się już nie chciało zwracać. To zawsze jest wiekszy klopot, jeździć, oddawać. Teraz wiem że to odpowiedzialność gdy coś zostawię. Bo będę musiała chodzić w tym, albo będzie wisieć w szafie, jak stare rzeczy. Moje nowe zakupy pozwalają mi, też z mniejszym żalem pozbyć się starych, za małych, lub niepasujących. Poza tym, pomaga mi świadomość, że jeśli nagle bym umarła (co może się zdarzyć każdemu, w każdym wieku), nie chciałabym by bliscy walczyli sami z nadmiarem moich rzeczy, ciuchów, dodatków. U mnie to początek drogi. Ale mam nadzieję że dzień oo dniu będę co raz bardziej oswajać się z tym, że nie wszystko w domu powinnam trzymać. Że sama tym szkodzę sobie i domownikom. Dziękuję za podcasty w tym temacie. 👍👏
Super kanal ! Wlasnie na dzisisj mam plan - szafa , i trafilam na ten odcinek... My mamy to we krwi- moja generacja i moich rodzicow..wychowane w PRL-u , mama ur.przed wojna...nic nie bylo w sklepach...niczego sie nie wyrzucalo bo "a nuz sie przyda".
Uporałam się z butami. Mam tylko te które noszę. Natomiast w przypadku ubrań. Wiele przede mną . Trudno mi się rozstać. Ale wykorzystam pomysł odkładania do pudła i przejrzenia za kilka miesięcy. Kiedyś tak robiłam ale zapomniałam o tym sposobie. Powoli odgruzowuję kuchnię Zaczęłam od garnków. Zostawiłam 4szt.+ 3 rondle ,3 patelnie. Dałam sobie 3 miesiące na test czy potrzebuję dokupić jakiś garnek. Nie potrzebowałam nowego garnka. Przygotowanie przyjęcia na 10 osób ,nie stworzyło problemów. Dziękuję za porady. Są dla mnie inspiracją. Pozdrawiam serdecznie Zosia z Lublina
Na szczęście nie mam tego problemu a do domu wracam chętnie i stwierdzam, że mam gustownie, czysto i przytulnie. Wpajam to swojej córce żeby odkładała wszystko na swoje miejsce przez co nie trzeba odgruzowywac i zawsze czuć się komfortowo. Zgadzam się z Panią w 100%❤
Co do zbyt dużej liczby za małych ubrań, przemyślałam jaki jest optymalny rozmiar w moim wieku i poszłam do mądrego dietetyka. To lepszy pomysł niż wyrzucanie dziesiątek dobrej jakości ubrań, nie mówiąc o korzyściach zdrowotnych. Proponuję też poświęcić 15 minut dziennie tylko na "odgruzowywanie". Gorzej jak ktoś ma za małe mieszkanie. Decyzje wtedy są zdecydowanie trudniejsze.
Od ponad 3 lat robię porządki w domu i piwnicy. I nadal coś znajduje do wyrzucenia. Warto sobie uświadomić, że jak przyhcodzi np wojna....nie ma nic znaczenia. Zabierasz jedną walizkę i zwierzęta. I nie to, że myślę o wojnie...ale warto mieć taki punkt widzenia. Wtedy łatwiej o zmianę perspektywy.
No właśnie. A ja pomyślałam któregoś dnia, że jakby byla nagle wojna, pozar, czy inne zagrozenie, że nagle trzeba wyjść z domu i zabrać co najważniejsze. To nie wiedziałambym co i skąd zabrać.
Świetnie to Asiu przekazałaś, z uśmiechem i ciepłem w głosie. Po takich poradach można z radością wziąć się za pozbywanie przydasi. Marie Kondo w książce" Magia sprzątania" radzi, by każdą rzecz wziąć do ręki i odpowiedzieć sobie co czuję. Jeśli radość -zostawić, jeśli nie - podziękować każdej rzeczy i do worka" .
Twoja łagodność i sposób w jaki opowiadasz,podając świetne przykłady,zachęciły mnie do tego,aby odgracić choć trochę i oczyscić swoje mieszkanie.Po przyjeździe z wakacji,bardzo przygnębiło mnie moje mieszkanie i ten film zmobilizował mnie do działania.Dziękuję!
Jestem zachwycona tym materiałem , zupełnie jakby pani była w moim domu i mojej głowie , bardzo bardzo dziękuję ,a najbardziej pasuje do mnie forel , z ktorego nie mozna korzystać , pięć obieraczek do warzyw i szafa pękająca w szwach a nie moge w niej nic znaleźć .Aaa jeszcze te przedmioty ,ktore po sprzątaniu nie mam gdzie odłożyć.DZIĘKUJE
Pani Asiu, bardzo dobre porady przekazane w empatyczny, delikatny, budujący sposób. To zachęta do pracy nad sobą i swoją przestrzenią. Bardzo serdecznie dziękuję ❤
Myślę, że wszystkiemu winien jest m. innymi brak czasu oraz łatwość zakupu wszystkiego na aukcjach, wyprzedażach; etc... Ale trzeba się za siebie wziąć, bo tak nie idzie żyć! Dziękuję za cenne wskazówki, które potwierdzają problem.
Ja miałam tak zastawiony fotel 😂 Naprawdę Żeby usiąść trzeba odsunąć stolik kawowy i przez dwa lata nie korzystałam z fotela. Wywaliłam stolik i korzystam. A byłam przekonana że fotel nie potrzebny. A on po prostu był niedostępny 😅
Właśnie jestem w trakcie remontu i mam mocne postanowienie, żeby do szaf i szafek nie wróciły "przydasie" 😀. Przynajmniej dwa razy w roku robię przegląd "stanu posiadania", ale..... Czasem gubi mnie sentyment 😉😀. Pozbywając się różnych rzeczy oczyszczamy energie domu, ale też swoją 😊. Fajnie, że Twój film trafił dziś do mnie. Pozdrawiam serdecznie, także wszystkich oglądających 🤗😊💌.
Ja mam jeden problem od zawsze... jak przechowywać pojemniki na jedzenie na wynos.. te pudełka pokrywki... tak różne rozmiary, że nie da się jeden w drugi włożyć. A miejsca w szafkach brak...
Hej.... A ja znalazłam sposób na zapanowanie nad ciuchami😊 Robię sezonową wymianę ubrań. Oczywiście zależy to od pogody ale mniej więcej w pierwszej połowie kwietnia wszystkie zimowe i jesienne ubrania, kurtki, kozaki, golfy itd. pakuję w kartony i wynoszę na strych a przynoszę ubrania wiosenne i letnie. Na koniec września powtarzam zabieg tylko odwrotnie. Tym samym, siłą rzeczy, dwa razy w roku jestem zmuszona przeglądać swój dobytek. Taka wymiana bardzo sprzyja segregacji i ułatwia pozbywanie się tego co już mi nie pasuje. A wszystko to spowodowane zostało zbyt małą ilością szaf. I w sumie dobrze się stało bo teraz nie gromadzę ubrań zbędnych. Dodatkowo jest tak: czego nie noszę przez dwa sezony to "wylatuje" Pozdrawiam, buziaki 😘
No cóż Asiu powiem tak odcinek potrzebny dla zabieganych i nie tylko, a, tych przydasiow nooo właśnie nie którzy mają 🙈 o La Boga 😱 Moja metoda nie używam, nie noszę itd czegoś dwa lata.....to z domu,,wylata " i tyle. Dom nie muzeum. Gdy zejdziemy z tego świata ..wiadome inni będą nas przeklinać odgruzowujac mieszkanie/dom. Mogą znaleźć to, co byc może niekoniecznie chcemy by odkopali 😱. Szanujmy siebie i innych i zostawmy po sobie jakiś minimalny ład, lepiej zdjęć zostawić w nadmiarze 👍 niż.... POZDRAWIAM i życzę powodzenia w uplynnianiu,,przydasiow " tym co tak lubią przytulić to i owo. Wyprzedaże/promo. no to dopiero okazję do....,,a co tam kupię bo się kiedyś przyda ....albo komuś na święta wcisne 🙈😅
Witam Asiu super inspirujący film , u nas w domu to ja jestem właścicielką największej liczby „przydasi” właśnie dlatego że jestem osobą sentymentalną i ciężko mi pozbyć się wielu z nich. Ale dałaś mi kopa i robię porządki 😃pozdrawiam serdecznie.
Ha! Odcinek nieprzydatny dla mnie! ❤ czyli jestem z siebie dumna🎉zadowolona:) cuuuudownie czuć, że doszło się do momentu kiedy nie ma się problemu zagracenia/nadmiaru rzeczy. Wszystkim, którzy tego jeszcze nie doświadczyli życzę powodzenia i kibicuje. WARTO SIE POSTARC:)
U mnie najlepsza segregacja była jak wyprowadzałam się za granicę z mieszkana w Polsce. Przesiedziałam tydzień dzieląc na 3 strefy ( potrzebne, do wyrzucenia, do zastanowienia) później z 3 stref na 2 potrzebne i niepotrzebne
Trzy lata temu przeprowadzałam się z rodziną z uk do Polski na stałe. Wszystko trzeba było spakować w kartony i zweryfikować co naprawdę potrzebujemy w Polsce a co możemy oddać innym. Okazało się że mase rzeczy oddałam koleżanką, łóżko podwójne dla dzieci, szafki, garki , talerze, kubki, grzejniki, wiatraki, ciuchy. Ogólnie bardzo dużo ciuchów poszło do sklepow charytatywnych. A w Polsce jeszcze się okazało że mam cały karton rzeczy dla teściowej ktorych mialam podwójna ilość. Regularnie robie porządek na strychu, w garażu, aby się nie zawalać rzeczami. Oddaje ciuchy dziecięce, swoje. Nienawidzę kiedy mam zagracona przestrzeń.
Jestem z innej kategorii. Przyzwyczajona z domu, że rzeczy się reperuje, nie wyrzuca, właśnie tak robię. Maluję, przerabiam, ceruję, doszywam, wyszywam, doklejam, przybijam, olejuję itp. Nawet po wielu latach mogę tę rzecz wykorzystać. Problemem jest, że zamiast przeglądać te rzeczy, które już mamy i używać je, to nie robiąc tego zapominamy i kupujemy nowe, napędzając konsumpcję. Jak również produkując mnóstwo śmieci, które niemało osób podrzuca na cudze działki, lub do lasu..... Tak, że fakt, że lepiej kupić coś dobrej jakości i przemyślaną rzecz, która posłuży nam dłużej, a zadowolenia szukać też w innych dziedzinach życia. U mnie nie mieszczą się rzeczy do ogrodu, w którym to gmina urządziła teren zielony i nawet budki narzędziowej plan miasta zabrania postawić. Ale też znajdzie się coś z czym się pożegnam, więc miejsce się znajdzie. Pozdrawiam
Świetny filmik, słuszne spostrzeżenia, w poprzednim mieszkaniu dopadał mnie własnie taki dół po powrocie z daleka... W nowym domu mam nadal za dużo rzeczy, ale konsekwentnie oczyszczam z nich dom. Mam męża zbieracza, gadżeciarza i córkę, która dostaje sporo zabawek, sama mam rzeczy, ktorych szkoda mi się pozbyć, a z nich nie korzystam. Mimo, że jestem dobrze zorganizowana, wiem co gdzie mam i lubię porządek, to ciężko sprząta się dom z dużą ilością rzeczy. Zmotywowałaś mnie do kolejnej sesji odgracania!
Uwielbiam czysta i poukładana przestrzeń i stosuje się do zasady nie nosze ,nie potrzebuje , nie używam to odkładam do plastikowych pojemników i jak odwiedzają mnie kolezanki pytam czy może coś się przyda i one sobie przeglądają a jak coś mi zostaje poprostu wiozę do czerwonego krzyża i tam te rzeczy są już przekazywane potrzebującym .😊
Dzien dobry Asiu! Ten odcinek dal mi "kopa"! 🙏 Zbieram sie juz od roku, za szuflady, pudelka, pudeleczka, szafki... 🥴 Wlasnie dzis zaczynam, nasza i corki szafe... nie poddam sie znowu 💪. Dziekuje za twoj czas i za to co robisz 🥰 Milego weekendu! 😊
Jest na necie taka Pani ziołoleczniczka, która mówi, że jeśli się źle czujesz, to posprzątaj dom. Nie otaczaj się przedmiotami, bo zabierają energię życiową. Czyli wszystko się zgadza z tym odcinkiem😊
5 lat temu miałam generalny remont domu. Nie wyprowadzając się z niego, bo nie mieliśmy dokąd. Żyliśmy na kanapie i z jedną szafką imitującą naszą kuchnię. Daliśmy radę z kilkoma kubkami, kilkoma talerzami i jedną przysłowiową patelnią. Rzeczy z kuchni spakowane w kartonach leżały na strychu jeszcze pół roku po remoncie :) Bo w sumie po co nam one? :))) Staram się nad tym zbieractwem panować, ale nie jest to łatwe - bo jest tyle pięknych rzeczy do domu!
No właśnie myślę że sam fakt że rzeczy są w tej chwili bardzo estetycznie wykonane choć niestety przy równie niskiej jakości powoduje że bardzo dużo ludzi kupuje je do domu na zasadzie żeby nacieszyć oko a bardzo szybko okazuje się że ta rzecz po pierwsze nie długo wytrzymuje albo zaczyna już źle wyglądać właśnie z powodu owej złej jakości.
Właśnie, przy okazji remontu łatwiej o refleksję czego tak naprawdę potrzebujemy i zrobić przegląd tego co mamy. Ja tak miałam równiez z ubraniami, gdy jadąc na trochę dłużej za granicę musiałam spakować wszystko co konieczne do życia w jedną walizkę i ze zdumieniem odkryłam, ze tak naprawdę nie potrzebuję, aż tak dużej szafy😉😊.
Witaj Asiu. Masz bardzo dużo racji, ale ja bym powiedziała o jeszcze jednej bardzo ważnej sprawie. Każdy powinien się zastanowić, czy mam wystarczająco miejsca do przechowywania i czy one są dobrze przemyślany. Nie myślę o zagracaniu mieszkania czy domu, raczej o praktycznych szafkach, komodach z szufladami itd. Pozdrawiam serdecznie
Joasiu zgadzam się z Tobą w 100%. Uwielbiam segregowanie rzeczy. Mam wtedy poczucie lekkości i zadowolenia. Po pracy miło jest odpoczywać w uporządkowanej przestrzeni. Dotyczy to domu i ogrodu. Lubię planować swoje działania. Pozdrawiam 😊
Żadnych negatywnych odczuć pani Asiu, ja już jakiś czas temu mierzę się że wprowadzaniem minimalizmu w swojej przestrzeni-wspaniałe uczucie. Dziękuję i pozdrawiam 🙂
Dziękuje za wspaniały film, od kilku lat Cię oglądam i korzystam z Twoich porad. Dzięki temu mam wyremontowaną kuchnię i swietnie zorganizowaną. Ale są jeszcze niektóre punkty nad którymi muszę popracować .
U mnie dwa razy w roku przegląd każdej szafy, szuflady i półki - lubię to robić i zawsze wiem co i gdzie mam😊. Twoja kuchnia przepiękna i taka dla mnie w sam raz bo ani nie zagracona ani nie minimalistyczna ❤. Pozdrawiam serdecznie 😊❤
Ja często przekładam w domu rzeczy z miejsca na miejsce. Tak długo aż uznam że to dobre miejsce. Łatwo wtedy utrzymać porządek i wiadomo gdzie każda rzecz ma być.
Właśnie układam rzeczy w szufladach. Mam swobodę, bo żona na odpoczynku dwutygodniowym, po przed świątecznym stresie. I znajduję mnóstwo baterii paluszków z promocji; mnóstwo serwetek na różne okazje- chyba nie wiedziała, że tam są ,ponieważ pytała się czy mam jakieś serwetki na święta? I dużo innych rzeczy przydasi promocyjnych, w każdej szufladzie po trochę. O szafach nie chcę wspominać, bo to za duży problem i przerasta mnie. Dziękuję za fajny przekaz
🌸🙉Droga Asiu,oczywiscie zgadzam sie z Toba w 100% i bardzo dziekuje za ten filmik, ktory mi jest niezwykle potrzebny!🌸🙈No I widze u mnie kilka z tych punktow...🙈🌸 -choc dobrze, ze nie wszystkie! Zawsze to jakies pocieszenie!🙈🌸 Moze jeszcze dodam kwestie czasu/terminu-np.rodzinne spotkanie I chcemy, by dom byl piekny...Mysle, ze to tez pomaga w mobilizacji.🌸🐵Serdecznie pozdrawiam! Czekam na jeszcze!🌸🙈
Dzień dobry,super wykład, moc podpowiedzi za co bardzo dziekuję. Niestety moja powierzchnia mieszkalna jest tak mała,że brzydko mówiac jest po prostu zagracona. Słucham, ogladam i się uczę. Pozdrawiam serdecznie:)
Asiu co za wspaniały film dający dużo do myślenia ja tak staram się robić przynajmniej raz do roku 👍 chyba że mam jakiś mega zły dzień to też tak robię 😂 pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu 💚☕☀️😘
Asiu jak zobaczyłam tytuł to pomyślałam że to o mnie i zaliczę wszystkie punkty. Ale nie. Nie mam nadmiaru ciuchów bo często sortuję - potrzebuję miejsca na pledy , poszewki i serwetki. 🤣🤣I tu trzeba dużo miejsca. Do domu wracam z radością i odkładam na miejsce. Ale jestem ogromnym zbieraczem. Zbieram niby do sesji Ale jakoś tak te rzeczy lubię że trafiają do kuchni. A druszlak jest w każdym kolorze hi hi Ale są też w ogrodzie rosną w nich kwiaty. Zbieram i używam. Ciągle przestawiam. Ciągle nie mam czasu. Ale lubię mój dom. I przyznam się ze ostatnie lata upychałam na strychu. I ostatnio wyrzuciłam połowę. Jak mi lekko. Przebrałam, wyprałam, ułożyłam. Uff ulga. Ale w kuchni pełne szafki. I wiesz po Twoim filmie idę do kuchni i coś zmienię. Zadanie na już. Buziaki i dziękuję za pełen pozytywnej energiii filmik.
Mam wrażenie po tym odcinku p.Joasiu że otworzyłaś mi głowę i wyczytałaś wszystko co w niej się kołacze pod tym kątem Dziękuję Serdecznie za ten wspaniały odcinek Dobrej Niedzieli
Pani Asiu, wygląda pani bardzo świeżo i cudnie z dłuższym włosami 🤩jesteśmy zapracowani... Mamy dużo "przydasiów"... ten odcinek jest dla mnie kolejną inspiracją 🤍pozdrawiam Aldona
Duży dom, dużo "przyda się" ale panuję nad tym bo inaczej bym utonęła w tym😂 ważne by domowników uczyć odkładać wszystko na swoje miejsce 🤗 super film ❤
We Włoszech pracowałam i starsza pani zawsze mi powtarzała:,, Ogni cosa ha suo posto" czyli ka_da rzecz ma swoje miejsce. Uczę tego swoje dzieci. Dzięki Asiu za ten filmik.
Moje rzeczy się nie mieszczą w kuchni ponieważ mam za mało szafek🙈 a zawsze jest coś ważniejszego i plany związane z zakupem nowych mebli kuchennych są odkładane. I tak od lat upychamy wszystko w starych szafkach po teściowej, które dostaliśmy kilkanaście lat temu gdy zmieniała meble w mieszkaniu.
Witam Asiu, bardzo fajny odcinek nagrałaś. Zawsze odkładamy to później i wtedy nam się nazbiera trochę tych rzeczy. I ja tak miałam, ale od roku staram się conajmniej dwa razy w roku robić takie porządki (zwłaszcza w szafie). Pozdrawiam serdecznie 😊❤
Co roku czekam, aż córka 10 lat wyjedzie na obóz i wtedy odgruzowuję jej pokój, myję okna, wszystkie zakamarki, biurko, szafę, segreguję ubrania, zabawki, co roku wszystko za małe, zmieniam pościel, jak córka wraca to ma nowy pokój🤩
O to widzę że mamy podobny system działania z tą małą różnicą że my to robimy razem z synem nie czekam aż on gdzieś wyjedzie tylko po prostu razem z nim pomagamy mu ogarniać raz na rok tak bardzo mocno pokój.
Dziękuję za filmik.😊 Bardzo mnie zainspirował.Mam tendencję do zagracania przestrzeni domowej. Dwa lata temu robilam remont domu, oczyściłam go z niepotrzebnych rupieci.... ale chyba dziś zacznę znowu. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne inspiracje Pani Asiu.🎉😊😊
Zrobilam porzadek, i po kilku tygodniach przytargalam wiecej rzeczy. Jestem kolekcjerem i nie umiem sie rozstawać z przedmiotami. Ubrania to nie problem, oddaje chetnie. Rzeczy po dzieciach przekladam i probuje powoli oddac, z żalem. Moj maz ma tylko kącik dla siebie ja reszte domu, a najgorsze jest kupowanie bez przemyślenia czy mi potrzebne kuouje bo mi sie podoba😊
@@barbaraoglaza19 Znam to doskonałe. Kubeczki, kubeczusie, salatereczki, i inne cudowne, bardzo "potrzebne " przedmioty. I znowu nie ma gdzie upchnąć. Ha, ha, ha ... znam to doskonałe.
@@krystynajasinska5892 za dużo pokus , przywozimy rzeczy z wakacji, ze spontanicznego wypadu z koleżanką i sie gromadzi. Powodzenia w odgruzowywaniu 😊 ja musze znowu ruszyć do akcji: wydaj/wyrzuć
Cześć Asiu ❤ Uwilebiam cię oglądać a ten odcinek jest mi bardzo bliski… Normalnie powinnam się nazywać Kasia przydasie 😂 dziękuje za motywacje zaczynam sprzątać bo cholera normalnie to jakaś mózgowa choroba 😅
Joasiu piękna uporządkowana kuchnia ja jednak bardzo bym chciała przespacerować się po Twoim pięknym ogrodzie i zebys pokazała go w całości i opowiedziała o roślinach co się sprawdza co nie no i te piękne clematisy czy już kwitną zatem do zobaczenia na wirtualnym spacerku 😘🌹🍀
Mała refleksja blisko związana: Przez taką akcję "odgruzowywania" mieszkania przestałam wierzyć w biedę w Polsce.
Już wyjaśniam: po remoncie razem z mężem postanowiliśmy wydać mnóstwo rzeczy, które - choć nie pasowały nam do mieszkania były nie tylko zdatne do użytku i nie zniszczone, ale w dodatku bardzo często nowe/mało używane. Wśród tych rzeczy była np. kanapa, stolik, ale też drobne rzeczy: serwis kawowy, plecak dla dziecka czy kieliszki. Wystawiliśmy na dwóch portalach, na jednym jako oddam za darmo, na drugim sprzedaż "za złotówkę." I zrobiło się dziwnie.. Bo np. pani chcąca ubranka dla dzieci wymagała od nas przywiezienia ich do niej - a mieszkała w sąsiedniej miejscowości. A jeden pan piszący jaki jest biedny i że potrzebuje mebli, stwierdził, że meble od nas stylem nie będą mu pasować do mieszkania (podkreślam, pisał wcześniej, że nie ma na czym spać). Po książki dla dzieci nikt się nie zjawił, a skaner finalnie wyrzuciłam.
W tej chwili w domu mamy taką część "po remoncie" i taką "przed remontem". Ta druga pełni funkcję bardziej pracowni. Ale wszystko przed nami.
Dalej wydaję różne rzeczy, ale coraz mniejszą mam motywację do oddawania komuś...
Ja mam z ciuchami, torebkami, butami, właśnie tak, jak Pani mówiła. Szafy pełne, a chodzę ciągle w tym samym, albo nie mam co na siebie włożyć. Rzeczy kupowane podwójnie, bardzo podobne do siebie. Ciuchy za małe, bo schudnę. Albo dobre rozmiarowo, ale krotkie, albo źle leży, albo rękaw za krótki. Albo dobre będzie jak ja, albo krawcowa poprawi... 😖 więc leży. Straszne. Nie noszę ciuchów, które trzeba prasować. Bo jak wychodzę z domu, to ubieram coś co nie wymaga prasowania. A z drugiej strony nie ma sensu prasować całej zawartości szafy, skoro wiszą, wieszak przy wieszaku, więc są i tak z zagniotami. No i tak trudno jest, pozbyć się tego, czego się nie nosi. Bo kasa poszła i w ogóle... Jednak, robię to. Bo dłużej tak nie chcę. Walczę ze sobą i przemawiam sama sobie do rozumu. Że muszę oddać to czego nie noszę, co tylko zalega. To co mam podwójnie. Albo co i tak nie leży dobrze, a trzymam, bo "pod coś się nada"..., albo na ryby, na grzyby, na Sylwestra, na.... Kupuję teraz rzeczy nowe, ktore są na mnie dobre rozmiarem, jakością. Które mają fason, kolor, w którym wyjdę z domu, z uśmiechem na ustach. Czując się dobrze. Brzmi jak zakupoholizm, ale ja odsylam to co nie pasuje. Robię to po kilku dniach namyslu, stwierdzam, że jednak nie. W sklepie stacjonarnym często kupowalam bez możliwości oddania, albo mi się już nie chciało zwracać. To zawsze jest wiekszy klopot, jeździć, oddawać. Teraz wiem że to odpowiedzialność gdy coś zostawię. Bo będę musiała chodzić w tym, albo będzie wisieć w szafie, jak stare rzeczy. Moje nowe zakupy pozwalają mi, też z mniejszym żalem pozbyć się starych, za małych, lub niepasujących. Poza tym, pomaga mi świadomość, że jeśli nagle bym umarła (co może się zdarzyć każdemu, w każdym wieku), nie chciałabym by bliscy walczyli sami z nadmiarem moich rzeczy, ciuchów, dodatków. U mnie to początek drogi. Ale mam nadzieję że dzień oo dniu będę co raz bardziej oswajać się z tym, że nie wszystko w domu powinnam trzymać. Że sama tym szkodzę sobie i domownikom. Dziękuję za podcasty w tym temacie. 👍👏
Super kanal !
Wlasnie na dzisisj mam plan - szafa , i trafilam na ten odcinek...
My mamy to we krwi- moja generacja i moich rodzicow..wychowane w PRL-u , mama ur.przed wojna...nic nie bylo w sklepach...niczego sie nie wyrzucalo bo
"a nuz sie przyda".
Uporałam się z butami. Mam tylko te które noszę. Natomiast w przypadku ubrań. Wiele przede mną . Trudno mi się rozstać. Ale wykorzystam pomysł odkładania do pudła i przejrzenia za kilka miesięcy. Kiedyś tak robiłam ale zapomniałam o tym sposobie. Powoli odgruzowuję kuchnię
Zaczęłam od garnków. Zostawiłam 4szt.+ 3 rondle ,3 patelnie. Dałam sobie 3 miesiące na test czy potrzebuję dokupić jakiś garnek. Nie potrzebowałam nowego garnka. Przygotowanie przyjęcia na 10 osób ,nie stworzyło problemów. Dziękuję za porady. Są dla mnie inspiracją. Pozdrawiam serdecznie Zosia z Lublina
Przyjęcia na 10 osób? " zadzwoniłam i przywieźli"
No i właśnie przydało mi się. Leżał koc elektryczny. Myślałam, że trzeba się go pozbyć. A tu w tym roku tak się przeziebiłam, że mnie uratował.. 💖
Na szczęście nie mam tego problemu a do domu wracam chętnie i stwierdzam, że mam gustownie, czysto i przytulnie. Wpajam to swojej córce żeby odkładała wszystko na swoje miejsce przez co nie trzeba odgruzowywac i zawsze czuć się komfortowo. Zgadzam się z Panią w 100%❤
Co do zbyt dużej liczby za małych ubrań, przemyślałam jaki jest optymalny rozmiar w moim wieku i poszłam do mądrego dietetyka. To lepszy pomysł niż wyrzucanie dziesiątek dobrej jakości ubrań, nie mówiąc o korzyściach zdrowotnych. Proponuję też poświęcić 15 minut dziennie tylko na "odgruzowywanie". Gorzej jak ktoś ma za małe mieszkanie. Decyzje wtedy są zdecydowanie trudniejsze.
Od ponad 3 lat robię porządki w domu i piwnicy. I nadal coś znajduje do wyrzucenia. Warto sobie uświadomić, że jak przyhcodzi np wojna....nie ma nic znaczenia. Zabierasz jedną walizkę i zwierzęta. I nie to, że myślę o wojnie...ale warto mieć taki punkt widzenia. Wtedy łatwiej o zmianę perspektywy.
Prawda. Tez tak myślę. O tej wojnie. :)
No właśnie. A ja pomyślałam któregoś dnia, że jakby byla nagle wojna, pozar, czy inne zagrozenie, że nagle trzeba wyjść z domu i zabrać co najważniejsze. To nie wiedziałambym co i skąd zabrać.
Niczego nie zabieram i nigdzie nie uciekam. I lepiej mieć coś na wymianę niż nic.
Ja już robię od 10 lat i ciągle znajduje mam za dużo.
Świetnie to Asiu przekazałaś, z uśmiechem i ciepłem w głosie. Po takich poradach można z radością wziąć się za pozbywanie przydasi.
Marie Kondo w książce" Magia sprzątania" radzi, by każdą rzecz wziąć do ręki i odpowiedzieć sobie co czuję. Jeśli radość -zostawić, jeśli nie - podziękować każdej rzeczy i do worka" .
Przyznaję Pani rację! Lubię mieć poukladane,ale uświadomiła mi Pani, że mam tego za dużo.A więc do dzieła, wyrzucać wyrzucać! 😊
Twoja łagodność i sposób w jaki opowiadasz,podając świetne przykłady,zachęciły mnie do tego,aby odgracić choć trochę i oczyscić swoje mieszkanie.Po przyjeździe z wakacji,bardzo przygnębiło mnie moje mieszkanie i ten film zmobilizował mnie do działania.Dziękuję!
Wszystkie punkty są bardzo dobrze mądrze określone bardzo dziękuję. Tylko jeszcze wykonać i będzie nam się lepiej żyło życze wszystkim oglądających.
❤5 lat temu wyjąłem z domu 8 worków, niepotrzebnych przedmiotów, rzeczy minimalizm.
Jestem zachwycona tym materiałem , zupełnie jakby pani była w moim domu i mojej głowie , bardzo bardzo dziękuję ,a najbardziej pasuje do mnie forel , z ktorego nie mozna korzystać , pięć obieraczek do warzyw i szafa pękająca w szwach a nie moge w niej nic znaleźć .Aaa jeszcze te przedmioty ,ktore po sprzątaniu nie mam gdzie odłożyć.DZIĘKUJE
Pani Asiu, bardzo dobre porady przekazane w empatyczny, delikatny, budujący sposób. To zachęta do pracy nad sobą i swoją przestrzenią. Bardzo serdecznie dziękuję ❤
Myślę, że wszystkiemu winien jest m. innymi brak czasu oraz łatwość zakupu wszystkiego na aukcjach, wyprzedażach; etc...
Ale trzeba się za siebie wziąć, bo tak nie idzie żyć! Dziękuję za cenne wskazówki, które potwierdzają problem.
Rewelacyjne porady! Pani optymizm, uśmiech i sposób przekazywania juz spowodował, że zabieram się za "odprzydasiowanie" 😊
Ja miałam tak zastawiony fotel 😂
Naprawdę
Żeby usiąść trzeba odsunąć stolik kawowy i przez dwa lata nie korzystałam z fotela.
Wywaliłam stolik i korzystam.
A byłam przekonana że fotel nie potrzebny.
A on po prostu był niedostępny 😅
😂😂👏
Właśnie jestem w trakcie remontu i mam mocne postanowienie, żeby do szaf i szafek nie wróciły "przydasie" 😀. Przynajmniej dwa razy w roku robię przegląd "stanu posiadania", ale..... Czasem gubi mnie sentyment 😉😀. Pozbywając się różnych rzeczy oczyszczamy energie domu, ale też swoją 😊. Fajnie, że Twój film trafił dziś do mnie. Pozdrawiam serdecznie, także wszystkich oglądających 🤗😊💌.
Uściski i serdeczności!
@@GREEN_CANOE 🤗🙏🌻
Wlasnie podczas sluchania zaczelam wyrzucac nadmiar rzeczy.Jedna rzecz do wyrzucenia odruchowo przenioslam na drugi koniec pokoju.Teraz tam lezy.
Ja mam jeden problem od zawsze... jak przechowywać pojemniki na jedzenie na wynos.. te pudełka pokrywki... tak różne rozmiary, że nie da się jeden w drugi włożyć. A miejsca w szafkach brak...
Hej....
A ja znalazłam sposób na zapanowanie nad ciuchami😊
Robię sezonową wymianę ubrań. Oczywiście zależy to od pogody ale mniej więcej w pierwszej połowie kwietnia wszystkie zimowe i jesienne ubrania, kurtki, kozaki, golfy itd. pakuję w kartony i wynoszę na strych a przynoszę ubrania wiosenne i letnie. Na koniec września powtarzam zabieg tylko odwrotnie. Tym samym, siłą rzeczy, dwa razy w roku jestem zmuszona przeglądać swój dobytek. Taka wymiana bardzo sprzyja segregacji i ułatwia pozbywanie się tego co już mi nie pasuje. A wszystko to spowodowane zostało zbyt małą ilością szaf. I w sumie dobrze się stało bo teraz nie gromadzę ubrań zbędnych. Dodatkowo jest tak: czego nie noszę przez dwa sezony to "wylatuje"
Pozdrawiam, buziaki 😘
Super pomysł!!!
Trzeba mieć strych😂😂😂 no dobrze, stosuję to samo, tyle że używamy worki próżniowe, na które mamy specjalną półkę w szafie.
No cóż Asiu powiem tak odcinek potrzebny dla zabieganych i nie tylko, a, tych przydasiow nooo właśnie nie którzy mają 🙈 o La Boga 😱
Moja metoda nie używam, nie noszę itd czegoś dwa lata.....to z domu,,wylata " i tyle.
Dom nie muzeum.
Gdy zejdziemy z tego świata ..wiadome inni będą nas przeklinać odgruzowujac mieszkanie/dom.
Mogą znaleźć to, co byc może niekoniecznie chcemy by odkopali 😱.
Szanujmy siebie i innych i zostawmy po sobie jakiś minimalny ład, lepiej zdjęć zostawić w nadmiarze 👍 niż....
POZDRAWIAM i życzę powodzenia w uplynnianiu,,przydasiow " tym co tak lubią przytulić to i owo.
Wyprzedaże/promo. no to dopiero okazję do....,,a co tam kupię bo się kiedyś przyda ....albo komuś na święta wcisne 🙈😅
Witam Asiu super inspirujący film , u nas w domu to ja jestem właścicielką największej liczby „przydasi” właśnie dlatego że jestem osobą sentymentalną i ciężko mi pozbyć się wielu z nich. Ale dałaś mi kopa i robię porządki 😃pozdrawiam serdecznie.
To jest odcinek o mnie i dla mnie, dziękuję😊
Sama prawda! Ja od czasu do czasu robię czystkę w szafie. Zakupy robię już przemyślane. Kiedyś było inaczej😂
Ja się cieszyłam że mogłam oddać ciuchy z rozmiaru 36,38 bo zawsze byłam za chuda i ciesze się z dodatkowych kg i że ciuchy na mnie nie wiszą :)
na wesele w tym roku bezwiednie kupiłam dwie identyczne sukienki na szczeście w dwóch róznych kolorach w dwóch różnych sklepach
Ha! Odcinek nieprzydatny dla mnie! ❤ czyli jestem z siebie dumna🎉zadowolona:) cuuuudownie czuć, że doszło się do momentu kiedy nie ma się problemu zagracenia/nadmiaru rzeczy. Wszystkim, którzy tego jeszcze nie doświadczyli życzę powodzenia i kibicuje. WARTO SIE POSTARC:)
U mnie najlepsza segregacja była jak wyprowadzałam się za granicę z mieszkana w Polsce. Przesiedziałam tydzień dzieląc na 3 strefy ( potrzebne, do wyrzucenia, do zastanowienia) później z 3 stref na 2 potrzebne i niepotrzebne
Trzy lata temu przeprowadzałam się z rodziną z uk do Polski na stałe. Wszystko trzeba było spakować w kartony i zweryfikować co naprawdę potrzebujemy w Polsce a co możemy oddać innym. Okazało się że mase rzeczy oddałam koleżanką, łóżko podwójne dla dzieci, szafki, garki , talerze, kubki, grzejniki, wiatraki, ciuchy. Ogólnie bardzo dużo ciuchów poszło do sklepow charytatywnych. A w Polsce jeszcze się okazało że mam cały karton rzeczy dla teściowej ktorych mialam podwójna ilość. Regularnie robie porządek na strychu, w garażu, aby się nie zawalać rzeczami. Oddaje ciuchy dziecięce, swoje. Nienawidzę kiedy mam zagracona przestrzeń.
Jestem z innej kategorii. Przyzwyczajona z domu, że rzeczy się reperuje, nie wyrzuca, właśnie tak robię. Maluję, przerabiam, ceruję, doszywam, wyszywam, doklejam, przybijam, olejuję itp. Nawet po wielu latach mogę tę rzecz wykorzystać. Problemem jest, że zamiast przeglądać te rzeczy, które już mamy i używać je, to nie robiąc tego zapominamy i kupujemy nowe, napędzając konsumpcję. Jak również produkując mnóstwo śmieci, które niemało osób podrzuca na cudze działki, lub do lasu.....
Tak, że fakt, że lepiej kupić coś dobrej jakości i przemyślaną rzecz, która posłuży nam dłużej, a zadowolenia szukać też w innych dziedzinach życia.
U mnie nie mieszczą się rzeczy do ogrodu, w którym to gmina urządziła teren zielony i nawet budki narzędziowej plan miasta zabrania postawić. Ale też znajdzie się coś z czym się pożegnam, więc miejsce się znajdzie.
Pozdrawiam
❤❤❤
Świetny filmik, słuszne spostrzeżenia, w poprzednim mieszkaniu dopadał mnie własnie taki dół po powrocie z daleka... W nowym domu mam nadal za dużo rzeczy, ale konsekwentnie oczyszczam z nich dom. Mam męża zbieracza, gadżeciarza i córkę, która dostaje sporo zabawek, sama mam rzeczy, ktorych szkoda mi się pozbyć, a z nich nie korzystam. Mimo, że jestem dobrze zorganizowana, wiem co gdzie mam i lubię porządek, to ciężko sprząta się dom z dużą ilością rzeczy. Zmotywowałaś mnie do kolejnej sesji odgracania!
Ale mnie Pani zmotywowała. Mam dziś wolne, oczyszczam przestrzeń i od razu czuje się lepiej.
Super!!!!
Dziękuję🤗🤗🤗 zabieram się już dziś za te „tykające wyrzuty sumienia”.
Odsluchalam Wszystko mam w kartonach w piwnicy W tym najbliższym czasie oddam innym Dziękuję bardzo Serdeczności dla Pani
Konsekwencja i metoda małych kroczków jest kluczowa, jeśli ma się naprawdę dużo rzeczy. Bardzo przydatny filmik, dziękuję.❤️
Uwielbiam czysta i poukładana przestrzeń i stosuje się do zasady nie nosze ,nie potrzebuje , nie używam to odkładam do plastikowych pojemników i jak odwiedzają mnie kolezanki pytam czy może coś się przyda i one sobie przeglądają a jak coś mi zostaje poprostu wiozę do czerwonego krzyża i tam te rzeczy są już przekazywane potrzebującym .😊
Dzien dobry Asiu!
Ten odcinek dal mi "kopa"! 🙏 Zbieram sie juz od roku, za szuflady, pudelka, pudeleczka, szafki... 🥴
Wlasnie dzis zaczynam, nasza i corki szafe... nie poddam sie znowu 💪.
Dziekuje za twoj czas i za to co robisz 🥰
Milego weekendu! 😊
Super!
Jest na necie taka Pani ziołoleczniczka, która mówi, że jeśli się źle czujesz, to posprzątaj dom. Nie otaczaj się przedmiotami, bo zabierają energię życiową. Czyli wszystko się zgadza z tym odcinkiem😊
Która Pani?
5 lat temu miałam generalny remont domu. Nie wyprowadzając się z niego, bo nie mieliśmy dokąd. Żyliśmy na kanapie i z jedną szafką imitującą naszą kuchnię. Daliśmy radę z kilkoma kubkami, kilkoma talerzami i jedną przysłowiową patelnią. Rzeczy z kuchni spakowane w kartonach leżały na strychu jeszcze pół roku po remoncie :) Bo w sumie po co nam one? :))) Staram się nad tym zbieractwem panować, ale nie jest to łatwe - bo jest tyle pięknych rzeczy do domu!
No właśnie myślę że sam fakt że rzeczy są w tej chwili bardzo estetycznie wykonane choć niestety przy równie niskiej jakości powoduje że bardzo dużo ludzi kupuje je do domu na zasadzie żeby nacieszyć oko a bardzo szybko okazuje się że ta rzecz po pierwsze nie długo wytrzymuje albo zaczyna już źle wyglądać właśnie z powodu owej złej jakości.
Właśnie, przy okazji remontu łatwiej o refleksję czego tak naprawdę potrzebujemy i zrobić przegląd tego co mamy.
Ja tak miałam równiez z ubraniami, gdy jadąc na trochę dłużej za granicę musiałam spakować wszystko co konieczne do życia w jedną walizkę i ze zdumieniem odkryłam, ze tak naprawdę nie potrzebuję, aż tak dużej szafy😉😊.
Madra,cudowna,piekna kobietko dziekujemy Ci😊
❤️❤️❤️
Mam dom, tzn. mieszkanie, firmę, działkę i wszędzie wszystkiego jest za dużo!!!
Ale skąd Pani o tym wie, mając taki perfekcyjny porządek???
Ja właśnie robię porządki we wszystkich swoich szafach i na półkach. Stwierdziłam, że mam już za duży niby taki bałagan w swoim domu.
Witaj Asiu. Masz bardzo dużo racji, ale ja bym powiedziała o jeszcze jednej bardzo ważnej sprawie. Każdy powinien się zastanowić, czy mam wystarczająco miejsca do przechowywania i czy one są dobrze przemyślany. Nie myślę o zagracaniu mieszkania czy domu, raczej o praktycznych szafkach, komodach z szufladami itd. Pozdrawiam serdecznie
Pełna Zgoda!
Na odgracanie najlepsza przeprowadzka 😊bardzo przydatne informacje ❤
🎯 ...najskuteczniejsza, gdy na mniejsze mieszkanie 😜
Ale historia zna przypadki, kiedy i to nie pomagało...
Dziękuję dostałam skrzydełł. Muszę przejrzeć zakamarki 😱
Joasiu zgadzam się z Tobą w 100%. Uwielbiam segregowanie rzeczy. Mam wtedy poczucie lekkości i zadowolenia. Po pracy miło jest odpoczywać w uporządkowanej przestrzeni. Dotyczy to domu i ogrodu. Lubię planować swoje działania. Pozdrawiam 😊
Mnie nic innego tak nie uspokaja i nie wprowadza mi spokoju do duszy jak właśnie segregacja i poukładanie rzeczy że wiem gdzie co jest:)
Bardzo ciekawy odcinek. Nie taki, jak wiekszość filmów o minimaliźmie i fajnie pogrupowany. Podoba mi się to podejście. Dziękuję.
Dziękuję za tak miłe wyróżnienie🙂 Pozdrawiam gorąco !
...dużo racji i piekna kiecka, pozdrawiam
W końcu obejrzałam ( odgracając garderobę 😉). Jestem pudełkowo-ubraniowo-książkowym zbieraczem🤦. Dzisiaj kocham Cię za "cudzysłów"😊😅🤪.
Żadnych negatywnych odczuć pani Asiu, ja już jakiś czas temu mierzę się że wprowadzaniem minimalizmu w swojej przestrzeni-wspaniałe uczucie. Dziękuję i pozdrawiam 🙂
Dziękuję za te cenne wskazówki małymi krokami wezmę się za dom który jest bardzo zagracony nie czułam się w nim dobrze
Dziękuje za wspaniały film, od kilku lat Cię oglądam i korzystam z Twoich porad. Dzięki temu mam wyremontowaną kuchnię i swietnie zorganizowaną. Ale są jeszcze niektóre punkty nad którymi muszę popracować .
Mnie strych woła od jakiegoś czasu i prosi o uporządkowanie...ale muszę jeszcze przemyśleć jak to najsprawniej przeprowadzić
Bardzo dobry, pomocny i refleksyjny odcinek. Zainspirował mnie do przejrzenia swojej przestrzeni. Dziękuję .😊😊😊😊
❤❤❤❤
Ja mam dwie identyczne szczotki na kiju, nawet ten sam kolor i 3 teleskopowe kije do wałka malarskiego.😅
U mnie dwa razy w roku przegląd każdej szafy, szuflady i półki - lubię to robić i zawsze wiem co i gdzie mam😊. Twoja kuchnia przepiękna i taka dla mnie w sam raz bo ani nie zagracona ani nie minimalistyczna ❤. Pozdrawiam serdecznie 😊❤
Dziękuje!
Ja często przekładam w domu rzeczy z miejsca na miejsce. Tak długo aż uznam że to dobre miejsce. Łatwo wtedy utrzymać porządek i wiadomo gdzie każda rzecz ma być.
Nic tylko zabrać się do pracy ❤i wyprowadzić PRZYDASIE z domu raz na zawsze 😅❤❤
Żadnego z problemów nie mam. Cieszę się bardzo 😊
Właśnie układam rzeczy w szufladach. Mam swobodę, bo żona na odpoczynku dwutygodniowym, po przed świątecznym stresie.
I znajduję mnóstwo baterii paluszków z promocji; mnóstwo serwetek na różne okazje- chyba nie wiedziała, że tam są ,ponieważ pytała się czy mam jakieś serwetki na święta?
I dużo innych rzeczy przydasi promocyjnych, w każdej szufladzie po trochę.
O szafach nie chcę wspominać, bo to za duży problem i przerasta mnie.
Dziękuję za fajny przekaz
Witaj Asiu ! Bardzo dobry odcinek ! Nadszedl czas odgruzowania szaf i szuflad ! Dzieki za podpowiedz ! Cudownego vekendu buziaczki papa ! 👍🍉🦜💋🌝🌾🌻🍇🌷🍒🎊👍
Jest takie powiedzenie, że jak się ma za dużo rzeczy, to tak jakby się ich nie miało.
Super odcinek. Jestem w trakcie urządzania dom i wiem teraz na co szczególnie zwrócić uwagę 🙂
🌸🙉Droga Asiu,oczywiscie zgadzam sie z Toba w 100% i bardzo dziekuje za ten filmik, ktory mi jest niezwykle potrzebny!🌸🙈No I widze u mnie kilka z tych punktow...🙈🌸
-choc dobrze, ze nie wszystkie! Zawsze to jakies
pocieszenie!🙈🌸
Moze jeszcze dodam kwestie czasu/terminu-np.rodzinne spotkanie I chcemy, by dom byl piekny...Mysle, ze to tez pomaga w mobilizacji.🌸🐵Serdecznie pozdrawiam! Czekam na jeszcze!🌸🙈
Dokładnie,,przyda się " 😊jestem w trakcie wypuszczania w świat
❤❤❤
Ja po 2 latach nie używania, oddaję rzeczy dalej. 5-6 lat to zdecydowajie za długo :)
Jest wiele filmów na YT odnośnie tych problemów . Moim zdaniem tylko pani świetnie ujęła ten problem u dała do przemyśleń. Dziękuję ❤
Bardzo dziękuję :)
O tak musze sie koniecznie wziasc za taka akcje , pozdrawiam serdecznie
Świetny odcinek! Bardzo pozytywny 🎉
Szalenie przydatny i interesujący odcinek:) ❤️ Joanno, wyglądasz pięknie w dłuższych włosach! Ach!:))
Asiu kochana. Dziękuje za dzisiejszy filmik. Motywujacy dla mnie. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego niedzielnego popołudnia ❤😊
O i tutaj się spotykamy Jadziu 😁❤️
Dzień dobry,super wykład, moc podpowiedzi za co bardzo dziekuję. Niestety moja powierzchnia mieszkalna jest tak mała,że brzydko mówiac jest po prostu zagracona. Słucham, ogladam i się uczę. Pozdrawiam serdecznie:)
Pani Asiu cudowny odcinek. Przepiękna letnia kuchnia❤. Jestem zmotywowana !!!!!😊 Pozdrawiam serdecznie!😊
Inspirująca kobieta ❤Dziękuję za ten odcinek 🎉
Dziękuję......Niby wiemy, ale czasem sprzawy wymykaja sie spod kontroli.
Asiu co za wspaniały film dający dużo do myślenia ja tak staram się robić przynajmniej raz do roku 👍 chyba że mam jakiś mega zły dzień to też tak robię 😂 pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu 💚☕☀️😘
Uściski pozdrawiam cię bardzo bardzo ciepło!
Asiu jak zobaczyłam tytuł to pomyślałam że to o mnie i zaliczę wszystkie punkty. Ale nie. Nie mam nadmiaru ciuchów bo często sortuję - potrzebuję miejsca na pledy , poszewki i serwetki. 🤣🤣I tu trzeba dużo miejsca. Do domu wracam z radością i odkładam na miejsce. Ale jestem ogromnym zbieraczem. Zbieram niby do sesji Ale jakoś tak te rzeczy lubię że trafiają do kuchni. A druszlak jest w każdym kolorze hi hi Ale są też w ogrodzie rosną w nich kwiaty. Zbieram i używam. Ciągle przestawiam. Ciągle nie mam czasu. Ale lubię mój dom. I przyznam się ze ostatnie lata upychałam na strychu. I ostatnio wyrzuciłam połowę. Jak mi lekko. Przebrałam, wyprałam, ułożyłam. Uff ulga. Ale w kuchni pełne szafki. I wiesz po Twoim filmie idę do kuchni i coś zmienię. Zadanie na już. Buziaki i dziękuję za pełen pozytywnej energiii filmik.
Uściski Kasiulka!!!
Mam wrażenie po tym odcinku p.Joasiu że otworzyłaś mi głowę i wyczytałaś wszystko co w niej się kołacze pod tym kątem Dziękuję Serdecznie za ten wspaniały odcinek Dobrej Niedzieli
Dziękuję i nawzajem :):):)
po obejrzeniu tego docinka, mam o czym myśleć :) chyba potrzebny był mi taki impuls by wprowadzić zmiany ;)
Pani Asiu, wygląda pani bardzo świeżo i cudnie z dłuższym włosami 🤩jesteśmy zapracowani... Mamy dużo "przydasiów"... ten odcinek jest dla mnie kolejną inspiracją 🤍pozdrawiam
Aldona
Super odcinek, chętnie bym komuś z rodziny zadedykowała ale nie wierzę, że to by coś zmieniło. Na szczęście to nie mój dom. Pozdrawiam
Przepiękna kuchnia 😍😍😍
Dziękuje!
Duży dom, dużo "przyda się" ale panuję nad tym bo inaczej bym utonęła w tym😂 ważne by domowników uczyć odkładać wszystko na swoje miejsce 🤗 super film ❤
Dziękuję.
Zgadzam się Dopowiem zatem, że najważniejsze, żeby każda rzecz miała SWOJE miejsce!
Pozdrawiam 🤗
We Włoszech pracowałam i starsza pani zawsze mi powtarzała:,, Ogni cosa ha suo posto" czyli ka_da rzecz ma swoje miejsce. Uczę tego swoje dzieci. Dzięki Asiu za ten filmik.
@@GREEN_CANOE dokładnie tak i u mnie tak jest od lat❤️
❤ Dziękuję.super!Bardzo potrzebne spostrzeżenia.
Dziękuję za dobre rady. Spróbuję 😮
Moje rzeczy się nie mieszczą w kuchni ponieważ mam za mało szafek🙈 a zawsze jest coś ważniejszego i plany związane z zakupem nowych mebli kuchennych są odkładane. I tak od lat upychamy wszystko w starych szafkach po teściowej, które dostaliśmy kilkanaście lat temu gdy zmieniała meble w mieszkaniu.
Dziękuję Aniu za porady wyglądasz przepięknie ❤️❤️🍀🍀
Dziękuje!
To prawda, pani Asia wygląda przepięknie🤗🥰🌹
Super odcinek filmu....👌
Pozdrawiam serdecznie....👋⚘🌹
Witam Asiu, bardzo fajny odcinek nagrałaś. Zawsze odkładamy to później i wtedy nam się nazbiera trochę tych rzeczy. I ja tak miałam, ale od roku staram się conajmniej dwa razy w roku robić takie porządki (zwłaszcza w szafie). Pozdrawiam serdecznie 😊❤
❤❤❤❤❤
Co roku czekam, aż córka 10 lat wyjedzie na obóz i wtedy odgruzowuję jej pokój, myję okna, wszystkie zakamarki, biurko, szafę, segreguję ubrania, zabawki, co roku wszystko za małe, zmieniam pościel, jak córka wraca to ma nowy pokój🤩
Moja ma 35 i nadal praktykuje ten nawyk 🤭🤣 jeździ już nie na obozy i każdy wyjazd jest moją chwilą dla wnętrzarskich wyzwań ☺️ uwielbiam 👏🏻
O to widzę że mamy podobny system działania z tą małą różnicą że my to robimy razem z synem nie czekam aż on gdzieś wyjedzie tylko po prostu razem z nim pomagamy mu ogarniać raz na rok tak bardzo mocno pokój.
Piękna sceneria🥰
Dziękuję za filmik.😊 Bardzo mnie zainspirował.Mam tendencję do zagracania przestrzeni domowej. Dwa lata temu robilam remont domu, oczyściłam go z niepotrzebnych rupieci.... ale chyba dziś zacznę znowu. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne inspiracje Pani Asiu.🎉😊😊
Pozdrawiam :)
Dziękuję. Pozdrawiam. ❤
Zrobilam porzadek, i po kilku tygodniach przytargalam wiecej rzeczy. Jestem kolekcjerem i nie umiem sie rozstawać z przedmiotami. Ubrania to nie problem, oddaje chetnie. Rzeczy po dzieciach przekladam i probuje powoli oddac, z żalem. Moj maz ma tylko kącik dla siebie ja reszte domu, a najgorsze jest kupowanie bez przemyślenia czy mi potrzebne kuouje bo mi sie podoba😊
@@barbaraoglaza19 Znam to doskonałe. Kubeczki, kubeczusie, salatereczki, i inne cudowne, bardzo "potrzebne " przedmioty. I znowu nie ma gdzie upchnąć. Ha, ha, ha ... znam to doskonałe.
@@krystynajasinska5892 za dużo pokus , przywozimy rzeczy z wakacji, ze spontanicznego wypadu z koleżanką i sie gromadzi. Powodzenia w odgruzowywaniu 😊 ja musze znowu ruszyć do akcji: wydaj/wyrzuć
Pani filmiki zawsze inspirują i dziękuję za cenne spostrzeżenia 😊
A mnie dotyczą wszystkie punkty . Zbieram się do odgruzowywania już 5 lat.😢 Dusi mnie jak na to patrzę i nie umiem dać sobie z tym rady.
Jak mieszkasz w trojmiescie to zapraszam do współpracy. Właśnie startuje ze swoją firma, która zajmuje się pomocą w odgracanie i motywowaniem :)
Cześć Asiu ❤ Uwilebiam cię oglądać a ten odcinek jest mi bardzo bliski… Normalnie powinnam się nazywać Kasia przydasie 😂 dziękuje za motywacje zaczynam sprzątać bo cholera normalnie to jakaś mózgowa choroba 😅
Piękna fryzura ❤wygląda Pani pięknie, pozdrawiam.
Dziękuje ;)
Super film pozdrawiam serdecznie
Joasiu piękna uporządkowana kuchnia ja jednak bardzo bym chciała przespacerować się po Twoim pięknym ogrodzie i zebys pokazała go w całości i opowiedziała o roślinach co się sprawdza co nie no i te piękne clematisy czy już kwitną zatem do zobaczenia na wirtualnym spacerku 😘🌹🍀
Rzeczywiście na youtubie dawno nie było ale staramy się bardzo pokazywać ogród na naszym Instagramie tam cię bardzo serdecznie zapraszam❤
Temat dla mnie! Wygląda Pani jak Anioł Nadziei....proszè o wiècej w tym temacie❤