Przejdź do nordvpn.com/imaginarium by wraz z moim kodem "imaginarium" skorzystać z oferty usługi NordVPN na dwa lata z darmowym miesiącem próbnym w niesamowicie niskiej cenie! Z 30-dniową gwarancją zwrotu pieniędzy przez Nord nie ponosisz żadnego ryzyka!
fajnie fajnie, ale w rzeczywistości VPN w cale nie działa tak kolorowo, że nagle wszystkie usługi streamingowe stoją otworem. Najwięksi gracze streamingowi co chwilę wydają łatki uniemożliwiające swobodne łamanie blokad regionalnych. Także dobra rada - zanim przeczytasz tekst od reklamodawcy, sprawdź czy nie jest naciągany jak stare gacie.
Zrobisz odc o tym jak długo żyją czarodzieje? Bo na pewno żyją dłużej niż mugole ponieważ Dumbledore w chwili śmierci miał 116 lat i normalnie funkcjonował, a Newt Scamander żył co najmniej 120 lat.
@@zurekz9096 akurat wiek życia czarodzieji przekładał się na to samo co wiek życia mugoli czyli im zdrowszy tryb życia tym dłużej pożyjesz wyjątkiem były tutaj tylko wywary sporządzane z pomocą kamienia filozoficznego
Co do jego lojalności, to fakt, że Voldzio mu do końca nie ufał, potwierdzają słowa Dumbledora ze wspomnień Snape'a w Insygniach, kiedy to Albus mówi że "musisz mnie zabić bo tylko wtedy w pełni ci zaufa"
Na sukces Snape'a wpływ miało również przekonanie Voldemorta o swojej potędze i byciu niezrównanym i niezwyciężonym czarodziejem. Osoba o tym przekonana nie dopuści myśli o możliwości przechytrzenia jej przez kogoś innego (gorszego). Pycha kroczy przed upadkiem. Voldemort jest świetnym tego przykładem.
A może ponadto wszystko Snape jeszcze modyfikował w jakiś sposób swoje wspomnienia i na czas spotkań z Voldim wyciągał z umysłu te, które mogły go zdradzić. Albo nawet dorzucał kilka fałszywych, ale stworzonych lepiej niż te, które wrzucał sobie Slughorn.
Bo mniej więcej tak było, w jednej scenie Dumbledore mówi wprost że tylko Snape jest dość uzdolniony by pokazywać Voldemortowi te plany które można sprzedać a ukrywać te najważniejsze. Może nawet odgrywali jakieś scenki że Dumbledore o coś pyta a Snape go okłamuje żeby to podłożyć Voldemortowi na spotkaniu
Wyjaśnienie jest dużo prostsze, Snape lekceważył zdolności Harrego więc nie krył się z emocjami "trenując" go a przy Voldemorcie był ostrożny i skupiony by ten czytał tylko te myśli które potwierdzają jego tezy a blokował te które mogły go wydać.
Do tego, jak sam Snape powiedział Bellatrix, Voldemort był wręcz zadowolony, że Snape nie porzucił wyznaczonego mu posterunku i po jego powrocie miał mu do przekazania gromadzone przez szesnaście lat informacje dotyczące Dumbledore'a także nie tylko się uniewinnił w jego oczach ale od razu stał się najbardziej użytecznym zwolennikiem...
2:56 nie pozwolił, to w filmie tak było w książce oddzielił te wspomnienia i włożył do myślodsiewni, następnie wyszedł żeby pomóc w czymś Malfoyowi i Harry to wykorzystał
@@tomams100 nie nie nie, w książce też Harry użył zaklęcia protego i odbił zaklęcie oklumencji Snape wprost na niego i wniknął w jego myśli. Myślodsiewnia dopiero potem się pojawiła
zdaje mi się, że jakby snape byłby serio zły. to mógł być nawet i najsilniejszym czarodziejem. a teraz sobie tak myślę, że ludzie mówią że valdek był słabszy od grindevalda i dumbeldora ale różnica między nimi była taka, że do valdka potrzebowali kilkanaście lat przygotowania żeby dostać jedną okazję żeby go zabić, musieli się poświęcić najlepsi czarodzieje żeby dostać tylko jedną szansę na pokonanie go
Myślę, że przecenienie własnych możliwości, pycha, arogancja oraz brak zrozumienia miłości były podstawą porażki Voldemorta na wielu polach. Pomogły one również Snape'owi. Myślę jednak, że oklumenca również miała swój udział. Żywione do Lili uczucia raczej wzmacniały Snape'a, były jego tarczą. Incydent z Harrym był zupełnie inny niż kofrontavje z Czarnym Panem. Harry obudził wstyd, zażenowanie i emocje związane z poczuciem słabości. Wspomnienie Lili przywoływało ból i uczucia straty, które po pewnym czasie mogły jednak przerodzić się w zimny gniew i żądze zemsty, ktore dały mu siłę by oszukiwać Czarnego Pana.
Harry nigdy nie wdarł się do głowy Snejpa to jest scena z filmów w książce wspomnienie o huncwotach Harry zobaczył w myślodsiewni do której Snejp "odkładał" swoje wspomnienia przed każdą lekcją oklumencji. Snejp opuścił gabinet ponieważ jeden że ślizgonów poinformował go że inny zaginiony ślizgon odnalazł się chyba w toalecie jak dobrze pamiętam, chodzi o tego który utknął w szafce zniknięć.
Harry wdarł się do wspomnień Snape'a przed akcją ze ślizgonem zamkniętym w szafce zniknięć, kiedy próbował się ochronić za pomocą zaklęcia Tarczy. Zobaczył wówczas wspomnienia Severusa z czasów wczesnego dzieciństwa, zanim zaczął naukę w Hogwarcie.
Ja uważam że Snape sam pozwolił aby Harry wszedł do jego umysłu.. Żeby zobaczył, że Sewerus był zakochany w Lily Potter, aby łatwiej mógł na sam koniec zrozumieć postępowanie Severusa gdy ten umierając daje mu swoje wspomnienia.. przecież to Dumbledore nakazał Seveusowi że chłopak ma się dowiedzieć dopiero na samym końcu..
Rola Snape to jedna z najlepszych w HP. Od momentu Gdy stał się jedną z najbardziej nie ulubionych postaci,Aż po moment poznania Prawdy i tego jak ważną rolę odgrywał.. I ten szok.
Odnośnie Severusa Snape'a to gdzieś mignęła mi informacja, że śp. Alan Rickman chciał zrezygnować z roli po Komnacie Tajemnic nie chcąc grać dalej tak negatywnej postaci. Spotkała się z nim JK. Rowling, która nie wyobrażała sobie nikogo innego w tej roli. Chcąc go przekonać do pozostania przy roli zdradziła mu dalsze losy postaci Severusa z niewydanych jeszcze wtedy książek. Jak to się skończyło wszyscy wiemy.
Severus Snape to postać tragiczna , nigdy nie został mężem Lilly a zdobył ją jego prześladowca. Snape był pośrednio odpowiedzialny za śmierć rodziców Harrego ! Potrafił przekonać Voldemorta również dlatego że czarny Pan nie rozumiał czym jest miłość . Ponieważ urodził się z Magii nie ze szczerego uczucia ! Snape przekonał Voldemorta że jest lojalny , ponieważ pomagał mu w tym trochę Dumbledore który potrafił wyczuć emocje Czsarnego Pana. Ostatecznie Snape niewiele zyskał bo został zabity jak na kogoś kto grał podwójnego agenta do końca jego śmierć jest śmieszna . Nie wiem na jakiej podstawie zakładał że Voldemort go nie zabiję?
Ale w książce Snape to wspomnienie dał do myślodsiewnj i po prostu poszedł i zostawił Harrego w swoim gabinecie i tam po prostu Harry zobaczył to wspomnienie
A jeśli oklumencja i legimencja były związane z czytaniem emocji, a Snape nigdy ich nie zmienił, tzn. Był wierny uczuciu do Lily, więc Volemort nie czuł w nim zmiany emocji (czyli wg niego zdrady). Snape miał ciągle te same emocje pewnie głęboko ukryte, ale te same, więc Volemort mógł sądzić, że Snape jest ciągle taki sam, jak w momencie, gdy został jego poplecznikiem (a zrobił to też z nieszczęśliwej miłości do Lily).
Mi się też wydaje, że trzeba rozróżnić penetrowanie czyjegos umysłu za pomoc różdżki a siły woli. Harry tak łatwo wszedł do głowy Snape'a, ponieważ użył do tego różdżki, która wzmacnia magię. Voldemort z kolei mógł być tak przekonany o swoich umiejętnościach, że nie chciało mu się używać różdżki na Snape'ie, bo sądził, że i tak nic przed nim nie ukryje. Gdyby rzeczywiście porządnie przeszukał jego umysł znalazłby to, co Snape chciał ukryć, ale był zbyt pyszny, żeby próbować.
Nie bardzo zgodzę się z tą teorią. Draco też z pomocą ciotki opanował oklumencję w wystarczającym stopniu, aby Voldemort nie mógł grzebać w jego umyśle. Voldemort nawet nie był w stanie przejrzeć Nacyzy Malfoy gdy ta go okłamała.
To juz wina samej niespojnosci ksiazki, najpotezniejszy czarnoksieznik ktory jest najlepszy w legilimencji nie moze przetrzebic umyslu tak przecietnym czarodziejom? No cos tu zepsula jk rowling
@@wadcakrow271 można spróbować wziąć pod uwagę to że został osłabiony po zniszczeniu horkruksa w harrym, że nie miał pełni sił by tak kontrolować legilimencję
@@FeueR7 nie jest tak, ze niszczenie horkruksow zmniejszalo potege magiczna voldemorta, tylko niszczylo jego dusze, mialo to wplyw glownie na jego psychike, ale umiejetnosci magiczne pozostawaly na takim samym albo prawie takim samym poziomie
@@versal159 glownie moim zdaniem trafnym argumentem, jest to ze voldemort nie wierzyl ze snape bylby w stanie pomagac synowi jamesa pottera. Tak to pomimo bycia aroganckim i zapatrzonym w siebie byl swietnym liderem i musial jednak rozpoznawac kto mu jest naprawde posluszny, bo za wielu zdrajcow czy kretow w jego armii nie bylo
Broooo... dałeś się podejść filmowi :c w Zakonie Feniksa Snape wyciąga z głowy wspomnienia i je do myślodsiewni wsadza, na czas spotkań z Potterem i to w niej Harry zobaczył tę scenę z Huncwotami, kiedy Severus z sali wyszedł na chwilę. Nie pamiętam dokładnie, ale w książce Harry'emu chyba nigdy nie udało się odeprzeć Snape'a. Ale to nie mam pewności akurat. No ale jeśli chodzi o rzeczy związane z Severusem, to Potter nigdy nie wykazywał nimi zainteresowania, to bym się nie zdziwił akurat XD Ale ogólnie to film super, jak zawsze
Udało się zaklęciem protego czyli tarczy na którymś wcześniejszym spotkaniu. Wtedy Harry zobaczył małego Snape'a jak chowa się przed kłótnia rodziców. Ale z reszta masz rację. Myslodsiewnia pokazala Harremu przeszłość Snape'a
Ym nie zgadzam się do końca że „zdrajcą” był snape. Przecież to Igor Karkarow zdradził swoich i wydał ich nazwiska. Co prawda bal się więzienia ale uważam że to za mało żeby nazwać go tchórzem. Tchorzem był (według mnie) ktoś inny. Jak myślicie o kogo może mi chodzić? :))
Regulus Black(brat Syriusza), który odwrócił się od smierciożerców, i rozgryzł to, że voldemort tworzy horkruksy. O nim też myślałem. Ale Karkarov i Snape pasują lepiej do opisu.
@@zwojo9086 nie myślałem ze ktoś zgadnie a tu proszę. Mi bardziej pasuje do roli tchórza bo jego brat był bardziej znany i dlatego voldemort mógł pokładać w nim większe nadzieje. Po tym jak próbował ukraść medalion salazara voldemorta napewno dotknęło to bardziej. No ale to moja interpretacja ciężko jednoznacznie powiedzieć o kogo chodziło :pp
Jak zwykle wszystko sprowadza się do tego że Voldemort był debilem.....Sam wielokrotnie myślałem że Voldemort powinien po prostu kazać Snapowi wpuścić się do swojego umysłu żeby sprawdzić jego prawdziwe zamiary.
Możliwe też było to że Snape posiadał jakąś mocna miksturę wzmacniająca jego zdolności obronne przeciw zaklęciom psychicznym Voldemorta. Patrząc na to jak w Książę Pół krwi niejako wzmacniał działania mikstur, tak może miał jakieś mikstury które sam udoskonalił co dalo mu przewagę nad Voldemortem
Jest sobie trzecie zadanie, na trybunach (no albo samotnie w lochach) siedzi Snape, chłopiec, którego ochrona jest jedynym jego sensem jest poza widokiem wszystkich gdzieś w labiryncie. W tym momencie dostaje wezwanie od Voldemorta. Dlaczego nie przybył na miejsce, by ratować Harry'ego, a ewentualnie gdyby jakimś cudem okazało się, że w wyniku ogromnego zbiegu okoliczności sprawa nie ma nic wspólnego z Harrym po prostu udawać, że wrócił?
@@panmopsel Jeszcze wiele czasu minie, zanim ktokolwiek z YT zajmie się jakimikolwiek botami (mam na myśli także te, którymi "zajmują się" już od dłuższego czasu).
Byla dobra w oklumencji, a zaslyszana informacja, ze Draco zyje pomogla jej zebrac sily. No i tak jak mowi komentarz na gorze, Voldemort byl tak zadowolony ze zwyciestwa i zaslepiony swoja pycha, ze tego nie sprawdzil + nie wydawalo mu sie, ze Malfoyowie, ktorzy sluzyli mu z przestrachu mogliby go oklamac
Istnieje też inna możliwość - Snape był od niego silniejszy psychiczne i magicznie ale mniej popaprany (za sprawą Lili, która utrzymała jego człowieczeństwo na chodzie), więc nie sięgnął nigdy po taką magię, jaka zmieniła Toma Riddle'a w monstrum. W efekcie nie osiągnął on tego, co Voldemort i pozostawał jego sługą.
albo jak piszesz, albo możenie tak,ale na tyle silnym,by w połączeniu...jw. czy byłniezły a wybrany,czy potężny,mógl być,osobny temat;jak wiele dawały mu dane uczucia,wyszkolenie,podejście,cierpliwość,choć ile razy dawał się ponieść emocjom,no ale,to były inne sytuacje,już pomijając kiedy to było prawdziwe.No ale nie dorabiam.Zresztą czy był cierpliwy,czy przeciwnie,osobna sprawa.
A jaka była by beka gdyby Snape udawał że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, a już całkiem gały na wierzchu jakby Snape udawał że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, że kiwa Dumbledora, normalnie spadł bym z krzesła.
dobrze rozkminione. moge się pochwalić, że od początku wiedziałem, że Snape jest dobry przewidując co się wydarzy w książkach :P nikt mi choolera wtedy nie wierzył, ale scena w zakazanym lesie w czarze ognia mnie w tym upewniła :D
Przed obejrzeniem chętnię się tylko odniosę do jednego argumentu a propos oklumencji. Na miejscu Voldemorta nie ufałbym osobie, która jest odporna z jakichś powodów na moje czytanie myśli dzięki któremu zdobywam władzę i podporządkowuję sobie ludzi. Osoba, która stosowałaby wobec mnie ochronę byłaby zagrożeniem i pierwszym podejrzanym gdybym myślał o zagrożeniasz płynących ze szpiegostwa i jakichkolwiek niepowodzeniach czy byłaby czerwonym sygnałem gdybym cokolwiek planował na przyszłość. No chyba, że da się dzięki arcymistrzostwu w oklumencji całkowcie ukryć niektóre myśli ale tu też trzeba byłoby z góry założyć, że w przeciągu wielu, wielu lat nigdy nie zdarzy nam się potknąć wobec kogoś takiego jak Voldemort. Myślę, że temat nagrania może mieć coś wspólnego z nienawiścią do Jamesa i Harrego.
Możliwe, że Snape nie tyle blokował Voldzia, co podkładał mu w podgląd fałszywe wspomnienia i przede wszystkim myśli, albo modyfikował te prawdziwe w taki sposób, aby nie było widać, że coś przy tym majstrowano. Voldek był zbyt arogancki, kiedy nie widział jebitnych tarcz, które aż się proszą o to, aby całą siłą w nie uderzyć, to nie uderzał, a tylko sondował, co Snape wykorzystał Bądźmy szczerze, Tom raczej nie miał skąd wiedzieć, że Snape nie tyle jest zdolnym oklumentem, co wręcz fenomenalnym, najlepszym może w ogóle, więc nie czuł też specjalnej potrzeby sprawdzania Snape'a, tym bardziej jak ten udowadniał mu swoją lojalność i użyteczności na każdym kroku
Po pierwsze myślę, że przy Voldemorcie Snape kontrolował emocje najsilniej jak tylko umiał, co innego przy Harrym. Po drugie Voldemort mógł w ogóle nie znać dobrze relacji pomiędzy Lily, a Snapem. Glizdogon też nie wiedział wszystkiego, poza tym, że James i Severus byli wrogami. Myślę, że po powrocie Snape przekazał Voldemortowi wiele cennych informacji dotyczących Hogwartu jak i Dumbledore'a, oczywiście za zgodą tego ostatniego. Regularnie donosił o wielu rzeczach, których pozostali nie mogli wiedzieć. To budowało jego pozycję. Mógł też swobodnie zwodzić pozostałych Śmierciożerców, gdyż żaden nie odważyłby się zakwestionować lojalności Snape'a w obecności Voldemorta.
Nie specjalnie, po prostu go zlekceważył i w czasie atakowania Harrego nie krył żadnych myśli. Poza tym Harry użył zaklęcia tarczy, więc odbił raczej dość silne zaklęcie Snapa w niego samego
I to dosyć przydatne dla fabuły książki że odbicie zaklęcia dawało efekt jakby Harry sam je rzucił, raczej Snape powinien zacząć widzieć swoje myśli tak jakby były cudze, ale tego nie można by pokazać czytelnikowi
@@miloszszyja666 była, tyle że po odbiciu zaklęcia zobaczył wspomnienia z domu Snapa jak strącał muchy z sufitu, a w myślodsiewni jak był prześladowany w szkole. A w każdym razie te pierwsze wspomnienia nie były aż tak upokarzające żeby go wytrącić z równowagi i nie był pewien czy Harry je zobaczył. Nie pamiętam jak było w filmie.
@@miloszszyja666 Na pewno była, bo w Insygniach, gdy pojawiło się wspomnienie o dręczeniu Snape'a, Harry nie chciał tego oglądać, bo już wiedział co się stanie.
Plus jeszcze że Vold widział wspomnienia Harrego i widział że Snape był anty Harry i że z rozkazu Voldemorta wykonywał zadania Dumbledora aby uczyć walki z nim samym czyli wzbudzał zaufanie Dumbledora aby zniszczyć go i Harrego
Być może Dumbledore i Voldemort byli najpotężniejsi, ale Snape mimo wszystko również był wybitnie uzdolniony. Może był w stanie chować niektóre myśli przed Voldemortem, a inne zostawiać, by ten miał przekonanie, że odczytuje jego zamiary.
Dobrze dobrane argumenty to jedno, ale wydaje mi się, że w grę wchodziły silne uczucia - gdy Voldi opętał Harry'ego, nie mógł wytrzymać w jego organizmie , kiedy ten myślał o Syriuszu, którego kochał. Również kiedy Harrry kopał grób zgredka, zrozumiał, że emocje z tym związane pomagają mu w zamknięciu umysłu lepiej, niż jego beznadziejna w jego przypadku oklumencja. Myślę, że w ten sam sposób Snape mógł myśleć o Lili w obecności Voldiego, co blokowało mu dostęp do umysłu przepełnionego miłością.
Zawsze myślałam, że pod koniec książek Harry nie tyle przypisywał sukces Snape’a męstwu, a stwierdził, że to co robił mężczyzna udowadniało, jak odważny człowiek stał za szpiegiem Voldemorta
Chodzi o to, że zazwyczaj domy najbardziej gloryfikują swoją „główną” cechę, intelekt, lojalność, spryt i odwagę. Będąc pod wrażeniem czynu Snape’a, temu, że zginął dla dobra sprawy, to połączył to z jedną z najcenniejszych dla niego cech - odwagą. Do tego, wszyscy bali się Voldemorta, strach, często nawet bardziej niż pragnienie potęgi, utrzymywał śmierciożerców po jego stronie, więc podobnie, w logice Harry’ego to odwaga pomogła mu wyrwać się z kręgu popleczników Voldemorta. I na koniec, szpiegowanie jednego z najpotężniejszych czarodziejów tamtych czasów, patrzenie mu prosto w oczy i umiejętne manipulowanie informacjami, jakie mu się podawało, to wymagało męstwa. Będąc w Gryffindorze nauczył się właśnie wielbienia odwagi, więc nazwanie go odważnym, przy dziecku wychowanym przez dwójkę gryfonów, miało też podnieść morale Albusa oraz uświęcić pamięć o Snape’ie
No tak ... Tylko czy kurde Voldemort nie upadł czasem przez siłę miłości właśnie? Myślę, że bo tej akcji Tom nie rozumiał ale napewno doceniał moc miłości, bo sam się umarł w sumie przez.ta siłę i był światkiem jak odbija zaklęcie śmierci.... Voldemort był jaki był, ale nie był idiotą.
Dokladnie,był na pewno swiadomy Tego w końcu na cmentarzu otwarcie przy wszystkich swoim poplecznikach mowil o tym dlaczego Harry to chlopiec ktory przezyl I dlaczego upadł I stracil potege
Problem z Tomem jest taki, że podział duszy mocno go zmienił. Pomijając już kwestie stabilności emocjonalnej, ale uczyniły go także jeszcze bardziej aroganckim, gdyż stał się nieśmiertelny. Na cmentarzu udowodnił, że może dotknąć Harrego, że ochrona Lilli nie działa już dłużej. Z tego powodu nie brał jej nigdy w rachubę więcej. A jeszcze przed wskrzeszeniem wydarzenia z 1981 traktował bardziej jako własny błąd, niedopatrzenie, bo nie wliczył w rachuby "bardzo starej magii", nie rozumiał on, że była to kwestia bezinteresownego poświęcenia własnego życia za drugą osobę. Sam by się za nikogo nie poświęcił, więc nie umiał w swym egocentryźmie w ogóle rozważyć taką możliwość.
@@ukaszreinfuss569 a jeśłi nawet rozważyć mógł,choć raczej nie,to odrzucał.Do końca;a nawet gdy ew.rozważał,nie uznawał za dość silną.No,ale oczywiście to już trzebaby autorki pytać,ale jak kto chce,może rozkminiać.:) pozdr.
Prawda taka że idea podwójnego agenta narodziła się z czasem , dowód pierwsza część Snape zatrzymuje quirella który leciał po kamień (a przecież gdyby był sługą Voldemorta to sam Voldemort by powiedział do niego ,,Snape przesuń się") i jakoś tak się nie stało , Voldemort ukrywał się w pierwszej części nawet przed snapem .
Harry po prostu zaskoczył go odbijając zaklęcie, Snape dawał Voldemortowi dostęp do swoich zmienionych wspomnień. Voldemort nie mógł go zaskoczyć bo Snape zawsze w jego obecności trzymał gardę :) jak wiadomo można zmienić wspomnienia bo skoro slughorn to potrafił to Snape na pewno też i o niebo lepiej. Trochę się dziwię że tak podchodzisz do Voldemorta, przecież jest to człowiek z dużą charyzmą który potrafi przewodzić więc gdyby twoja teoria była poprawna to wiele osób by go szybko wykiwało. Co do samego tematu miłości to racja bo inaczej na pewno nigdy by tak mu nie zaufał
Mam wrażenie że co do wpuszczeniu harrego do swojego umysłu było spowodowane tym że najzwyczajniej w świecie się tego nie podziewał a przy voldemorcie zachowywał stałą czujność
Jeśli chodzi o nieobecność Severusa na cmentarzu to wydaje mi się że w książce była scena gdzie Voldemort konfrontuje Snape'a z tą sytuacją a ten bardzo przekonująco tłumaczy swoją nieobecność twierdząc że gdyby zniknął to Dumbledore zauważył. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę. Zostawiam suba i czekam na kolejne filmy 😉
Mogę się mylić, a to nie było tak, że Severus przed wydarzeniami z HP był w pełni oddanym śmierciożercą, a nawrócił się dopiero wtedy kiedy ostrzegł Dumbledore'a żeby ten chronił Potterów?
Severus nie pozwolił Harry'emu wniknąć do swojego umysłu. W książce Harry po prostu wsadził głowę do myślodsiewni do której Snape włożył wspomnienia swoich szkolnych lat. Nie wiem dlaczego scena została przedstawiona w filmie tak absurdalnie ale mocno wprowadza ludzi w błąd
Dokładnie jak słucham te filmiki to mam wrażenie, że autor nie czytał książek albo robił to bardzo dawno bo wiele rzeczy jest przeinaczonych lub wziętych z filmów co wprowadza w błąd i przez to prowadzi do błędnych wniosków
@@czarnakropeczka9996 sądzę, że czytał ale widać, że filmiki są robione pod osoby, które oglądały tylko filmy przez co bazują na filmach i w niektórych miejscach są przez to sporo niezgodności. Dlatego osoby, które czytały tylko książki albo znają i filmy i książki mogą mieć problem bo nie filmiki chyba nie do końca są skierowane dla nich. A już zwłaszcza się czepiłam tego szczegółu jako fanką Snape'a 😅
IMO, miłość Snape'a do Lily była swego rodzaju tarczą. Voldemort nie był w stanie spenetrować myśli Severusa ze względu na emocje i uczucia, jakie ten żywił wobec Lily, podobnie jak nie był w stanie wytrzymać dłużej, niż chwilę, w ciele Harry'ego w czasie bitwy w Ministerstwie w Zakonie Feniksa.
Ogolnie tak patrzac na trzezwo Voldemort byl po prostu durny. Bardzo potezny, ale durny. Cos sobie uroil - tak musi byc. Myslal zerojedynkowo, nigdy nie pomyslal ze swiat i inni ludzie moga funkcjonowac inaczej niz on sobie wyobrazil ze musza. Pycha kroczy przed upadkiem.
Nie jestem pewna czy Voldemort wogóle miał coś do Hogwartu kto miał zostać jego dyrektorem. Ja uważam że Severus został dyrektorem ponieważ dawał najmniejsze kary jakie mógł , śmierciożercy by zabili uczniów, a Swvwrsua prawie w tej szkole nie było. Uważam że jakby ocalił tych uczniów w jakiś sposób. . ocalił mnóstwo osób a co najważniejsze kochał. Tak naprawdę ocalił wszystkich. Uważam że Severus to najlepsza postać tego uniwersum. Kocham go ❤️
Bez przesady, śmierciożercy nie zabiliby (i nie zabijali) żadnych uczniów czystej krwi (a po reformie Śmierciożerców w Iaygniach innych uczniów nie było w Hogwarcie). Natomiast Snape jako dyrektor Hogwartu nikogo przed niczym nie uratował.
W zasadzie to Harry wyłapał wspomnienie Snape'a tylko w filmie bo w książce Snape na wszelki wypadek usuwał wspomnienia, których Harry nie miał przypadkowo zobaczyć i deponował je w myślodsiewni - potem oczywiście zostawił Harrego samego a ten nie byłby sobą, gdyby nie dał nura w te wspomnienia.
2:50 a to nie było czasem w książce tak że Snape odłożył te wspomnienia do myślodsiewni, a Harry był tak ciekawy jakie wspomnienia mogą w niej być, że włożył do niej głowę i je zobaczył.
w tym względzie to miało wpływ na to wiele czynników: 1. Po pierwsze Voldzio nigdy nie rozumiał siły miłości, że jest to równie silne uczucie a ja twierdzę że nawet silniejsze niż nienawiść, trochę to zrozumiał gdy Lilii poświęciła się dla syna w imię miłości ,ale nigdy tak do końca tego nie rozumiał. 2. Po drugie Snape był mistrzem oklumencji więc potrafił się skutecznie bronić przed sądami umysłu, a Voldzio po jednej z takich sąd umysłowych był raczej przekonany ,że Snape nigdy go nie zdradzi bo - nienawidzi Potterów - był do tej pory świetnym podwójnym agentem - miał być ciągle blisko Dumbledoora i szpiegować go bo Albus mu ufa - w razie porażki Draco Malfoya miał osobiście zabić Albusa(swoją drogą po tym jak Snape go zabił wtedy całkowicie mu zaufał) 3. Po trzecie Snape był znanym mistrzem eliksirów a w szczególności specjalizował się w verita serum, oraz eliksirach dotyczących uzdrawiania czy nekromancji(mało kto o tym wiedział) był więc mu z tego powodu szczególnie potrzebny. 4. Po czwarte Lord Voldemort w swojej pysze nigdy nie przypuszczał ,że Snape nie służy mu ze strachu, gdyż powszechnie znane było że szkole był w konflikcie z Huncwotami postrzegany jako tchórz i że przez to będzie mu lepiej służył wierząc że Snape mści się za przeszłe lata w szkole gdy mu dokuczali rówieśnicy. 5. Po piąte Lord Voldemort pragnął posiąść największy i najpotężniejszy artefakt magiczny a mianowicie czarną różdżkę. Niestety lata młodości spędził raczej na zgłębianiu wiedzy mrocznej czarnej magii(jak np. tworzenie Horcluksów), zaś mało interesowały go legendy jak ta o trzech braciach, oraz czym tak naprawdę była czarna różdżka. Tak naprawde interesowała go tylko z powodu jej wielkiej potęgi ,a nie jak stać się jej Panem. Dlatego bardzo potrzebował Snape , który obok oczywiście mistrza Ollivandera, Albusa Dumbledoora oraz Geralda Grindelwalda był najlepszym ekspertem w dziedzinie magicznych różdżek, a skoro tamci nie mogli mu udzielić pełnej wiedzy pragnął jej od swojego najwierniejszego jak mniemał sługi. Tak naprawdę do końca nie wiedział że kto inny jest Panem czarnej różdżki i zabił go bo podejrzewał że to Snape jest jej Panem. Dla nie pokonać Pana czarnej różdżki znaczyło tyle samo co zabić i to go zgubiło ostatecznie.
A zdajesz sobie sprawę z tego ze harry wdarł się do umysłu severusa i odczytał jego myśli tylko w filmie?? W książce snape odsiał wspomnienia do myśl odsiewni, I to właśnie tam harry je zobaczył gdy snape musiał wyjść z sali. W książce również wyjaśnił woldemortowi dlaczego od razu nie pojawił się na cmentarzu po odrodzeniu woldemorta, I powiedział że poczekał kilka godzin aby to dumbledore nakazał mu spotkać się z woldemortem, I dzięki tej chwilowej zwłoce miał dalej swoje miejsce przy albusie dumbledore, "więc dalej mógł go szpiegowac". Czerp więcej informacji z książek a mniej z filmów
Odcinek świetny jak zawsze! Ciekawe wnioski oraz dobre i logiczne rozpatrzenie dostępnych faktów. Do niczego nie zmuszam jednak sugeruje pochylenie się nad sprawą Delphini (córki Voldemorta). Jej egzystencja, a właściwie powód jej spłodzenia nurtuje wielu fanów z względu na wymieniają w odcinku ułomność jej Ojca w miłości. Bardzo interesująco byłoby zobaczyć tę sprawę w Twym wykonaniu. Pozdrawiam!
Severus był moją ulubioną postacią. Szkoda że już nigdy go nie zobaczymy. Chętnie zobaczyła bym jego historie z czasów szkolnych bo on zasługiwał na to i własny film.
Ze względu na swój wiek i o tym iż siał strach wśród śmierciożerców i normalnych czarodziejów mówi mi, iż z czasem mógłby stać się najpotężniejszym czarodziejem
Na dobrą sprawę dlaczego zakładamy że łysol był jakimś wybitnym czarodziejem bardziej niż inni jak np Severus? Tak naprawdę jedyne w czym był dobry Voldi to w nieumieraniu. Nie było by dla mnie dziwne jak by tak naprawdę Severus był w stanie sam go pokonać gdyby nie horkruksy. W końcu to wszystko są osoby uczące się w tym samym czasie i poza Grubym każdy chyba ukończył edukację. Jeśli mieli jaja nie jak Glizdogon teoretycznie byli mniej lub bardziej kompetentni ale jednak do pojedynkowania z łysym. Nie koniecznie żeby go pokonać od razu ale porządnie poturbowac przynajmniej. Myślę że Minerwa mogła by go również pokonać i Snape też jak by poszli na całość. Gdyby tylko łysy był normalnie śmiertelny.
Myślę, że to bardziej niż prawdopodobne. "Najlepszość" wszystkim dyktatorom nadają jego poplecznicy. Voldi był potężny, ale był też strasznym ignorantem. No i pokonał go ostatecznie Harry, więc...xD Myślę, że, gdyby nie horkruksy, to taki Snape machnąłby V. w trzech ruchach. No przesadzam, ale chodzi mi o nieduży stopień trudności.
Kwestia charyzmy, nieśmiertelności i robienia otoczki wokół niego. Prawie jak Hitler, u którego „nieśmiertelność” można przypisać śmiercią jego sobowtórów przy zamachach na niego samego.
@@inq91 No ja też właśnie tak myślę, przecież on nic sobą nie reprezentował a jak już coś robił to zwykle tył wykorzystywał warunki. Np w departamencie, Dumbledor by go skopał jak psa jak by Harego nie musiał bronić. Beli wprost nie znoszę ale ona się starała, ciągle coś robiła, była w ruchu. Widać że coś potrafiła a nadal uważam że była na bardzo niskim poziomie. Harry też właśnie nie jest dobrym przykładem bo chyba każdy wokół niego był silniejszy od niego. Przecież jak by resztą wiedziała że Voldi stał się śmiertelny to byle kto mógł by go zabić. Kto kolwiek silniejszy jak Minerwa pewnie by go jebnął od tak a i Newil pewnie by zdołał go 1v1 klepnąć bez cheatowania. Zasrany łysol, nie umie walczyć czysto.
Wydaje mi się, że zwykłe argumenty i odrobina manipulacji nie byłyby w stanie uratować Snape'a przed wykryciem u Voldemorta, ponieważ jest on mistrzem czytania w myślach. Wydaje mi się, że zdolność Snep'a do oklumencji była bardzo dużym czynnikiem, dlaczego zdrada nie została wykryta. Przez to, że świetnie mu wychodziła, wiedział, które myśli pokazywać, a które chować przed Voldemortem. Pozwolił Harremu wejść do swojego umysłu nie dlatego, że jest słaby, ale, że mu pozwolił. Odkrył swoje karty, żeby Harry mógł mu zaufać i zrozumieć jego postępowanie. Czasem trudno jest wyrazić jakieś emocje słowami, dlatego ukazanie swoich myśli i wspomnień było najprostszym wyjściem dla profesora eliksirów. To jest tak jak ze sportem czy jakąkolwiek inną dziedziną, w której jest się dobrym - można specjalnie mniej się starać, żeby pozwolić gorszemu graczowi wygrać i maksymalnie skupiać się podczas walki z lepszym/równie dobrym przeciwnikiem.
Wydaje mi się, że jednak jest to przede wszystkim kwestia znakomitej oklumencji. Harry to zrobił nie tylko dlatego, że Snape był rozbity emocjonalnie, ale przede wszystkim nie był według mnie skoncentrowany i nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Oczywiście wszystkie inne czynniki wymienione przez Ciebie były dodatkową podporą w tej sytuacji
Dobry materiał ale ja uważam że zdrajcą był Karkarov nie Snape , Snape'a uważali za tchórza sama Beatrice wypowiada się o nim że jak zrobi się gorąco to znowu schowa się do komórki z książkami
Harry wszedł do umysłu Snape ponieważ posiadał w sobie cząstkę Voldemorta co mu w tym pomogło. Ale Snape sam go też wpuścił ponieważ Harry posiadał oczy Lily, to właśnie jej oczy go obezwładniły. Snape w tym momencie bardzo spanikował bo wiedział, że Voldemort mogł coś niewłaściwego zobaczyć np: to że współpracuje z Dumbledore'm.
A moim zdaniem niekoniecznie to że Harry wdarł się do jego umysłu jest oznaką ze przed Voldemortem nie mógł się obronić nawet przy silnym atakowaniu jego umysłu. Moim zdaniem całkowicie zlekceważył harryego i tylko to zadecydowało o tym że się wdarł. Przed Voldemortem na pewno był zawsze czujny i wątpię że byłby się w stanie włamać.
Jeśli chodzi o ligilimencję Harrego to nie zapominaj że Harry przez pewne wydarzenia które są wspominane w książkach pierdyliard razy przejął część talentów i umiejętności łysego beznosego skurwiela, mógł jej użyć podświadomie, a Snape nie spodziewał się czegoś takiego ze strony ślepego ułoma z mordą tego śmiesznego Jamesa
Mnie zastanawia jedno jakim sposobem nikt nie zauważył w tym sam Voldemord zdrady Snape w kamieniu filozoficznym przeciez to on najbardziej usiłował powstrzymać Profesora Quirrela i jeszcze ten tekst "zastanów się dobrze po czyjej jesteś stronie" to sam Voldemord będący na głowie powinien już wtedy zareagować?
hm, z tego co wiem to z hogwartu i okolic do niego przynależnych nie można było się teleportować (co oczywiście nie dotyczyło Dubledora) więc Snape będąc na błoniach również nie mógł się teleportować do Voldiego tak btw
@@tomekjam8994 no tak ale właśnie o to chodzi że snape był agentem i gdyby się na błoniach teleportował to by się zdradził z jednej strony jako jako agent Dumbeldora i cały plan dumbeldora poszedł by wiadomo gdzie a z drugiej strony zdradził by się dla świata czarodziejów że współpracuje ze śmieciorzercami i prawdopodobnie musiałby opuścić Hogwart
tak też się zastanawiam, skoro Snape wiedział że Voldi się odrodził na cmentarzu bo dostał jako śmierciożerca wezwanie (zresztą jeszcze zanim dostał to na pewno czuł to przez znamię na ręku) to czemu nie powiedział tego Dumbeldorowi? przecież Dumbledor mógł się tepnąc na cmentarz i rozprawić z Voldim, a tak to mało brakowało a Harry by zginął :v
@@piotr2384 może dlatego, że wtedy cały plan Dumbledora by legł w gruzach? Wtedy Harry nie był gotowy na potyczkę, podejrzewam że Dumbledore dopiero zaczął zdawać sobie sprawę z tego że Voldemort rozdzielił swoją dusze
@@piotr2384 wsumie moim zdaniem też snape może wyczuł że voldemort powrócił ale pewnie nie wiedział że na tym cmentarzu jest hary . + pchanie się nieprzygotowany w miejsce gdzie jest voldi ze swoimi śmierciożercami było by lekkomyślne .
2:50 Tu się trochę nie zgodzę bo według książki Harry nie wszedł do umysłu Severusa Snepa tylko zajrzał do tego naczynia gdzie Severus umieścił swoje myśli. Harremu w życiu nie udało by się zajrzeć do umysłu Snepa
No to coś słabo czytałeś te książki (tak samo jak osoby które Ci to bezmyślnie lajkują) skoro nie pamiętasz że Harry podczas jednej z lekcji oklumencji użył zaklęcia Tarczy. To sprawiło że zaklęcie penetracji umysłu uderzyło Snape'a i Harry zobaczył kilka jego wspomnień.
Przejdź do nordvpn.com/imaginarium by wraz z moim kodem "imaginarium" skorzystać z oferty usługi NordVPN na dwa lata z darmowym miesiącem próbnym w niesamowicie niskiej cenie! Z 30-dniową gwarancją zwrotu pieniędzy przez Nord nie ponosisz żadnego ryzyka!
Dzień dobry
Czy Voldemort miał swoich szpiegów wśród mugoli którzy wybłagali u niego posłuszeństwo w zamian za nie zabijanie ich?
fajnie fajnie, ale w rzeczywistości VPN w cale nie działa tak kolorowo, że nagle wszystkie usługi streamingowe stoją otworem. Najwięksi gracze streamingowi co chwilę wydają łatki uniemożliwiające swobodne łamanie blokad regionalnych. Także dobra rada - zanim przeczytasz tekst od reklamodawcy, sprawdź czy nie jest naciągany jak stare gacie.
Zrobisz odc o tym jak długo żyją czarodzieje? Bo na pewno żyją dłużej niż mugole ponieważ Dumbledore w chwili śmierci miał 116 lat i normalnie funkcjonował, a Newt Scamander żył co najmniej 120 lat.
@@zurekz9096 akurat wiek życia czarodzieji przekładał się na to samo co wiek życia mugoli czyli im zdrowszy tryb życia tym dłużej pożyjesz wyjątkiem były tutaj tylko wywary sporządzane z pomocą kamienia filozoficznego
Co do jego lojalności, to fakt, że Voldzio mu do końca nie ufał, potwierdzają słowa Dumbledora ze wspomnień Snape'a w Insygniach, kiedy to Albus mówi że "musisz mnie zabić bo tylko wtedy w pełni ci zaufa"
Na sukces Snape'a wpływ miało również przekonanie Voldemorta o swojej potędze i byciu niezrównanym i niezwyciężonym czarodziejem. Osoba o tym przekonana nie dopuści myśli o możliwości przechytrzenia jej przez kogoś innego (gorszego). Pycha kroczy przed upadkiem. Voldemort jest świetnym tego przykładem.
Banalne
Palpatine też jest „dobrym tego przykładem”
Voldemort to był zwykly suchoklates, jednostrzałowiec.
Zgadzam się. Przede wszystkim przechytrzył go nawet Regulus Black wykradając horkruksa
@@Madeja082, a co Twoim zdaniem byłoby głębsze?
Chętnie bym obejrzał spin off o Severusie, mam nadzieję że kiedyś taki powstanie. Ta postać moim zdaniem zasługuje na własny film.
Niestety ale aktor już nie żyje
@@dorkycorgy można przedstawić życie szkolne severusa, albo początki jako śmierciożerca.
Jako młodszy on mółby go grać inny aktor.
@@michawysocki8102 dokładnie to miałem na mysli
Ewentualnie zrobić serial animowany.
@@dorkycorgy jak nie zyje
Dumbledore: Severusie! W jaki sposób udało Ci się oszukać Voldemorta?
Snape: Tak mam w scenariuszu...
A może ponadto wszystko Snape jeszcze modyfikował w jakiś sposób swoje wspomnienia i na czas spotkań z Voldim wyciągał z umysłu te, które mogły go zdradzić. Albo nawet dorzucał kilka fałszywych, ale stworzonych lepiej niż te, które wrzucał sobie Slughorn.
To jest genialny pomysł
Bo mniej więcej tak było, w jednej scenie Dumbledore mówi wprost że tylko Snape jest dość uzdolniony by pokazywać Voldemortowi te plany które można sprzedać a ukrywać te najważniejsze. Może nawet odgrywali jakieś scenki że Dumbledore o coś pyta a Snape go okłamuje żeby to podłożyć Voldemortowi na spotkaniu
Na pewno
Wyjaśnienie jest dużo prostsze, Snape lekceważył zdolności Harrego więc nie krył się z emocjami "trenując" go a przy Voldemorcie był ostrożny i skupiony by ten czytał tylko te myśli które potwierdzają jego tezy a blokował te które mogły go wydać.
Do tego, jak sam Snape powiedział Bellatrix, Voldemort był wręcz zadowolony, że Snape nie porzucił wyznaczonego mu posterunku i po jego powrocie miał mu do przekazania gromadzone przez szesnaście lat informacje dotyczące Dumbledore'a także nie tylko się uniewinnił w jego oczach ale od razu stał się najbardziej użytecznym zwolennikiem...
Nom i w dodatku zrobił co zrobił w 6 części. Ten kto oglądał ten wie, nie spojleruje.
@@milkas419 chodzi o to ze zabil dumbledore?
@@mp-of1zptak i tym tylko utwierdził Voldemorta o jego lojalności
2:56 nie pozwolił, to w filmie tak było w książce oddzielił te wspomnienia i włożył do myślodsiewni, następnie wyszedł żeby pomóc w czymś Malfoyowi i Harry to wykorzystał
No trochę słabo ze prowadząc taki kanał popełnia się tak duży błąd
@@tomams100 nie nie nie, w książce też Harry użył zaklęcia protego i odbił zaklęcie oklumencji Snape wprost na niego i wniknął w jego myśli. Myślodsiewnia dopiero potem się pojawiła
zdaje mi się, że jakby snape byłby serio zły. to mógł być nawet i najsilniejszym czarodziejem. a teraz sobie tak myślę, że ludzie mówią że valdek był słabszy od grindevalda i dumbeldora ale różnica między nimi była taka, że do valdka potrzebowali kilkanaście lat przygotowania żeby dostać jedną okazję żeby go zabić, musieli się poświęcić najlepsi czarodzieje żeby dostać tylko jedną szansę na pokonanie go
Myślę, że przecenienie własnych możliwości, pycha, arogancja oraz brak zrozumienia miłości były podstawą porażki Voldemorta na wielu polach. Pomogły one również Snape'owi. Myślę jednak, że oklumenca również miała swój udział. Żywione do Lili uczucia raczej wzmacniały Snape'a, były jego tarczą. Incydent z Harrym był zupełnie inny niż kofrontavje z Czarnym Panem. Harry obudził wstyd, zażenowanie i emocje związane z poczuciem słabości. Wspomnienie Lili przywoływało ból i uczucia straty, które po pewnym czasie mogły jednak przerodzić się w zimny gniew i żądze zemsty, ktore dały mu siłę by oszukiwać Czarnego Pana.
Harry nigdy nie wdarł się do głowy Snejpa to jest scena z filmów w książce wspomnienie o huncwotach Harry zobaczył w myślodsiewni do której Snejp "odkładał" swoje wspomnienia przed każdą lekcją oklumencji. Snejp opuścił gabinet ponieważ jeden że ślizgonów poinformował go że inny zaginiony ślizgon odnalazł się chyba w toalecie jak dobrze pamiętam, chodzi o tego który utknął w szafce zniknięć.
Harry wdarł się do wspomnień Snape'a przed akcją ze ślizgonem zamkniętym w szafce zniknięć, kiedy próbował się ochronić za pomocą zaklęcia Tarczy. Zobaczył wówczas wspomnienia Severusa z czasów wczesnego dzieciństwa, zanim zaczął naukę w Hogwarcie.
Ja uważam że Snape sam pozwolił aby Harry wszedł do jego umysłu.. Żeby zobaczył, że Sewerus był zakochany w Lily Potter, aby łatwiej mógł na sam koniec zrozumieć postępowanie Severusa gdy ten umierając daje mu swoje wspomnienia.. przecież to Dumbledore nakazał Seveusowi że chłopak ma się dowiedzieć dopiero na samym końcu..
@stn bboy użył go w filmie.. nie w książce..
@stn bboy. To było w Myślodsielni. Snape na chwile wyszedł a Harry zajrzał
Jeden z najlepiej zmontowanych odcinków z super wyczuciem w opowiadaniu analizy Snape’a!
Ja wam mówię Snape regularnie kupował VPN dlatego voldi nie mógł mu myśli przeczytać
Albo walił wódę i płat czołowy miał wszystko pomieszane
Wygrales😂😂😂
Rola Snape to jedna z najlepszych w HP.
Od momentu Gdy stał się jedną z najbardziej nie ulubionych postaci,Aż po moment poznania Prawdy i tego jak ważną rolę odgrywał.. I ten szok.
Odnośnie Severusa Snape'a to gdzieś mignęła mi informacja, że śp. Alan Rickman chciał zrezygnować z roli po Komnacie Tajemnic nie chcąc grać dalej tak negatywnej postaci. Spotkała się z nim JK. Rowling, która nie wyobrażała sobie nikogo innego w tej roli. Chcąc go przekonać do pozostania przy roli zdradziła mu dalsze losy postaci Severusa z niewydanych jeszcze wtedy książek. Jak to się skończyło wszyscy wiemy.
Severus Snape to postać tragiczna , nigdy nie został mężem Lilly a zdobył ją jego prześladowca. Snape był pośrednio odpowiedzialny za śmierć rodziców Harrego ! Potrafił przekonać Voldemorta również dlatego że czarny Pan nie rozumiał czym jest miłość . Ponieważ urodził się z Magii nie ze szczerego uczucia ! Snape przekonał Voldemorta że jest lojalny , ponieważ pomagał mu w tym trochę Dumbledore który potrafił wyczuć emocje Czsarnego Pana. Ostatecznie Snape niewiele zyskał bo został zabity jak na kogoś kto grał podwójnego agenta do końca jego śmierć jest śmieszna . Nie wiem na jakiej podstawie zakładał że Voldemort go nie zabiję?
Odpowiedź na wszystkie nielogiczności odnośnie Voldemorta: Był arogantem
XD
Ale w książce Snape to wspomnienie dał do myślodsiewnj i po prostu poszedł i zostawił Harrego w swoim gabinecie i tam po prostu Harry zobaczył to wspomnienie
3:21 o,snejpuś leży z kwiatkami.
Śliczny fanart
A jeśli oklumencja i legimencja były związane z czytaniem emocji, a Snape nigdy ich nie zmienił, tzn. Był wierny uczuciu do Lily, więc Volemort nie czuł w nim zmiany emocji (czyli wg niego zdrady). Snape miał ciągle te same emocje pewnie głęboko ukryte, ale te same, więc Volemort mógł sądzić, że Snape jest ciągle taki sam, jak w momencie, gdy został jego poplecznikiem (a zrobił to też z nieszczęśliwej miłości do Lily).
Mi się też wydaje, że trzeba rozróżnić penetrowanie czyjegos umysłu za pomoc różdżki a siły woli. Harry tak łatwo wszedł do głowy Snape'a, ponieważ użył do tego różdżki, która wzmacnia magię. Voldemort z kolei mógł być tak przekonany o swoich umiejętnościach, że nie chciało mu się używać różdżki na Snape'ie, bo sądził, że i tak nic przed nim nie ukryje. Gdyby rzeczywiście porządnie przeszukał jego umysł znalazłby to, co Snape chciał ukryć, ale był zbyt pyszny, żeby próbować.
Nie bardzo zgodzę się z tą teorią. Draco też z pomocą ciotki opanował oklumencję w wystarczającym stopniu, aby Voldemort nie mógł grzebać w jego umyśle. Voldemort nawet nie był w stanie przejrzeć Nacyzy Malfoy gdy ta go okłamała.
To juz wina samej niespojnosci ksiazki, najpotezniejszy czarnoksieznik ktory jest najlepszy w legilimencji nie moze przetrzebic umyslu tak przecietnym czarodziejom? No cos tu zepsula jk rowling
@@wadcakrow271 można spróbować wziąć pod uwagę to że został osłabiony po zniszczeniu horkruksa w harrym, że nie miał pełni sił by tak kontrolować legilimencję
@@wadcakrow271 można też wziąć wysokie ego voldemorta i jego arogancję przez co uznał że nie ma potrzeby wszystkich sprawdzać
@@FeueR7 nie jest tak, ze niszczenie horkruksow zmniejszalo potege magiczna voldemorta, tylko niszczylo jego dusze, mialo to wplyw glownie na jego psychike, ale umiejetnosci magiczne pozostawaly na takim samym albo prawie takim samym poziomie
@@versal159 glownie moim zdaniem trafnym argumentem, jest to ze voldemort nie wierzyl ze snape bylby w stanie pomagac synowi jamesa pottera. Tak to pomimo bycia aroganckim i zapatrzonym w siebie byl swietnym liderem i musial jednak rozpoznawac kto mu jest naprawde posluszny, bo za wielu zdrajcow czy kretow w jego armii nie bylo
Broooo... dałeś się podejść filmowi :c w Zakonie Feniksa Snape wyciąga z głowy wspomnienia i je do myślodsiewni wsadza, na czas spotkań z Potterem i to w niej Harry zobaczył tę scenę z Huncwotami, kiedy Severus z sali wyszedł na chwilę. Nie pamiętam dokładnie, ale w książce Harry'emu chyba nigdy nie udało się odeprzeć Snape'a. Ale to nie mam pewności akurat. No ale jeśli chodzi o rzeczy związane z Severusem, to Potter nigdy nie wykazywał nimi zainteresowania, to bym się nie zdziwił akurat XD
Ale ogólnie to film super, jak zawsze
Szukałam tego komentarza
Udało się zaklęciem protego czyli tarczy na którymś wcześniejszym spotkaniu. Wtedy Harry zobaczył małego Snape'a jak chowa się przed kłótnia rodziców. Ale z reszta masz rację. Myslodsiewnia pokazala Harremu przeszłość Snape'a
Ym nie zgadzam się do końca że „zdrajcą” był snape. Przecież to Igor Karkarow zdradził swoich i wydał ich nazwiska. Co prawda bal się więzienia ale uważam że to za mało żeby nazwać go tchórzem. Tchorzem był (według mnie) ktoś inny. Jak myślicie o kogo może mi chodzić? :))
Jeden z was opuścił nas na zawsze, czeka go śmierć - Karkarow
Jeden okazał się zbyt wielkim tchórzem by powrócić, zapłaci za to - Snape
Regulus Black(brat Syriusza), który odwrócił się od smierciożerców, i rozgryzł to, że voldemort tworzy horkruksy. O nim też myślałem. Ale Karkarov i Snape pasują lepiej do opisu.
@@zwojo9086 nie myślałem ze ktoś zgadnie a tu proszę. Mi bardziej pasuje do roli tchórza bo jego brat był bardziej znany i dlatego voldemort mógł pokładać w nim większe nadzieje. Po tym jak próbował ukraść medalion salazara voldemorta napewno dotknęło to bardziej. No ale to moja interpretacja ciężko jednoznacznie powiedzieć o kogo chodziło :pp
@@takinikt4366 Jest w tym trochę racji. Ja z kolei sądziłem, iż pasuję on do zdania "jeden opuścił mnie na zawsze, czeka go śmierć". 😅
Jak zwykle wszystko sprowadza się do tego że Voldemort był debilem.....Sam wielokrotnie myślałem że Voldemort powinien po prostu kazać Snapowi wpuścić się do swojego umysłu żeby sprawdzić jego prawdziwe zamiary.
Nie wiem czemu ten komentarz mnie aż tak rozbawił XDDDD ❤️
Możliwe też było to że Snape posiadał jakąś mocna miksturę wzmacniająca jego zdolności obronne przeciw zaklęciom psychicznym Voldemorta. Patrząc na to jak w Książę Pół krwi niejako wzmacniał działania mikstur, tak może miał jakieś mikstury które sam udoskonalił co dalo mu przewagę nad Voldemortem
Jest sobie trzecie zadanie, na trybunach (no albo samotnie w lochach) siedzi Snape, chłopiec, którego ochrona jest jedynym jego sensem jest poza widokiem wszystkich gdzieś w labiryncie. W tym momencie dostaje wezwanie od Voldemorta. Dlaczego nie przybył na miejsce, by ratować Harry'ego, a ewentualnie gdyby jakimś cudem okazało się, że w wyniku ogromnego zbiegu okoliczności sprawa nie ma nic wspólnego z Harrym po prostu udawać, że wrócił?
Może film o tym co robił glizdogon kiedy sfingował swoją śmierć pozbywając się tylko palca zanim znalazł się w domu rodziny Rona.
Biegał po kanałach jako szczur
Koniec
@@fallen9997 zgadzam się
@RUclips zróbcie shadowban dla botów (szczególnie randkowych). Tutaj też są dzieci, a te strony nie są dla nich
@@panmopsel Jeszcze wiele czasu minie, zanim ktokolwiek z YT zajmie się jakimikolwiek botami (mam na myśli także te, którymi "zajmują się" już od dłuższego czasu).
@@Ziel-22k dlaczego?
A jak matka Malfloya okłamała Voldemorta kiedy w lesie powiedziała,że Harry nie żyje?
Voldemort był zaślepiony swoją pychą, jak wiesz, i przez to nawet nie podejrzewał, że Narcyza mogła go okłamać, po prostu nie brał tego pod uwagę.
Byla dobra w oklumencji, a zaslyszana informacja, ze Draco zyje pomogla jej zebrac sily. No i tak jak mowi komentarz na gorze, Voldemort byl tak zadowolony ze zwyciestwa i zaslepiony swoja pycha, ze tego nie sprawdzil + nie wydawalo mu sie, ze Malfoyowie, ktorzy sluzyli mu z przestrachu mogliby go oklamac
Istnieje też inna możliwość - Snape był od niego silniejszy psychiczne i magicznie ale mniej popaprany (za sprawą Lili, która utrzymała jego człowieczeństwo na chodzie), więc nie sięgnął nigdy po taką magię, jaka zmieniła Toma Riddle'a w monstrum. W efekcie nie osiągnął on tego, co Voldemort i pozostawał jego sługą.
utrzymać człowieczeństwo na chodzie...dobre...:)
albo jak piszesz, albo możenie tak,ale na tyle silnym,by w połączeniu...jw.
czy byłniezły a wybrany,czy potężny,mógl być,osobny temat;jak wiele dawały mu dane uczucia,wyszkolenie,podejście,cierpliwość,choć ile razy dawał się ponieść emocjom,no ale,to były inne sytuacje,już pomijając kiedy to było prawdziwe.No ale nie dorabiam.Zresztą czy był cierpliwy,czy przeciwnie,osobna sprawa.
Śmieszny byłby plot twist gdyby okazało się, że Snape tak naprawdę kiwał Dumbledore, że kiwa Voldemora, że kiwa Dumbledore
Taa, beka większa niż z fajtłapowatości Rona
A jaka była by beka gdyby Snape udawał że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, a już całkiem gały na wierzchu jakby Snape udawał że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, że kiwa Dumbledora, że kiwa Voldemorta, że kiwa Dumbledora, normalnie spadł bym z krzesła.
@@dp3537 możesz to skrócić pls
@@dp3537 xdddddddd
przepraszam za tak treściwy kom.A jaka byłaby beka,gdyby Dumbledor kiwał dumbledora.No,jak dla kogo oczywiście.:)
Pragmatyk i oportunista grający dla siebie.
dobrze rozkminione. moge się pochwalić, że od początku wiedziałem, że Snape jest dobry przewidując co się wydarzy w książkach :P nikt mi choolera wtedy nie wierzył, ale scena w zakazanym lesie w czarze ognia mnie w tym upewniła :D
Przed obejrzeniem chętnię się tylko odniosę do jednego argumentu a propos oklumencji. Na miejscu Voldemorta nie ufałbym osobie, która jest odporna z jakichś powodów na moje czytanie myśli dzięki któremu zdobywam władzę i podporządkowuję sobie ludzi. Osoba, która stosowałaby wobec mnie ochronę byłaby zagrożeniem i pierwszym podejrzanym gdybym myślał o zagrożeniasz płynących ze szpiegostwa i jakichkolwiek niepowodzeniach czy byłaby czerwonym sygnałem gdybym cokolwiek planował na przyszłość.
No chyba, że da się dzięki arcymistrzostwu w oklumencji całkowcie ukryć niektóre myśli ale tu też trzeba byłoby z góry założyć, że w przeciągu wielu, wielu lat nigdy nie zdarzy nam się potknąć wobec kogoś takiego jak Voldemort.
Myślę, że temat nagrania może mieć coś wspólnego z nienawiścią do Jamesa i Harrego.
Możliwe, że Snape nie tyle blokował Voldzia, co podkładał mu w podgląd fałszywe wspomnienia i przede wszystkim myśli, albo modyfikował te prawdziwe w taki sposób, aby nie było widać, że coś przy tym majstrowano.
Voldek był zbyt arogancki, kiedy nie widział jebitnych tarcz, które aż się proszą o to, aby całą siłą w nie uderzyć, to nie uderzał, a tylko sondował, co Snape wykorzystał
Bądźmy szczerze, Tom raczej nie miał skąd wiedzieć, że Snape nie tyle jest zdolnym oklumentem, co wręcz fenomenalnym, najlepszym może w ogóle, więc nie czuł też specjalnej potrzeby sprawdzania Snape'a, tym bardziej jak ten udowadniał mu swoją lojalność i użyteczności na każdym kroku
Niby tak, ale właśnie Voldemort był ignorantem
Wydaje mi sie ze pozwolił Haremu zeby mu pokazać ze jego ojciec nie był idealny
Po pierwsze myślę, że przy Voldemorcie Snape kontrolował emocje najsilniej jak tylko umiał, co innego przy Harrym. Po drugie Voldemort mógł w ogóle nie znać dobrze relacji pomiędzy Lily, a Snapem. Glizdogon też nie wiedział wszystkiego, poza tym, że James i Severus byli wrogami. Myślę, że po powrocie Snape przekazał Voldemortowi wiele cennych informacji dotyczących Hogwartu jak i Dumbledore'a, oczywiście za zgodą tego ostatniego. Regularnie donosił o wielu rzeczach, których pozostali nie mogli wiedzieć. To budowało jego pozycję. Mógł też swobodnie zwodzić pozostałych Śmierciożerców, gdyż żaden nie odważyłby się zakwestionować lojalności Snape'a w obecności Voldemorta.
A co jeśli Snape specjalnie dał Harremu wniknąć do swego umysłu aby ten poznał prawdę o swoim ojcu
Nie specjalnie, po prostu go zlekceważył i w czasie atakowania Harrego nie krył żadnych myśli. Poza tym Harry użył zaklęcia tarczy, więc odbił raczej dość silne zaklęcie Snapa w niego samego
I to dosyć przydatne dla fabuły książki że odbicie zaklęcia dawało efekt jakby Harry sam je rzucił, raczej Snape powinien zacząć widzieć swoje myśli tak jakby były cudze, ale tego nie można by pokazać czytelnikowi
@@artkal9504 Pamiętajmy jednak, że w książce taka scena nigdy nie miała miejsca.
Harry zobaczył wspomnienie Snape'a w myślodsiewni.
@@miloszszyja666 była, tyle że po odbiciu zaklęcia zobaczył wspomnienia z domu Snapa jak strącał muchy z sufitu, a w myślodsiewni jak był prześladowany w szkole. A w każdym razie te pierwsze wspomnienia nie były aż tak upokarzające żeby go wytrącić z równowagi i nie był pewien czy Harry je zobaczył. Nie pamiętam jak było w filmie.
@@miloszszyja666 Na pewno była, bo w Insygniach, gdy pojawiło się wspomnienie o dręczeniu Snape'a, Harry nie chciał tego oglądać, bo już wiedział co się stanie.
8:56 biedna Lastrenge, która umarła za czarnego pana :( . A nie czekaj ona zabiła Syriusza, tak? To jednak mi jej nie szkoda
Plus jeszcze że Vold widział wspomnienia Harrego i widział że Snape był anty Harry i że z rozkazu Voldemorta wykonywał zadania Dumbledora aby uczyć walki z nim samym czyli wzbudzał zaufanie Dumbledora aby zniszczyć go i Harrego
Być może Dumbledore i Voldemort byli najpotężniejsi, ale Snape mimo wszystko również był wybitnie uzdolniony. Może był w stanie chować niektóre myśli przed Voldemortem, a inne zostawiać, by ten miał przekonanie, że odczytuje jego zamiary.
Dobrze dobrane argumenty to jedno, ale wydaje mi się, że w grę wchodziły silne uczucia - gdy Voldi opętał Harry'ego, nie mógł wytrzymać w jego organizmie , kiedy ten myślał o Syriuszu, którego kochał. Również kiedy Harrry kopał grób zgredka, zrozumiał, że emocje z tym związane pomagają mu w zamknięciu umysłu lepiej, niż jego beznadziejna w jego przypadku oklumencja. Myślę, że w ten sam sposób Snape mógł myśleć o Lili w obecności Voldiego, co blokowało mu dostęp do umysłu przepełnionego miłością.
Jak dlamnie powinien być film o przeszłości sewerusa
Snape tuż przed złożeniem Narcyzie Wieczystej Przysięgi dokładnie opowiedział Bellatrix jak przekonał Voldemorta co do swojej wierności.
Snape po prostu szczerze się bał i mimo tego lęku działał.
Zawsze myślałam, że pod koniec książek Harry nie tyle przypisywał sukces Snape’a męstwu, a stwierdził, że to co robił mężczyzna udowadniało, jak odważny człowiek stał za szpiegiem Voldemorta
Chodzi o to, że zazwyczaj domy najbardziej gloryfikują swoją „główną” cechę, intelekt, lojalność, spryt i odwagę. Będąc pod wrażeniem czynu Snape’a, temu, że zginął dla dobra sprawy, to połączył to z jedną z najcenniejszych dla niego cech - odwagą. Do tego, wszyscy bali się Voldemorta, strach, często nawet bardziej niż pragnienie potęgi, utrzymywał śmierciożerców po jego stronie, więc podobnie, w logice Harry’ego to odwaga pomogła mu wyrwać się z kręgu popleczników Voldemorta. I na koniec, szpiegowanie jednego z najpotężniejszych czarodziejów tamtych czasów, patrzenie mu prosto w oczy i umiejętne manipulowanie informacjami, jakie mu się podawało, to wymagało męstwa. Będąc w Gryffindorze nauczył się właśnie wielbienia odwagi, więc nazwanie go odważnym, przy dziecku wychowanym przez dwójkę gryfonów, miało też podnieść morale Albusa oraz uświęcić pamięć o Snape’ie
Przecież harry nie użył czaru, tylko widział wspomnienia w myslodsiewni..
Zgadza się
No tak ... Tylko czy kurde Voldemort nie upadł czasem przez siłę miłości właśnie? Myślę, że bo tej akcji Tom nie rozumiał ale napewno doceniał moc miłości, bo sam się umarł w sumie przez.ta siłę i był światkiem jak odbija zaklęcie śmierci.... Voldemort był jaki był, ale nie był idiotą.
Dokladnie,był na pewno swiadomy Tego w końcu na cmentarzu otwarcie przy wszystkich swoim poplecznikach mowil o tym dlaczego Harry to chlopiec ktory przezyl I dlaczego upadł I stracil potege
Problem z Tomem jest taki, że podział duszy mocno go zmienił. Pomijając już kwestie stabilności emocjonalnej, ale uczyniły go także jeszcze bardziej aroganckim, gdyż stał się nieśmiertelny. Na cmentarzu udowodnił, że może dotknąć Harrego, że ochrona Lilli nie działa już dłużej. Z tego powodu nie brał jej nigdy w rachubę więcej.
A jeszcze przed wskrzeszeniem wydarzenia z 1981 traktował bardziej jako własny błąd, niedopatrzenie, bo nie wliczył w rachuby "bardzo starej magii", nie rozumiał on, że była to kwestia bezinteresownego poświęcenia własnego życia za drugą osobę. Sam by się za nikogo nie poświęcił, więc nie umiał w swym egocentryźmie w ogóle rozważyć taką możliwość.
Już tak z nim jest
Arogancja go zgubiła na pełnej linii, wszystkie jego błędy niemalże z niej wynikały
@@ukaszreinfuss569 a jeśłi nawet rozważyć mógł,choć raczej nie,to odrzucał.Do końca;a nawet gdy ew.rozważał,nie uznawał za dość silną.No,ale oczywiście to już trzebaby autorki pytać,ale jak kto chce,może rozkminiać.:) pozdr.
Wydaje mi się że voldord nie wyniuchał co jest grane , bo nie miał nosa:)
Prawda taka że idea podwójnego agenta narodziła się z czasem , dowód pierwsza część Snape zatrzymuje quirella który leciał po kamień (a przecież gdyby był sługą Voldemorta to sam Voldemort by powiedział do niego ,,Snape przesuń się") i jakoś tak się nie stało , Voldemort ukrywał się w pierwszej części nawet przed snapem .
Jedna z najciekawszych postacii sagi
Ja zawsze myślałam że Snape był dla Voldemolta kimś więcej może nawet przyjacielem w końcu był jedną z najbardziej zaufanych osób czarnego Pana.
Jeśli dobrze pamiętam to Albus mówi że Riddle nigdy nie miał przyjaciół a raczej bande "wielbicieli czarnej magii"
Więcej Pottera! W Twoim wydaniu to sztos!
Harry po prostu zaskoczył go odbijając zaklęcie, Snape dawał Voldemortowi dostęp do swoich zmienionych wspomnień. Voldemort nie mógł go zaskoczyć bo Snape zawsze w jego obecności trzymał gardę :) jak wiadomo można zmienić wspomnienia bo skoro slughorn to potrafił to Snape na pewno też i o niebo lepiej. Trochę się dziwię że tak podchodzisz do Voldemorta, przecież jest to człowiek z dużą charyzmą który potrafi przewodzić więc gdyby twoja teoria była poprawna to wiele osób by go szybko wykiwało. Co do samego tematu miłości to racja bo inaczej na pewno nigdy by tak mu nie zaufał
Tyle że Harry nie wszedł do umysłu Snape'a. W książce zajrzał do myslodsiewni
On nawet oszukał naszego oligarchę abramowicza
Mam wrażenie że co do wpuszczeniu harrego do swojego umysłu było spowodowane tym że najzwyczajniej w świecie się tego nie podziewał a przy voldemorcie zachowywał stałą czujność
Jeśli chodzi o nieobecność Severusa na cmentarzu to wydaje mi się że w książce była scena gdzie Voldemort konfrontuje Snape'a z tą sytuacją a ten bardzo przekonująco tłumaczy swoją nieobecność twierdząc że gdyby zniknął to Dumbledore zauważył. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
Zostawiam suba i czekam na kolejne filmy 😉
Chyba jak gadał z Bellatriks
@@imaginariium Bellatrix była wtedy w Azkabanie . Dopiero w piątek części śmierciożercy ją uwolnili kiedy Minister Magii osadził o to Syriusza
W książce Harry wszedł w inny sposób
Mogę się mylić, a to nie było tak, że Severus przed wydarzeniami z HP był w pełni oddanym śmierciożercą, a nawrócił się dopiero wtedy kiedy ostrzegł Dumbledore'a żeby ten chronił Potterów?
Severus nie pozwolił Harry'emu wniknąć do swojego umysłu. W książce Harry po prostu wsadził głowę do myślodsiewni do której Snape włożył wspomnienia swoich szkolnych lat. Nie wiem dlaczego scena została przedstawiona w filmie tak absurdalnie ale mocno wprowadza ludzi w błąd
Dokładnie jak słucham te filmiki to mam wrażenie, że autor nie czytał książek albo robił to bardzo dawno bo wiele rzeczy jest przeinaczonych lub wziętych z filmów co wprowadza w błąd i przez to prowadzi do błędnych wniosków
@@czarnakropeczka9996 sądzę, że czytał ale widać, że filmiki są robione pod osoby, które oglądały tylko filmy przez co bazują na filmach i w niektórych miejscach są przez to sporo niezgodności. Dlatego osoby, które czytały tylko książki albo znają i filmy i książki mogą mieć problem bo nie filmiki chyba nie do końca są skierowane dla nich. A już zwłaszcza się czepiłam tego szczegółu jako fanką Snape'a 😅
IMO, miłość Snape'a do Lily była swego rodzaju tarczą. Voldemort nie był w stanie spenetrować myśli Severusa ze względu na emocje i uczucia, jakie ten żywił wobec Lily, podobnie jak nie był w stanie wytrzymać dłużej, niż chwilę, w ciele Harry'ego w czasie bitwy w Ministerstwie w Zakonie Feniksa.
Ogolnie tak patrzac na trzezwo Voldemort byl po prostu durny. Bardzo potezny, ale durny. Cos sobie uroil - tak musi byc. Myslal zerojedynkowo, nigdy nie pomyslal ze swiat i inni ludzie moga funkcjonowac inaczej niz on sobie wyobrazil ze musza.
Pycha kroczy przed upadkiem.
Swoją drogą dziwne ,że Vlodemort nie przejżał Narcyzy Malfoy która go okłamała mówiąc ,że Harry nie żyje.
Pewnie był zbyt zajęty swoim szczęściem i poczuciem że jest zajebisty i niezniszczalny
Nie jestem pewna czy Voldemort wogóle miał coś do Hogwartu kto miał zostać jego dyrektorem. Ja uważam że Severus został dyrektorem ponieważ dawał najmniejsze kary jakie mógł , śmierciożercy by zabili uczniów, a Swvwrsua prawie w tej szkole nie było. Uważam że jakby ocalił tych uczniów w jakiś sposób. . ocalił mnóstwo osób a co najważniejsze kochał. Tak naprawdę ocalił wszystkich. Uważam że Severus to najlepsza postać tego uniwersum.
Kocham go ❤️
Bez przesady, śmierciożercy nie zabiliby (i nie zabijali) żadnych uczniów czystej krwi (a po reformie Śmierciożerców w Iaygniach innych uczniów nie było w Hogwarcie).
Natomiast Snape jako dyrektor Hogwartu nikogo przed niczym nie uratował.
0:47 to dlatego ponieważ Severus jest cudowną postacią, najlepszą że wszystkich
W zasadzie to Harry wyłapał wspomnienie Snape'a tylko w filmie bo w książce Snape na wszelki wypadek usuwał wspomnienia, których Harry nie miał przypadkowo zobaczyć i deponował je w myślodsiewni - potem oczywiście zostawił Harrego samego a ten nie byłby sobą, gdyby nie dał nura w te wspomnienia.
2:50 a to nie było czasem w książce tak że Snape odłożył te wspomnienia do myślodsiewni, a Harry był tak ciekawy jakie wspomnienia mogą w niej być, że włożył do niej głowę i je zobaczył.
w tym względzie to miało wpływ na to wiele czynników:
1. Po pierwsze Voldzio nigdy nie rozumiał siły miłości, że jest to równie silne uczucie a ja twierdzę że nawet silniejsze niż nienawiść, trochę to zrozumiał gdy Lilii poświęciła się dla syna w imię miłości ,ale nigdy tak do końca tego nie rozumiał.
2. Po drugie Snape był mistrzem oklumencji więc potrafił się skutecznie bronić przed sądami umysłu, a Voldzio po jednej z takich sąd umysłowych był raczej przekonany ,że Snape nigdy go nie zdradzi bo
- nienawidzi Potterów
- był do tej pory świetnym podwójnym agentem
- miał być ciągle blisko Dumbledoora i szpiegować go bo Albus mu ufa
- w razie porażki Draco Malfoya miał osobiście zabić Albusa(swoją drogą po tym jak Snape go zabił wtedy całkowicie mu zaufał)
3. Po trzecie Snape był znanym mistrzem eliksirów a w szczególności specjalizował się w verita serum, oraz eliksirach dotyczących uzdrawiania czy nekromancji(mało kto o tym wiedział) był więc mu z tego powodu szczególnie potrzebny.
4. Po czwarte Lord Voldemort w swojej pysze nigdy nie przypuszczał ,że Snape nie służy mu ze strachu, gdyż powszechnie znane było że szkole był w konflikcie z Huncwotami postrzegany jako tchórz i że przez to będzie mu lepiej służył wierząc że Snape mści się za przeszłe lata w szkole gdy mu dokuczali rówieśnicy.
5. Po piąte Lord Voldemort pragnął posiąść największy i najpotężniejszy artefakt magiczny a mianowicie czarną różdżkę. Niestety lata młodości spędził raczej na zgłębianiu wiedzy mrocznej czarnej magii(jak np. tworzenie Horcluksów), zaś mało interesowały go legendy jak ta o trzech braciach, oraz czym tak naprawdę była czarna różdżka. Tak naprawde interesowała go tylko z powodu jej wielkiej potęgi ,a nie jak stać się jej Panem. Dlatego bardzo potrzebował Snape , który obok oczywiście mistrza Ollivandera, Albusa Dumbledoora oraz Geralda Grindelwalda był najlepszym ekspertem w dziedzinie magicznych różdżek, a skoro tamci nie mogli mu udzielić pełnej wiedzy pragnął jej od swojego najwierniejszego jak mniemał sługi. Tak naprawdę do końca nie wiedział że kto inny jest Panem czarnej różdżki i zabił go bo podejrzewał że to Snape jest jej Panem. Dla nie pokonać Pana czarnej różdżki znaczyło tyle samo co zabić i to go zgubiło ostatecznie.
SNAPE’A moja ulubiona postać z tego uniwersum.
Moja też
A zdajesz sobie sprawę z tego ze harry wdarł się do umysłu severusa i odczytał jego myśli tylko w filmie?? W książce snape odsiał wspomnienia do myśl odsiewni, I to właśnie tam harry je zobaczył gdy snape musiał wyjść z sali. W książce również wyjaśnił woldemortowi dlaczego od razu nie pojawił się na cmentarzu po odrodzeniu woldemorta, I powiedział że poczekał kilka godzin aby to dumbledore nakazał mu spotkać się z woldemortem, I dzięki tej chwilowej zwłoce miał dalej swoje miejsce przy albusie dumbledore, "więc dalej mógł go szpiegowac". Czerp więcej informacji z książek a mniej z filmów
Odcinek świetny jak zawsze! Ciekawe wnioski oraz dobre i logiczne rozpatrzenie dostępnych faktów.
Do niczego nie zmuszam jednak sugeruje pochylenie się nad sprawą Delphini (córki Voldemorta). Jej egzystencja, a właściwie powód jej spłodzenia nurtuje wielu fanów z względu na wymieniają w odcinku ułomność jej Ojca w miłości. Bardzo interesująco byłoby zobaczyć tę sprawę w Twym wykonaniu. Pozdrawiam!
podpisuję się pod tym
Cursed Child to nie kanon i koniec kropka dobranoc
0:30
"Umysł nie jest książką, którą można otworzyć i przeczytać w wolnym czasie."
Severus był moją ulubioną postacią. Szkoda że już nigdy go nie zobaczymy. Chętnie zobaczyła bym jego historie z czasów szkolnych bo on zasługiwał na to i własny film.
Ze względu na swój wiek i o tym iż siał strach wśród śmierciożerców i normalnych czarodziejów mówi mi, iż z czasem mógłby stać się najpotężniejszym czarodziejem
Snape to taki Hans Kloss czarodziejów 😄
4:16 ruclips.net/video/pPptn48Mw1U/видео.html Zdrajcą miał być Karkarov bo zdradził wielu śmierciożerców, więc ze Snape`a robiło to tchórza.
Ja myśle że snape uzywał płynnego szczęscia by oszukać wiecie sami kogo
No mimo, że lubię Voldzia to był on jednak ograniczony
Na dobrą sprawę dlaczego zakładamy że łysol był jakimś wybitnym czarodziejem bardziej niż inni jak np Severus?
Tak naprawdę jedyne w czym był dobry Voldi to w nieumieraniu. Nie było by dla mnie dziwne jak by tak naprawdę Severus był w stanie sam go pokonać gdyby nie horkruksy. W końcu to wszystko są osoby uczące się w tym samym czasie i poza Grubym każdy chyba ukończył edukację. Jeśli mieli jaja nie jak Glizdogon teoretycznie byli mniej lub bardziej kompetentni ale jednak do pojedynkowania z łysym. Nie koniecznie żeby go pokonać od razu ale porządnie poturbowac przynajmniej. Myślę że Minerwa mogła by go również pokonać i Snape też jak by poszli na całość. Gdyby tylko łysy był normalnie śmiertelny.
Myślę, że to bardziej niż prawdopodobne. "Najlepszość" wszystkim dyktatorom nadają jego poplecznicy. Voldi był potężny, ale był też strasznym ignorantem. No i pokonał go ostatecznie Harry, więc...xD Myślę, że, gdyby nie horkruksy, to taki Snape machnąłby V. w trzech ruchach. No przesadzam, ale chodzi mi o nieduży stopień trudności.
Kwestia charyzmy, nieśmiertelności i robienia otoczki wokół niego. Prawie jak Hitler, u którego „nieśmiertelność” można przypisać śmiercią jego sobowtórów przy zamachach na niego samego.
@@inq91 No ja też właśnie tak myślę, przecież on nic sobą nie reprezentował a jak już coś robił to zwykle tył wykorzystywał warunki. Np w departamencie, Dumbledor by go skopał jak psa jak by Harego nie musiał bronić. Beli wprost nie znoszę ale ona się starała, ciągle coś robiła, była w ruchu. Widać że coś potrafiła a nadal uważam że była na bardzo niskim poziomie. Harry też właśnie nie jest dobrym przykładem bo chyba każdy wokół niego był silniejszy od niego. Przecież jak by resztą wiedziała że Voldi stał się śmiertelny to byle kto mógł by go zabić. Kto kolwiek silniejszy jak Minerwa pewnie by go jebnął od tak a i Newil pewnie by zdołał go 1v1 klepnąć bez cheatowania. Zasrany łysol, nie umie walczyć czysto.
Był dobry, nie da się temu zaprzeczyć. I był mistrzem legilimencji 😀
łysy...
Wydaje mi się, że zwykłe argumenty i odrobina manipulacji nie byłyby w stanie uratować Snape'a przed wykryciem u Voldemorta, ponieważ jest on mistrzem czytania w myślach. Wydaje mi się, że zdolność Snep'a do oklumencji była bardzo dużym czynnikiem, dlaczego zdrada nie została wykryta. Przez to, że świetnie mu wychodziła, wiedział, które myśli pokazywać, a które chować przed Voldemortem. Pozwolił Harremu wejść do swojego umysłu nie dlatego, że jest słaby, ale, że mu pozwolił. Odkrył swoje karty, żeby Harry mógł mu zaufać i zrozumieć jego postępowanie. Czasem trudno jest wyrazić jakieś emocje słowami, dlatego ukazanie swoich myśli i wspomnień było najprostszym wyjściem dla profesora eliksirów. To jest tak jak ze sportem czy jakąkolwiek inną dziedziną, w której jest się dobrym - można specjalnie mniej się starać, żeby pozwolić gorszemu graczowi wygrać i maksymalnie skupiać się podczas walki z lepszym/równie dobrym przeciwnikiem.
Wydaje mi się, że jednak jest to przede wszystkim kwestia znakomitej oklumencji. Harry to zrobił nie tylko dlatego, że Snape był rozbity emocjonalnie, ale przede wszystkim nie był według mnie skoncentrowany i nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Oczywiście wszystkie inne czynniki wymienione przez Ciebie były dodatkową podporą w tej sytuacji
Już od dawna wiadomo że potega czarodzieji jest tylko teoretyczna
Dobry materiał ale ja uważam że zdrajcą był Karkarov nie Snape , Snape'a uważali za tchórza sama Beatrice wypowiada się o nim że jak zrobi się gorąco to znowu schowa się do komórki z książkami
Harry wszedł do umysłu Snape ponieważ posiadał w sobie cząstkę Voldemorta co mu w tym pomogło. Ale Snape sam go też wpuścił ponieważ Harry posiadał oczy Lily, to właśnie jej oczy go obezwładniły. Snape w tym momencie bardzo spanikował bo wiedział, że Voldemort mogł coś niewłaściwego zobaczyć np: to że współpracuje z Dumbledore'm.
W książce po prostu snape zostawił wspomnienia w Myślodsiewnia
Mam do Snape’a ogromny respect.
Wychodzi na to, ze Snape potajemnie opanował talk no jutsu xD
Albo pił co chwile płynne szczęście XD i mu się udawało oszukiwać
A moim zdaniem niekoniecznie to że Harry wdarł się do jego umysłu jest oznaką ze przed Voldemortem nie mógł się obronić nawet przy silnym atakowaniu jego umysłu. Moim zdaniem całkowicie zlekceważył harryego i tylko to zadecydowało o tym że się wdarł. Przed Voldemortem na pewno był zawsze czujny i wątpię że byłby się w stanie włamać.
Myślałem, że tchórzem w smieciożercach był glizdogon tylko.
Jeśli chodzi o ligilimencję Harrego to nie zapominaj że Harry przez pewne wydarzenia które są wspominane w książkach pierdyliard razy przejął część talentów i umiejętności łysego beznosego skurwiela, mógł jej użyć podświadomie, a Snape nie spodziewał się czegoś takiego ze strony ślepego ułoma z mordą tego śmiesznego Jamesa
Mnie zastanawia jedno jakim sposobem nikt nie zauważył w tym sam Voldemord zdrady Snape w kamieniu filozoficznym przeciez to on najbardziej usiłował powstrzymać Profesora Quirrela i jeszcze ten tekst "zastanów się dobrze po czyjej jesteś stronie" to sam Voldemord będący na głowie powinien już wtedy zareagować?
Dosłownie powiedział że myślał że qwiler pracuje sam lub dla kogoś innego. I że był żałosny to nie przyszło mu do głowy by był zwolenikem Voldemorta.
hm, z tego co wiem to z hogwartu i okolic do niego przynależnych nie można było się teleportować (co oczywiście nie dotyczyło Dubledora) więc Snape będąc na błoniach również nie mógł się teleportować do Voldiego tak btw
Jako dyrektor Hogwartu mógł. Zresztą Snape na pewno nie miał ograniczeń jako agent Dumbledora
@@tomekjam8994 no tak ale właśnie o to chodzi że snape był agentem i gdyby się na błoniach teleportował to by się zdradził z jednej strony jako jako agent Dumbeldora i cały plan dumbeldora poszedł by wiadomo gdzie a z drugiej strony zdradził by się dla świata czarodziejów że współpracuje ze śmieciorzercami i prawdopodobnie musiałby opuścić Hogwart
tak też się zastanawiam, skoro Snape wiedział że Voldi się odrodził na cmentarzu bo dostał jako śmierciożerca wezwanie (zresztą jeszcze zanim dostał to na pewno czuł to przez znamię na ręku) to czemu nie powiedział tego Dumbeldorowi? przecież Dumbledor mógł się tepnąc na cmentarz i rozprawić z Voldim, a tak to mało brakowało a Harry by zginął :v
@@piotr2384 może dlatego, że wtedy cały plan Dumbledora by legł w gruzach? Wtedy Harry nie był gotowy na potyczkę, podejrzewam że Dumbledore dopiero zaczął zdawać sobie sprawę z tego że Voldemort rozdzielił swoją dusze
@@piotr2384 wsumie moim zdaniem też snape może wyczuł że voldemort powrócił ale pewnie nie wiedział że na tym cmentarzu jest hary . + pchanie się nieprzygotowany w miejsce gdzie jest voldi ze swoimi śmierciożercami było by lekkomyślne .
Dzięki że nagrałeś ten film. Byłem tego ciekawy.
Siema
Nie ma za co 😀
Czy używanie teraz VPN do Netflixa nie byłoby strzałem w kolano z uwagi na wymóg korzystania z tej samej lokalizacji?
No i chyba znowu po raz enty sobie obejrzę wszystkie części, dzięki ;D
Na pewno Voldemort wiedział o zdradzie Snape’a wcześniej skoro ten przeszedł na dobrą stronę przed jego upadkiem
Voldemort niewiedział co to miłość i tu cały sekret.
harry potter dostał się do umysłu snapa tylko dzięki użyciu zaklęcia protego którego odbiło zaklęcie snapa
2:56 W książce zajrzał do myśloodsiewni
2:50 Tu się trochę nie zgodzę bo według książki Harry nie wszedł do umysłu Severusa Snepa tylko zajrzał do tego naczynia gdzie Severus umieścił swoje myśli. Harremu w życiu nie udało by się zajrzeć do umysłu Snepa
A podczas zajęć, na których uczył Harryego oklumencji?
Była taka sytuacja
No to coś słabo czytałeś te książki (tak samo jak osoby które Ci to bezmyślnie lajkują) skoro nie pamiętasz że Harry podczas jednej z lekcji oklumencji użył zaklęcia Tarczy. To sprawiło że zaklęcie penetracji umysłu uderzyło Snape'a i Harry zobaczył kilka jego wspomnień.