Cieszę się, że mogłem pomóc- i to nie są puste słowa. Na kanale jest jeszcze jeden, wcześniejszy film gdzie pokazuję jak poprawiłem odpływ deszczówki: ruclips.net/video/KPIL_oAhUpc/видео.html Trochę na ten temat mówię również przy odprowadzeniu skroplin z pompy ciepła: ruclips.net/video/hoqTDutEczk/видео.html Pozdrawiam serdecznie.
Dzięki za dobre słowo. Na kanale jest jeszcze jeden, wcześniejszy film gdzie pokazuję jak poprawiłem odpływ deszczówki: ruclips.net/video/KPIL_oAhUpc/видео.html Trochę na ten temat mówię również przy odprowadzeniu skroplin z pompy ciepła: ruclips.net/video/hoqTDutEczk/видео.html Pozdrawiam serdecznie.
Oczywiście, im dalej, tym lepiej. Badałem temat i dowiedziałem się, że 1,5 metra to minimum. U siebie dodałem jeszcze trochę więcej. Dodatkowo, przy fundamentach mam już teraz założoną folię kubełkową, to też ochrona przed wodą. W porównaniu do tego rozwiązania, które założono mi na samym początku, to myślę, że i tak jest spora poprawa. Dziękuję za komentarz.
Fajny temat. Zastosowane tutaj jest kolanko do rur rozsączających. Ma Pan rację, tak nie powinno być. Zaleca się aby odstojnik wyczyszczak połączyć rurami kanalizacyjnymi na uszczelkach w kielichach najczęściej fi 110. I w ten sposób odejść od domu min. 1.5 metra, w sposób szczelny aby woda nie dostawała się w pobliże fundamentów. A potem można robić rurami i kolankami rozsączającymi najlepiej w piasku lub żwirze. Pozdrawiam.
Szacunek za kawał roboty zrobionej. Też myślę u siebie nad podobnymi pracami, tylko wodę chciałbym poprowadzić do jakiegoś zbiornika, zakopanego w ziemi. Tak by można było deszczówkę wykorzystać do podlewania warzyw, kwiatów.
Przy budowie domu kilkanaście lat temu brałem pod uwagę jedynie odprowadzenie deszczówki, aby nie rozlewała się z rynien przy rogach budynku. Nie myślałem wtedy o podlewaniu. Teraz ewentualnie można by było ustawić przy każdej z rynien beczkę ze zbieraczem wody deszczowej. Taki zbiornik retencyjny (4000 litrów), o którym piszesz, mam wkopany w ziemi przy budynku gospodarczym. Deszczówką z dachu z tego budynku podlewam zagony.Taka woda wydaje się się dużo bardziej miękka, niż z wodociągu. Ps. Jeżeli masz kilka rynien po dwóch stronach budynku, to czasami dobrym pomysłem będzie wkopanie dwóch takich zbiorników retencyjnych.
@@amator_potrafi Właśnie, jednak ostatnie lata pokazują że warto łapać deszczówkę do podlewania. Nawet jest program Moja Woda, dopłacają do 5 tyś na ten cel. Woda deszczowa rzeczywiście jest najlepsza do podlewania, miękka, cieplejsza od tej z wodociągu i chloru. Moja ciocia (starszej daty) do tej pory robi pranie tylko z deszczówki. Podobno kiedyś robiono pranie bez chemii i deszczówka ma właściwości naturalnego proszku do prania.
Z programem "Moja woda" należy trzymać rękę na pulsie. Mi udało się z niego skorzystać, bo dowiedziałem się o tym programie tuż po rozpoczęciu edycji i zdążyłem złożyć wniosek. Sąsiad, z którym rozmawiałem na ten temat ok. 2 tygodni później już nie zdążył. Zabrakło środków.
@@ko.sz.1453 Nie wydobywam. Mam taki grunt, że wszystko wsiąka. Wodę do podlewania ogródka biorę z innego zbiornika, betonowego, 4000 litrów, który zbiera deszczówkę z dachu pomieszczenia gospodarczego. Do tego celu używam pompy.
Wcześniej rury były połączone tak, że wpust był od dołu. Teraz wpusty są od góry. Ponadto, żółtą rurę z otworami mialem położoną przy samym murze (była połączona z osadnikiem rynnowym). Odsunąłem ją i teraz łączenie jest ok. 1,8 metra od ściany. Do osadnika rynnowego jest już teraz podłączona rura lita, bez otworów.
Zastanawiałem się nad odprowadzeniem deszczówki do drenarki tylko boję się że nie zdąży odebrać dużej ilości wody, a jak jest u Pana, ile dachu i ile metrów drenarki?
Zmierzyłem przed chwilą obrys dachu domu i rzut (proszę nie mylić z powierzchnią) wynosi prawie 135 metrów kwadratowych. Z dachu mam 4 odprowadzenia do 2 studzienek. Pierwotnie długość wszystkich rur (tych z otworami, od rynien do studzienek) wynosiła ok. 35 metrów. Po moich trzech poprawkach, kiedy zamieniłem przy fundamentach rury z otworami, na podobne, ale już bez otworów, zostało niecałe 30 metrów. Jest jeszcze daszek nad tarasem, ale on ma oddzielne odprowadzenie deszczówki. Nawet przy silnych ulewach nie zauważyłem problemów z odbiorem wody. Myślę, ze jest to również kwestia dużej ilości żwiru, którym obsypuje się rury (z otworami) oraz generalnie przepuszczalności gruntu wokół domu.
Kolanko elastyczne kupiłem w Leroy Merlin. Dzisiaj wybrałbym jednak inne. W komentarzach do wcześniejszego filmu poświęconego również podłączeniu rynny z rurą drenarską pojawił się głos osoby, która zajmuje się tym na codzień, że do podłączeń na zewnątrz należy stosować cyt. "...specjalną złączkę drenarską rura DN 100 / rura PCV 110". Zauważyłem również, że system rynien Galeco (który jest u mnie) posiada specjalnie przeznaczone do takiego połączenia KOLANKO ELASTYCZNE. Jest tańsze i do stosowania na zewnątrz. Ponizej link do obrazu takiego systemu: www.edaszek.pl/userdata/public/assets//elementy-systemu-rynnowego-galeco-pvc.PNG Dzisiaj zapewne wybrałbym takie rozwiązanie. Myślę, że inne systemy rynien będą miały na końcu podobne kolanka.
Niestety ale nadal jest źle zrobione połaczenie, bo rura rozsaczajaca jest tuż przy budynku. Te kolanko, ktore Pan ściągnął było ok. Trzeba było na nie załażyć rurę kananaliacyjną fi 110 1m w celu odejscia od budynku i dopiero za pomocą specjalnej mufy do rury drenarskiej połączyć tę żółtą z kanalizacyjną. Tak zrobiłem u siebie ale zdążyłem już zakopać.
Chyba w wyjaśnienia wkradł się jakiś "chochlik" :) Rozumiem, że "rura rozsączająca" to ta żółta z dziurami? Jeżeli tak, to pamiętam, że położyłem ją dopiero ok 1,8 metra od budynku. Od kolanka rynnowego biegnie natomiast rura, tego samego koloru (żółty), tej samej średnicy, tylko, że jest ona pełna, bez dziur. Te dwie rury są połączone specjalną mufą. Wydawało mi się, że oddalenie rozsączania na odległość prawie 2 metrów od muru jest wystarczające. Wcześniej rura rozsączająca (z dziurami) była od razu podłączona do kolanka rynnowego.
Ktoś mi doradził, że rurę drenarską wystarczy odprowadzić na odległość 1,5 metra. Ja dołożyłem jeszcze ok. 30 cm. Myślę, że będzie dobrze. Gdybym nie odkopał ziemi przy fundamencie (do ocieplenia) woda z rynien lała by się nadal bezpośrednio pod mur.
W moim przypadku ocieplenie zarówno fundamentów jak również kawałka ściany tuż nad fundamentami (która nie była wcześniej ocieplona) pomogło. Od podłogi już nie ma takiego chłodu. Gdy sprawdzałem wcześniej budynek kamerą termalną, to widać było, jak nad gruntem ciepło ucieka.
@@amator_potrafi a co innego kamera miała ci pokazać jak jest zastosowany materiał cieplejszy jak mur? Tej różnicy w środku w domu nie odczujesz. Fundament jest w ziemi a sama ziemia jest już izolatorem. A poza tym sam beton uwielbia wilgoć i wodę.
Racja, ziemia jest izolatorem przed chłodnym powietrzem, ale im bliżej powierzchni, tym izolacja spada. Budynek jest w II strefie przemarzania gruntu, więc mróz dociera do głębokości 1 metra. Dlatego też, przynajmniej częściowo (do pewnej głębokości) zabezpieczyłem termicznie fundamenty i co ważniejsze, również pokryłem styropianem ten fragment ściany wystający ponad poziom gruntu, który nie był wcześniej ocieplony. Ale to tylko takie moje, amatorskie przemyślenia.
Dzięki za ten filmik, dużo mi wyjaśnił :)
Cieszę się, że mogłem pomóc- i to nie są puste słowa. Na kanale jest jeszcze jeden, wcześniejszy film gdzie pokazuję jak poprawiłem odpływ deszczówki:
ruclips.net/video/KPIL_oAhUpc/видео.html
Trochę na ten temat mówię również przy odprowadzeniu skroplin z pompy ciepła:
ruclips.net/video/hoqTDutEczk/видео.html
Pozdrawiam serdecznie.
DOBRY MATERIAŁ LOGICZNY I ZWIĘZŁY
Dzięki za dobre słowo. Na kanale jest jeszcze jeden, wcześniejszy film gdzie pokazuję jak poprawiłem odpływ deszczówki:
ruclips.net/video/KPIL_oAhUpc/видео.html
Trochę na ten temat mówię również przy odprowadzeniu skroplin z pompy ciepła:
ruclips.net/video/hoqTDutEczk/видео.html
Pozdrawiam serdecznie.
Świetnie, zrobiłem u siebie tak samo i działa bez zarzutów :)
Super poradnik !
Wziąłeś sprawy w swoje ręce, brawo TY, pozdrawiam.
Masz Pan rację!!
Dzięki za dobre słowo, to motywuje :)
Powinno się odejść min 3m od domu zwykłą rurą pcv aby zapobiec podmaczaniu fundamentów
Oczywiście, im dalej, tym lepiej. Badałem temat i dowiedziałem się, że 1,5 metra to minimum. U siebie dodałem jeszcze trochę więcej. Dodatkowo, przy fundamentach mam już teraz założoną folię kubełkową, to też ochrona przed wodą. W porównaniu do tego rozwiązania, które założono mi na samym początku, to myślę, że i tak jest spora poprawa. Dziękuję za komentarz.
Fajny temat. Zastosowane tutaj jest kolanko do rur rozsączających. Ma Pan rację, tak nie powinno być. Zaleca się aby odstojnik wyczyszczak połączyć rurami kanalizacyjnymi na uszczelkach w kielichach najczęściej fi 110. I w ten sposób odejść od domu min. 1.5 metra, w sposób szczelny aby woda nie dostawała się w pobliże fundamentów. A potem można robić rurami i kolankami rozsączającymi najlepiej w piasku lub żwirze. Pozdrawiam.
Dziękuję za fachowe, rzeczowe podsumowanie. Miłego dnia.
To samo chciałem napisać że drenaż zaczyna się przy samej ścianie bez sensu ja bym z 2-3 metry odszedł
dokładnie jedna powinna nachodzi na drugą w kierunku do gury ma pan całkowitą racje
Dziękuję za potwierdzenie.
Ty to wszystko naprawisz! 😃
Niestety, nie wszystko, ale dziękuję za dobre słowo.
Spoko materiał krótko i zwięźle i na temat 👍pozdrawiam 🙂
Szacunek za kawał roboty zrobionej. Też myślę u siebie nad podobnymi pracami, tylko wodę chciałbym poprowadzić do jakiegoś zbiornika, zakopanego w ziemi. Tak by można było deszczówkę wykorzystać do podlewania warzyw, kwiatów.
Przy budowie domu kilkanaście lat temu brałem pod uwagę jedynie odprowadzenie deszczówki, aby nie rozlewała się z rynien przy rogach budynku. Nie myślałem wtedy o podlewaniu. Teraz ewentualnie można by było ustawić przy każdej z rynien beczkę ze zbieraczem wody deszczowej.
Taki zbiornik retencyjny (4000 litrów), o którym piszesz, mam wkopany w ziemi przy budynku gospodarczym. Deszczówką z dachu z tego budynku podlewam zagony.Taka woda wydaje się się dużo bardziej miękka, niż z wodociągu.
Ps. Jeżeli masz kilka rynien po dwóch stronach budynku, to czasami dobrym pomysłem będzie wkopanie dwóch takich zbiorników retencyjnych.
@@amator_potrafi Właśnie, jednak ostatnie lata pokazują że warto łapać deszczówkę do podlewania. Nawet jest program Moja Woda, dopłacają do 5 tyś na ten cel.
Woda deszczowa rzeczywiście jest najlepsza do podlewania, miękka, cieplejsza od tej z wodociągu i chloru.
Moja ciocia (starszej daty) do tej pory robi pranie tylko z deszczówki. Podobno kiedyś robiono pranie bez chemii i deszczówka ma właściwości naturalnego proszku do prania.
Z programem "Moja woda" należy trzymać rękę na pulsie. Mi udało się z niego skorzystać, bo dowiedziałem się o tym programie tuż po rozpoczęciu edycji i zdążyłem złożyć wniosek. Sąsiad, z którym rozmawiałem na ten temat ok. 2 tygodni później już nie zdążył. Zabrakło środków.
@@amator_potrafi a jak wydobywasz wodę z tego zakopanego zbiornika ?
@@ko.sz.1453 Nie wydobywam. Mam taki grunt, że wszystko wsiąka. Wodę do podlewania ogródka biorę z innego zbiornika, betonowego, 4000 litrów, który zbiera deszczówkę z dachu pomieszczenia gospodarczego. Do tego celu używam pompy.
Na odwrót.kolanka.zalozone do góry nogami....od budynku minimum.1m.od sciany czerwona rura 3.2 scianka lub lita....I metr ponizej
Wcześniej rury były połączone tak, że wpust był od dołu. Teraz wpusty są od góry. Ponadto, żółtą rurę z otworami mialem położoną przy samym murze (była połączona z osadnikiem rynnowym). Odsunąłem ją i teraz łączenie jest ok. 1,8 metra od ściany. Do osadnika rynnowego jest już teraz podłączona rura lita, bez otworów.
Zastanawiałem się nad odprowadzeniem deszczówki do drenarki tylko boję się że nie zdąży odebrać dużej ilości wody, a jak jest u Pana, ile dachu i ile metrów drenarki?
Zmierzyłem przed chwilą obrys dachu domu i rzut (proszę nie mylić z powierzchnią) wynosi prawie 135 metrów kwadratowych. Z dachu mam 4 odprowadzenia do 2 studzienek. Pierwotnie długość wszystkich rur (tych z otworami, od rynien do studzienek) wynosiła ok. 35 metrów. Po moich trzech poprawkach, kiedy zamieniłem przy fundamentach rury z otworami, na podobne, ale już bez otworów, zostało niecałe 30 metrów.
Jest jeszcze daszek nad tarasem, ale on ma oddzielne odprowadzenie deszczówki.
Nawet przy silnych ulewach nie zauważyłem problemów z odbiorem wody. Myślę, ze jest to również kwestia dużej ilości żwiru, którym obsypuje się rury (z otworami) oraz generalnie przepuszczalności gruntu wokół domu.
Safi zmęczona już tym kopaniem dołów 😄
Pomagam jej w tym kopaniu jak tylko mogę :)
Masz link do tego bialego kolanka?
Kolanko elastyczne kupiłem w Leroy Merlin. Dzisiaj wybrałbym jednak inne. W komentarzach do wcześniejszego filmu poświęconego również podłączeniu rynny z rurą drenarską pojawił się głos osoby, która zajmuje się tym na codzień, że do podłączeń na zewnątrz należy stosować cyt. "...specjalną złączkę drenarską rura DN 100 / rura PCV 110".
Zauważyłem również, że system rynien Galeco (który jest u mnie) posiada specjalnie przeznaczone do takiego połączenia KOLANKO ELASTYCZNE. Jest tańsze i do stosowania na zewnątrz.
Ponizej link do obrazu takiego systemu:
www.edaszek.pl/userdata/public/assets//elementy-systemu-rynnowego-galeco-pvc.PNG
Dzisiaj zapewne wybrałbym takie rozwiązanie.
Myślę, że inne systemy rynien będą miały na końcu podobne kolanka.
Niestety ale nadal jest źle zrobione połaczenie, bo rura rozsaczajaca jest tuż przy budynku. Te kolanko, ktore Pan ściągnął było ok. Trzeba było na nie załażyć rurę kananaliacyjną fi 110 1m w celu odejscia od budynku i dopiero za pomocą specjalnej mufy do rury drenarskiej połączyć tę żółtą z kanalizacyjną. Tak zrobiłem u siebie ale zdążyłem już zakopać.
Chyba w wyjaśnienia wkradł się jakiś "chochlik" :)
Rozumiem, że "rura rozsączająca" to ta żółta z dziurami? Jeżeli tak, to pamiętam, że położyłem ją dopiero ok 1,8 metra od budynku. Od kolanka rynnowego biegnie natomiast rura, tego samego koloru (żółty), tej samej średnicy, tylko, że jest ona pełna, bez dziur. Te dwie rury są połączone specjalną mufą. Wydawało mi się, że oddalenie rozsączania na odległość prawie 2 metrów od muru jest wystarczające. Wcześniej rura rozsączająca (z dziurami) była od razu podłączona do kolanka rynnowego.
Labradorka stróżuje✌
Każda praca wymaga kierownika.
Ktoś wcześniej zrobił fuszerkę.
Niestety, czasami tak się zdarza. Może ktoś z oglądających wykorzysta to doświadczenie.
Słusznie zwraca Pan uwagę na podłączenie, nie taki amator z Pana, raczej fachowiec 😜
Zarumieniłem się.
A tak na serio, robię tak jak potrafię. Popełniam błędy, ale coś tam zawsze wyjdzie.
@@amator_potrafi I za to duży szacunek z mojej strony. A zajmuję się takimi sprawami zawodowo na co dzień.
Ja bym odprowadziła ta rurę jak najdalej od budynku.
Ktoś mi doradził, że rurę drenarską wystarczy odprowadzić na odległość 1,5 metra. Ja dołożyłem jeszcze ok. 30 cm. Myślę, że będzie dobrze. Gdybym nie odkopał ziemi przy fundamencie (do ocieplenia) woda z rynien lała by się nadal bezpośrednio pod mur.
Ludzie! Po co wy ocieplacie fundamenty?😅 Wyrzucenie pieniędzy w bloto
W moim przypadku ocieplenie zarówno fundamentów jak również kawałka ściany tuż nad fundamentami (która nie była wcześniej ocieplona) pomogło. Od podłogi już nie ma takiego chłodu. Gdy sprawdzałem wcześniej budynek kamerą termalną, to widać było, jak nad gruntem ciepło ucieka.
@@amator_potrafi a co innego kamera miała ci pokazać jak jest zastosowany materiał cieplejszy jak mur? Tej różnicy w środku w domu nie odczujesz. Fundament jest w ziemi a sama ziemia jest już izolatorem. A poza tym sam beton uwielbia wilgoć i wodę.
Racja, ziemia jest izolatorem przed chłodnym powietrzem, ale im bliżej powierzchni, tym izolacja spada. Budynek jest w II strefie przemarzania gruntu, więc mróz dociera do głębokości 1 metra. Dlatego też, przynajmniej częściowo (do pewnej głębokości) zabezpieczyłem termicznie fundamenty i co ważniejsze, również pokryłem styropianem ten fragment ściany wystający ponad poziom gruntu, który nie był wcześniej ocieplony. Ale to tylko takie moje, amatorskie przemyślenia.