Pięknie tam macie. Uwielbiam te ciepłe klimaty i przekaz w Twoim wydaniu. Ciepło, palmy, woda, papugi i inne ptaszyska. Coś wspaniałego. Żyć nie umierać. My w Polsce czekamy na słońce i wiosnę z utęsknieniem. Pozdrawiam serdecznie🙂
❤ Oczywiscie nie mozna powiedziec zaocznie i czysto teoretycznie, ze jakis model czy system szkolnictwa jest w kazdym calu O.K. ale z ogolnego przedstawionego przez Pania opisu bardzo mi sie szkolne zasady podobaja. "Mundurki" i inne zasady maja sluzyc utylitarnosci uczniow a nue na elitarnosci i skupieniu na nauce i socjalizacji a nie na "wyscigu szczurow" w bardzo drogiej odziezy markowej, ktora dzieci rywalizuja ze soba w grupach i gangach i przeprowadzaja bardzo radykalny mobbing az do psychicznego i fizycznego unicestwienua kolegi czy kolezanki lub zmuszenia ich do samobojstw, co jest w Niemczech plaga i wuelka tragedia!!! "Zamkniete" , masywne buty to ochrona przed wszelkiej masci kontuzjami i wypadkami, takze ukaszeniami zwierzat czy insektow. Chyba dzieci nie zakladaja "ciapow" w szkole tylko siedza sobie w tym wygodnym obuwiu caly dzien. Czy posilki trzeba przyniesc z domu czy w szkole jest wyzywienie ? Moga miec uczniowie wlasne telefony komorkiwe czy laptopy ? Czy otrzymuja ten sprzet od szkoly ? Prosze o kontynuacje tego tematu i stosowanej praktyce, bardzo to ciekawy temat ! Kiedys w Polsce tez rok szkoly byl dzielony na 4 kwartaly i zmieniono to na 2 semestry, bo ja wiem czy to byl postep ? Te parady szkolne czy zbiorki i aktualne omowienie osiagniec to forma kominikacji /"apelu"/ i ma sluzyc integracji uczniow i ich zaangazowaniu w zyciu szkoly... takze sluzy mobilizacji i zdrowemu wspoluczesnictwu uczniow w zyciu calej placowki.. Osobiscie uwazam, ze przedmioty takie jak muzyka czy plastyka /"szuka"/ , wychowanie fizyczne/ zdrowie ,jezyk oczysty i matematyka sa bardzo, bardzo wazne takze nauka jezyka panstwa sasiedniego jak japonski wzbudzil moje uznanie i podkresla faktyczne i praktyczne zdobycie umiejetnosci znalezienia sie w swoim zyciu w danych , konkretnych okolicznosciach... Zycze Jamesowi i jego Rodzicom sukcesow szkolnych i z niecierpliwoscia oczekuje kontynuacji tej niezmiernie ciekawej tematyki, zreszta wszystkie podjete przez Pania tematy sa frapujace i sluza rozwinieciu horyzontow myslowych...🧚♂️ Gratuluje fatastycznej dykcji, Pani sie marnuje..w teatrze czy wogole w mediach mowionych przepowiadam Pani kariere !!! 🌬🌬Pozdrowienia !!!🕊🕊🕊🗽🗽🗽🌏🌿☘🦋🍀🌿💞
bardzo dziekuje za mile slowa. wiadomo kazdy ma inne oczekiwania. mi wiele rzeczy, aspektow sie podoba, ale niektore nie. mundurkow nie znosze, nie cierpie jak ktos mnie ogranicza w ubiorze, ktorym wyrazam siebie bez slow. co innego zasady dotyczace dlugosci spodniczki, wielkosci dekoltu, itp, a co innego nakaz kupowania drogich mundurkow, ktore trzeba codziennie prac lub kupic wiele zestawow za pareset dolarow. raczej nie jest to tania opcja dla biednych ludzi. ujednolicanie spoleczenstwa czy dzieciakow tez mi sie nie podoba, bo wtedy wlasnie nie mozna siebie poprzez swoj wyglad wyrazic. nie mowie tutaj o przesadnym eksponowaniu ciala lub noszeniu mega markowych ciuchow, ale kazdy ma inny gust, styl i kazdy powinien miec prawo nosic takie kolory i style ciuchow jakie mu odpowiadaja. no ale to moja opinia. opinia o tym ,z e dzieciaki rywalizuja w ubieraniu sie jest nadmuchania moim zdaniem, bo dzieci po szkole i tak chodza w swoich ciuchach i jakos nigdy nie widzialam ani nie widze tej rywalizacji, a kazdemu milo sie robi jak jego stylowka, fryzura czy ciuch zostana docenione i pochwalone przez kolezanki, wiec jest to raczej budujace i poztywne, a takie mundurki mega ograniczaja. ale moje zdanie wynika tez z tego, ze ja w swoim przypadku bardzo przywiazuje wage do stylowek, ubioru, kreacji, itp. uwielbia sie poprzezto wyrazac i super pozytywnie sie czuje jak cos ladnego- nie firmowego, drogiego, ale ladnego-ubiore, a dostac za to jeszcze komplement to juz w ogole fruwam. wiec to taka moja osobista perspektywa;) Pozdrawiam cieplutko i dziekuje za mile slowa;)
to zalezy jak na to kto patrzy i jak do tego podchodzi. na placach zabaw nie ma wymogu mundurkow, a dzieciaki jakos normalnie sa ubrane. za moich czasow normalnie sie chodzilo do szkoly, kazdy jak chcial i kazdy sie cieszyl, bo mogl swoja OSOBOWOSC wyrazic w ubraniu, wlosach, gryzurze i to bylo super. a takie mundurki sprawiaja, ze kazdy jest nijaki...to przynajmniej moja opinia. poza tym duzo kasy to kosztuje- szczegolnie przez te ograniczenia, a normalne ubrania sa o wieeeeele tansze, a dzieciaki tak czy siak musza miec normalne ciuchy kupowane na chodzenie w nich po szkole, wiec koszta sa podwojne. poza tym praktycznie codziennie trzeba prac-no chyba, ze ktos sobie kupi mnostwo kompletow, ale kazdy nowy komplet, to kilkadziesiat dolarow. jak kto woli, ja jestem akurat przeciwko mundurkom, nie lubie takiego ograniczania ubioru i zmuszania ludzi do wydawania pewnej kwoty;/
Hahaha. Mieszkam w stanach 20 lat. Tutaj revij mody nie ma. Kazdy jest na luzie. Pani co to komentuje za duzo sie naogladala kardashian albo tlc. Jak bylam w polsce 4 lata temu matki w szpilkach I makijazu na placu zabaw sa wystrojone. W stanach chodzimy z dziecmi na plac zabawch w dresach. W polsce wieksza revia mody niz w usa.
@@karolinaWilliams8007 nie wiem gdzie Ty mieszkasz ale w moim miejscu zamieszkania w USA to jest paranoja. Dzieci 8 lat w make up, manicure, farbowane włosy. Birthday party w salonach spa itd. Matki, które zamiast być rodzicem udają najlepsze przyjaciółki swoich dzieci. 9 letnie dziewczynki na kawie w Starbucks z mamusiami się lansują. Ja mieszkam w mieście gdzie średni dochód na dom jest powyżej 150-200k rocznie. To jest średni dochód a większość domów ma znacznie wyższe zarobki. Jest to cyrk 🎪 Przyjęcia urodzinowe to wręcz konkurs kto będzie miał lepsze , większe , i bardziej fancy imprezę 🤦♀️ Zdecydowanie wolałabym mundurki.
6 godzin lekcyjnych to mało w porównaniu z Polską. Mundurki rewelacja. W Polsce rewia mody, szczególnie dziewczyny stroją się i malują już w podstawówce.
Za moich czasow bylo przyzwoicie, wiec porownujac do moich czasow, to wolalam bezmundurkowo, bo bylo bardzo przyzwoicie, ale tez lazdy sie wyrazal przez ubior:) pozdrawiam serdecznie:)
To zależy ile masz lat bo my nie wiemy które to twoje czasy. Ja jestem za mundurkami, może jesteś z bogatej rodziny. Za moich czasów rodziców nie było stać na nowe ubrania i dzieciaki ubrane z lumpeksów były traktowane gorzej, zwłaszcza w liceum między dziewczynami są to widoczne konkurowanie która "lepsza " Bo ma lepsze ciuchy
W UK szkoła publiczna i jeszcze w "złej" dzielnicy to katastrofa bo potem dziecko ma to samo "fajne" towarzystwo w szkole i na ulicy i to może być koniec jego kariery, zostanie miłośnikiem benefitów i palenia trawki jak większość jego kolegów z klasy.
O wow niezle. U nas tutaj w Mackay w Australii jest spoko pod wzgl. Szkol publicznych, niby czesc rodzicow koniecznie rozwaza tylko szkoly prywatne, ale ze wzgl na male klasy, niby brak bullyingu i wiecej zasobow:)
Martynka nie boisz sie ze Ci jakis waz albo meduza wyskoczy na tej plazy? 😁 Zeczywiscie z tymi informacjami ze strony szkoly duzo tego jest! Apps, newsletters etc , a jesli chodzi o bieganie na wf w tych samych ciuchach to troszke zeczywiscie przesada. Kiedy nowy filmik?;)
Boje sie, ale jakos trzeba zyc, haha:) najbardziej boje sie krokodyli, bo sa bezwzgledne. Na szczescie u nas w Mackay nie ma atakow, wiec mozna przyjac, ze jestw miare bezpiecznie, choc krokodyle sa tu w rzekach i trzrba przyjac, ze w kazdym akwenie wodnym u nas w Mackay moze znajdowac sie krokodyl. Ostatnio w nocy wyszedl jeden krokodyl z rzeki na ulice w dzielnicy, ktora jest 8 min. Autem od nas! P.s. kolejny filmik juz wkrotce! Byc moze jutro!
Klasa 11 i 12 czyli ostanie klasy HS -odpowiednik polskiego Liceum - namietnie studiuja Shakespeare, roztrzasaja, analizuja, rozkladaja na czesci skladowe....a jak przyjdzie wypelnic prosta forme to tragedia, chlopcy nie wiedza czy sa Mr czy moze Mss, nie potrafia przespelowac nazwy dzielnicy czy szkoly...ale maja wielkie mniemanie o sobie... Australia is the BEST...dlaczego pytam? bo tak w szkole powiedzieli...Kazdy apel szkolny zaczyna sie od tz "Acknowledgment" czyli Holdu zlozonego Aborygenom, nie budowniczym tego kraju ktorzy zbudowali ten kraj od podstwa tylko Aborygenom ktorzy wymyslili kij...Na sile wciska sie religie Globalnego Oglupienia (tz Ocieplenia)...oj moglbym tak pisac bez konca...
Parę dni temu wracałem kolejką miejską ( niby nasze metro w Sydney) z pracy do domu. Naprzeciwko mnie siedziały uczennice w mundurkach ze szkolnymi plecakami. Miały może 12 -14 lat. Na plecakach miały wyszyty napis po łacinie - hasło szkoły. Często jest to praktykowane w Au, że szkoły mają hasło szkoły po łacinie. Zapytałem co to znaczy, nie wiedziały. Wygooglowałem i pokazałem im. Zapytałem, czy wiedzą jaki to język, nie wiedziały. Zapytałem, czy wiedzą w jakim kraju mówiono tym językiem - nie wiedziały ( Imperium Rzymskie). Zapytałem, czy ten język jest żywy ( używany, przez jakiś naród), nie wiedziały. Mam dorosłe 2 córki, tutaj wykształcone. Jednej będącej wtedy na uniwersytecie, tłumaczyłem co to jest rzeczownik, czasownik, przymiotnik, przysłówek itd. Studiowała anglistykę, cała jej edukacja była w Au. Ja mam ukończone technikum mechaniczne w Polsce. ROZPACZ!
@@martynarev, jak napisałem mam wykształcenie techniczne średnie. Mimo to potrafię prawie płynnie rozmawiać i pisać po rosyjsku i angielsku. Znam historię, literaturę i inne dziedziny wiedzy, aż do znajomości Biblii włącznie. Uczęszczam do teatrów po rosyjsku, angielsku i polsku. Chodzę na koncerty. Nagrywam na wideo różne imprezy w 3 językach ( nie tylko). Chłonę kulturę w różny sposób. Szkoła ( w jakimkolwiek kraju) to jest tylko początek wiedzy. Resztę zdobywamy sami. Prenumerujac miesięcznik Optymalni, wiem więcej o zdrowym odżywianiu niż wykształceni na uniwersytetach dietetycy. Oni są zaprogramowani jak roboty i nie potrafią samodzielnie myśleć, zdobywać wiedzę z różnych źródeł, wyciągać wnioski. Jamie z pomocą rodziców wybierze drogę życiową. Moi rodzice nie mogli mi pomóc. Trochę miałem przykładu starszego rodzeństwa. Pozdrawiam rodzinkę Rev, Zdzisiek R.
No tak to fakt o tych dietetykach. Lekarze tez sa ksztalceni na to, zeby wiedzieli jaka tabletka na co, zamiast patrzec na przyczyne problemu choroby, gdzie wiekszosc przypadkow zaczyna sie od zlego odzywiania i zmiana diety mozna naprawic wiele zdrowotnych problemow. Pozdrawiam rowniez serdecznie:)
To chore dać tyle kasy i dzieciak nadal niema wykształcenia ani zawodu jako dorosły człowiek .Bo przecież po liceum to co on może robić jako pracownik fizyczny .Macie racje że posłaliście chłopaka do zwykłej szkoły , w życiu różnie bywa . Ile osób skończyło takie czy inne studia a pracuje w innym zawodzie i jest zadowolony ,Pozdrawiam ps zazdroszczę wam tej pięknej pogody u nas na minusie w nocy a w dzień 6/7st C🌞
Niby jest dobrowolnosc, ale potem jak sie trafi do lekarza czy szpitala z byle czym, to od razu jest pytanie czy dziecko szczepione, a jak nie, to czemu nie i zaczyna sie namawianie. Ale jak sie stanowczo powie, ze sie nie szxzepi i koniec, to odpuszczaja. Ale robi sie troche nieprzyjemna atmosfera.
System nauczania i zasady osobiscie bardzo mi sie podobaja, mieszkam zupelnie w innej czesci AU i jest podobnie, zadnych ksiazek, a poziom ??? Wystarczy wlaczyc na YT filmiki " Matura to bzdura" zwlaszcza tym co tak krytykuja wiedze uczniow i poziom nauczania w australijskich szkolach, moj mlodszy brat konczyl publiczna szkole bo rodzicow nie bylo stac na prywatna, skonczyl studia i pracuje na tym samym uniwersytecie na ktorym studiowal a zaczol ja jeszcze przed ukonczeniem ostatniego roku. Roznica jest taka ze ci z prywatnych szkol ( nie katolickich czy wyznaniowych) maja otwarte drzwi do wszystkich uczelni, a po panstwowej, no jak bedzie miejsce i bedziesz miec dobre wyniki to sie zalapiesz a jak nie to dodatkowy 6 miesieczny kurs i cie sprawdza czy faktycznie bedziesz wstanie te studia ukonczyc. STUDIA sa platne chyba ze jestes osoba wybitnie zdolna to sie jakas firma zaoferuje ci je zaplacic, inaczej dostaniesz pozyczke a po ukonczeniu studiow bedziesz ja splacac jesli osiagniesz odpowiedni pulap zarobkow. Aby dzieciom sie nogi nie pocily trzeba kupic skorzane buty nie plastiki, w tym rejonie to i bez biegania na wf zapewne sie poca.
Opowiadasz ładnie a rzeczywistość jest taka że jak jesteś dziadem to nie stać Cię na wysłanie dziecka do szkoły prywatnej,roznica jest zasadnicza czyli poziom nauczania.W szkole publicznej to dramat.
Nie zgodze sie. Jamie chodzi do publicznej i wiecej i lepiej sie icza niz w Polsce jak chodzilam do publicznej. Sa super nauczycielki i ogolnie codziennie sie uczy nowych rzeczy. Wszystko zaleY od szkoly i nauczycieli, a nie czy to prywatna czy publiczna
Dziękuję za świetny odcinek , czekam na kolejny
Pozdrawiam serdecznie 😊🤗😘
ojej bardzo mi milo, dziekuje;) rowniez pozdrawiam serdecznie;)
💕 mundurki są super 🤩
Duzo ludzi jest za:) ja akurat nie lubie, haha:)
Pięknie tam macie. Uwielbiam te ciepłe klimaty i przekaz w Twoim wydaniu. Ciepło, palmy, woda, papugi i inne ptaszyska. Coś wspaniałego. Żyć nie umierać. My w Polsce czekamy na słońce i wiosnę z utęsknieniem. Pozdrawiam serdecznie🙂
Tez uwielbiam:) pozdrawiam cieplutko:)
Super odcinek! Pozdrawiam!
bardzo sie ciesze, ze sie podobal! pozdrawiam serdecznie;)
Dzięki za kolejny ciekawy odcinek. Pozdrawiam 😊
bardzo mi milo, ze sie podobal;) pozdrawiam rowniez bardzo serdecznie;)
Świetny i bardzo merytoryczny odcinek ❤
bardzo bardzo mi milo, dziekuje;) pozdrawiam cieplutko!
Bardzo fajnie to pani przekazała, pozdrawiam😊
Bardzo Ci dziekuje! Pozdrawiam cieplutko;)
Ciekawy odcinek, dzięki
Dzieki wielkie:)
❤ Oczywiscie nie mozna powiedziec zaocznie i czysto teoretycznie, ze jakis model czy system szkolnictwa jest w kazdym calu O.K. ale z ogolnego przedstawionego przez Pania opisu bardzo mi sie szkolne zasady podobaja.
"Mundurki" i inne zasady maja sluzyc utylitarnosci uczniow a nue na elitarnosci i skupieniu na nauce i socjalizacji a nie na "wyscigu szczurow" w bardzo drogiej odziezy markowej, ktora dzieci rywalizuja ze soba w grupach i gangach i przeprowadzaja bardzo radykalny mobbing az do psychicznego i fizycznego unicestwienua kolegi czy kolezanki lub zmuszenia ich do samobojstw, co jest w Niemczech plaga i wuelka tragedia!!!
"Zamkniete" , masywne buty to ochrona przed wszelkiej masci kontuzjami i wypadkami, takze ukaszeniami zwierzat czy insektow.
Chyba dzieci nie zakladaja "ciapow" w szkole tylko siedza sobie w tym wygodnym obuwiu caly dzien.
Czy posilki trzeba przyniesc z domu czy w szkole jest wyzywienie ?
Moga miec uczniowie wlasne telefony komorkiwe czy laptopy ? Czy otrzymuja ten sprzet od szkoly ?
Prosze o kontynuacje tego tematu i stosowanej praktyce, bardzo to ciekawy temat !
Kiedys w Polsce tez rok szkoly byl dzielony na 4 kwartaly i zmieniono to na 2 semestry, bo ja wiem czy to byl postep ?
Te parady szkolne czy zbiorki i aktualne omowienie osiagniec to forma kominikacji /"apelu"/ i ma sluzyc integracji uczniow i ich zaangazowaniu w zyciu szkoly... takze sluzy mobilizacji i zdrowemu wspoluczesnictwu uczniow w zyciu calej placowki..
Osobiscie uwazam, ze przedmioty takie jak muzyka czy plastyka /"szuka"/ , wychowanie fizyczne/ zdrowie ,jezyk oczysty i matematyka sa bardzo, bardzo wazne takze nauka jezyka panstwa sasiedniego jak japonski wzbudzil moje uznanie i podkresla faktyczne i praktyczne zdobycie umiejetnosci znalezienia sie w swoim zyciu w danych , konkretnych okolicznosciach...
Zycze Jamesowi i jego Rodzicom sukcesow szkolnych i z niecierpliwoscia oczekuje kontynuacji tej niezmiernie ciekawej tematyki, zreszta wszystkie podjete przez Pania tematy sa frapujace i sluza rozwinieciu horyzontow myslowych...🧚♂️
Gratuluje fatastycznej dykcji, Pani sie marnuje..w teatrze czy wogole w mediach mowionych przepowiadam Pani kariere !!!
🌬🌬Pozdrowienia !!!🕊🕊🕊🗽🗽🗽🌏🌿☘🦋🍀🌿💞
bardzo dziekuje za mile slowa. wiadomo kazdy ma inne oczekiwania. mi wiele rzeczy, aspektow sie podoba, ale niektore nie. mundurkow nie znosze, nie cierpie jak ktos mnie ogranicza w ubiorze, ktorym wyrazam siebie bez slow. co innego zasady dotyczace dlugosci spodniczki, wielkosci dekoltu, itp, a co innego nakaz kupowania drogich mundurkow, ktore trzeba codziennie prac lub kupic wiele zestawow za pareset dolarow. raczej nie jest to tania opcja dla biednych ludzi. ujednolicanie spoleczenstwa czy dzieciakow tez mi sie nie podoba, bo wtedy wlasnie nie mozna siebie poprzez swoj wyglad wyrazic. nie mowie tutaj o przesadnym eksponowaniu ciala lub noszeniu mega markowych ciuchow, ale kazdy ma inny gust, styl i kazdy powinien miec prawo nosic takie kolory i style ciuchow jakie mu odpowiadaja. no ale to moja opinia. opinia o tym ,z e dzieciaki rywalizuja w ubieraniu sie jest nadmuchania moim zdaniem, bo dzieci po szkole i tak chodza w swoich ciuchach i jakos nigdy nie widzialam ani nie widze tej rywalizacji, a kazdemu milo sie robi jak jego stylowka, fryzura czy ciuch zostana docenione i pochwalone przez kolezanki, wiec jest to raczej budujace i poztywne, a takie mundurki mega ograniczaja. ale moje zdanie wynika tez z tego, ze ja w swoim przypadku bardzo przywiazuje wage do stylowek, ubioru, kreacji, itp. uwielbia sie poprzezto wyrazac i super pozytywnie sie czuje jak cos ladnego- nie firmowego, drogiego, ale ladnego-ubiore, a dostac za to jeszcze komplement to juz w ogole fruwam. wiec to taka moja osobista perspektywa;) Pozdrawiam cieplutko i dziekuje za mile slowa;)
Witaj Martynko 🙂
pozdrawiam cieplutko;)
Szkoła to nie rewia mody. Jak widzę co matki wyprawiają z dziećmi w USA to włosy dęba stają!!! Bardzo dobrze że w AU jeszcze mają jakieś standardy.
to zalezy jak na to kto patrzy i jak do tego podchodzi. na placach zabaw nie ma wymogu mundurkow, a dzieciaki jakos normalnie sa ubrane. za moich czasow normalnie sie chodzilo do szkoly, kazdy jak chcial i kazdy sie cieszyl, bo mogl swoja OSOBOWOSC wyrazic w ubraniu, wlosach, gryzurze i to bylo super. a takie mundurki sprawiaja, ze kazdy jest nijaki...to przynajmniej moja opinia. poza tym duzo kasy to kosztuje- szczegolnie przez te ograniczenia, a normalne ubrania sa o wieeeeele tansze, a dzieciaki tak czy siak musza miec normalne ciuchy kupowane na chodzenie w nich po szkole, wiec koszta sa podwojne. poza tym praktycznie codziennie trzeba prac-no chyba, ze ktos sobie kupi mnostwo kompletow, ale kazdy nowy komplet, to kilkadziesiat dolarow. jak kto woli, ja jestem akurat przeciwko mundurkom, nie lubie takiego ograniczania ubioru i zmuszania ludzi do wydawania pewnej kwoty;/
Hahaha. Mieszkam w stanach 20 lat. Tutaj revij mody nie ma. Kazdy jest na luzie. Pani co to komentuje za duzo sie naogladala kardashian albo tlc. Jak bylam w polsce 4 lata temu matki w szpilkach I makijazu na placu zabaw sa wystrojone. W stanach chodzimy z dziecmi na plac zabawch w dresach. W polsce wieksza revia mody niz w usa.
@@karolinaWilliams8007 nie wiem gdzie Ty mieszkasz ale w moim miejscu zamieszkania w USA to jest paranoja. Dzieci 8 lat w make up, manicure, farbowane włosy. Birthday party w salonach spa itd. Matki, które zamiast być rodzicem udają najlepsze przyjaciółki swoich dzieci. 9 letnie dziewczynki na kawie w Starbucks z mamusiami się lansują. Ja mieszkam w mieście gdzie średni dochód na dom jest powyżej 150-200k rocznie. To jest średni dochód a większość domów ma znacznie wyższe zarobki. Jest to cyrk 🎪
Przyjęcia urodzinowe to wręcz konkurs kto będzie miał lepsze , większe , i bardziej fancy imprezę 🤦♀️
Zdecydowanie wolałabym mundurki.
@@karolinaWilliams8007 a publicznej telewizji nie mam więc nie oglądam żadnych pustych show w USA.
Jeszcze dziary by się przydały dla podkreślenia indywidualności.
6 godzin lekcyjnych to mało w porównaniu z Polską. Mundurki rewelacja. W Polsce rewia mody, szczególnie dziewczyny stroją się i malują już w podstawówce.
Za moich czasow bylo przyzwoicie, wiec porownujac do moich czasow, to wolalam bezmundurkowo, bo bylo bardzo przyzwoicie, ale tez lazdy sie wyrazal przez ubior:) pozdrawiam serdecznie:)
To zależy ile masz lat bo my nie wiemy które to twoje czasy. Ja jestem za mundurkami, może jesteś z bogatej rodziny.
Za moich czasów rodziców nie było stać na nowe ubrania i dzieciaki ubrane z lumpeksów były traktowane gorzej, zwłaszcza w liceum między dziewczynami są to widoczne konkurowanie która "lepsza " Bo ma lepsze ciuchy
To ja będę się odzywał czasem, jak coś będzie źle. Jak taka trochę meduza.
:)
W UK szkoła publiczna i jeszcze w "złej" dzielnicy to katastrofa bo potem dziecko ma to samo "fajne" towarzystwo w szkole i na ulicy i to może być koniec jego kariery, zostanie miłośnikiem benefitów i palenia trawki jak większość jego kolegów z klasy.
O wow niezle. U nas tutaj w Mackay w Australii jest spoko pod wzgl. Szkol publicznych, niby czesc rodzicow koniecznie rozwaza tylko szkoly prywatne, ale ze wzgl na male klasy, niby brak bullyingu i wiecej zasobow:)
Czy 40 dolarów na godzine w pracy w Melbourne , to duzo , czy normalnie ? Jak to porównać do zarobków w Polsce ?
Hmn...raczej srednio:) ani duzo ani malo:) opracowuje wlasnie odcinek o zarobkach w australii, wiec tam wiele kwestii z przykladami omowie:)
Martynka nie boisz sie ze Ci jakis waz albo meduza wyskoczy na tej plazy? 😁
Zeczywiscie z tymi informacjami ze strony szkoly duzo tego jest! Apps, newsletters etc , a jesli chodzi o bieganie na wf w tych samych ciuchach to troszke zeczywiscie przesada. Kiedy nowy filmik?;)
Boje sie, ale jakos trzeba zyc, haha:) najbardziej boje sie krokodyli, bo sa bezwzgledne. Na szczescie u nas w Mackay nie ma atakow, wiec mozna przyjac, ze jestw miare bezpiecznie, choc krokodyle sa tu w rzekach i trzrba przyjac, ze w kazdym akwenie wodnym u nas w Mackay moze znajdowac sie krokodyl. Ostatnio w nocy wyszedl jeden krokodyl z rzeki na ulice w dzielnicy, ktora jest 8 min. Autem od nas! P.s. kolejny filmik juz wkrotce! Byc moze jutro!
Klasa 11 i 12 czyli ostanie klasy HS -odpowiednik polskiego Liceum - namietnie studiuja Shakespeare, roztrzasaja, analizuja, rozkladaja na czesci skladowe....a jak przyjdzie wypelnic prosta forme to tragedia, chlopcy nie wiedza czy sa Mr czy moze Mss, nie potrafia przespelowac nazwy dzielnicy czy szkoly...ale maja wielkie mniemanie o sobie... Australia is the BEST...dlaczego pytam? bo tak w szkole powiedzieli...Kazdy apel szkolny zaczyna sie od tz "Acknowledgment" czyli Holdu zlozonego Aborygenom, nie budowniczym tego kraju ktorzy zbudowali ten kraj od podstwa tylko Aborygenom ktorzy wymyslili kij...Na sile wciska sie religie Globalnego Oglupienia (tz Ocieplenia)...oj moglbym tak pisac bez konca...
Parę dni temu wracałem kolejką miejską ( niby nasze metro w Sydney) z pracy do domu. Naprzeciwko mnie siedziały uczennice w mundurkach ze szkolnymi plecakami. Miały może 12 -14 lat.
Na plecakach miały wyszyty napis po łacinie - hasło szkoły. Często jest to praktykowane w Au, że szkoły mają hasło szkoły po łacinie.
Zapytałem co to znaczy, nie wiedziały. Wygooglowałem i pokazałem im.
Zapytałem, czy wiedzą jaki to język, nie wiedziały.
Zapytałem, czy wiedzą w jakim kraju mówiono tym językiem - nie wiedziały ( Imperium Rzymskie). Zapytałem, czy ten język jest żywy ( używany, przez jakiś naród), nie wiedziały.
Mam dorosłe 2 córki, tutaj wykształcone.
Jednej będącej wtedy na uniwersytecie, tłumaczyłem co to jest rzeczownik, czasownik, przymiotnik, przysłówek itd. Studiowała anglistykę, cała jej edukacja była w Au. Ja mam ukończone technikum mechaniczne w Polsce. ROZPACZ!
Zalamka:( tego sie wlasnie obawiam....
@@martynarev, jak napisałem mam wykształcenie techniczne średnie.
Mimo to potrafię prawie płynnie rozmawiać i pisać po rosyjsku i angielsku.
Znam historię, literaturę i inne dziedziny wiedzy, aż do znajomości Biblii włącznie. Uczęszczam do teatrów po rosyjsku, angielsku i polsku. Chodzę na koncerty. Nagrywam na wideo różne imprezy w 3 językach ( nie tylko). Chłonę kulturę w różny sposób.
Szkoła ( w jakimkolwiek kraju) to jest tylko początek wiedzy.
Resztę zdobywamy sami.
Prenumerujac miesięcznik Optymalni, wiem więcej o zdrowym odżywianiu niż wykształceni na uniwersytetach dietetycy.
Oni są zaprogramowani jak roboty i nie potrafią samodzielnie myśleć, zdobywać wiedzę z różnych źródeł, wyciągać wnioski.
Jamie z pomocą rodziców wybierze drogę życiową.
Moi rodzice nie mogli mi pomóc.
Trochę miałem przykładu starszego rodzeństwa. Pozdrawiam rodzinkę Rev, Zdzisiek R.
No tak to fakt o tych dietetykach. Lekarze tez sa ksztalceni na to, zeby wiedzieli jaka tabletka na co, zamiast patrzec na przyczyne problemu choroby, gdzie wiekszosc przypadkow zaczyna sie od zlego odzywiania i zmiana diety mozna naprawic wiele zdrowotnych problemow. Pozdrawiam rowniez serdecznie:)
@@sydneypl2848to się dzieje już niestety chyba w większości krajow niestety 😢
Montessori szkoły w Australii nie mają mundurkow.😍
O wow, to super! :)
🖐😀
:)
To chore dać tyle kasy i dzieciak nadal niema wykształcenia ani zawodu jako dorosły człowiek .Bo przecież po liceum to co on może robić jako pracownik fizyczny .Macie racje że posłaliście chłopaka do zwykłej szkoły , w życiu różnie bywa . Ile osób skończyło takie czy inne studia a pracuje w innym zawodzie i jest zadowolony ,Pozdrawiam ps zazdroszczę wam tej pięknej pogody u nas na minusie w nocy a w dzień 6/7st C🌞
Tez nam sie tak wydaje:) pozdrawiam serdecznie:)
Dzieciak po prywatnej szkole ma koneksje i o to chodzi 😮
Jak wygląda sprawa z szczepieniami dzieci. Jest przymus czy jest doborowolność?
Niby jest dobrowolnosc, ale potem jak sie trafi do lekarza czy szpitala z byle czym, to od razu jest pytanie czy dziecko szczepione, a jak nie, to czemu nie i zaczyna sie namawianie. Ale jak sie stanowczo powie, ze sie nie szxzepi i koniec, to odpuszczaja. Ale robi sie troche nieprzyjemna atmosfera.
Mogliby dac wybor 2-3 kolorow, ale wlasnych ciuchow, zamiast tych drogich mundurkow.
Zgadzam sie:)
System nauczania i zasady osobiscie bardzo mi sie podobaja, mieszkam zupelnie w innej czesci AU i jest podobnie, zadnych ksiazek, a poziom ??? Wystarczy wlaczyc na YT filmiki " Matura to bzdura" zwlaszcza tym co tak krytykuja wiedze uczniow i poziom nauczania w australijskich szkolach, moj mlodszy brat konczyl publiczna szkole bo rodzicow nie bylo stac na prywatna, skonczyl studia i pracuje na tym samym uniwersytecie na ktorym studiowal a zaczol ja jeszcze przed ukonczeniem ostatniego roku. Roznica jest taka ze ci z prywatnych szkol ( nie katolickich czy wyznaniowych) maja otwarte drzwi do wszystkich uczelni, a po panstwowej, no jak bedzie miejsce i bedziesz miec dobre wyniki to sie zalapiesz a jak nie to dodatkowy 6 miesieczny kurs i cie sprawdza czy faktycznie bedziesz wstanie te studia ukonczyc. STUDIA sa platne chyba ze jestes osoba wybitnie zdolna to sie jakas firma zaoferuje ci je zaplacic, inaczej dostaniesz pozyczke a po ukonczeniu studiow bedziesz ja splacac jesli osiagniesz odpowiedni pulap zarobkow. Aby dzieciom sie nogi nie pocily trzeba kupic skorzane buty nie plastiki, w tym rejonie to i bez biegania na wf zapewne sie poca.
Haha no tak:) pozdrawiam serdecznie:)
Opowiadasz ładnie a rzeczywistość jest taka że jak jesteś dziadem to nie stać Cię na wysłanie dziecka do szkoły prywatnej,roznica jest zasadnicza czyli poziom nauczania.W szkole publicznej to dramat.
Nie zgodze sie. Jamie chodzi do publicznej i wiecej i lepiej sie icza niz w Polsce jak chodzilam do publicznej. Sa super nauczycielki i ogolnie codziennie sie uczy nowych rzeczy. Wszystko zaleY od szkoly i nauczycieli, a nie czy to prywatna czy publiczna
Szkola w Australii to do I wodorosty, mowi ci to nauczycielka a 40-letnim stazem, zajmij sie dziecko jakas prawdziwa praca!
Wierze...