Akurat coraz wiecej ludzi pracuje jako RUclipsrzy i Influencerzy, wiec przyzwyczailbym sie do tego. Poza tym coraz wiecej osob pracuje zdalnie. Ciezko oddzielic do ktorego momentu uzytkuje sie mieszkanie prywatnie a co juz jest prowadzeniem dzialalnosci. Akurat jako RUclipsr 99% czasu zajmuje sie kanalem. Druga kwestia to "uszkodzenie podlogi". Akurat chodzenie po domu w szpilkach oraz organizowanie influencerskich domowke jest norma. BTW. Sad okregowy niedawno sie wypowiedzial (sprawa o zaklucanie spokoju w bloku poprzez chodzenie w nocy w szpilkach) i Sad uznal ze chodzenie w obuwiu zewnetrznym w tym w szpilkach po domu jest normalnym uzytkowaniem lokalu.
To poco wynajmujesz mieszkania jak tylko nastawiłes się na kasę to są ludzie to używają tego mieszkania do mieszkania a że się po drodze coś zepsuło to trzeba było naprawić przez najemcę a poza tym kaucja jest do rozliczenia
Po obejrzeniu filmu, a następnie przeczytaniu komentarzy mam pewne przemyślenia. Częściowo zgadzam się z prowadzącym, szczególne w kwestii ukrywania uszkodzeń i ich niezgłaszania. Zgadzam się również z opiniami, że większość rzekomych zniszczeń, wynikło przy normalnym użytkowaniu. Dlatego te właśnie zniszczenia powinny być bardziej wskazówką dla inwestora, na co zwracać uwagę przy odbiorze od wynajmującego, ale również przy wyposażaniu takiego mieszkania. Jakie elementy wyposażenia są z góry skazane na zużycie i wymianę, a w które należy więcej zainwestować. Jako projektant wnętrz dorzucę od siebie parę uwag: Mieszkanie na wynajem wpisuje się w trochę inne kategorie pod kątem wyposażenia, chociażby tapicerka sofy powinna być łatwoczyszcząca i przystosowana do miejsc publicznych (minimum 30 000 cykli Martindale'a), ewentualnie wymieniona jeszcze na gwarancji (dlaczego od razu wyrzucać cały mebel?). Meble, baterie, podłogi powinny być wysokiej jakości, przystosowane również do miejsc publicznych i/lub intensywnego użytkowania, a jeśli tak nie jest, to nie powinno się oczekiwać rekompensaty w przypadku zepsucia (przy normalnym, codziennym użytkowaniu). Jeżeli mieszkanie jest na wynajem, w dodatku wykończone w wyższym standardzie, to klient powinien oczekiwać, że fronty nie będą odpadać, a podłoga rysować - generalnie takie mieszkanie powinno być tak zaprojektowane, aby wynajmujący bez problemu mógł wygodnie je użytkować (a także utrzymać w czystości). Co do reszty kwestii (obecność zwierząt, użytkowanie na cele zarobkowe), to zgadzam się w 100%. Umowy należy respektować, koniec kropka.
@@CozzieMan Dokładnie wyposażył mieszkanie za marne grosze, wynajmuje za gruby hajs a potem płacze że musi kubek odkupić. Warszawski cwaniaczek pseudo biznesmen...
To jakieś nieporozumienie. Ja nie chodzę w szpilkach po parkiecie i nie znam pancernych drewnianych podłóg. Jak chcę przesunąć ławę i widzę , że przesunięcie jej spowoduje uszkodzenie podłogi wystarczy podkleić podkładki filcowe. Czy na prawdę Pani wynajmując mieszkanie i widząc zniszczony np. parkiet powiedziałaby, że nic się nie stało mogłam kupić droższy parkiet może wtedy nie zostałby porysowany, choć nie ma pewności , że nie byłby przypalony, poplamiony......
Zdecydowanie inwestor powinien zrobić betonowe podłogi , betonową łazienkę , betonowe łóżko i betonowy czajnik twoim zdaniem ? Ty tak na poważnie? w normalnym domu przynajmniej jak dla mnie nawet jeżeli bym wynajmował , jeżeli coś zepsuję to to naprawiam , jeżeli coś jest obskurne bo nie potrafiłem tego czyścić to to wymieniam , jeżeli mam parkiet to nie zapierdzielam po nim w szpilkach a nie daj boże nie oram tego traktorem , jeżeli jest się kobietą i ma się okres to nagle nie jesteś zdziwiona bo go dostałaś tylko przewidujesz że ci się zbliża i się zabezpieczasz a już tym bardziej jak ci kejsa daje inwestor to po cholerę to ściągać... jak się zbije szyba to ją wymieniasz jak się uszkodzi plastik od lodówki to za 200zł idzie kupić nowy :) kubek? 10zł sztuka , klej do drewna... ile z 10zł ? mogę wybaczyć zasłonę w pokoju bo do tego potrzeba 3 doktoratów jak nic :) wiesz w czym problem ? problem leży w tym że ona jest influencerką i brak inteligencji do czegoś ją zobowiązuje, druga kwestia bo przecież ona płaci to ona może i wymaga... śmiech na sali naprawdę... i już ten toster... no jprdl czy tak ciężko przetrzeć szmatką? nie no przecież to nie godne influencerki gdzie ona i szmatka zniżyć się do takiego poziomu oszalałem chyba przepraszam:)
@@WarszawskiInwestor A co złego w zabawkach erotycznych? No kurczę... haha bardzo dobrze że miała zabaweczki, może chciała się pobawić, ja też się bawię i się tego nie wstydzę ! A nawet mogę sobie na luzie z tego żartować
wymiana szuflady / bo jak widać mechanizm działa/ to kilkadziesiąt zł , czajnik life 70 zł, materaca nie zamawia się / bo to nie jest nie wiadomo jaka rzecz/ tylko idzie się i kupuje .ten pokazany to najtańszy materac z jusk. itd . itp. absolutnie nie bronię tu najemcy, ale jeśli wynajmujący myśli ,że bezkosztowo utrzyma mieszkanie to chyba coś pomylił . po 2 - 3 latach wchodząc do wynajmowanego mieszkania , to takie obrazeczki jak pokazuje / z samochodzikiem /wymienia się od razu / kupując po kilkanaście złotych za sztukę. to samo dotyczy mebli / jak widać warto zainwestować w dobre meble a nie z I....wygląd może i jest ale trwałość niekoniecznie.Apartament to nie nazwa dlatego , że ktoś zamontował zamek elektroniczny / to kolejny gadżet/ tylko dlatego ,że jest to wielopokojowe mieszkanie o wysokim standarcie.tutaj ten standart to zamek?no i najlepszy moment- jak to pięknie wysprzątano i wystej coś tam czyli po prostu kupiono nowy czajnik, toster i postawiono butelkę wina :) no po prostu nie poznał bym , że to ta samo mieszkanie upsssss przepraszam apartament:)
Ani obiecany prawnik najemczyni, ani ona sama nie raczyła odpowiedzieć na nasze pismo z zestawieniem kosztów i zapytaniem o propozycję załatwienia tej sprawy. Wczoraj łaskawie wysłała SMS'a do mojego pracownika, że "nie zamierza za nic płacić, bo niczego nie zniszczyła". I właśnie dlatego ten temat podjęliśmy, właśnie dlatego jest on ważny. Czy osobom, które mają jakieś przełożenie (a mają, bo ich fani piszą te hejterskie komentarze na zamówienie, zamiast odnieść się merytorycznie do problemu) w social mediach, wolno więcej? Dama uważa, że nie musi za nic płacić. I poniekąd to rozumiem, bo jak jesteś przyzwyczajony, że jest tylko jeden kierunek prezentów i kolejne marki ci je wysyłają w nadziei na promocję, to może zacząć ci się wydawać, że wszystko ci się należy, wolno ci więcej... Moim zdaniem ilość followersów w mediach społecznościowych nie powinna wyłączać dobrego wychowania, kultury osobistej i zasad współżycia społecznego. Zepsułeś? Napraw. Nie umiesz naprawić, zapłać za naprawę. Przecież sama mogła, wiedząc wcześniej, że ma do oddania lokal, poczynić odpowiednie naprawy (przywrócić zamek do pierwotnego, naprawić podłogę, etc) i nie byłoby problemu. Tylko nawet przy przekazaniu po 2 latach, dama miała zaledwie parę minut czasu i non-stop wywierała presję na mojego pracownika. "Już, już mogę iść", "już wszystko"? No i na koniec tekst: "To Pani wyrzuci jeszcze ten worek ze śmieciami, bo ja nie zdążyłam". Naprawdę zostawienie śmieci w workach, resztek jedzenia w lodówce, brudnej bielizny, przewrócenie materaca na drugą stronę, wymiana zamka na znacznie tańszy, zniszczenie podłogi, odpadnięty front od szuflady, tłuste ręce poodbijane na ścianach, zbita szyba w obrazie, wyrwane oprawki oświetlenia i wiele więcej, to wszystko jest OK? Też tak zostawiacie mieszkania? Też w taki sposób traktujecie cudzą własność? Chcielibyście, aby to Was spotkały takie "atrakcje" jako właściciela? W mojej ocenie to jest słabe i takie zachowania należy pokazywać. Może następnym razem, inna gwiazda, zastanowi się nad tym jak dba o coś, co nie jest jej własnością.
Nie dziwię się zdenerwowaniu. Jak można tyle popsuć I zniszczyć. Ja jak oddawałam mieszkanie to wyglądało jak podczas pierwszej wizyty. Nawet miałam specjalne kosmetyki kupione żeby o podłogę dbać... Ja rozumiem że coś się popsuje, ale BEZ PRZESADY.
A i jeszcze następnym razem lepiej nie kłaść podłogi drewnianej dla wynajmujących bo to niepraktyczne . Lepiej zwykły gres i dla Pana lepiej i dla wynajmujących. A niestety jak hce się mieć podłogę drewniana to ponosi pan ryzyko no bo wiadomo ze to wrażliwszy materiał i się niszczy z czasem wiec nie można mieć zawsze pretensji do wynajmujących
Trzeba było zadbać o lepsza jakość materiałów jak podłoga skoro to taki luksusowy apartament . A podłoga się porysowała od przejścia na szpilkach czyli tanie materiały tania podłoga była użyta
wiktoria Kolejny komentarz „specjalistki”. Podłoga jest wysokiej jakości, drewniana, sprawdzonego producenta i w 60 innych mieszkaniach daje radę, no tutaj nie dała.
Chodzenie w szpilkach porysuje KAŻDY parkiet, musiałby by nie być z drewna a z metalu. Akurat wątpię, żeby zainwestowano tu w słabej jakości parkiet. Po prostu wynajmująca nie zwracała uwagi na takie „pierdoły”, jak szpilki na drewnianej podłodze. Ja tylko czepiałbym się tego czajnika. Ok, rozumiem, ze skoro zastała nowy czajnik i opiekacz, to należy odkupić nowe, jeśli tamte się zużyły. Ale co do „obrażeń” czajnika stwierdzam, że był słabej jakości, bo ta rdza która wyszła na jego dolnych elementach, jest wynikiem marnego materiału, a niekoniecznie złego użytkowania (bo co można robić nie tak z czajnikiem elektrycznym?). Nie są to tez chyba produkty wysoko-półkowe, ale oczywiście może nie znam akurat tej marki. Kubka też specjalnie bym się nie czepiała, wszak można kaucje przeznaczyć na odkupienie takich drobiazgów jak kubki, lub nawet ten czajnik. Lub po prostu nie umieszczać ich w mieszkaniach. Nie pochwalam oczywiście zostawienie kubka z urwanym uchem(już lepiej go wyrzucić) No ale myśle, że w porównaniu do materaca czy podłogi (tu dochodzą już większe koszty naprawy, np. Cyklinowanie lub zakup nowego materaca (średnio 1000 zł)) takie szkody jak kubek, czy element baterii w umywalce to pikuś.
Każdy parkiet się rysuje od szpilek. Nawet mój byś porysował a zadbałem o jego pancernosc. Czajnik się myje, to zwykła czynność higieniczna i nawet najtańszy model za 30zl będzie jak nowy po 2latach. Ale skoro mieszkała tam fleja to nie ma się co dziwić. Powiem za to że jest to dalej niezły stan jak na polskich najemców. Ja ostatnio robiłem remont generalny po 2 latach. Mistrzostwem świata były naprawione meble blaszkami z Castoramy i wkrętami. Od zewnątrz nie od środka.
Jak na 2 lata to ładnie zostawiła. Myślał Pan że będzie lepiej? Liczba łapek pokazuje moją opinię na ten temat. Wytarta kanapa, dobra kanapa :) dobra kanapa nie wyciera się po dwóch latach. Life hack - dobre.
Liczba „łapek” jest na zlecenie i wynika z tendencyjnych odnośników zewnętrznych. Nie szkodzi, potrzebuję hejterków. Od lat zarządzamy najmem wielu nieruchomości i nikt jeszcze nie zostawił nigdy po sobie takiego syfu i tak słabo się nie zachował. Mam taką samą kanapę w 2 innych mieszkaniach od 5 i 6 lat i nie wymagają jeszcze wymiany, są w doskonałym stanie.
Przecież w umowie na pewno jest adnotacja, kto za takie szkody płaci. Wcześniej chyba też wpłaca się kaucję. Nie wierzę, że ta osoba nie została obciążona kosztami.
Typowy polski najemca- "dejcie mje" wszystko z górnej półki. Nie ważne, czy opiekacz był za 40 zł czy 400, został zniszczony przez użytkowniczkę. Zawsze trzeba dbać o cudzą właność bez względu na wartość urządzenia/obiektu. Nie dziwię się, że ludzie boją się wynajmować swoje mieszkania, patrząc na takie komenatrze. Wstyd to pisać takie bzdury.
@@katarzynasi9051 tylko ze takie opiekacze za 40 zł niszczą się same z siebie bo są złej jakości i ser do nich przywiera. Mam w domu opiekacz z krupsa i ani razu nie zdarzyło mi się żeby coś do niego przywarło. A skoro to jest mieszkanie premium to normalne że się oczekuje on najemcy wyposażenia premium.
@Wojtek77Ch Odniosłam się do sytuacji przedstawionej na filmie i dotczyło ona mieszkania znajdującego się w polsce oraz typowo polskich zachowań. Niestety ale znam realia z jakimi muszą się mierzyć osoby wynajmujące własne mieszkania. Na początku cukier lukier a potem panele ci zabrali, ściany pomazali i wszystko do wymiany. Tak mówię tu o polakach. A zwrot "debilko" możesz sobie odnosić do babki, która by chciała nawiązać z tobą jakąkolwiek relację, skoro twój intelekt nie jest na najwyższym poziomie. Bez odbioru Wojtuś.
Widzę że cale rzesze ekspertów od nieruchomości i najmu się w komentarzach wypowiedziały...To nowe pokolenie 500+ nam się to prostu należało.... Robisz kawal dobrej roboty, tak trzymaj. Pozdrawiam
@@artursyndatis1390 Dziękuję. To prawda, płacą 3.200 zł, z czego 600 zł to czynsz administracyjny , w topowej lokalizacji w Śródmieściu Warszawy (Plac Konstytucji) a oczekują serwisu jak w Ritz’u i oczywiście „wszystko może się zużyć” przecież. Fundamentalny brak poszanowania dla cudzej własności, taka bieda mentalna, ale jak nic nie masz i wszystko Ci się należy, to mamy rezultaty takiego podejścia. Na szczęście taka patola, jak w przypadku tej „gwizdy” to wyjątek, niechlubny, ale jednak wyjątek.
@@artursyndatis1390 Ci co tak komentują to odnoszę wrażenie ze sami nic nie maja ! Ich podejście jest takie ze to nie moje i trzeba zniszczyć. Gdyby sami włożyli pracy i pieniędzy to by szanowali Przykre jest czytać takie komentarze Pan Artur ma racje Pozdrawiam z NY
@@ela6479 ja może i bym przyznał temu inwestorowi racje, ale na koniec pokazał że to tylko hipokryzja, po czym za tą samą stawkę wynajmie 'zniszczone mieszkanie' do którego dorzucił stos poduszek, nazywając to renowacją, czy ingerencja po poprzednim najemcy. Film miał na celu upokorzenie tej fluoro coś tam, i jest to rażące w oczy
@@ela6479 tak dla jasności, wydaje mi się że drzwi, powinny zostać naprawione na koszt najemcy, ale pokazywanie lodówki, czajnika, który musiałby te dwa lata stać na dworze, gdyby kosztował normalne pieniądze, żeby uzyskać taki efekt korozji( tak, uważam że kupiony czajnik w biedr... Czy innym sklepie, taniej niż koszt produkcji, to nie wina użytkowania, oraz nie powód dumy inwestora). Następnie płacze jaka podłoga jest droga, a prawda jest taka że powiedział o szpiklach, czyli waga max 80kg - to nie jest upuszczony hantel z siłowni. Po podłodze się chodzi, jeśli szlipki są za twarde, znaczy podłoga nie nadaje się do takiego miejsca, jak wynajmowane mieszkanie, a po drugie, podłoga nie została naprawiona, tylko zakryta dywanem ( a za czynsz tyle samo co w momencie gdy było to wszystko nowe). Następnie wytarta kanapa.... Proszę was... Gdyby była uszkodzona mechanicznie, typu dziura, to się zgodzę, ale co że wytarta? Zarzucić jej że za dużo siadała? Czy może nie w tym ubraniu? Czy w ogóle, może kanapa jest do patrzenia a nie do użytku? W dzisiejszych czasach większość rzeczy jest słabej jakości i 'nowa dwuletnia kanapa' (🤣🤣) przestaje być nowa. Obraz też.... Płacz i lament o szkło, a na końcu widać że nawet nikt się nie pokusił wstawić tam plekse, która kosztuje góra 3 dychy.... Druciarstwo, to dobre określenie naprawy tego mieszkania, a filmik jak wcześniej pisałem, powstał aby ją upokorzyć. Może gówniara zachowała się niestosownie, ale temu facetowi braw nie ma co bić... Pozdrawiam wszystkich oprócz tego sztywniaka co się wypaca tak mocno w tym mieszkaniu!
Strasznie naciągany ten apartament ;) w moim domu na wsi mam lepszy czajnik I sprzęt AGD. Nie chciałabym trafić na takiego właściciela na swojej drodze.
I siedź na tej swojej spokojnej wsi, bo w mieście nic dobrego Cię nie spotka. Co mądrzejsi uciekają poza zgiełk, brud i ciągłe podkurzenie tych co się gniotą za cenę pseudo luksusu.
Młodzi którzy, mają duży i nagły przypływ gotówki. Myślą że pieniądze czynią cuda i wszystko za nich zrobią. Odpowiedzialność i organizacja życiowa u nich nie istnieje. Brak wiedzy i doświadczenia.
Super, i ten język z angielskimi wstawkami. W Warszawie śmieją się "ze słoikowania" a na prowincji z no cóż jakby to delikatnie ująć, garnitur w krateczkę parę anglojęzycznych zwrotów i brylantyna na włosach nie uczynią z Ciebie dżentelmena. Szanuje ludzi którzy dorobili się pieniążków, ale ten styl zarządzania nie przemawia do Mnie. Prosiłeś o opinie, taką mam. Pozdrawiam.
Przy tych cenach za wynajem powinien on obejmować podłogę na tyle dobrej jakości aby zwykłe chodzenie po niej w butach jej nie zniszczyło. Kubki mają to do siebie, że się tłuką, to normalne. Z resztą po w mieszkaniu na wynajem długoterminowy kubki? Ja wolę mieć swoje. Co do ścian albo umawia się pan na odmalowanie ich po zakończeniu najmu albo nie marudzi. Na kanapie nie widziałam żadnych zniszczeń. Ot, zwyczajne ślady siedzenia na niej co jest jej normalnym użytkowaniem. Materac powinien być przez właściciela i tak wymieniony, więc co za różnica? Szuflada da się naprawić bezkosztowo, więc to nie problem. Zasłona i zbita szyba pewnie zniszczone przez przypadek ale trudno to nazwać jakąś demolką. Zdarza się. Jedyne do czego można się tak na prawdę przyczepić to ta wymiana zamków na gorszej jakości. Edit. Zwierzęta bez zgody to też złamanie warunków umowy.
TheaWinQ Przy jakich cenach? Cena za wynajem była śmieszna. Jak się kubki tłuką, to się je odkupuje, a nie odwraca. Pogadamy jak już kiedyś wynajmiesz swoje pierwsze mieszkanie komuś na 2 lata i zobaczymy, bo te teoretyzowanie ma się nijak do rzeczywistości.
U nas w Czechach muszy wlascycel po kazdym lokatorze wsyestko na swoje koszty naprawyc bo po to sie bierze tyle peniadzy za wynajem,wlascycel sie tez muszy starac i nie tylko peniadze zyskawac,tak jest u nas w Czechach.
Zapomniała Pani o zamku do drzwi, porysowanej na całości szpilkami podłodze i licznych naruszeniach umowy. Nie, to nie są "normalne ślady użytkowania mieszkania".
Muszę Pana "pocieszyć". To są naprawdę drobiazgi! :D Mogłabym książkę napisać, co zostawiają ludzie (zniszczenia i brud) w moich apartamentach o wysokim standardzie. Największe straty (ponad 10 tysięcy) zostawiło małżeństwo psychologów z dziećmi w moim 100-metrowym, dwupiętrowym apartamencie z tarasem.
Psychologia jest wybierana przez miernoty, które nie znają tabliczki mnożenia. Zwykle to pajace zainfekowane marksistowskim błotem ideologicznym, gdzie szacunek do prywatnej własności jest im obcy. Zwykłe szumowiny pod płaszczykiem taniej edukacji.
Nie ma w Polsce przepisu,odnośnie użytkowania wynajętych mieszkań? W Niemczech w zależności od długości najmu odlicza się 3-5% użytkowania za każdy rok,poza tym jeżeli wynajmuje się czyste i wymalowane mieszkanie,to takie również trzeba zdać. Najważniejsza rzecz- to jest mieszkanie,a nie muzeum,więc ma prawo w ciągu dwóch lat się coś zepsuć,zniszczyć.
Szafka może opaść na zawiasach zdążą się ale to się zgłasza i naprawia a jak ktoś to olewa i rysuje cały mebel drzwiami to już jest zniszczenie z winy użytkownika. Tak podchodzi się do każdej usterki. Kran przecieka ok naprawi się ale jak przez dwa lata nie mył kranu i obrośnięty jest syfem to już tylko wina lokatora. Itp.
Wybacz, ale jak wynajmujesz to nie licz, że wszystko będzie jak nowe. Żyjesz z tego jak zagaduję, to powinieneś założyć czas amortyzacji, koszty napraw i liczyć się z tym że poniesiesz koszty napraw przedmiotów które się naturalnie mogą zniszczyć. Sorry ale na przykład podłoga jest do chodzenia i będzie miała ślady. Nie myśl, że ktoś będzie dbał o cudze jak o swoje. Jesteś naiwny jak liczysz, że po 2 latach mieszkanie będzie jak nowe.
Dokładnie, rozumiem, że lodówka powinna być opróżniona i umyta, ale czajnik, ktory zardzewiał? Jaka cena taka jakość. To było mieszkanie wynajęte na dwa lata, czego się Pan spodziewa? To nie jest muzeum, trzeba się liczyć z tym, że kobieta nosi szpilki. Poza tym dopóki zdjęcia z mieszkania były wystawione, ale nie było podanego adresu to jak dla mnie nie ma czego się czepiać. I to słowo „apartament” - przedsiębiorcy za dużo naoglądali za granicą, usłyszeli słowo, które brzmi dużo lepiej jak mieszkanie i wymyślają sobie „apartament”, „studio” itp. Nie ma co wylewać żali, i tak naprawiając te wszystkie szkody jest Pan dużo do przodu. Liczy Pan na współczucie czy na hejtowanie osoby wynajmującej? Chciałabym mieć takie problemy jak Pan. Stać Pana na niejedną ekipę remontową. Pan sam wyglada jak milion dolarów, nie ma co narzekać. Szkoda życia 🤪
Chodzi tu o przyzwoitość wynajmujących ja nie mówię że powinni wszystko naprawić. Moja siostra jak wynajmowała mieszkanie to chociaż w części starała się je doprowadzić do stanu sprzed wprowadzenia. Czyli malowała ściany które były brudne. Pan w filmiku trochę ma zbyt wygórowane oczekiwania względem najemcy bo nie wyobrażam sobie wymieniać podłogi w wynajmowanym mieszkaniu. Ale są rzeczy które można naprawić nie ponosząc wielkich kosztów. Po za tym standard mieszkania wskazuje że wynajem raczej nie był tani więc skoro najemcę stać na takie lokum to później za przeproszeniem dziaduje i nie zapłaci za zniszczenia. Nie mówię że za wszystkie, ale uważam że zawsze można porozmawiać z wynajmującym i się dogadać a nie zatajać. Wszystko tylko pięknie wyglądać ma na zdjęciach z insta a rzeczywistość swoją drogą, takie zakłamywanie rzeczywistości. Z jednej strony nie dziwię się wynajmującemu chociaz uważam że ma zbyt wygórowane oczekiwania względem najemcy ale bądź o bądź Materac po 2 latach wygląda gorzej niż mój na którym spało dziecko w okresie odpieluchowania.
@@krzysztofskrzypek877 Jeżeli się szanuję to mieszkanie po 10ciu latach jest w idealnym stanie jedynie do odmalowania. Mieszkam w swoim domu 30 lat i jest w stanie idealnym. Ale dzieci nie pisały po ścianach, nie trzaskały drzwiami. Dbamy o dębowe schody i nie mają nawet jednego zarysowania. Co 4 lata malowanie ścian i dom idealny.
Ładne jest to, co się komuś podoba. Po tym zastrzeżeniu - już wiem z czym mi sie kojarzy styl pierwszego mieszkania - to skrzyżowanie stylu bogaczy z lat 90 w Polsce ze stylem filmów dla dorosłych.
Trzeba robić dokładne zdjęcia przed podpisaniem umowy i przed oddaniem mieszkania z podpisem osoby ,która nam wynajmuje.Ja tak zrobiłam i nikt mi potem nie mógł wmówić ,że zniszczenia są moje.
Czajnik lafe , dokładnie ten model kosztuje do 60 zł, więc nie jest premium i dużo szybciej sie psuje/ gorzej wygląda. Mimo wszystko widać, że taki stan po 2 latach wskazuje na to jakby ta pani nigdy go nie czyściła. Miała bogate życie towarzyskie , może nie miała czasu ;)
Wynajem = ryzyko. Standard. Po za tym słyszał pan o czymś takim jak KAUCJA ?? 0.o Przy oddawaniu mieszkania ocenia się co zostało zniszczone i jakie są koszta naprawy i potrąca sie z kaucji.
@@WarszawskiInwestor nieee koniecznie ?? 0.o Można ustalić kaucję wielokrotności czynszu. Np 2 lub 3. Zresztą to co pokazałeś to nie jest ZDEMOLOWANE mieszkanie zy też ZNISZCZONE. Są to normalne usterki które powstają po mieszkaniu. Tym bardziej jeżeli daje się tanie meble z ikei. Także dowalanie się i użalanie na siłe. Po za zamkiem wymienionym bo to jest akurat karygodne.
Grauper Tak, tylko, kto zapłaci kaucję 10.000? Trudno jest mieć kaucję 1,5x czynsz, a wyższe nie są realne. I w większości przypadków nie są potrzebne.
Kubek z Diuki za 30zl, az wstyd, ze pan mowi o odkupieniu, takie rzeczy to sobie można w koszty wrzucić zbijając tysiące miesiecznie na wynajmie mieszkania. Osoba wynajmująca mieszkanie również ma jakieś zobowiązania wobec lokatorów, nie sadzi Pan? Czy może uważa Pan, że to biznes w którym nie ponosi się kosztów? Nie wiem czemu mam wrażenie, że opowiada pan o tej sytuacji z wyższością. I nie ukrywam, rozbawił mnie ten opis tandetnego plakatu: „piekny obraz, prawda?”
TAK, pewnie, ma Pan rację. Każdy biznes wymaga nakładów i inwestycji, w tym także wynajem. Tutaj zgoda. Zasady na których odbywa się najem określa KC oraz umowa, którą podpisujemy między stronami. Nie ma natomiast mojej zgody na: 1. Świadome niszczenie drogich elementów (nie kubki i czajnik - taki stan i sposób maskowania zniszczeń to obciach, nie koszt) takich jak podłoga. Nie nie wymieniamy podłogi po każdym najemcy. Taka podłoga, wraz z położeniem kosztuje blisko 10.000 zł i niestety w niektórych miejscach nie da się jej naprawić. 2. Najemca nie ma prawa po tym jak zgubił klucze zbliżeniowe do drogich drzwi Dierre, wymienić sobie wkładki na tańszą i udawać, że wszystko jest ok. Taka usługa (przywrócenie oryginalnej i komplet kluczy) to wydatek wraz z serwisem blisko 2.000 zł i nie, nie jest to zużycie normalne. 3. Nie, nie wymieniamy materacy co roku, bo po pierwsze szanujemy środowisko, po drugie to także kosztuje 1.300 zł z transportem (materac sam się nie przywiezie, stary sam nie zutylizuje). Dostarczamy pokrowce na materace i oczekujemy, że tam zostaną (na materacu). Wymieniamy pokrowce po każdym najemcy. 4. Jeżeli w umowie jest wpisany (a był) zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i wykorzystywania apartamentu na cele profesjonalnych sesji, to oczekuję, że najemca, który znał zasady, podpisał umowę, będzie tych zasad przestrzegał. I przede wszystkim nie akceptuję takiego potraktowania mojego pracownika: "ja już nie miałam więcej czasu, aby posprzątać, to wy sobie to zrobicie i przy okazji wyrzucicie moje śmieci". Nie pokazaliśmy tego, bo to obleśne, ale wstydziłbym się zostawić brudną bieliznę. Nikt tego nie musi oglądać. Dostałeś czysty lokal, oddaj go w tym samym stanie pogorszonym jedynie o tzw. zużycie normalne.
Warszawski Inwestor Zgadzam się i nie dyskutuje na temat kluczy czy zniszczeń podłogi. To na co zwracam uwagę to rzeczy, które można było moim zdaniem przeoczyć. Pisanie tutaj o pozostawionej bieliźnie jest dla mnie pańskim brakiem klasy i jest niepoważne po prostu. Czyta pan komentarze i wie pan, że ludzie już wiedzą o kogo chodzi więc z takimi dodatkami można byłoby sobie dać spokój. Mnie po prostu bawi ale i zarazem zaskakuje, że zarabiając spore pieniądze na wynajmie takich mieszkań jest pan w stanie nagrać wideo w którym pan pokazuje jak odpada front z małej szuflady.
Zresztą nie wiadomo co w sumie z tą kanapa. Nic nie pokazał. Może ma zwykle ślady użytkowania. Przecież kanapa jest do siedzenia. Czasem się materiał przeciera poprzez użytkowanie. A co miała na podłodze siedzieć by kapy nie zniszczyć.
2, 5 minuty oglądania i szczyt buractwa: panie apartbiznes fryzurka, czy u ciebie pod Krosnem wynajmowane mieszkania nie są używane przez najemców - nie mają śladów normalnego użytkowania? Debilny zamek w drzwiach - bezsensowny wydatek, wewnątrz najtańsze materiały i urządzenia (castorama od najtańszy do korzystny) - czego oczekujesz, że będziesz brał czynsz i opłatę odtworzeniową? (tak widzę, kolorki, kawałki tapety, podwieszone płyty karton- gipsowe zaplanowane przez architekta, jednak płaci się za szt i metry 2 przy wykończeniu, a nie za usytuowanie elementów)
Nie rozumiem sensu tego filmiku, 60% zniszczeń o ile można to nazwać zniszczeniem wynika ze zwykłego eksploatowania mieszkania, niestety ale wynajmującym się chyba wydaje ze po dwóch latach korzystania z lokalu najemca odda je w takim stanie jak na początku, a nawet lepszym, jak było wspomniane front szafki odpadł z powodu wypadnięcia śrubek... które kosztują 30 gr a szafka zniszczona sama w sobie nie jest :) wytarta kanapa? Chyba logiczne, że po dwóch latach coś takiego ma prawo się wydarzyć. Szczególnie na materiale, z którego wykonana jest kanapa. Jestem ciekawa czy w domach wynajmujących po dwóch latach jest wszystko w idealnym stanie jak w dniu kiedy zaczynali z tego korzystać? Szkoda, że niestety często przez takie podejście wiele z takich osób się właśnie dorabia w ten sposób nie oddając kaucji :) starty na 20 tys złotych? To chyba jakiś nieśmieszny żart 🤣
Noshi 1234 No właśnie nie. Wymiana samego zamka Dierre na standardowy wraz z serwisem, który musi przyjechać to koszt blisko 2.000 zł i oczekiwanie 4-6 tygodni dzisiaj. Zniszczony materac (przekazaliśmy pokrowiec, ale został zdjęty i wyrzucony przez najemczynię) to kolejne 1.300 zł plus transport i wniesienie. Do tego dochodzi naruszenie umowy (prowadzenie działalności gospodarczej bez zezwolenia i przetrzymywanie zwierząt bez zezwolenia). Nie takie zachowanie i działanie nie jest ok.
Noshi 1234 nie wiem, jak Pan użytkuje kanapę w swoim mieszkaniu - w moim przez 10 lat stał jeden komplet wypoczynkowy i został wymieniony tylko i wyłącznie ze względu na chęć zmiany stylu wnętrza, a nie ze względu na zniszczenie mebli :) każdy uważa za akceptowalne takie zniszczenia, jakie chce uznawać za akceptowalne. Ja na przykład uważam, ze nie jest normalnym takie zniszczenie mebla, w ciągu 2 lat, przy normalnym użytkowaniu 🤷🏻♀️
Vice Versa Jasne wszystko zależy od tego jak się dba, sam mam w domu kanape od ponad 6 lat która jest w bardzo dobrym stanie, jednak sam materiał, z którego wykonana jest kanapa w tym mieszkaniu z filmiku jest narażony na większą widoczność zużycia niż taka standardowa z tkaniny. Wiadomo, że wszystko się zużywa i wynajmujący powinni szczególnie dbać o lokal, gdyż nie jest to ich własność, jednak według mnie w tym filmiku cena uszkodzeń została znacząco zawyżona :)
@@viceversa7011 A właśnie ,że jest ja kupiłam kanapę za 2000 zł. I myślałam, że jest bardzo dobrej jakości niestety po 3 miesiącach siedzenia a nie spania sprężyny ,które nie były dobrze zabezpieczone przebiły materiał i gąbkę a mebel wyglądał na bardzo dobrej jakości.
Istnieje takie zjawisko jak zużycie przedmiotów w większym lub mniejszym stopniu. I o ile poplamiony ( i odwrócony ,żeby ukryć ten fakt ) materac rzeczywiście budzi niesmak, to porysowane panele, ( wszak nie wiemy jakiej jakości ) czy zniszczony czajnik, nie mówiąc i kubku, to już są drobiazgi, o których słuchałam z zażenowaniem. Domyślam się, że koszt wynajmu tego apartamentu do najniższych nie należy. Czy wobec tego koszt ten nie zawiera także ryzyka potencjalnych zniszczeń? Myślę, że tak. I że inwestor dobrze przemyślał tę kwestię ustalając wysokość tej kwoty . Naprawdę ciężko uwierzyć, że ktoś, kto wynajmuje lokal na 2 lata spodziewa się odzyskać go po tym czasie w nienagannym stanie. No i jest jeszcze kaucja! Wszyscy wiemy do czego ona służy.
W tym mieszkaniu nie ma paneli, jest wysokiej jakość podłoga drewniana. Przez poprzednie lata się nie rysowała, zaczęła podczas najmu tej najemczyni. Koszt najmu NIE zawiera zniszczeń, wyraźnie określa to umowa najmu i KC, szkoda czasu na jałowe dywagacje i „moimzdanizmy”. Co jeżeli kaucja nie jest wystarczająca? Przecież nie ma kaucji po 15.000 zł w takich mieszkaniach, aby pokryć większość potencjalnych zniszczeń. Jednomiesięczna kaucja często nie pokryje zniszczonej kabiny prysznicowej (a gdzie jeszcze koszty transportu, wymiany, utraconych możliwości gdy mieszkanie nie jest wynajmowane w trakcje napraw?). I na koniec: do czego Ty „wszyscy” wiecie, że służy kaucja?
Czy rozważał Pan wynajmowanie mieszkań bez materaca? Ja jako wynajmujący chętnie zgodziłabym się na takie rozwiązanie. Myślę, że jest to bardziej higieniczne i rozwiązuje przynajmniej jeden problem ;)
Mam sprawdzony model, wynajmuje setkom osób mieszkania i nigdy wczęsnije, nigdy później nie miałem takiej sytuacji. Mamy sprawdzony model pracy i zarządzania nieruchomościami. Prowadzimy szkolenia dla innych w tej tematyce.
Jedyne rzeczy z którymi się muszę zgodzić to kwestia zwierząt która była zawarta w umowie i braku zgody na wykorzystywanie mieszkania do celów marketingowych. I oczywiście braku regularnych płatności. Umowa to rzecz święta i tu nie ma dyskusji. Reszta rzeczy wymieniona na filmie wynika z luźnego użytkowania mieszkania i wszystko zależy od tego czy najemca robi problem z tego że zostanie to potrącone z kaucji. Jak nie robi problemu, to wynajmujący też nie powinien widzieć problemu i nie powinien nagłaśniać sprawy bo wygląda to wtedy trochę niepoważnie. Można się bawić, o ile się później za to zapłaci. NIe wszyscy pędzą tryb życia pedanta który na wszystko chucha i dmucha. Jak w umowie był zapis żeby nie robić zakrapianych imprez no to faktycznie można było by się przyczepić. Ciężko jednak wymagać od kogoś żeby przez dwa lata chodził na paluszkach po mieszkaniu w ciągłym stresie czy czegoś nie uszkodzi. Wtedy mieszkanie staje się jakimś muzeum czy wystawą sztuki. Jedyne co wiemy, to że najemczyni próbowała ukryć te wady. To jest oczywiście słabe i strasznie naiwne, ale niestety często spotykane wśród wielu osób. Po to są właśnie oględziny. Nawet jak ktoś powie o uszkodzeniach to i tak robi się oględziny bo czasami się znajdzie coś o czym najemca mógł nie wiedzieć. Gdyby ktoś po miesiącu mieszkania zostawił takie uszkodzenia to faktycznie źle by to wyglądało i mniej się kalkulowało. Jednak jak ktoś dwa lata nam wynajmuje mieszkanie to już można przymknąć bardziej oko na jego tryb życia o ile mieści się to w granicach rozsądku i nie będzie nam ścian malował czy dziurawił. A każdy kto choć raz organizował w młodym wieku zakrapiane domówki wie, że zawsze się coś stłucze i urwie. Nie widzę tutaj jeszcze jakiejś skrajnej patologii. A naprawdę młodziaki jak zaszaleją i puszczą im hamulce to kończy się to remontem generalnym. I wtedy nawet kaucja tego nie pokryje. Pozostaje mi tylko życzyć twórcy samych spokojnych najemców którzy wpadają do mieszkania tylko na spanie i prysznic.
Zdecydowanie nie mój gust. Spędzić noc, może nawet kilka dni - ok. Ale 2 lata? Z "obrazem" za szkłem nad łóżkiem??? Czuję się w swoim domu, jak w ... domu. W tym "apartamencie" czułbym się jak w podróży - chwilowo. No cóż, są różne gusta.
Żenada w chuj gościu. Myślisz, że po 2 latach mieszkaniach nic się nie zużyje, materac nie pobrudzi(tym bardziej, że o kobieta, a ty to pokazujesz na filmie). Podłoga porysowana, kanapa zużyta, no zupełnie jakby ktoś tam mieszkał przez ostatnie 24 miesiące xd. No i chyba się nie spodziewasz, że przez taki czas jakaś gówno szafka nie pierdolnie, a kubek się nie zbije, o jakimś biedackim czajniku nie wspominając(tanie rzeczy łatwiej się psują, kto by pomyślał). No wstyd w chuj taki film wypuszczać.
Widać tutaj typowy ból dupy nie tysiąc złoty a półtorej tysiąca nie stać ja na takie warunki aby żyć to nie wynajmować daje w stanie mieszkanie ze nic nie jest popsute i takie chce otrzymać spowrotem to jego kasa
@@stasjackowicz7488laska wiedziała, że są bajery w tym mieszkaniu a takie rzeczy kosztują. Jeśli zgubiła klucze to właściciel ma prawo wymagać dorobienia klucza a nie wstawienia jakiejś gówno wkładki. Jak część rzeczy jest zabawna tak zgubienie kluczy to problem tej laski i powinna go załatwić. Więc też się nie ekscytuj że to głupota, dlaczego „Pan Inwestor” ma płacić za czyjąś nieporadność?
Najemczyni do dzisiaj nie odpowiedziała na nasze pismo z prośbą o wskazanie sposobu naprawy zniszczeń. To jest ok? Kto powinien zapłacić za doprowadzenie tego mieszkania/apartamentu do stanu użytkowania? Rozumiem, że mogą być ślady normalnego użytkowania, ale to nie mieści się w tej definicji. Poza tym, nie podajemy kto to jest i wielokrotnie powtarzałem w komentarzach tutaj, że nie ma to znaczenia. Pokazujemy zachowanie, podejście "gwiazdy", a nie piętnujemy konkretną osobę. Gdyby chciała być fair, to by się z nami skontaktowała i załatwiła sprawę jak należy. Motywacją do nakręcenia tego filmu był szantaż, który do nas wystosowała ("jak nie zostawimy jej, to ona sprawi, że nikt już nigdy więcej tego mieszkania nie wynajmie"). Mieszkanie jest wynajęte.
Warszawski Inwestor ale to że nie podaliście nie znaczy, że ludzie nie dojdą, już dawno doszli o kogo chodzi. A co z kaucją? Sprawy można załatwiać sądownie między sobą, a nie w internecie :) jeśli podpisaliście protokół zdawczo odbiorczy to niestety wasza wina, że się zgodziliście
@@AndziaThere Sprawy przede wszystkim powinno się załatwiać polubownie i na takie rozwiązania jesteśmy nastawieni. Motywacją do tego nagrania było najpierw potraktowanie jak śmiecia mojego pracownika, a później szantaż. Najemczyni nie widzi problemu, niczego nie zepsuła, wszystko jest super. W protokole ujęliśmy zniszczenia i braki oraz mamy udokumentowane naruszenia umowy. Moim zdaniem tylko dlatego, że masz setki tysięcy followers'ów na Insta nie zwalnia Cię to z odpowiedzialności. Podejście "mam armię INSTA wojowniczek i nie zawaham się jej użyć, abyście już nigdy więcej nie wynajęli tego apartamentu" zmotywowała nas do zrobienia tego nagrania.
Ciekawe rozumienie luksusu…Bo wystrój katalogowy, a meble z płyty wiórowej… Jedyne co tu jest luksusowe a w zasadzie prestiżowe ( to określenie uważam na trafniejsze ) to lokalizacja. Tyle.
Nie znasz się. W meblach nie używa się płyty wiórowej, tylko MDF co najwyżej. Poza tym, wynajęte za 6.300 zł miesięcznie obecnie, dobrze zarabiam, a Ty masz ból 😉
Nie rozumiem wynajmowania mieszkań z pełnym umeblowaniem,kubki opiekacze,poduszki?Nie chcialabym spać na łóżku na materacu i poduszkach po niewiadomo ilu osobach.Poza tym wiadomo,ze rzeczy się zużywaja,coś może się przetrzeć itp. Wynajmować puste mieszkania tylko z aneksem kuchennym i wyposażoną łazienką.Podloga dobrej jakości bo wiadomo,że coś może upaść,buty itp.Wtedy nie trzeba się martwić o stan lodówek pralek,kanap. W umowie zawrzeć odmalowanie ścian przed wyprowadzką i szafa gra.Co kto lubi,ale kiedy ja szukałam mieszkania nigdy nie chciałam umeblowanych.
Nie rozumiesz i z tym się zgadzam ;-). Materac ma pokrowiec, który każdorazowo wymienimy, jak natomiast chcesz się wprowadzić z własnym, to my się nie narzucamy i nasz zabierzemy do magazynu, to samo dotyczy wszystkich pozostałych elementow. Chcesz mieć swoje, będziesz miała swoje ;-). To jest opcja, a nie obowiązek.
@@WarszawskiInwestor ,,Nie rozumiesz i z tym się zgadzam''-hmm dziwne stwierdzenie, tak czy inaczej napisałam to że swojej perspektywy wynajmującego.Po prostu ja wolę wprowadzić się do pustego mieszkania i takie wolałabym też komuś wynająć.Ale rozumiem,że jest jeszcze opcja typu ,,short stay'' gdzie mieszkanie jest traktowane na zasadzie hotelu,wprowadzam się na jakiś czas i wszystko mam.Czynsz zapewne jest tez wyższy że względu na wyposażenie więc ma to sens:-)Rozeznam się w temacie jeśli przyjdzie mi komuś wynajmować mieszkanie bo bywam do tego namawiana.
@@hildegarda2831 Żaden problem. Potrzebujesz puste? Zabieramy wyposażenie do magazynu i po sprawie. Większość Polaków nie ma i nie chce kupować swoich mebli i wyposażenia. 70% pyta nas o widelce i łyżki ;-)
Zawsze ale to ZAWSZE robię selekcje najemców, swoisty casting. Nigdy nie biorę pierwszych lepszych. Piesek , dziecko = podwójna kaucja. Małe dzieci = umowa najmu okazjonalnego z oświadczeniem od notariusza że mają się gdzie przenieść w przypadku zaległości płatniczych powyżej miesiąca, lub demolki mieszkania. NIGDY nie miałem problemu a wynajmuję od 2013 roku.
Wszystkie te "usterki" to jest normalne po użytkowaniu mieszkania przez dwa lata. Ogólnie sama nie rozumiem jak można w swoim mieszkaniu spać na starym materacu. Jedyne co bym odkupiła to klucze. Jak wynajmuje apartment to nie będę latała po sklepach kubki kupować i drzwiczki kleić. Takie rzeczy powinny być naprawiane przez właściciela.
To jest dokładnie sposób myślenia ludzi, którzy wszystko dostają od sponsorów i wszystko im się należy. Nawet jeżeli czajnik jest za 100 zł, a kubek za 20 zł (nie mówiąc o zamku w drzwiach za 2k), to jest to mój czajnik i kubek. Jak nie chce Ci się o niego dbać, to sobie kup swój i rób z nim, co tylko potrafisz/masz ochotę. Zepsułeś, zapłać.
Wygląda na to, że w umowie dotyczącej wynajmu mieszkania powinien istnieć wyraźny i nie budzący wątpliwości zapis, jak rozumiemy pojęcie "normalne zniszczenia wynikające z codziennego użytkowania lokalu". Bo że one będą to oczywiste. A jednak niektórych wciąż to zaskakuje :) I oczekują, że nawet ucha od kubka będą się zgadzać. I to po 2 latach.... nie pomyślałabym. I wielu innych wynajmujących pewnie też. Zatem rzecz do ścisłego ustalenia. No i jeszcze kwestia sprzątania - to obowiązek czy dobra wola wynajmującego? Bo jeśli obowiązek, to byłoby to co najmniej dziwne. Dobrze, że w hotelach nie każą gościom biegać ze szmatą i pucować szyb w oknach, szczególnie na wyższych piętrach. :):)
Wszystkie zapisy w umowach są. Jest regulamin użytkowania i jaśniej nie robi tego nikt. Tylko jak się chce gwiazdorzyć i mieć „jak w hotelu”, to należało nie wynajmować mieszkania 50m2 za 3.200 zł, tylko apartament w hotelu obok takiej samej wielkości za 3.500 zł ... za dobę. Wtedy jest sprzatanie, room service (płatny dodatkowo), tyle, ze za znoszenia mebli i apartamentu także trzeba zapłacić. Zniszczeń nie ma w cenie wynajmu.
Zniszczenia są w kaucji, a zużycie naturalne ,takie jak wytarcie kanapy, skorodowanie czajnika, czy zabrudzenia materaca powinny obciążać wynajmującego, jako zwykłe koszty utrzymania mieszkania pod wynajem. Jak na dwa lata mieszkania, to i tak zostawiła tę KAWALERKĘ w dobrym stanie. Nie płaci się za wynajem takich pieniędzy, żeby się czuć w nim , jak "gość u kogoś", tylko, jak "u siebie". Naturalne jest, że gdzieś się przetrze podłoga, gdzieś coś rozleje, coś się poluzuje, coś skoroduje, coś wyrobi i odpadnie, jak front od tej taniej szuflady...
@@WarszawskiInwestor Z szacunkiem dla autora ,ale ta kanapa to jest lipa bo moja po 1,5 roku tak samo wyglądała bez gwiazdorskiej obsady.Jeśli Pan nazywa ten lokal apartamentem to warto by było dać czajnik i opiekacz z wyższej półki cenowej,poza tym podłoga zazwyczaj wymaga lekkiego szlifu jeśli jest to parkiet.Takie drobiazgi to trochę wstyd o nich mówić,ale to znaczy że nie stać Was na gest? (nie podano ceny wynajmu??) Rozumiem że szanowanie sprzętów jest nawykiem wyniesionym z domu rodzinnego .Oczywiście ,gdyby była podana cena wynajmu przypuszczam ,że komentarzy było by mniej. A jeszcze sprawa materaca to osobny temat i nie będę tu pisać jak jest w Dubaju czy Amsterdamie,ale tego tematu bym nie poruszał bo jest wstydliwy i dosyć intymny. Pozdrowienia ps.Nadal odladam kanał Warszawski Inwestor i moja wypowiedź nie jest hejtem tylko zdaniem konsumenta ,który zna temat zarówno jako właściciel jak i klient ,który szuka .... :)
@@rafamaj8062 Jeżeli wynajmujesz, to korzystasz z CZYJEJŚ własności, którą ten ktoś powierza Ci pod opiekę. Jeżeli ktoś nie ma wyniesionego z domu poszanowania cudzej własności to niech zainwestuje we własne lokum, żeby się czuć jak u siebie.
@@monikabrzoskwinia7922 nie mylmy poszanowania czyjejś własności z użytkowaniem i naturalnym zużyciem. Buty też Pani nosi 15 lat i tylko podeszwy i wkładki wymienia, aby były jak nowe?
@@WarszawskiInwestor zwróciłem tylko uwagę na patologiczne nazewnictwo nieruchomości … i brak wykształcenia pod tym względem . Co do zniszczeń nie miałem obiekcji jest to fakt .!!!
Nie rozumiem skąd ten hejt. Nie ważne czy mieszkanie czy apartament, w tych czasach bardzo ciężko jest znaleźć najemce, który będzie szanował Twój dobytek. Kubek, czajnik, front od szafki... to wszystko kosztuje. Jestem ciekawa czy wszyscy tutaj piszący takie komentarze mieli cokolwiek wspólnego z wynajmem mieszkań. Ja niestety trzykrotnie zostałam potraktowana w sposób chamski i bezczelny z użyciem wulgaryzmów lecących w moją stronę i innych sytuacji, o których mogłabym napisać książkę. Wszyscy najemcy zadłużali mieszkanie, ale wcale nie widzieli w tym problemu. Miało nie być zwierząt, a okazało się, że było „całe zoo”. W szafie zamiast rurki do powieszenia ubrań znalazłam kij od miotły. Serio, mogłabym wymieniać w nieskończoność. Co do filmiku i treści, nie wypominajcie błędów, to jest żałosne. Z tego jedynie można wywnioskować, że jesteście typem osób, które zostawiłyby mieszkanie w stanie podobnym do pierwszego w zamieszczonym materiale. Smutne jest to, że jak nie jest to twoje to tego nie szanujesz. Później przy rozliczaniu oczywiście nic nie jest rozwalone, a mieszkanie jest w stanie idealnym i każdy chce kaucje dostać w całości, zazwyczaj lecą teksty typu, to już tak było. Wiadomo, że przy użytkowaniu zawsze coś ulegnie zniszczeniu, ale osoba uczciwa poinformuje o tym, albo postara się to załatwić/naprawić we własnym zakresie. Chociażby czajnik, czy ktoś w domu po dwóch latach posiada takowy w podobnym stanie? Ludzie... serio? Może w tym przypadku wielkiej tragedii nie ma, ale szanujmy się zwłaszcza, że prawo co do osób, które wynajmują mieszkania innym jest beznadziejne i nic nie warte. To mój ból dupy w stronę hejtu ✌🏻
K4pio a co mi z kaucji,jak szkody sa wyzsze? Przez notariusza? To podskoczy cena wynajmu,a ludzie przeciez zawsze chca jak najtaniej. Nie ma czegos takiego jak luksus=taniosc.
@@Sammygrav Przez notariusza? Jednorazowy wydatek po stówie z hakiem na głowę i masz pewne, że jak najemca gra nie fair to za to zapłaci i poniesie konsekwencje.
@@Sammygrav a jak się chce mu to wliczyć w koszty no to faktycznie w przeciągu roku podskoczy o 10 zł XD Nie wiem w jakim stopniu by trzeba było zniszczyć mieszkanie żeby przekroczyć kwotę kaucji.
Polecam oddawać na wynajem mieszkania bez mebli. Poza tym jest kaucja, w zależności od mieszkania (2-3miesiace czynszu). Ok, pewne zachowania wynosi się z domu, ale ja sama kiedyś szukalam mieszkań nieumeblowanych, wynajmujący to jedno a najemcy to drugie. Mi jedna właścicielka mieszkania w słabym standardzie (papierowe drzwi, etc) wmówiła, że połamałam metalowe framugi w drzwiach po 5mies mieszkania. Zawsze robie zdjęcia przed i po.
Ach, jeszcze ta muzyka z "Succession".. co za luksus i splendor. Jak było już wielokrotnie powiedziane - to nie są apartamenty. Apartament (wg różnych definicji) powinien mieć powierzchnię minimum 80-100 m2.
Wszędzie na ścianach ręce... A od kiedy między jednym najemcą a drugim nie maluje się ścian... Pochodzę z małej pipidówy i u nas nieruchomości to nie są APARTAMENTY tylko mieszkania. Ale maluje się je zawsze kiedy wprowadza się nowy najemca czy właściciel. Kupiliście za 30zl czajnik z lafe i dziwne, że zardzewiał. Szajs po prostu.
Zgodnie z KC to najemca powinien odmalować, nie było innego zapisu w umowie. W Twoim „pipidówie” to samo prawo obowiązuje, a co Wy robicie to już Wasza sprawa.
jestem w szoku czytając niektóre komentarze! Sama mam mieszkania pod wynajem i czasem to co ludzie po sobie zostawiają to skandal! Ja rozumiem ślady zwykłego użytkowanie, ale litości. Uświniony materac, gdzie zostawiony jest pokrowiec na materac, jak można zgubić zasłonę, czy maskować coś, bo a nóż się uda, że ktoś nie zauważy. Jeżeli żyjesz z wynajmu, starasz się żeby każdy detal przy wynajmie był idealny i tego oczekujesz przy odbieraniu mieszkania, oczywiście przybrudzona ściana to nie jest problem, mała rysa na podłodze też nie, ale już intencjonalnie wgniecenia po całej, to już jest problem. Brudna lodówka, czy zostawienie swoich śmieci, które nam są niepotrzebne! Skandal i absolutnie rozumiem oburzenie Pana z filmu, może nie koniecznie formę, ale to już inna kwestia.
Większość ludzi ktorzy tutaj się wypowiadają nie wynajmują mieszkania i nie mają pojecia co to za uczucie gdzie wkladasz w mieszkanie kasę a ktoś zostawia Ci takie coś, ja po prostu bym potrafiła z kaucji, po to jest umowa
AbstraktJazz Jaki kraj, taki luksus, a i cena była bardzo przystępna. Wystarczyło używać je tak, jak każdy inny najemca to robi, ale dzięki za Twoją opinię. Pozdrawiam
@@WarszawskiInwestor Tzn. w pełni się z Panem zgadzam, że takie rzeczy najemca powinien zgłaszać i naprawiać na bieżąco. Obawiałbym się jednak wynająć lub kupić od Pana mieszkanie po zobaczeniu tego filmu. Luksus w Polsce istnieje i ma się dobrze, tylko jak wszędzie - lubi ciszę.
AbstraktJazz Ma Pan prawo do swoich ocen. Wszystkie nieruchomości i tę też mamy wynajęte. A co do luksusu i ciszy, absolutnie nie zgadzam się, wystarczy odpalić Insta, aby się przekonać. Sprzedajemy też mieszkania po 26-34.000 zł za m2, wynajmujemy drogie. A tutaj jest bardzo ładne, funkcjonalne mieszkanie w baaardzo przystępnej cenie. No i jeszcze ta lokalizacja.
co za absurd ! Rzeczy się zużywają. Kanapa była nowa - teraz są przetarcia. chyba oczywiste , że od użytkowania. "Podłoga sama sie porysowała" jak się użytkuje to trzeba się z tym liczyć, że nie będzie jak w pierwszym dniu po remoncie. Nawet podczas remontu może się porysować czy też wnoszenia mebli. ah.. szkoda gadać;p
Pola Zet Rozróżniamy zużycie normalne, które zawsze występuje przy użytkowaniu nieruchomości od celowych, intencjonalnym zniszczeń. Chodzenie non-stop na cienkich szpilkach i wgniecenia w podłodze nie mieści się w tej kategorii. Materac miał dostarczony przez nas pokrowiec, który został zdjęty i wyrzucony, a sam materac ma zabrudzenia, jakby pułk wojska na nim spał. Do tego brud zostawiony w mieszkaniu, śmieci na klatce z komentarzem do mojego pracownika „nie miałam już czasu, to pani to wyrzuci” jest słabe. Mamy wiele nieruchomosci i rozróżniamy zużycie normalne od zniszczeń wynikających z niefrasobliwości. Nie jest tez normalne, że najemca gubi drogie klucze i zamiast wymienić na takie same, zamawia sobie sam tanią wkładkę na zwykle klucze, przez co drzwi tracą swoją funkcję otwierania zbliżeniowego. Nie, w czynszu nie zawarliśmy opłaty za zniszczenie tego typu.
Zużywają, ale bez przesady. Materac wygląda jakby spał na nim menel z nietrzymaniem moczu. Połamane szuflady w lodówce, zbita szyba i wgłębienia w panelach to według Ciebie norma? To trzeba być dobrą fleją i amebą, żeby zrobić taki burdel w mieszkaniu.
Mysle ze troche przesadzasz! Nie wiem co trzeba robic zeby kanapa wygladala na tak zuzyta to samo z czajnikiem.... Bez przesady wyglada jakby nigdy gabki do mycia i odkamieniacza nie widzial...
Niektórzy, piszą (czytając wasze komentarze) że to drobiazgi, że Pan Warszawski Inwestor przesadza, wyolbrzymia, lecz zazwyczaj piszą to ci co nie mają tego typu biznesu i nie mają wyobraźni że mając więcej niż 10, 20 i więcej najemców i gdy ci wszyscy najemcy robiliby coś takiego łącznie to Pan Kołtyś nic innego nie robiłby tylko remontowałby swoje apartamenty po takich "INFLUENCERKACH". Co to jest parę tyś zł za NIBY tego typu zniszczenia. Tak! to są zniszczenia! I to zniszczenia cudzej własności. Jeśli komuś się nie podoba to niech kupi mieszkanie w dobrej lokalizacji, wynajmie ekipę i doprowadzi mieszkanie do stylu o standardzie 9, 10/10 czyli GLAMOUR i niech sprowadzi tak bezczelną osobę co doprowadzi do takiego "niby niezniszczonego" stanu. Kto się odważy? Hmmm.... chyba nikt. Więc trochę więcej empatii.
Ja bym na przyszłość uważał na tzw dziewczyny z insta. Nie mówię, podkreślam nie mówię, że ta pani jest ale dużo dziewczyn para się najstarszym zawodem. Mieszkanie piękne ale moze służyć do luksusowych schadzek. A tak z drugiej strony to zniszczenia nie są tak duże. To co się u mnie działo przy tym to armagedon. Oprócz wymiany tych kluczy które moim zdaniem są faktycznie bardzo drogie to zniszczenia nie są tragiczne. Materac do prania chemicznego, kanapa do tapicera, podłoga do polerki. Całość plus te kubki i czajnik to koszt ok. 4 tys. Tyle pewnie co miesięczna kaucja. Domyślam się też że afera jest o to że ktoś oddał kaucję i odebrał mieszkanie jako w dobrym stanie. Pozdrawiam
Zniszczona podłoga? To najlepiej dywan jebnąć i przykryć. A materac to się chyba powinno wymienić dla kolejnych mieszkańców, co? Dobrze, że Pan nagrywa. Teraz wiemy kogo omijać.
Pewnie się przejął tym, że stracił taka klientkę... Skoro dla ciebie to normalne to sądzę, że on tobie też nie chciał by mieszkania wynająć żeby w nim jakaś bomba wybuchła.
Czyli w Pańskich mieszkaniach trzeba chodzić na pierzu aby czasem przez 2 lata nie zarysować podłogi, szuflady w lodówce otwierać z gracją ponieważ można je uszkodzić. Już nie wspomnę o kubku... bo to naprawdę słaba zagrywka, może i kosztował miliony ale bez przesady. Te szkody to chyba norma przy codziennym użytkowaniu.
Moim zdaniem, pomimo zamku i podłogi ( chyba, że kanapa miała metalowe nóżki wiec głupotą było stawiać ją na drewnianej podłodze bez dywanu) to oznacza ze najemczyni była po prostu flejtuchą. Ubity kubek, front w szafce, brudny toster czy jedzenie w lodówce to nie podchodzi pod "zniszczone mieszkanie", juz nie przesadzajmy. Od czegoś takiego są kaucje.
Mieszkanie ktore mozesz wynajac tylo po to zeby komus splacac kredyt - chyba taki cel przyswieca temu wynajmujacemu. Pewne rzeczy codziennego uzytku ktore sa w mieszkaniu trzeba wliczyc w koszty, nawet zeby ten czajnik nie byl pordzewialy i byl odkamieniony to bym wstydzil sie zostawic go nowemu najemcy itd
Jak rozumiem skoro poniszczone kubki, czajnik, opiekacz czy materac to powód do pretensji to kaucja została zwrócona w 100%? Bo chyba właśnie po to się ją płaci na początku, żeby pokrywać tego typu szkody.
Nie ważne czy jest to apartament czy zwykły pokój z 15 letnimi meblami. Kompletny brak kultury osobistej osoby wynajmującej. W życiu nie zostawiła bym czegoś co się zepsuło (uzycie klej czy odkupienie małych rzeczy np.kubka). Nie mówiąc o syfie jaki został np czajnik po takim wynajmowaniu. Ja wyjeżdżając na zwykłe wakacje pozostawiam wszystko w stanie jakim zastałam, łącznie z własnym sprzatnienciem.
Monika M W pełni się z Tobą zgadzam. Jak wynajmuję samochód, to dbam o niego, jak o własny. Jak wynajmuję pokój w hotelu, to ścielę łóżko i śmieci wyrzucam do kosza. To, jak dbasz o cudzą własność (i nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to własność wielkiej korpo, czy mieszkanie Kowalskiego, który ciężko pracował, aby je kupić), świadczy wyłącznie o tobie, nie właścicielu. Nawet jeżeli to jest „tylko” kubek, czajnik, toster, to jest to moja własność i jak używasz, to masz o to dbać, jak nie dbasz i zniszczysz, to masz odkupić. Kropka. Zostawianie brudnych majtek, przewracanie materaca na drugą stronę, tania podróbka zamka, jak zgubisz klucze, to obciach. Tylko to takie bieda influencerki, przyzwyczajone do sponsoringu (wszystko im się należy). Nie wspomnę już o pomiatanie moim pracownikiem, który sobie na takie traktowanie nie zasłużył.
Po części się zgadzam, bo widać że kanapa była np źle odsuwana i dlatego porysowana jest podłoga czy stłuczona szyba... Natomiast są firmy, które profesjonalnie pióra materace. Jeśli chodzi o kanapę to raczej nikt hobbistycznie nie jeździł po nim pupą całe dnie, żeby specjalnie ją powycierać. Skóra ekologiczna tak ma. To samo czajnik z Lidla, po prostu zardzewiał.
@@WarszawskiInwestor po to bierzesz pieniądze za wynajem, aby w takich sytuacjach kupić nowy materac lub wysłać go do profesjonalnego czyszczenia. Może Pan udzielić informacji ile ten wynajem kosztował tę osobę przez te 2 lata?
@@WarszawskiInwestor jeżeli były to plamy z krwi, co jest dość prawdopodobne, to domowe pranie nie wystarczy - a widać, że dziewczyna próbowała go uprać. zanim wpuścisz nowego lokatora, to zanosisz go do pralni chemicznej, nawet, jakby nie był poplamiony
@@vincentvia7571 pieniądze bierzesz za to że robisz komuś możliwość udostępniłeś mieszanie a nie na to że ty sobie później będziesz z tych pieniędzy naprawiał. Mieszkanie powinno być oddane takie jakie się odebrało. Według mnie to co się tam robiło to już nie moja sprawa mnie by obchodziło to bym dostał po 2 latach te samo mieszkanie.
@@rafaeloo4 teraz mnie rozbawiłeś :D To tak samo jakbyś wynajmował samochód długoterminowo i po 10 latach musiał oddać w takim samym stanie jak go otrzymałeś :D Właśnie po to się bierze pobiera wyższą opłatę, aby zamortyzować w niej koszt sprzętu, uposażenia, samochodu, ect. Podstawowe prawo najmu. P.S. Może lokator powinien jeszcze według Ciebie jak się wyprowadza zrobić generalny remont?
Nie będę się rozpisywać. Łapki w dół od osób, ktorym wszystko funduja rodzice i cos sie zepsuje to placa za to z nie swoich pieniedzy. Zniszczyla czyjas wlasnosc to musi zapłacic. Jesli bylaby to moja „inwestycja” bylabym bardzo zla. Byloby mo wstyd nie wymienic czajnika czy tostera. A z zwyklego szacunku poinformowalabym o rzeczach, ktorych nie bylam w stanie naprawic/odkupic. I sama jako inwestor wolalabym wiedziec o wszystkim. Wtedy rozmowa wygladalaby inaczej i prawdopodobnke bardziej ugodowo. Ja oddajac mieszkanie (wynajelam calkowicie puste z piecem- piec stał przy sciance z karton gipsu....) wydając te mieszkanie po miesiącu w biurze ( nie chcieli nawet sprawdzic w jakim jest stanie ) ( oczywiscie wady mieszkania ukryli ale nie mam za złe, bo kaucje odzyskałam wszystko ) po prostu poprosilam zebysmy skoczyli jeszcze na mieszkanie zebym mogła pokazać gwoździa programu- popękaną ścianke. Nie mówiłam wcześniej czemu chce tam podejsć, powiedziałam, że po prostu coś się stało. Ściana stan tragiczny ale nie była to moja wina tylko pieca. Kobieta sie zaśmiała i powiedziała, że wiedziała, że to sie stanie, bo mieszkanie nie „zdążyło” Zostać zabezpieczone przed taką sytuacją. Kaucja oddana w całości. Czasami warto być po prostu szczerym :)
To nie wrotki, tylko rolki. A co do kubków to już hit, po co wyposażać mieszkanie w naczynia z Home&You za średnio 40zl sztuka, jak można kupić zestaw z Ikea albo innego outletu Duka, wyszłoby dużo taniej. Jaja zaczynają się już od tych drzwi, serio ludzie, kto w takie inwestuje? Stać mnie, ale nie zaufałabym takim "kluczom"
Jeśli chodzi o zamek w drzwiach to się zgadzam ale z reszta chyba trochę przesadzacie 🙈 to by trzeba było lewitować w tym mieszkaniu żeby niczego nie dotknąć 😝
Nie skupiając się za mocno na tym czy to na pewno apartament i czy te zniszczenia są duże... Serio, ludzie. Nie mogła kupić nowych kubków? Odkupić czajnika? Albo najzwyczajniej w świecie przyznać się, że potłukła szkło od obrazu i pękła jej szuflada w zamrażarce? Skoro stać ją na wynajem to i wikol do sklejenia szafki mogła kupić. Właściciel chciał zająć się dorobieniem klucza a najemca zamiast się na to zgodzić to zmienił cały zamek. To, że płacisz za wynajem nie znaczy, że możesz mieszkanie niszczyć i demolować. Wiadomo, że z czasem zawsze coś się poniszczy lub zużyje. Szanujmy cudzą własność a jak coś uszkodzimy to miejmy odwagę się do tego przyznać i ponieść konsekwencje.
W końcu ktoś mądry w tych komentarzach, bo to co czytam to sie zastanawiam czy to trolle czy serio według nich prowizoryczne położenie frontu na szafce jest w porządku.
No nie. To nie są luksusowe apartamenty.. Widać blokową, nieco PRLowską klatkę, tanie meble z płyty pilśniowej, zwyczajne,raczej tanio wygladajace wyposazenie... Nie ma tu nic luksusowego ☹️. Luksusowe mieszkanie to ja rozumiem Foksal, a nie klitka w bloku.
@@WarszawskiInwestor jeśli tak wyglądają tam klatki, to olaboga. Dwa- cały mój komentarz dotyczył tego, jak to wygląda, a nie jaka jest lokalizacja 🙂 wyglądają to tanio, styl Bodzio meble i tyle. No ale, ja się nie znam 😉 pozdrawiam ze swojej kamienicy!
Śmieszne to jest. Żadnych dużych szkód tutaj nie ma. Jeżeli faktycznie zgubiła klucze to od tego jest kaucja, żeby z niej pokryć kodowanie nowych. Tyle. Reszta "szkód' jest kosmetyczna i jest to normalna eksploatacja. Czajnik i opiekacz to jest kwestia 100zł. A to, że front odpadł jest winą złego wykonania. Spodziewałem się rozbitej ceramiki w łazience, sprzedanych grzejników na złomie, odchodów zwierząt i porozrzucanych niedopałków papierosów... a tu taki zawód.
Samowolna wymiana zamka wartego 2.000 zł w drzwiach to drobiazg? Zniszczenie drewnianej podłogi, to drobiazg? Szantaż to drobiazg? Gratuluję wszystkim dla których to są „drobiazgi” przy wynajmie lokalu w tak atrakcyjnej cenie.
Trafił facet na świnię - tu nie chodzi o umowę, tylko kulturę osobistą a jest syf, który ciągnie koszty. I z czym do ludu...? Chciałem się bawić w wynajmowanie mieszkania, ale nie wiem czy mam nerwy...
Nie dziwie się,że Pan takie coś pokazuje. Jemu nie chodzi o to,że coś się popsulo czy wykorzystalo tylko chodzi o to,że nie zostały naprawione lub zgłoszone. Troszkę nieładnie. Koszt może duży ale chyba wszystko nie popsuło się od razu wiec stopniowo można było naprawiać.
Ej przez dwa lata mieszkanie się niszczy Co ona miła na własny koszt wymieniać podłogę i kanapę A po drugie takie rzeczy naprawia się z pieniędzy wpłaconych na kaucje ;)
Ok, że płaci się z kaucji. Jednak w tym przypadku jej chyba nie było lub nie była ona (kaucja) uruchomiona. Po wtóre ta kobieta powinna jasno powiedzieć: uszkodziłam to, to i to. Proponuję taką i taką kwotę. Jeśli decyduję się na takie warunki, miejsce (pewnie nie tanie) to w domyśle mam, że również ewentualne ,,straty” też będą nieco wyższe. Przedmioty i rzeczy się zużywają i jest to normalne. Tego nikt nie ukrywa. Trzeba odróżnić jednak zużycie od zniszczenia. A np. materac jest zniszczony. Pal licho czajnik i kubki- to są tanie rzeczy. Jeśli mnie nie stać na takie mieszkanie (a tak chyba było bo coś było o płatnościach) to decyduję się na Białołękę lub Wawer (z szacunkiem dla tych miejsc) i może niższy standard. Wtedy jednak zdjęcia na insta gorzej wyglądają...
K Z Tylko ze co jak co to jego film wydawał się trochę Ustawiony bo po pierwsze kto zostawia bieliznę w mieszkaniu które chce oddać Po drugie No nie możesz zaprzeczyć ze właściciel mieszkania( nie mogę tego nazwać apartamentem) Powinien chyba zobaczyć stan mieszkania przy odebraniu kluczu I sprawdzić co jest zepsute a nie teraz mówi o tym w internecie. My te nie wiemy jak to mieszkanie wyglądało dwa lata.
Szumszum XXX oczywiście, z zastrzeżeniem że dotyczy ona przedmiotów o pewnej wartości . Stąd nie dotyczy np. pokazanego tostera czy czajnika. Zużywania nikt nie kwestionuje, a uszkodzenie już tak.
Wygląda to jakby nie miała czasu na posprzątanie albo na to ze ta osoba jest niewychowana. No ale kubek to Już przesada się czepiać. Ja tez bym zostawiła niż kupowała jakiś inny . Właściciel kupi jaki mu się podoba.
W tamtym roku na szybko wprowadziłem się do mieszkania. W życiu nie uwierzyłbym wczesniej, iż wynajmę ekipę sprzątającą do mieszkania do którego ledwo się wprowadziłem. Prysznic zasyfiony, za szafami w kuchni dosłownie drugie życie. Jedynie balkon był czysty pewnie przez wcześniejszą ulewę. Rozumiem w szafkach gruz bo coś wiercil właściciel na szybko i zapomniał ale po czymś takim to nwm czy poświęcę parę H by pozostawić wypucowane mieszkanie na błysk. Oczywiście nie zostawię mieszkania w tak opłakanym stanie w jakim je otrzymalem.
Justyn Justynik Zniszczone, wymienione na tańsze bez zgody, porysowane umyślnie. Tak, pokazane elementy są zniszczone. Szuflady w zamrażarce nie łamią się od używania. Zamki w drzwiach nie zmieniają się same na tańsze od używania, etc.
Zamek w drzwiach za 1,5 tysiąca to chyba lekka przesada... No rozumiem, luksus itepe, ale to tylko wkładka, za kluczyk w stylu Mercedesa to jednak nie opłaca się przepłacać. Natomiast materac, to powinno się wymieniać co kilka lat. Później roztocza się namnażają. Wolę sobie nie wyobrażać od czego były te plamy na łóżku :)
"wole sobie nie wyobrażać" o boże, wielki mi dramat, że dziewczyna poplamiła łóżko krwią. większości znajomych mi dziewczyn się to zdarzyło, a facecików takie rzeczy przerażają
Śmiem twierdzić, że wszystkie prześmiewcze komentarze są od osób, które również wynajmują mieszkania i zostawiają je w podobnym stanie. Typowe myślenie "nie moje mieszkanie, nie mój problem". Zapracujcie na mieszkanie, wydajcie pieniądze na jego wykończenie. Poświęćcie czas na jego dopracowanie i wyposażenie. Wpuśćcie wynajmujących, którzy mają w dalekim poważaniu zasady, na które się godzili. Wtedy skomentujcie raz jeszcze. Wiadomo, że wszystko się niszczy, dom to nie muzeum. W domu mam drewniane podłogi, nie chodzę po nich w butach, o szpilkach nie wspomnę. Bo wiem, ile mnie kosztowały. Jestem więcej niż pewna, że pani wynajmująca też po swojej drewnianej podłodze nie chodziłaby w szpilkach. Ale jak wynajmuje, to już wolno, prawda ? Właściciel się będzie martwił, nie ona.. Myślę, że autorowi video nie chodziło o wytykanie rozbitego kubka a pokazanie, jaką ignorancją wykazała się wynajmująca na każdej linii.. Tej pani powinno być tak po prostu po ludzku wstyd. A obawiam się, że nie jest..
Agata, to jest kawalerka, ma 25 m2 i jest w MEGA lokalizacji (Śródmieście Warszawy). Idealne dla singla. Mieszkania w tej okolicy kosztują po 15-20k/m2. Gdyby było większe, czynsz byłby znacznie wyższy, a większości singli nie byłoby stać na takie mieszkanie. Oczywiście gratuluję Ci, że mieszkasz w 50m2 na 1 osobę i możesz się bawić w chowanego w swoim mieszkaniu ;-)
Jestem ciekaw jak @@WarszawskiInwestor codziennie potrafi zdążyć do pracy. Znając takich ludzi pewnie nie mieszka w mieszkaniu >50m^2 tylko większym domu poza miastem a takie domy to już jungla i żeby pójść z salonu do kuchni to mapę trzeba mieć!
Co za brednie ludzie pisza. Gdyby tu chodzilo o wasze mieszkanie to byscie drame robili.. Oczywiscie ze trzeba sie liczyc z tym ze ktos uzytkuje mieszkanie a rzeczy sie psuja ale tutaj ewidentnie widac ze to byla jakas rozkapryszona gowniara mieszkala ktora nie potrafila poinformowac wlasciciela o tym ze cos sie popsulo tylko przy wyprowadzce sama powiedziala ze wszystko jest ok, chca ukryc wszelakie usterki w mieszkaniu a to nie jest w porzadku...
Ja sprzątałam przez wiele lat apartamenty gościnne w Berlinie. Uwierzcie mi, gorsze rzeczy widziałam po gościach którzy mieszkali tylko jedną noc, albo kilka dób. Co nie oznacza, że to co ta Pani zostawiła w tym apartamencie to jest paskudne. Mi by bylo po ludzki wstyd zostawić takie rzeczy i czajnik czy opiekacz w takim stanie. Ja sama moich używam od wielu lat i wyglądają jak nowe.
Klucz - spoko, uszkodzenie szuflady - jasne ale renowacja podłogi? Że kanapa wytarta? Rozumiem, że inwestorzy zakładają, że dostaną mieszkanie po dwóch latach z nowym wyposażeniem :) dajcie spokój.
Lokatorzy czują się bezkarni. Kiedy odbierałem mieszkanie od lokatora (zostawił klucze w zamku i uciekł przed moim przyjściem), to w lodowce było zgnite mięso i kilkaset much, w wannie odchody i jakieś brudne szmaty, w zmywarce zapleśniałe talerze, pralka była wgięta od kopnięcia i przeciekała. Odkurzacz nie działał (nikt go nie opróżniał i się spalił). Na podłodze było kilkadziesiąt opakowań po pizzy, po których się chodziło jak po dywanie. Obok łóżka była sterta zżółkniętych chusteczek higienicznych, dopiero po chwili do mnie dotarło, że to pozostałości po jego seansach masturbacyjnych. Nawet firma sprzątająca nie chciała się tego podjąć. Nie płacił przez dwa lata. Mimo to na ławie leżały kluczyki od prestiżowego auta których ewidentnie zapomniał. Do sądu nie dotarł, miał podobne egzekucje u innych wynajmujących.
To, o czym Pan pisze, to nie są niestety odosobnione przypadki. My także wiele się nauczyliśmy przez ostatnie lata. Wprowadziliśmy do umów notarialne klauzule eksmisyjne (o poddaniu się egzekucji), obowiązkowe ubezpieczenie OC najemcy oraz regularne, umówione z najemcą inspekcje (realnie robimy pierwszą po ok. 3 miesiącach i jak jest wszystko ok, to nie zawracamy więcej głowy). W tamtym roku mieliśmy studentkę z Kanady (polskiego pochodzenia, świetnie mówi po polsku). Wynajęła piękny, duży apartament w Śródmieściu, właśnie skończyliśmy remont. Ojciec płacił za nią. Po 3 miesiącach nie byliśmy w stanie rozpoznać nieruchomości. Śmieci wszędzie, robactwo, brudne ubrania (nawet nie uruchomiła pralki od nowości), zapuszczona łazienka, kuchnia. Syf. Do tego zniszczyła oryginalny stolik i była zdziwiona, że musi odkupić oryginalny, bo przecież w internecie są tańsze podróbki. Rozwiązaliśmy umowę. Firma sprzątająca zażyczyła sobie podwójnej stawki za sprzątanie i na koniec usłyszałem "sprzątamy wiele mieszkań, ale takiego syfu, to dawno nie widzieliśmy". Tata najemczyni rozliczył się z nami. Temat zamknięty. Gdybyśmy nie sprawdzili tej nieruchomości po 3 miesiącach, pewnie cześć rzeczy (zapuszczona łazienka) byłaby już do ponownego remontu.
@@WarszawskiInwestor Tylko że takie zapisy są często nieegzekwowalne, słyszałem o przypadkach, że lokator okupował mieszkanie nawet po wygaśnięciu umowy. A właściciel może jedynie go podać do sądu by uzyskać nakaz eksmisji, który nie jest oczywistością. Jeden lokator również nie płacił za prąd i gaz i media zostały odcięte (na własną rękę podpisał umowy z innymi firmami i nie mam prawa mu tego zabronić). Niektórzy lokatorzy uczynili sobie z tego sposób na życie. Państwo po prostu przerzuciło swoje obowiązki na barki właścicieli mieszkań. Inna sprawa to robactwo i syf. Nie jestem w stanie pojąć, że eleganckie osoby, które poszukują luksusu, są w stanie zapuścić mieszkanie, do syfu potem nie wstydzą się zapraszać swoich eleganckich znajomych. W jednym mieszkaniu miałem pana, który kreował się na bohatera 50 twarzy Greya a w łóżku miał pluskwy w ilości łatwo zauważalnej, których wytępienie kosztowało mnie kilka tysięcy złotych. Zadziwia mnie również ilość komentarzy osób, które stanęły po stronie lokatorki.
Nie mogę zrozumieć zachowania tej dziewczyny... Po opuszczeniu hotelu sprawdzam wszystko kilka razy czy wszystko jest okey... Co dopiero gdybym wynajmowala mieszkanie... Wstyd
Sprawa jest prosta... Jeśli wynajmuję mieszkanie (i nie jest ważne czy apartament, czy kawalerkę w wieżowcu), to gdy zniszczę cokolwiek pokrywam koszty naprawy lub odkupuję, a nie udaję damę w necie będąc wieśniarą 🤷♀️
Czy to olfaktoriä tên zärozümiäly babszyl ktürègö niècièrpié jèst tym brüdasem????jesli täk tö Jüz innä spräwä.möze dlätëgö jänüsz spi w innej sypiälni jäk onä nosi brüdnè gäcié?👙A moze tö jänusz téz popsül tè mèblé?ktö wié
Filmik bardzo przydatny , jak się okazuje trzeba na prawdę wszystko dokładnie obejrzeć i dotknąć, żeby wyłapać usterki. Zniszczenia na grube stówki ....Gdyby tylko mieć ,,takich,, lokatorów to właściciel tylko dokłada do interesu . Nie licząc już roboczogodzin
Materac to rzecz tak Osobista jak majtki. Nie wiem, czy owy wlasciciel, chciałby chodzić w czyichś majtkach. 🤔 Skoro zgarnia 2500-3k za wynajem i bierze kaucję, powinno być go Stać po okresie najmu 2 lat kupić tak prostą rzecz jak materac. Myślę, że absolutnie każda osoba, która wynajmuje mieszkanie, powinna wręcz wymagać zmiany materaca na nowy, zmiany wkładki w zamku (skąd pewność czy poprzednia osoba nie dorobila klucza?), a także potwierdzenia profesjonalnego Czyszczenia przed wprowadzeniem, najlepiej z dezynfekcją lub czyszczeniem parowym w wysokiej temperaturze. Szyba w ramie to taki problem? Czy ślady na scianach? Zwłaszcza w sypialni, gdzie widać, ze jest dość ciasno, A ściana jest biała?! To normalne Zużycie. Porysowana podłoga… ludzie mieszkanie się zużywa. 🤦🏻♀️ dawno nie słyszałam takich głupot. Kto powiedział, że najemczyni wyłamała przód szafki? Wynajmuje mieszkania od prawie 10 lat. Taka taniocha i tandeta z Agaty i Ikei, która jest ładowana w te mieszkania aż razi! Normalna para nie może liczyć ani na normalnego rozmiaru i jakości łóżko czy szafę, bo nabiorą kredytów i kupują do mieszkań shit. Nie dziwcie się później, że to się rozpada. Ku ścisłości, często zmieniamy miasta, ze względu na pracę w różnych miastach, po części mamy mieszkania swoje jednak często jesteśmy zmuszeni także wynajmować. Te „apartamenty” to prowizorka i dramat. Dziwi mnie, że owy Pan chciał w ogóle opowiadać o takich bzdetach, jak zasłona czy szkło w ramie po 2 latach najmu. Jaka jest pewność, że obraz nie spadł sam? Na moją koleżankę w wynajmowanym mieszkaniu spadło lustro w łazience, podczas kąpieli, które było Przyklejone do ściany… od pary wodnej. Podsumowując: Czajnik- do 100 zł Opiekacz- 60-80 zł Zasłony- 150- 200 zł Rama- 80-100 zł Klej do frontu- 30 zł Podłoga- gdyby była wykonana z dobrego materiału nie byłoby problemu Kanapa- podobnie Koszt napraw… do 550 zł Klucz do zamka 600 zł Ew. Koszt czyszczenia/ odświeżenia kanapy (skórę nawet eko można przywrócić niemal do nowości) 200 zł. Kaucja? 2-3 tys, a jak takie „luksusowe” to i z 4… Konkluzję pozostawię widzom, mam nadzieję, że rynek chytrego wynajmowania zostanie Wkrótce zweryfikowany. W tych „apartamentach”, nie da się prowadzić normalnego życia, a ceny są z kosmosu. Brak możliwości prowadzenia działalności w mieszkaniu? Ciekawe, a jeśli ktoś jest projektantem i jest to jego biuro Jednocześnie? Czyli szanowny Pan wlasciciel może sobie zarabiać, a ja mieszkania w koszty wrzucić nie mogę ? 😅🤣 Ciekawe bardzo…. Do tego „inwigilacja” instagram… Omijałabym szerokim łukiem. I pewnie mieszkań jest więcej niż 5, a najem Okazjonalny, co jest niezgodne z polskim prawem.
Jak materac jest "rzeczą tak osobistą, jak majtki", to rozumiem, że do każdego hotelu jeździsz z własnym, bo przecież w cudzych majtkach hotelowych spać nie będziesz. Co za brak obycia, doświadczenia...
@@WarszawskiInwestor nie korzystam z hoteli, lub biorę coś takiego jak pokój dla alergikow. Pana arogancja i buta wychodzi i jak widać nie jestem jedyna, która to widzi. Pokój dla alergikow musi być wyczyszczony parowo. Często wożę ze sobą własną pościel. Proponuje zabrać ten materac z mieszkania i się przespać na nim z żona ( jeśli Pan ma). Na żadnym z mieszkań nie spotkałam się z używanym po kimś materacem. Tak jak mówię, zainwestowaliśmy we własne mieszkania podróżując, żeby uniknąć takich „kwiatków”. Nie wyobrażam sobie także jak ktoś po nas miałby spać na nie zdezynfekowanym/ wysterylizowanym parą materacu. To trochę jak korzystanie z jednego ręcznika przez obcych :)
@@WarszawskiInwestor niech Pan połączy kropki… brak obycia przy podróżach przez 10 lat? Rozumiem, że gościom w swoim domu proponuje Pan używane, nie zdezynfekowane/ odparowane ręczniki i brak higieny. Tak się składa, że na te materace są także pokrowce, koszt 200-300 zł w zależności od materiału, gąbkę można wyczyścić parowo. Hoteli i noclegów zwiedziłam masę. Ba! Pracowałam W hotelach! Przez prawie 2 lata swojej młodości. Podobnie w spa, ukończyłam kierunek medyczny. Więc o higienie i dezynfekcji oraz sterylizacji i możliwości czyszczenia „na wynajmowanym” wiem wiele. Troszkę pokory :) to każdemu wychodzi na dobre.
@@LuxuryMakeup Pani sądzi, ze za wynajęcie tego apartamentu w stolicy płaci się 2500 zł miesięcznie, myślę, ze już to ja dyskredytuje jako osobę obytą i doświadczoną.
Zajmuje się zarządzaniem najmem od paru lat i mam trochę uwag co do tego filmiku: Zniszczony? Apartament? No ale po kolei. Pan tu pokazuje brak firanki, dwa stare najtańsze jakie chyba są na rynku sprzęty do kuchni czy rolki w schowku na buty... No sorry. Kaucją jest dokupujesz pan braki, kupujesz czajnik i toster (ile za to razem? 100zł max) dokupujesz firankę, materac... Współpracuje z takimi firmami które z tego materaca zrobiliby nówke. Dalej, zaślepia w łazience? Serio. Dokup za 5zł. Szafka... No tutaj tak jak pan szanowny powiedzial, na klej. Chociaż akurat tutaj to bym to inaczej zrobił. Dokupić polkę w zamrazalniku. I pokazywać zbite ucho w kubku? Serio?. Na pewno zniszczone panele, i za to bym pociagnął z kaucji. Na pewno prowadzenie działalności samo w sobie nie powoduje zniszczeń, ale kundel już tak, i tu 95% właścicieli nie pozwala na kundla i za to na pewno też bym pociagnął sporo z kaucji. Podsumowując. Ty żeś Pan zniszczonego mieszkania chyba nie widział. Wszystkie sprawy związane z tym mieszkaniem do ogarnięcia w 1 dzień. Kaucja nie zostaje zwrócona. Temat zamknięty. Ale jak widać 1500 komentarzy dzięki chwytliwemu tytułowi filmiku dało świetną reklamę. Pozdrawiam.
Takie damy przyzwyczaiły się w Dubaju, że wszystko wszyscy za nie robią. Od sponsorów dostają przesyłki kurierem i są przekonane, że im się wszystko od życia należy. Ta nasza gwiazda Insta zgubiła klucze do mieszkania i zamiast przyjść do biura (jest 200m od mieszkania) po zapasowe, wezwała serwis, który rozwiercił oryginalny zamek w drzwiach niszcząc go i wymienił na tandetną, tanią wkładkę. Ona nie widziała problemu. To jest tak, jakbym ja pożyczył od Ciebie samochód zarysował i naprawił farbami plakatowymi w podobnym kolorze. Tyle, że bieda mentalność tego nie rozumie. Dobrze, dzięki nim ten kanał stał się bardziej popularny. Może kiedyś (choć wątpię) coś własnego kupią, wynajmą komuś podobnemu i wtedy zmianą punkt widzenia.
TAK, zamontujemy zamek, którego się nie da ukraść i zamienić na tanią podróbkę, szafki będą z metalu, aby nic nie urwać, podłoga z betonu, to nic nie będzie widać, a na odbiór wyślę robota, który nie ma emocji, nic nie czuje i wtedy można go traktować jak się chce. Super pomysł! Co ja bym bez tych rad zrobił. No, że też wcześniej na to nie wpadłem...
@@roza2702 i kupić nowy czajnik tym razem nie za 80 zł a 200 zł, najlepiej firmy smeg i nowy toster najlepiej również w okolicy 200 zł oraz nowa filiżankę tym razem z prawdziwego złota albo firmy Versace, bo tam można znaleźć pozłacane. Myślę że byłoby wtedy ok. Ale może to byłoby wciąż za mało
@@edytasudo1353 Pierwsze sprawa, ze wynajmujac mieszkanie pobiera sie kaucje, pewne szkody tutaj zaprezentowane sa normalnym efektem uzytkowania i kto kiedykolwiek wynajmowal mieszkanie wie, jak to wyglada. Pewne przyklady, jak ten kubek to juz jest przekroczenie doslownie granic smiesznosci, z niewielka iloscia argumentow moge sie zgodzic. Mam doswiadczenie z wynajmowaniem i niestety, ale ludzie potafia byc beznadziejnie glupi, az czasem ciezko uwierzyc, ale akurat nie moge sie zgodzic, ze szkody jakich dokonala osoba, ktora wynajela lokal, sa jakies wyjatkowe, zeby az robic z tego taki cyrk.
Przyzwoicie wygląda to mieszkanie po 2 latach. Jeżeli faktycznie prowadził tutaj jakąś działalność, mając zwierzęta itd, to serio jest w super stanie. No, ale wiadomo, temat chwytliwy i ludzie łykają. LUKSUSOWY APARTAMENT? No tak średnio bym powiedział, tak średnio. Nie wiem jak w życiu, ale na filmie wydaje się Pan bardzo nieprzyjemną, bucowatą osobą, przez co źle się to ogląda. Negatywne odrzuci, co do materiału. Najlepszego.
@@michalgrochowicki137 No widzisz w pl jak wynajmujesz masz podpisana umowe to dopuki tam mieszkasz nie musisz nawet wlasciciela wpuszczac nawet jak przyjdzie z policją. W niemczech jest tak samo
Mam może głupie pytanie, tych rzeczy nie można naprawić/wyczyścić i przekazać potrzebującym? A jedzenie do lodówki społecznej zanieść? Może Państwo tak robią, nie wiem. PS nie ma się wpływu na to, że ludzie nie szanują cudzej własności, przykre.
Niestety, tak to wygląda w Polsce.
kobieta.wp.pl/wolnoc-tomku-w-cudzym-domku-nieuczciwi-najemcy-zmora-rynku-6636778350009248a
Dzięki temu "jak to w Polsce wygląda" to pański pretensjonalny image jest wciąż marketingowo skuteczny, więc bym tak nie narzekał ;)
Akurat coraz wiecej ludzi pracuje jako RUclipsrzy i Influencerzy, wiec przyzwyczailbym sie do tego.
Poza tym coraz wiecej osob pracuje zdalnie.
Ciezko oddzielic do ktorego momentu uzytkuje sie mieszkanie prywatnie a co juz jest prowadzeniem dzialalnosci.
Akurat jako RUclipsr 99% czasu zajmuje sie kanalem.
Druga kwestia to "uszkodzenie podlogi".
Akurat chodzenie po domu w szpilkach oraz organizowanie influencerskich domowke jest norma.
BTW. Sad okregowy niedawno sie wypowiedzial (sprawa o zaklucanie spokoju w bloku poprzez chodzenie w nocy w szpilkach) i Sad uznal ze chodzenie w obuwiu zewnetrznym w tym w szpilkach po domu jest normalnym uzytkowaniem lokalu.
To poco wynajmujesz mieszkania jak tylko nastawiłes się na kasę to są ludzie to używają tego mieszkania do mieszkania a że się po drodze coś zepsuło to trzeba było naprawić przez najemcę a poza tym kaucja jest do rozliczenia
Pretensjonalna chalupa, pan wielki caly w pretensjach,
@@torm3ntor "tak to w Polsce wygląda" - takich mamy "inwestorów". Aha, kanapa też była nowa, "dwa lata temu" jak wspomina sam inwestor 😊😊😊
Po obejrzeniu filmu, a następnie przeczytaniu komentarzy mam pewne przemyślenia.
Częściowo zgadzam się z prowadzącym, szczególne w kwestii ukrywania uszkodzeń i ich niezgłaszania.
Zgadzam się również z opiniami, że większość rzekomych zniszczeń, wynikło przy normalnym użytkowaniu. Dlatego te właśnie zniszczenia powinny być bardziej wskazówką dla inwestora, na co zwracać uwagę przy odbiorze od wynajmującego, ale również przy wyposażaniu takiego mieszkania. Jakie elementy wyposażenia są z góry skazane na zużycie i wymianę, a w które należy więcej zainwestować.
Jako projektant wnętrz dorzucę od siebie parę uwag:
Mieszkanie na wynajem wpisuje się w trochę inne kategorie pod kątem wyposażenia, chociażby tapicerka sofy powinna być łatwoczyszcząca i przystosowana do miejsc publicznych (minimum 30 000 cykli Martindale'a), ewentualnie wymieniona jeszcze na gwarancji (dlaczego od razu wyrzucać cały mebel?).
Meble, baterie, podłogi powinny być wysokiej jakości, przystosowane również do miejsc publicznych i/lub intensywnego użytkowania, a jeśli tak nie jest, to nie powinno się oczekiwać rekompensaty w przypadku zepsucia (przy normalnym, codziennym użytkowaniu).
Jeżeli mieszkanie jest na wynajem, w dodatku wykończone w wyższym standardzie, to klient powinien oczekiwać, że fronty nie będą odpadać, a podłoga rysować - generalnie takie mieszkanie powinno być tak zaprojektowane, aby wynajmujący bez problemu mógł wygodnie je użytkować (a także utrzymać w czystości).
Co do reszty kwestii (obecność zwierząt, użytkowanie na cele zarobkowe), to zgadzam się w 100%. Umowy należy respektować, koniec kropka.
@@CozzieMan Dokładnie wyposażył mieszkanie za marne grosze, wynajmuje za gruby hajs a potem płacze że musi kubek odkupić. Warszawski cwaniaczek pseudo biznesmen...
@@NijakaPL pierdoła z kubkiem działa w dwie strony, można je odkupić inwestując 10zł/sztuka :p
To jakieś nieporozumienie. Ja nie chodzę w szpilkach po parkiecie i nie znam pancernych drewnianych podłóg. Jak chcę przesunąć ławę i widzę , że przesunięcie jej spowoduje uszkodzenie podłogi wystarczy podkleić podkładki filcowe. Czy na prawdę Pani wynajmując mieszkanie i widząc zniszczony np. parkiet powiedziałaby, że nic się nie stało mogłam kupić droższy parkiet może wtedy nie zostałby porysowany, choć nie ma pewności , że nie byłby przypalony, poplamiony......
Zdecydowanie inwestor powinien zrobić betonowe podłogi , betonową łazienkę , betonowe łóżko i betonowy czajnik twoim zdaniem ? Ty tak na poważnie? w normalnym domu przynajmniej jak dla mnie nawet jeżeli bym wynajmował , jeżeli coś zepsuję to to naprawiam , jeżeli coś jest obskurne bo nie potrafiłem tego czyścić to to wymieniam , jeżeli mam parkiet to nie zapierdzielam po nim w szpilkach a nie daj boże nie oram tego traktorem , jeżeli jest się kobietą i ma się okres to nagle nie jesteś zdziwiona bo go dostałaś tylko przewidujesz że ci się zbliża i się zabezpieczasz a już tym bardziej jak ci kejsa daje inwestor to po cholerę to ściągać... jak się zbije szyba to ją wymieniasz jak się uszkodzi plastik od lodówki to za 200zł idzie kupić nowy :) kubek? 10zł sztuka , klej do drewna... ile z 10zł ? mogę wybaczyć zasłonę w pokoju bo do tego potrzeba 3 doktoratów jak nic :) wiesz w czym problem ? problem leży w tym że ona jest influencerką i brak inteligencji do czegoś ją zobowiązuje, druga kwestia bo przecież ona płaci to ona może i wymaga... śmiech na sali naprawdę... i już ten toster... no jprdl czy tak ciężko przetrzeć szmatką? nie no przecież to nie godne influencerki gdzie ona i szmatka zniżyć się do takiego poziomu oszalałem chyba przepraszam:)
Tak z czystej ciekawości. Nie lepiej zainwestować w kamień na podłodze zamiast paneli?
Zostawienie resztek jedzenia jest zwyczajnie ohydne, ale ciężko wymagać by nie zostawiać po sobie żadnych śladów życia przez np. rok w danym miejscu.
Tak, bielizna, zabawki erotyczne, zabrudzony materac, porwana kanapa, wymieniony zamek na tani, jasne. Przecież płaciła, to wszystko jej wolno.
niemniej - nie pochwalam tego, zostawianie po sobie syfu to wstyd, ale nie równałabym tego ze zniszczeniem mieszkania.
@@kadgam529 A wymiana elektronicznego zamka (naprawa 1.600 zł) na wkładkę za 50 zł to jak byś nazwała?
@@WarszawskiInwestor A co złego w zabawkach erotycznych? No kurczę... haha bardzo dobrze że miała zabaweczki, może chciała się pobawić, ja też się bawię i się tego nie wstydzę ! A nawet mogę sobie na luzie z tego żartować
@@ewawnuk4149 Gdybyś była dobrze wychowana to byś zrozumiała o co chodzi.
wymiana szuflady / bo jak widać mechanizm działa/ to kilkadziesiąt zł , czajnik life 70 zł, materaca nie zamawia się / bo to nie jest nie wiadomo jaka rzecz/ tylko idzie się i kupuje .ten pokazany to najtańszy materac z jusk. itd . itp. absolutnie nie bronię tu najemcy, ale jeśli wynajmujący myśli ,że bezkosztowo utrzyma mieszkanie to chyba coś pomylił . po 2 - 3 latach wchodząc do wynajmowanego mieszkania , to takie obrazeczki jak pokazuje / z samochodzikiem /wymienia się od razu / kupując po kilkanaście złotych za sztukę. to samo dotyczy mebli / jak widać warto zainwestować w dobre meble a nie z I....wygląd może i jest ale trwałość niekoniecznie.Apartament to nie nazwa dlatego , że ktoś zamontował zamek elektroniczny / to kolejny gadżet/ tylko dlatego ,że jest to wielopokojowe mieszkanie o wysokim standarcie.tutaj ten standart to zamek?no i najlepszy moment- jak to pięknie wysprzątano i wystej coś tam czyli po prostu kupiono nowy czajnik, toster i postawiono butelkę wina :) no po prostu nie poznał bym , że to ta samo mieszkanie upsssss przepraszam apartament:)
Czepiasz się! Po dwóch latach nie widzę tu jakiejś tragedii. Najlepiej nie wynajmuj i problem z głowy.
14 lat jeden dom 5 dzieci i zniszczenia są podobne
Ani obiecany prawnik najemczyni, ani ona sama nie raczyła odpowiedzieć na nasze pismo z zestawieniem kosztów i zapytaniem o propozycję załatwienia tej sprawy.
Wczoraj łaskawie wysłała SMS'a do mojego pracownika, że "nie zamierza za nic płacić, bo niczego nie zniszczyła". I właśnie dlatego ten temat podjęliśmy, właśnie dlatego jest on ważny.
Czy osobom, które mają jakieś przełożenie (a mają, bo ich fani piszą te hejterskie komentarze na zamówienie, zamiast odnieść się merytorycznie do problemu) w social mediach, wolno więcej?
Dama uważa, że nie musi za nic płacić.
I poniekąd to rozumiem, bo jak jesteś przyzwyczajony, że jest tylko jeden kierunek prezentów i kolejne marki ci je wysyłają w nadziei na promocję, to może zacząć ci się wydawać, że wszystko ci się należy, wolno ci więcej...
Moim zdaniem ilość followersów w mediach społecznościowych nie powinna wyłączać dobrego wychowania, kultury osobistej i zasad współżycia społecznego. Zepsułeś? Napraw. Nie umiesz naprawić, zapłać za naprawę. Przecież sama mogła, wiedząc wcześniej, że ma do oddania lokal, poczynić odpowiednie naprawy (przywrócić zamek do pierwotnego, naprawić podłogę, etc) i nie byłoby problemu.
Tylko nawet przy przekazaniu po 2 latach, dama miała zaledwie parę minut czasu i non-stop wywierała presję na mojego pracownika. "Już, już mogę iść", "już wszystko"? No i na koniec tekst: "To Pani wyrzuci jeszcze ten worek ze śmieciami, bo ja nie zdążyłam".
Naprawdę zostawienie śmieci w workach, resztek jedzenia w lodówce, brudnej bielizny, przewrócenie materaca na drugą stronę, wymiana zamka na znacznie tańszy, zniszczenie podłogi, odpadnięty front od szuflady, tłuste ręce poodbijane na ścianach, zbita szyba w obrazie, wyrwane oprawki oświetlenia i wiele więcej, to wszystko jest OK?
Też tak zostawiacie mieszkania? Też w taki sposób traktujecie cudzą własność? Chcielibyście, aby to Was spotkały takie "atrakcje" jako właściciela?
W mojej ocenie to jest słabe i takie zachowania należy pokazywać. Może następnym razem, inna gwiazda, zastanowi się nad tym jak dba o coś, co nie jest jej własnością.
Nie popuściłabym, ściągnęłabym pieniądze za samo potraktowanie drugiego człowieka jak śmiecia.
BARDZO SLUSZNA UWAGA Z KTÓRĄ JAK NAJBARDZIEJ SIE ZGADZAM ❤
Nie dziwię się zdenerwowaniu. Jak można tyle popsuć I zniszczyć. Ja jak oddawałam mieszkanie to wyglądało jak podczas pierwszej wizyty. Nawet miałam specjalne kosmetyki kupione żeby o podłogę dbać... Ja rozumiem że coś się popsuje, ale BEZ PRZESADY.
Radziłabym Panu olać sprawę i ta panią. Szkoda nerwów. Ma Pan lekcje na przyszłość ;)
Stres wpływa źle na odporność
A i jeszcze następnym razem lepiej nie kłaść podłogi drewnianej dla wynajmujących bo to niepraktyczne . Lepiej zwykły gres i dla Pana lepiej i dla wynajmujących. A niestety jak hce się mieć podłogę drewniana to ponosi pan ryzyko no bo wiadomo ze to wrażliwszy materiał i się niszczy z czasem wiec nie można mieć zawsze pretensji do wynajmujących
Trzeba było zadbać o lepsza jakość materiałów jak podłoga skoro to taki luksusowy apartament . A podłoga się porysowała od przejścia na szpilkach czyli tanie materiały tania podłoga była użyta
wiktoria Kolejny komentarz „specjalistki”. Podłoga jest wysokiej jakości, drewniana, sprawdzonego producenta i w 60 innych mieszkaniach daje radę, no tutaj nie dała.
Chodzenie w szpilkach porysuje KAŻDY parkiet, musiałby by nie być z drewna a z metalu. Akurat wątpię, żeby zainwestowano tu w słabej jakości parkiet. Po prostu wynajmująca nie zwracała uwagi na takie „pierdoły”, jak szpilki na drewnianej podłodze.
Ja tylko czepiałbym się tego czajnika. Ok, rozumiem, ze skoro zastała nowy czajnik i opiekacz, to należy odkupić nowe, jeśli tamte się zużyły. Ale co do „obrażeń” czajnika stwierdzam, że był słabej jakości, bo ta rdza która wyszła na jego dolnych elementach, jest wynikiem marnego materiału, a niekoniecznie złego użytkowania (bo co można robić nie tak z czajnikiem elektrycznym?). Nie są to tez chyba produkty wysoko-półkowe, ale oczywiście może nie znam akurat tej marki. Kubka też specjalnie bym się nie czepiała, wszak można kaucje przeznaczyć na odkupienie takich drobiazgów jak kubki, lub nawet ten czajnik. Lub po prostu nie umieszczać ich w mieszkaniach.
Nie pochwalam oczywiście zostawienie kubka z urwanym uchem(już lepiej go wyrzucić) No ale myśle, że w porównaniu do materaca czy podłogi (tu dochodzą już większe koszty naprawy, np. Cyklinowanie lub zakup nowego materaca (średnio 1000 zł)) takie szkody jak kubek, czy element baterii w umywalce to pikuś.
Z cyklu nie znam się, a wypowiem się. :)
Każdy parkiet się rysuje od szpilek. Nawet mój byś porysował a zadbałem o jego pancernosc. Czajnik się myje, to zwykła czynność higieniczna i nawet najtańszy model za 30zl będzie jak nowy po 2latach. Ale skoro mieszkała tam fleja to nie ma się co dziwić. Powiem za to że jest to dalej niezły stan jak na polskich najemców. Ja ostatnio robiłem remont generalny po 2 latach. Mistrzostwem świata były naprawione meble blaszkami z Castoramy i wkrętami. Od zewnątrz nie od środka.
Tam gdzie jest bałagan tam jest życie :) po obejrzeniu materiału to ja bym się w takim mieszkaniu bala chodzić nawet w miękkich kapciach
boś pewnie karyna....
to spierdalaj do stodoly
Jak na 2 lata to ładnie zostawiła. Myślał Pan że będzie lepiej? Liczba łapek pokazuje moją opinię na ten temat. Wytarta kanapa, dobra kanapa :) dobra kanapa nie wyciera się po dwóch latach. Life hack - dobre.
Liczba „łapek” jest na zlecenie i wynika z tendencyjnych odnośników zewnętrznych. Nie szkodzi, potrzebuję hejterków.
Od lat zarządzamy najmem wielu nieruchomości i nikt jeszcze nie zostawił nigdy po sobie takiego syfu i tak słabo się nie zachował. Mam taką samą kanapę w 2 innych mieszkaniach od 5 i 6 lat i nie wymagają jeszcze wymiany, są w doskonałym stanie.
@@WarszawskiInwestor myslal Pan, ze goscie przychodzacy do influencerow beda chodzili w kapciach? bo akurat szpilki to normalne obuwie w tej branzy.
@@WarszawskiInwestor czy wynajmuje Pan mieszkania po za Warszawą np w innym wojewodztwie
też się zgadzam jak na 2 lata wynajmu pewnie za mega dużą kwotę zadne mi to szkody a sprzęt się zużywa.....
Przecież w umowie na pewno jest adnotacja, kto za takie szkody płaci. Wcześniej chyba też wpłaca się kaucję. Nie wierzę, że ta osoba nie została obciążona kosztami.
Zwykłe mieszkania ze zwykłymi meblami a co do czajnika i opiekacza to ja bym się wstydził że takie cuś dałem do tego "apartamjentu !"
Dokładnie. Najtańsze wykończenie, kuchnia w IKEA i „apartament” ;))))
Typowy polski najemca- "dejcie mje" wszystko z górnej półki.
Nie ważne, czy opiekacz był za 40 zł czy 400, został zniszczony przez użytkowniczkę. Zawsze trzeba dbać o cudzą właność bez względu na wartość urządzenia/obiektu.
Nie dziwię się, że ludzie boją się wynajmować swoje mieszkania, patrząc na takie komenatrze.
Wstyd to pisać takie bzdury.
@@katarzynasi9051 tylko ze takie opiekacze za 40 zł niszczą się same z siebie bo są złej jakości i ser do nich przywiera. Mam w domu opiekacz z krupsa i ani razu nie zdarzyło mi się żeby coś do niego przywarło. A skoro to jest mieszkanie premium to normalne że się oczekuje on najemcy wyposażenia premium.
@@katarzynasi9051 lenin powinien się zreinkarnować i odebrać mieszkania kamienicznikom. To jest żenujące jak bardzo odklejeni są od rzeczywistości
@Wojtek77Ch Odniosłam się do sytuacji przedstawionej na filmie i dotczyło ona mieszkania znajdującego się w polsce oraz typowo polskich zachowań.
Niestety ale znam realia z jakimi muszą się mierzyć osoby wynajmujące własne mieszkania. Na początku cukier lukier a potem panele ci zabrali, ściany pomazali i wszystko do wymiany. Tak mówię tu o polakach. A zwrot "debilko" możesz sobie odnosić do babki, która by chciała nawiązać z tobą jakąkolwiek relację, skoro twój intelekt nie jest na najwyższym poziomie.
Bez odbioru Wojtuś.
Jeżeli chcecie śledzić moje poczynania w nieruchomościach każdego dnia, zapraszam na Insta warszawski_inwestor
Widzę że cale rzesze ekspertów od nieruchomości i najmu się w komentarzach wypowiedziały...To nowe pokolenie 500+ nam się to prostu należało.... Robisz kawal dobrej roboty, tak trzymaj. Pozdrawiam
@@artursyndatis1390 Dziękuję. To prawda, płacą 3.200 zł, z czego 600 zł to czynsz administracyjny , w topowej lokalizacji w Śródmieściu Warszawy (Plac Konstytucji) a oczekują serwisu jak w Ritz’u i oczywiście „wszystko może się zużyć” przecież. Fundamentalny brak poszanowania dla cudzej własności, taka bieda mentalna, ale jak nic nie masz i wszystko Ci się należy, to mamy rezultaty takiego podejścia. Na szczęście taka patola, jak w przypadku tej „gwizdy” to wyjątek, niechlubny, ale jednak wyjątek.
@@artursyndatis1390 Ci co tak komentują to odnoszę wrażenie ze sami nic nie maja ! Ich podejście jest takie ze to nie moje i trzeba zniszczyć. Gdyby sami włożyli pracy i pieniędzy to by szanowali Przykre jest czytać takie komentarze Pan Artur ma racje Pozdrawiam z NY
@@ela6479 ja może i bym przyznał temu inwestorowi racje, ale na koniec pokazał że to tylko hipokryzja, po czym za tą samą stawkę wynajmie 'zniszczone mieszkanie' do którego dorzucił stos poduszek, nazywając to renowacją, czy ingerencja po poprzednim najemcy. Film miał na celu upokorzenie tej fluoro coś tam, i jest to rażące w oczy
@@ela6479 tak dla jasności, wydaje mi się że drzwi, powinny zostać naprawione na koszt najemcy, ale pokazywanie lodówki, czajnika, który musiałby te dwa lata stać na dworze, gdyby kosztował normalne pieniądze, żeby uzyskać taki efekt korozji( tak, uważam że kupiony czajnik w biedr... Czy innym sklepie, taniej niż koszt produkcji, to nie wina użytkowania, oraz nie powód dumy inwestora). Następnie płacze jaka podłoga jest droga, a prawda jest taka że powiedział o szpiklach, czyli waga max 80kg - to nie jest upuszczony hantel z siłowni. Po podłodze się chodzi, jeśli szlipki są za twarde, znaczy podłoga nie nadaje się do takiego miejsca, jak wynajmowane mieszkanie, a po drugie, podłoga nie została naprawiona, tylko zakryta dywanem ( a za czynsz tyle samo co w momencie gdy było to wszystko nowe). Następnie wytarta kanapa.... Proszę was... Gdyby była uszkodzona mechanicznie, typu dziura, to się zgodzę, ale co że wytarta? Zarzucić jej że za dużo siadała? Czy może nie w tym ubraniu? Czy w ogóle, może kanapa jest do patrzenia a nie do użytku? W dzisiejszych czasach większość rzeczy jest słabej jakości i 'nowa dwuletnia kanapa' (🤣🤣) przestaje być nowa. Obraz też.... Płacz i lament o szkło, a na końcu widać że nawet nikt się nie pokusił wstawić tam plekse, która kosztuje góra 3 dychy.... Druciarstwo, to dobre określenie naprawy tego mieszkania, a filmik jak wcześniej pisałem, powstał aby ją upokorzyć. Może gówniara zachowała się niestosownie, ale temu facetowi braw nie ma co bić... Pozdrawiam wszystkich oprócz tego sztywniaka co się wypaca tak mocno w tym mieszkaniu!
Strasznie naciągany ten apartament ;) w moim domu na wsi mam lepszy czajnik I sprzęt AGD. Nie chciałabym trafić na takiego właściciela na swojej drodze.
I siedź na tej swojej spokojnej wsi, bo w mieście nic dobrego Cię nie spotka. Co mądrzejsi uciekają poza zgiełk, brud i ciągłe podkurzenie tych co się gniotą za cenę pseudo luksusu.
Kupił tani czajnik i toster udający "prestiż", a potem wielkie zdziwienie, że zardzewiało.
Pewnie po obejrzeniu Kasi Babis 🤪
Paskudne to mieszkanie jest 😀 Tanizna sama więc się nie dziwię, że masz lepszy :D Wierzę na słowo :D
Młodzi którzy, mają duży i nagły przypływ gotówki. Myślą że pieniądze czynią cuda i wszystko za nich zrobią. Odpowiedzialność i organizacja życiowa u nich nie istnieje. Brak wiedzy i doświadczenia.
Super, i ten język z angielskimi wstawkami. W Warszawie śmieją się "ze słoikowania" a na prowincji z no cóż jakby to delikatnie ująć, garnitur w krateczkę parę anglojęzycznych zwrotów i brylantyna na włosach nie uczynią z Ciebie dżentelmena. Szanuje ludzi którzy dorobili się pieniążków, ale ten styl zarządzania nie przemawia do Mnie. Prosiłeś o opinie, taką mam. Pozdrawiam.
Przy tych cenach za wynajem powinien on obejmować podłogę na tyle dobrej jakości aby zwykłe chodzenie po niej w butach jej nie zniszczyło. Kubki mają to do siebie, że się tłuką, to normalne. Z resztą po w mieszkaniu na wynajem długoterminowy kubki? Ja wolę mieć swoje. Co do ścian albo umawia się pan na odmalowanie ich po zakończeniu najmu albo nie marudzi. Na kanapie nie widziałam żadnych zniszczeń. Ot, zwyczajne ślady siedzenia na niej co jest jej normalnym użytkowaniem. Materac powinien być przez właściciela i tak wymieniony, więc co za różnica? Szuflada da się naprawić bezkosztowo, więc to nie problem. Zasłona i zbita szyba pewnie zniszczone przez przypadek ale trudno to nazwać jakąś demolką. Zdarza się. Jedyne do czego można się tak na prawdę przyczepić to ta wymiana zamków na gorszej jakości.
Edit. Zwierzęta bez zgody to też złamanie warunków umowy.
TheaWinQ Przy jakich cenach? Cena za wynajem była śmieszna. Jak się kubki tłuką, to się je odkupuje, a nie odwraca. Pogadamy jak już kiedyś wynajmiesz swoje pierwsze mieszkanie komuś na 2 lata i zobaczymy, bo te teoretyzowanie ma się nijak do rzeczywistości.
@@WarszawskiInwestor kurwa naliczać kogoś za kubek po 5 zł
U nas w Czechach muszy wlascycel po kazdym lokatorze wsyestko na swoje koszty naprawyc bo po to sie bierze tyle peniadzy za wynajem,wlascycel sie tez muszy starac i nie tylko peniadze zyskawac,tak jest u nas w Czechach.
tu się bardzo dobrze ma januszostwo
kox
Złodziejstwo i zgoda na januszowanie
@@majawwww januszostwo to życie z wynajmu mieszkań. Lenin dobrze zrobił odbierając mieszkania kamienicznikom
To są normalne ślady użytkowania mieszkania!!!
Hit...materac, czajnik i opiekacz...po 2 latach.
I zastanawiam się kto tu jest hejterem...
Zapomniała Pani o zamku do drzwi, porysowanej na całości szpilkami podłodze i licznych naruszeniach umowy. Nie, to nie są "normalne ślady użytkowania mieszkania".
No liczę, że potrącił Pan z kaucji. Przynajmniej ja tak robię...
Ela Lea A co Pani robi, jak kaucja nie jest wystarczająca?
@@WarszawskiInwestor najpierw rozmawiam z najemcą, jest jeszcze OC, a w ostateczności sąd.
Muszę Pana "pocieszyć". To są naprawdę drobiazgi! :D Mogłabym książkę napisać, co zostawiają ludzie (zniszczenia i brud) w moich apartamentach o wysokim standardzie. Największe straty (ponad 10 tysięcy) zostawiło małżeństwo psychologów z dziećmi w moim 100-metrowym, dwupiętrowym apartamencie z tarasem.
Psychologia jest wybierana przez miernoty, które nie znają tabliczki mnożenia. Zwykle to pajace zainfekowane marksistowskim błotem ideologicznym, gdzie szacunek do prywatnej własności jest im obcy. Zwykłe szumowiny pod płaszczykiem taniej edukacji.
Nie ma w Polsce przepisu,odnośnie użytkowania wynajętych mieszkań? W Niemczech w zależności od długości najmu odlicza się 3-5% użytkowania za każdy rok,poza tym jeżeli wynajmuje się czyste i wymalowane mieszkanie,to takie również trzeba zdać. Najważniejsza rzecz- to jest mieszkanie,a nie muzeum,więc ma prawo w ciągu dwóch lat się coś zepsuć,zniszczyć.
@@MM-vh5lz Czajnik się myje i czyści gdybyś nie wiedział.
Szafka może opaść na zawiasach zdążą się ale to się zgłasza i naprawia a jak ktoś to olewa i rysuje cały mebel drzwiami to już jest zniszczenie z winy użytkownika. Tak podchodzi się do każdej usterki. Kran przecieka ok naprawi się ale jak przez dwa lata nie mył kranu i obrośnięty jest syfem to już tylko wina lokatora. Itp.
Gość powinien puknąć się w głowę. Jeżeli uważa, że dostanie mieszkanie w takim samym stanie jak je oddał.
Wybacz, ale jak wynajmujesz to nie licz, że wszystko będzie jak nowe. Żyjesz z tego jak zagaduję, to powinieneś założyć czas amortyzacji, koszty napraw i liczyć się z tym że poniesiesz koszty napraw przedmiotów które się naturalnie mogą zniszczyć. Sorry ale na przykład podłoga jest do chodzenia i będzie miała ślady. Nie myśl, że ktoś będzie dbał o cudze jak o swoje. Jesteś naiwny jak liczysz, że po 2 latach mieszkanie będzie jak nowe.
Dokładnie, rozumiem, że lodówka powinna być opróżniona i umyta, ale czajnik, ktory zardzewiał? Jaka cena taka jakość. To było mieszkanie wynajęte na dwa lata, czego się Pan spodziewa? To nie jest muzeum, trzeba się liczyć z tym, że kobieta nosi szpilki. Poza tym dopóki zdjęcia z mieszkania były wystawione, ale nie było podanego adresu to jak dla mnie nie ma czego się czepiać. I to słowo „apartament” - przedsiębiorcy za dużo naoglądali za granicą, usłyszeli słowo, które brzmi dużo lepiej jak mieszkanie i wymyślają sobie „apartament”, „studio” itp. Nie ma co wylewać żali, i tak naprawiając te wszystkie szkody jest Pan dużo do przodu. Liczy Pan na współczucie czy na hejtowanie osoby wynajmującej? Chciałabym mieć takie problemy jak Pan. Stać Pana na niejedną ekipę remontową. Pan sam wyglada jak milion dolarów, nie ma co narzekać. Szkoda życia 🤪
Oczywiście że tak, a co on myślał łoić kasę z wynajmu i nic po za tym.
Facet bez jaj.
Chodzi tu o przyzwoitość wynajmujących ja nie mówię że powinni wszystko naprawić. Moja siostra jak wynajmowała mieszkanie to chociaż w części starała się je doprowadzić do stanu sprzed wprowadzenia. Czyli malowała ściany które były brudne. Pan w filmiku trochę ma zbyt wygórowane oczekiwania względem najemcy bo nie wyobrażam sobie wymieniać podłogi w wynajmowanym mieszkaniu. Ale są rzeczy które można naprawić nie ponosząc wielkich kosztów. Po za tym standard mieszkania wskazuje że wynajem raczej nie był tani więc skoro najemcę stać na takie lokum to później za przeproszeniem dziaduje i nie zapłaci za zniszczenia. Nie mówię że za wszystkie, ale uważam że zawsze można porozmawiać z wynajmującym i się dogadać a nie zatajać. Wszystko tylko pięknie wyglądać ma na zdjęciach z insta a rzeczywistość swoją drogą, takie zakłamywanie rzeczywistości. Z jednej strony nie dziwię się wynajmującemu chociaz uważam że ma zbyt wygórowane oczekiwania względem najemcy ale bądź o bądź Materac po 2 latach wygląda gorzej niż mój na którym spało dziecko w okresie odpieluchowania.
@@krzysztofskrzypek877 Jeżeli się szanuję to mieszkanie po 10ciu latach jest w idealnym stanie jedynie do odmalowania. Mieszkam w swoim domu 30 lat i jest w stanie idealnym. Ale dzieci nie pisały po ścianach, nie trzaskały drzwiami. Dbamy o dębowe schody i nie mają nawet jednego zarysowania. Co 4 lata malowanie ścian i dom idealny.
Ładne jest to, co się komuś podoba. Po tym zastrzeżeniu - już wiem z czym mi sie kojarzy styl pierwszego mieszkania - to skrzyżowanie stylu bogaczy z lat 90 w Polsce ze stylem filmów dla dorosłych.
Kiczowaty obleśny styl dla ograniczonych umysłowo.
Trzeba robić dokładne zdjęcia przed podpisaniem umowy i przed oddaniem mieszkania z podpisem osoby ,która nam wynajmuje.Ja tak zrobiłam i nikt mi potem nie mógł wmówić ,że zniszczenia są moje.
Czajnik lafe , dokładnie ten model kosztuje do 60 zł, więc nie jest premium i dużo szybciej sie psuje/ gorzej wygląda. Mimo wszystko widać, że taki stan po 2 latach wskazuje na to jakby ta pani nigdy go nie czyściła. Miała bogate życie towarzyskie , może nie miała czasu ;)
Wynajem = ryzyko.
Standard.
Po za tym słyszał pan o czymś takim jak KAUCJA ?? 0.o Przy oddawaniu mieszkania ocenia się co zostało zniszczone i jakie są koszta naprawy i potrąca sie z kaucji.
Grauper Kaucja jest jednomiesięczna, zniszczenia wielokrotnie przekraczają kaucję.
@@WarszawskiInwestor nieee koniecznie ?? 0.o
Można ustalić kaucję wielokrotności czynszu. Np 2 lub 3.
Zresztą to co pokazałeś to nie jest ZDEMOLOWANE mieszkanie zy też ZNISZCZONE.
Są to normalne usterki które powstają po mieszkaniu. Tym bardziej jeżeli daje się tanie meble z ikei.
Także dowalanie się i użalanie na siłe.
Po za zamkiem wymienionym bo to jest akurat karygodne.
Grauper Tak, tylko, kto zapłaci kaucję 10.000? Trudno jest mieć kaucję 1,5x czynsz, a wyższe nie są realne. I w większości przypadków nie są potrzebne.
Faktycznie dramat. Po dwóch latach użytkowania zarysowana podłoga co za dewastacja!....
Prośba o obejrzenie całości nagrania ;-).
No nie... jeszcze kubki cholera potłukła!! 🤣🤣
Oj no jak ktoś zgubi klucze to powinien je odkupić a nie wymieniać na nowe bo takie tańszę jeśli to nie jego nieruchomości
Kubek z Diuki za 30zl, az wstyd, ze pan mowi o odkupieniu, takie rzeczy to sobie można w koszty wrzucić zbijając tysiące miesiecznie na wynajmie mieszkania. Osoba wynajmująca mieszkanie również ma jakieś zobowiązania wobec lokatorów, nie sadzi Pan? Czy może uważa Pan, że to biznes w którym nie ponosi się kosztów?
Nie wiem czemu mam wrażenie, że opowiada pan o tej sytuacji z wyższością. I nie ukrywam, rozbawił mnie ten opis tandetnego plakatu: „piekny obraz, prawda?”
TAK, pewnie, ma Pan rację. Każdy biznes wymaga nakładów i inwestycji, w tym także wynajem. Tutaj zgoda.
Zasady na których odbywa się najem określa KC oraz umowa, którą podpisujemy między stronami.
Nie ma natomiast mojej zgody na:
1. Świadome niszczenie drogich elementów (nie kubki i czajnik - taki stan i sposób maskowania zniszczeń to obciach, nie koszt) takich jak podłoga. Nie nie wymieniamy podłogi po każdym najemcy. Taka podłoga, wraz z położeniem kosztuje blisko 10.000 zł i niestety w niektórych miejscach nie da się jej naprawić.
2. Najemca nie ma prawa po tym jak zgubił klucze zbliżeniowe do drogich drzwi Dierre, wymienić sobie wkładki na tańszą i udawać, że wszystko jest ok. Taka usługa (przywrócenie oryginalnej i komplet kluczy) to wydatek wraz z serwisem blisko 2.000 zł i nie, nie jest to zużycie normalne.
3. Nie, nie wymieniamy materacy co roku, bo po pierwsze szanujemy środowisko, po drugie to także kosztuje 1.300 zł z transportem (materac sam się nie przywiezie, stary sam nie zutylizuje). Dostarczamy pokrowce na materace i oczekujemy, że tam zostaną (na materacu). Wymieniamy pokrowce po każdym najemcy.
4. Jeżeli w umowie jest wpisany (a był) zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i wykorzystywania apartamentu na cele profesjonalnych sesji, to oczekuję, że najemca, który znał zasady, podpisał umowę, będzie tych zasad przestrzegał.
I przede wszystkim nie akceptuję takiego potraktowania mojego pracownika: "ja już nie miałam więcej czasu, aby posprzątać, to wy sobie to zrobicie i przy okazji wyrzucicie moje śmieci".
Nie pokazaliśmy tego, bo to obleśne, ale wstydziłbym się zostawić brudną bieliznę. Nikt tego nie musi oglądać. Dostałeś czysty lokal, oddaj go w tym samym stanie pogorszonym jedynie o tzw. zużycie normalne.
Warszawski Inwestor Zgadzam się i nie dyskutuje na temat kluczy czy zniszczeń podłogi. To na co zwracam uwagę to rzeczy, które można było moim zdaniem przeoczyć. Pisanie tutaj o pozostawionej bieliźnie jest dla mnie pańskim brakiem klasy i jest niepoważne po prostu. Czyta pan komentarze i wie pan, że ludzie już wiedzą o kogo chodzi więc z takimi dodatkami można byłoby sobie dać spokój. Mnie po prostu bawi ale i zarazem zaskakuje, że zarabiając spore pieniądze na wynajmie takich mieszkań jest pan w stanie nagrać wideo w którym pan pokazuje jak odpada front z małej szuflady.
Z diuki za 30... to czemu nie odkupiła sama ? 😂😂😂
thereforeee Bo ona jest ponad takie przyziemne sprawy. Jej wolno więcej.
Warszawski Inwestor teraz już wiadomo dlaczego tak często zmieniała mieszkania 🙄
Materac powinien być wymieniany za każdym razem, jest czysty jest brudny nie ważne, najważniejsza jest higiena!
Ciekawe czy w hotelu też wymieniają po każdym klienci
Wyrzucić kanapę 2 letnia ?nie lepiej u tapicera naprawić ?
Zresztą nie wiadomo co w sumie z tą kanapa. Nic nie pokazał. Może ma zwykle ślady użytkowania. Przecież kanapa jest do siedzenia. Czasem się materiał przeciera poprzez użytkowanie. A co miała na podłodze siedzieć by kapy nie zniszczyć.
Jak jest takiej "genialnej jakości" jak większość foteli biurowych to się nie dziwię, że po dwóch latach cała sie poobcierała.
Skoro ma ślady użytkowania po 2 latach to jest nieopłacalna do naprawy.
2, 5 minuty oglądania i szczyt buractwa: panie apartbiznes fryzurka, czy u ciebie pod Krosnem wynajmowane mieszkania nie są używane przez najemców - nie mają śladów normalnego użytkowania?
Debilny zamek w drzwiach - bezsensowny wydatek, wewnątrz najtańsze materiały i urządzenia (castorama od najtańszy do korzystny) - czego oczekujesz, że będziesz brał czynsz i opłatę odtworzeniową? (tak widzę, kolorki, kawałki tapety, podwieszone płyty karton- gipsowe zaplanowane przez architekta, jednak płaci się za szt i metry 2 przy wykończeniu, a nie za usytuowanie elementów)
Gdzie ?
No i dodatkowo takie zamki są bardzo niebezpieczne xD
Nie rozumiem sensu tego filmiku, 60% zniszczeń o ile można to nazwać zniszczeniem wynika ze zwykłego eksploatowania mieszkania, niestety ale wynajmującym się chyba wydaje ze po dwóch latach korzystania z lokalu najemca odda je w takim stanie jak na początku, a nawet lepszym, jak było wspomniane front szafki odpadł z powodu wypadnięcia śrubek... które kosztują 30 gr a szafka zniszczona sama w sobie nie jest :) wytarta kanapa? Chyba logiczne, że po dwóch latach coś takiego ma prawo się wydarzyć. Szczególnie na materiale, z którego wykonana jest kanapa. Jestem ciekawa czy w domach wynajmujących po dwóch latach jest wszystko w idealnym stanie jak w dniu kiedy zaczynali z tego korzystać? Szkoda, że niestety często przez takie podejście wiele z takich osób się właśnie dorabia w ten sposób nie oddając kaucji :) starty na 20 tys złotych? To chyba jakiś nieśmieszny żart 🤣
Noshi 1234 No właśnie nie. Wymiana samego zamka Dierre na standardowy wraz z serwisem, który musi przyjechać to koszt blisko 2.000 zł i oczekiwanie 4-6 tygodni dzisiaj. Zniszczony materac (przekazaliśmy pokrowiec, ale został zdjęty i wyrzucony przez najemczynię) to kolejne 1.300 zł plus transport i wniesienie. Do tego dochodzi naruszenie umowy (prowadzenie działalności gospodarczej bez zezwolenia i przetrzymywanie zwierząt bez zezwolenia). Nie takie zachowanie i działanie nie jest ok.
@@WarszawskiInwestor ale wynajmując takie mieszkanie, chyba wymieniacie materac po każdym lokatorze? Kanapa też w dwa lata się zużyje.
Noshi 1234 nie wiem, jak Pan użytkuje kanapę w swoim mieszkaniu - w moim przez 10 lat stał jeden komplet wypoczynkowy i został wymieniony tylko i wyłącznie ze względu na chęć zmiany stylu wnętrza, a nie ze względu na zniszczenie mebli :) każdy uważa za akceptowalne takie zniszczenia, jakie chce uznawać za akceptowalne. Ja na przykład uważam, ze nie jest normalnym takie zniszczenie mebla, w ciągu 2 lat, przy normalnym użytkowaniu 🤷🏻♀️
Vice Versa Jasne wszystko zależy od tego jak się dba, sam mam w domu kanape od ponad 6 lat która jest w bardzo dobrym stanie, jednak sam materiał, z którego wykonana jest kanapa w tym mieszkaniu z filmiku jest narażony na większą widoczność zużycia niż taka standardowa z tkaniny. Wiadomo, że wszystko się zużywa i wynajmujący powinni szczególnie dbać o lokal, gdyż nie jest to ich własność, jednak według mnie w tym filmiku cena uszkodzeń została znacząco zawyżona :)
@@viceversa7011 A właśnie ,że jest ja kupiłam kanapę za 2000 zł. I myślałam, że jest bardzo dobrej jakości niestety po 3 miesiącach siedzenia a nie spania sprężyny ,które nie były dobrze zabezpieczone przebiły materiał i gąbkę a mebel wyglądał na bardzo dobrej jakości.
Istnieje takie zjawisko jak zużycie przedmiotów w większym lub mniejszym stopniu. I o ile poplamiony ( i odwrócony ,żeby ukryć ten fakt ) materac rzeczywiście budzi niesmak, to porysowane panele, ( wszak nie wiemy jakiej jakości ) czy zniszczony czajnik, nie mówiąc i kubku, to już są drobiazgi, o których słuchałam z zażenowaniem. Domyślam się, że koszt wynajmu tego apartamentu do najniższych nie należy. Czy wobec tego koszt ten nie zawiera także ryzyka potencjalnych zniszczeń? Myślę, że tak. I że inwestor dobrze przemyślał tę kwestię ustalając wysokość tej kwoty . Naprawdę ciężko uwierzyć, że ktoś, kto wynajmuje lokal na 2 lata spodziewa się odzyskać go po tym czasie w nienagannym stanie. No i jest jeszcze kaucja! Wszyscy wiemy do czego ona służy.
W tym mieszkaniu nie ma paneli, jest wysokiej jakość podłoga drewniana. Przez poprzednie lata się nie rysowała, zaczęła podczas najmu tej najemczyni. Koszt najmu NIE zawiera zniszczeń, wyraźnie określa to umowa najmu i KC, szkoda czasu na jałowe dywagacje i „moimzdanizmy”. Co jeżeli kaucja nie jest wystarczająca? Przecież nie ma kaucji po 15.000 zł w takich mieszkaniach, aby pokryć większość potencjalnych zniszczeń. Jednomiesięczna kaucja często nie pokryje zniszczonej kabiny prysznicowej (a gdzie jeszcze koszty transportu, wymiany, utraconych możliwości gdy mieszkanie nie jest wynajmowane w trakcje napraw?). I na koniec: do czego Ty „wszyscy” wiecie, że służy kaucja?
Czy rozważał Pan wynajmowanie mieszkań bez materaca? Ja jako wynajmujący chętnie zgodziłabym się na takie rozwiązanie. Myślę, że jest to bardziej higieniczne i rozwiązuje przynajmniej jeden problem ;)
Mam sprawdzony model, wynajmuje setkom osób mieszkania i nigdy wczęsnije, nigdy później nie miałem takiej sytuacji. Mamy sprawdzony model pracy i zarządzania nieruchomościami. Prowadzimy szkolenia dla innych w tej tematyce.
@@WarszawskiInwestor Gratuluję panu podejścia biznesowego
To i tak jest trochę odrażające spać na materacu na którym mogly byc czyjeś płyny ustrojowe i najprawdopodobniej były
@@weronika1269 Dokładnie tak
Hej a co byście zrobili gdyby wynajmujący zostawił torcik na materacu? :]
Jedyne rzeczy z którymi się muszę zgodzić to kwestia zwierząt która była zawarta w umowie i braku zgody na wykorzystywanie mieszkania do celów marketingowych. I oczywiście braku regularnych płatności. Umowa to rzecz święta i tu nie ma dyskusji. Reszta rzeczy wymieniona na filmie wynika z luźnego użytkowania mieszkania i wszystko zależy od tego czy najemca robi problem z tego że zostanie to potrącone z kaucji. Jak nie robi problemu, to wynajmujący też nie powinien widzieć problemu i nie powinien nagłaśniać sprawy bo wygląda to wtedy trochę niepoważnie.
Można się bawić, o ile się później za to zapłaci. NIe wszyscy pędzą tryb życia pedanta który na wszystko chucha i dmucha.
Jak w umowie był zapis żeby nie robić zakrapianych imprez no to faktycznie można było by się przyczepić.
Ciężko jednak wymagać od kogoś żeby przez dwa lata chodził na paluszkach po mieszkaniu w ciągłym stresie czy czegoś nie uszkodzi.
Wtedy mieszkanie staje się jakimś muzeum czy wystawą sztuki.
Jedyne co wiemy, to że najemczyni próbowała ukryć te wady. To jest oczywiście słabe i strasznie naiwne, ale niestety często spotykane wśród wielu osób.
Po to są właśnie oględziny. Nawet jak ktoś powie o uszkodzeniach to i tak robi się oględziny bo czasami się znajdzie coś o czym najemca mógł nie wiedzieć.
Gdyby ktoś po miesiącu mieszkania zostawił takie uszkodzenia to faktycznie źle by to wyglądało i mniej się kalkulowało.
Jednak jak ktoś dwa lata nam wynajmuje mieszkanie to już można przymknąć bardziej oko na jego tryb życia o ile mieści się to w granicach rozsądku i nie będzie nam ścian malował czy dziurawił. A każdy kto choć raz organizował w młodym wieku zakrapiane domówki wie, że zawsze się coś stłucze i urwie. Nie widzę tutaj jeszcze jakiejś skrajnej patologii.
A naprawdę młodziaki jak zaszaleją i puszczą im hamulce to kończy się to remontem generalnym. I wtedy nawet kaucja tego nie pokryje.
Pozostaje mi tylko życzyć twórcy samych spokojnych najemców którzy wpadają do mieszkania tylko na spanie i prysznic.
Czy mieszkanie musi byc zdane w nienaruszonym stanie? Niektore rzeczy sie zuzywaja: podloga, materac...?
Jego stan może być pogorszony o tzw. zużycie normalne.
Nie ma prawa się zużyć. Powinna siedzieć na tyłku w kuchni i nie korzystać z reszty 😏
@@magorzatagoasiewicz3950 gdzie tam w kuchni! Jeszcze ucho od filiżanki uszkodzi. Lepiej niech przebywa i śpi na klatce schodowej!
Zdecydowanie nie mój gust. Spędzić noc, może nawet kilka dni - ok. Ale 2 lata? Z "obrazem" za szkłem nad łóżkiem???
Czuję się w swoim domu, jak w ... domu. W tym "apartamencie" czułbym się jak w podróży - chwilowo. No cóż, są różne gusta.
Żenada w chuj gościu. Myślisz, że po 2 latach mieszkaniach nic się nie zużyje, materac nie pobrudzi(tym bardziej, że o kobieta, a ty to pokazujesz na filmie). Podłoga porysowana, kanapa zużyta, no zupełnie jakby ktoś tam mieszkał przez ostatnie 24 miesiące xd. No i chyba się nie spodziewasz, że przez taki czas jakaś gówno szafka nie pierdolnie, a kubek się nie zbije, o jakimś biedackim czajniku nie wspominając(tanie rzeczy łatwiej się psują, kto by pomyślał). No wstyd w chuj taki film wypuszczać.
O tym, że za zgubienie KLUCZA miałaby płacić ponad 1000 zł to nawet nie wspomnę
Widać tutaj typowy ból dupy nie tysiąc złoty a półtorej tysiąca nie stać ja na takie warunki aby żyć to nie wynajmować daje w stanie mieszkanie ze nic nie jest popsute i takie chce otrzymać spowrotem to jego kasa
@@stasjackowicz7488laska wiedziała, że są bajery w tym mieszkaniu a takie rzeczy kosztują. Jeśli zgubiła klucze to właściciel ma prawo wymagać dorobienia klucza a nie wstawienia jakiejś gówno wkładki. Jak część rzeczy jest zabawna tak zgubienie kluczy to problem tej laski i powinna go załatwić. Więc też się nie ekscytuj że to głupota, dlaczego „Pan Inwestor” ma płacić za czyjąś nieporadność?
Nie wiem po co robić teraz nieprzyjemności tej dziewczynie w internecie? Nie chciałabym najmowac od kogoś kto później niż wyciąga "brudy" na RUclips 🙈
Najemczyni do dzisiaj nie odpowiedziała na nasze pismo z prośbą o wskazanie sposobu naprawy zniszczeń. To jest ok?
Kto powinien zapłacić za doprowadzenie tego mieszkania/apartamentu do stanu użytkowania? Rozumiem, że mogą być ślady normalnego użytkowania, ale to nie mieści się w tej definicji. Poza tym, nie podajemy kto to jest i wielokrotnie powtarzałem w komentarzach tutaj, że nie ma to znaczenia. Pokazujemy zachowanie, podejście "gwiazdy", a nie piętnujemy konkretną osobę. Gdyby chciała być fair, to by się z nami skontaktowała i załatwiła sprawę jak należy. Motywacją do nakręcenia tego filmu był szantaż, który do nas wystosowała ("jak nie zostawimy jej, to ona sprawi, że nikt już nigdy więcej tego mieszkania nie wynajmie"). Mieszkanie jest wynajęte.
Warszawski Inwestor ale to że nie podaliście nie znaczy, że ludzie nie dojdą, już dawno doszli o kogo chodzi. A co z kaucją? Sprawy można załatwiać sądownie między sobą, a nie w internecie :) jeśli podpisaliście protokół zdawczo odbiorczy to niestety wasza wina, że się zgodziliście
@@AndziaThere Sprawy przede wszystkim powinno się załatwiać polubownie i na takie rozwiązania jesteśmy nastawieni. Motywacją do tego nagrania było najpierw potraktowanie jak śmiecia mojego pracownika, a później szantaż. Najemczyni nie widzi problemu, niczego nie zepsuła, wszystko jest super. W protokole ujęliśmy zniszczenia i braki oraz mamy udokumentowane naruszenia umowy. Moim zdaniem tylko dlatego, że masz setki tysięcy followers'ów na Insta nie zwalnia Cię to z odpowiedzialności. Podejście "mam armię INSTA wojowniczek i nie zawaham się jej użyć, abyście już nigdy więcej nie wynajęli tego apartamentu" zmotywowała nas do zrobienia tego nagrania.
Ciekawe rozumienie luksusu…Bo wystrój katalogowy, a meble z płyty wiórowej… Jedyne co tu jest luksusowe a w zasadzie prestiżowe ( to określenie uważam na trafniejsze ) to lokalizacja. Tyle.
Nie znasz się. W meblach nie używa się płyty wiórowej, tylko MDF co najwyżej. Poza tym, wynajęte za 6.300 zł miesięcznie obecnie, dobrze zarabiam, a Ty masz ból 😉
Nie rozumiem wynajmowania mieszkań z pełnym umeblowaniem,kubki opiekacze,poduszki?Nie chcialabym spać na łóżku na materacu i poduszkach po niewiadomo ilu osobach.Poza tym wiadomo,ze rzeczy się zużywaja,coś może się przetrzeć itp. Wynajmować puste mieszkania tylko z aneksem kuchennym i wyposażoną łazienką.Podloga dobrej jakości bo wiadomo,że coś może upaść,buty itp.Wtedy nie trzeba się martwić o stan lodówek pralek,kanap. W umowie zawrzeć odmalowanie ścian przed wyprowadzką i szafa gra.Co kto lubi,ale kiedy ja szukałam mieszkania nigdy nie chciałam umeblowanych.
Nie rozumiesz i z tym się zgadzam ;-). Materac ma pokrowiec, który każdorazowo wymienimy, jak natomiast chcesz się wprowadzić z własnym, to my się nie narzucamy i nasz zabierzemy do magazynu, to samo dotyczy wszystkich pozostałych elementow. Chcesz mieć swoje, będziesz miała swoje ;-). To jest opcja, a nie obowiązek.
@@WarszawskiInwestor ,,Nie rozumiesz i z tym się zgadzam''-hmm dziwne stwierdzenie, tak czy inaczej napisałam to że swojej perspektywy wynajmującego.Po prostu ja wolę wprowadzić się do pustego mieszkania i takie wolałabym też komuś wynająć.Ale rozumiem,że jest jeszcze opcja typu ,,short stay'' gdzie mieszkanie jest traktowane na zasadzie hotelu,wprowadzam się na jakiś czas i wszystko mam.Czynsz zapewne jest tez wyższy że względu na wyposażenie więc ma to sens:-)Rozeznam się w temacie jeśli przyjdzie mi komuś wynajmować mieszkanie bo bywam do tego namawiana.
@@hildegarda2831 Żaden problem. Potrzebujesz puste? Zabieramy wyposażenie do magazynu i po sprawie. Większość Polaków nie ma i nie chce kupować swoich mebli i wyposażenia. 70% pyta nas o widelce i łyżki ;-)
@@WarszawskiInwestor Nie wiedziałam, widelce i łyżki:-)Taka że mnie Zosia Samosia,że nie wpadłabym na to.Dziekuje za wyjaśnienie i pozdrawiam.
Zawsze ale to ZAWSZE robię selekcje najemców, swoisty casting. Nigdy nie biorę pierwszych lepszych. Piesek , dziecko = podwójna kaucja. Małe dzieci = umowa najmu okazjonalnego z oświadczeniem od notariusza że mają się gdzie przenieść w przypadku zaległości płatniczych powyżej miesiąca, lub demolki mieszkania. NIGDY nie miałem problemu a wynajmuję od 2013 roku.
Wszystkie te "usterki" to jest normalne po użytkowaniu mieszkania przez dwa lata. Ogólnie sama nie rozumiem jak można w swoim mieszkaniu spać na starym materacu. Jedyne co bym odkupiła to klucze. Jak wynajmuje apartment to nie będę latała po sklepach kubki kupować i drzwiczki kleić. Takie rzeczy powinny być naprawiane przez właściciela.
Czyli idąc twoim tokiem myślenia jak by ktoś np rozwalił ci samochód to byś sam go naprawił/a?
To jest dokładnie sposób myślenia ludzi, którzy wszystko dostają od sponsorów i wszystko im się należy. Nawet jeżeli czajnik jest za 100 zł, a kubek za 20 zł (nie mówiąc o zamku w drzwiach za 2k), to jest to mój czajnik i kubek. Jak nie chce Ci się o niego dbać, to sobie kup swój i rób z nim, co tylko potrafisz/masz ochotę. Zepsułeś, zapłać.
5:13 No na pewno, jakbym Pana zobaczył to kupiłbym nowy czajnik, bo jak widać, trafiłem na biednego.
Wygląda na to, że w umowie dotyczącej wynajmu mieszkania powinien istnieć wyraźny i nie budzący wątpliwości zapis, jak rozumiemy pojęcie "normalne zniszczenia wynikające z codziennego użytkowania lokalu". Bo że one będą to oczywiste. A jednak niektórych wciąż to zaskakuje :) I oczekują, że nawet ucha od kubka będą się zgadzać. I to po 2 latach.... nie pomyślałabym. I wielu innych wynajmujących pewnie też. Zatem rzecz do ścisłego ustalenia. No i jeszcze kwestia sprzątania - to obowiązek czy dobra wola wynajmującego? Bo jeśli obowiązek, to byłoby to co najmniej dziwne.
Dobrze, że w hotelach nie każą gościom biegać ze szmatą i pucować szyb w oknach, szczególnie na wyższych piętrach. :):)
Wszystkie zapisy w umowach są. Jest regulamin użytkowania i jaśniej nie robi tego nikt. Tylko jak się chce gwiazdorzyć i mieć „jak w hotelu”, to należało nie wynajmować mieszkania 50m2 za 3.200 zł, tylko apartament w hotelu obok takiej samej wielkości za 3.500 zł ... za dobę. Wtedy jest sprzatanie, room service (płatny dodatkowo), tyle, ze za znoszenia mebli i apartamentu także trzeba zapłacić. Zniszczeń nie ma w cenie wynajmu.
Zniszczenia są w kaucji, a zużycie naturalne ,takie jak wytarcie kanapy, skorodowanie czajnika, czy zabrudzenia materaca powinny obciążać wynajmującego, jako zwykłe koszty utrzymania mieszkania pod wynajem.
Jak na dwa lata mieszkania, to i tak zostawiła tę KAWALERKĘ w dobrym stanie.
Nie płaci się za wynajem takich pieniędzy, żeby się czuć w nim , jak "gość u kogoś", tylko, jak "u siebie". Naturalne jest, że gdzieś się przetrze podłoga, gdzieś coś rozleje, coś się poluzuje, coś skoroduje, coś wyrobi i odpadnie, jak front od tej taniej szuflady...
@@WarszawskiInwestor Z szacunkiem dla autora ,ale ta kanapa to jest lipa bo moja po 1,5 roku tak samo wyglądała bez gwiazdorskiej obsady.Jeśli Pan nazywa ten lokal apartamentem to warto by było dać czajnik i opiekacz z wyższej półki cenowej,poza tym podłoga zazwyczaj wymaga lekkiego szlifu jeśli jest to parkiet.Takie drobiazgi to trochę wstyd o nich mówić,ale to znaczy że nie stać Was na gest? (nie podano ceny wynajmu??)
Rozumiem że szanowanie sprzętów jest nawykiem wyniesionym z domu rodzinnego .Oczywiście ,gdyby była podana cena wynajmu przypuszczam ,że komentarzy było by mniej.
A jeszcze sprawa materaca to osobny temat i nie będę tu pisać jak jest w Dubaju czy Amsterdamie,ale tego tematu bym nie poruszał bo jest wstydliwy i dosyć intymny.
Pozdrowienia ps.Nadal odladam kanał Warszawski Inwestor i moja wypowiedź nie jest hejtem tylko zdaniem konsumenta ,który zna temat zarówno jako właściciel jak i klient ,który szuka .... :)
@@rafamaj8062 Jeżeli wynajmujesz, to korzystasz z CZYJEJŚ własności, którą ten ktoś powierza Ci pod opiekę. Jeżeli ktoś nie ma wyniesionego z domu poszanowania cudzej własności to niech zainwestuje we własne lokum, żeby się czuć jak u siebie.
@@monikabrzoskwinia7922 nie mylmy poszanowania czyjejś własności z użytkowaniem i naturalnym zużyciem.
Buty też Pani nosi 15 lat i tylko podeszwy i wkładki wymienia, aby były jak nowe?
Niby poważny człowiek miły gość dużo wiedzy . Ale to nie jest apartament . Jest mieszkanie wykonane delikatnie ponad przeciętnie .
Zniszczyła, nie zapłaciła. Apartament czy mieszkanie. Nazywaj sobie, jak chcesz. Jaki Nowy York, takie apartamenty ;-)
@@WarszawskiInwestor zwróciłem tylko uwagę na patologiczne nazewnictwo nieruchomości … i brak wykształcenia pod tym względem . Co do zniszczeń nie miałem obiekcji jest to fakt .!!!
Nie rozumiem skąd ten hejt. Nie ważne czy mieszkanie czy apartament, w tych czasach bardzo ciężko jest znaleźć najemce, który będzie szanował Twój dobytek. Kubek, czajnik, front od szafki... to wszystko kosztuje. Jestem ciekawa czy wszyscy tutaj piszący takie komentarze mieli cokolwiek wspólnego z wynajmem mieszkań. Ja niestety trzykrotnie zostałam potraktowana w sposób chamski i bezczelny z użyciem wulgaryzmów lecących w moją stronę i innych sytuacji, o których mogłabym napisać książkę. Wszyscy najemcy zadłużali mieszkanie, ale wcale nie widzieli w tym problemu. Miało nie być zwierząt, a okazało się, że było „całe zoo”. W szafie zamiast rurki do powieszenia ubrań znalazłam kij od miotły. Serio, mogłabym wymieniać w nieskończoność. Co do filmiku i treści, nie wypominajcie błędów, to jest żałosne. Z tego jedynie można wywnioskować, że jesteście typem osób, które zostawiłyby mieszkanie w stanie podobnym do pierwszego w zamieszczonym materiale. Smutne jest to, że jak nie jest to twoje to tego nie szanujesz. Później przy rozliczaniu oczywiście nic nie jest rozwalone, a mieszkanie jest w stanie idealnym i każdy chce kaucje dostać w całości, zazwyczaj lecą teksty typu, to już tak było. Wiadomo, że przy użytkowaniu zawsze coś ulegnie zniszczeniu, ale osoba uczciwa poinformuje o tym, albo postara się to załatwić/naprawić we własnym zakresie. Chociażby czajnik, czy ktoś w domu po dwóch latach posiada takowy w podobnym stanie? Ludzie... serio? Może w tym przypadku wielkiej tragedii nie ma, ale szanujmy się zwłaszcza, że prawo co do osób, które wynajmują mieszkania innym jest beznadziejne i nic nie warte. To mój ból dupy w stronę hejtu ✌🏻
To się spisuje odpowiednią umowę u notariusza i jak ktoś trzyma zwierzaki w domu to wylatuje i kaucja zostaje u ciebie.
Bardziej chodziło mi o ludzką kulturę i zachowanie, bo nie z takimi już sobie dawałam radę :)
K4pio a co mi z kaucji,jak szkody sa wyzsze? Przez notariusza? To podskoczy cena wynajmu,a ludzie przeciez zawsze chca jak najtaniej. Nie ma czegos takiego jak luksus=taniosc.
@@Sammygrav Przez notariusza? Jednorazowy wydatek po stówie z hakiem na głowę i masz pewne, że jak najemca gra nie fair to za to zapłaci i poniesie konsekwencje.
@@Sammygrav a jak się chce mu to wliczyć w koszty no to faktycznie w przeciągu roku podskoczy o 10 zł XD Nie wiem w jakim stopniu by trzeba było zniszczyć mieszkanie żeby przekroczyć kwotę kaucji.
Jest Pan Wirtuozem, w kwestii mieszkania pod wynajem. Chciałbym być na 10% takiego poziomu jak Pan.
Wszystkie mam wynajęte, a jest ich wiele 😉. Komentuj, robisz zasięgi
Polecam oddawać na wynajem mieszkania bez mebli. Poza tym jest kaucja, w zależności od mieszkania (2-3miesiace czynszu). Ok, pewne zachowania wynosi się z domu, ale ja sama kiedyś szukalam mieszkań nieumeblowanych, wynajmujący to jedno a najemcy to drugie. Mi jedna właścicielka mieszkania w słabym standardzie (papierowe drzwi, etc) wmówiła, że połamałam metalowe framugi w drzwiach po 5mies mieszkania. Zawsze robie zdjęcia przed i po.
Ach, jeszcze ta muzyka z "Succession".. co za luksus i splendor.
Jak było już wielokrotnie powiedziane - to nie są apartamenty. Apartament (wg różnych definicji) powinien mieć powierzchnię minimum 80-100 m2.
squirrela86 Jeszcze ktoś żyje tymi emocjami? Nie ma żadnych takich „definicji”, a zawodowo zajmuję się nieruchomościami.
Po co robić drzwi na nowoczesny zamek który może nas do domu nie wpuścić bo się po prostu te karty rysują i rozmagnetyzowywują .
Elzbieta Michalik Wtedy otwiera się klucz i można otworzyć awaryjnie. Te się nigdy nie rozmagnesowują. Wydumany problem.
Wszędzie na ścianach ręce... A od kiedy między jednym najemcą a drugim nie maluje się ścian... Pochodzę z małej pipidówy i u nas nieruchomości to nie są APARTAMENTY tylko mieszkania. Ale maluje się je zawsze kiedy wprowadza się nowy najemca czy właściciel. Kupiliście za 30zl czajnik z lafe i dziwne, że zardzewiał. Szajs po prostu.
Zgodnie z KC to najemca powinien odmalować, nie było innego zapisu w umowie. W Twoim „pipidówie” to samo prawo obowiązuje, a co Wy robicie to już Wasza sprawa.
@@MrJabollus22 Poszukaj odcinka na ten temat. Podaję tam paragrafy.
jestem w szoku czytając niektóre komentarze! Sama mam mieszkania pod wynajem i czasem to co ludzie po sobie zostawiają to skandal!
Ja rozumiem ślady zwykłego użytkowanie, ale litości. Uświniony materac, gdzie zostawiony jest pokrowiec na materac, jak można zgubić zasłonę, czy maskować coś, bo a nóż się uda, że ktoś nie zauważy.
Jeżeli żyjesz z wynajmu, starasz się żeby każdy detal przy wynajmie był idealny i tego oczekujesz przy odbieraniu mieszkania, oczywiście przybrudzona ściana to nie jest problem, mała rysa na podłodze też nie, ale już intencjonalnie wgniecenia po całej, to już jest problem. Brudna lodówka, czy zostawienie swoich śmieci, które nam są niepotrzebne! Skandal i absolutnie rozumiem oburzenie Pana z filmu, może nie koniecznie formę, ale to już inna kwestia.
Większość ludzi ktorzy tutaj się wypowiadają nie wynajmują mieszkania i nie mają pojecia co to za uczucie gdzie wkladasz w mieszkanie kasę a ktoś zostawia Ci takie coś, ja po prostu bym potrafiła z kaucji, po to jest umowa
prędzej to są kawalerki a nie apartamenty
Kądrat HaSbRo TAK, w Warszawie mamy 2-pok. kawalerki. To jest kwintesencja problemu, o którym mówię...
Ciekawe to wyobrażenie o luksusie. W prawdziwym luksusie nikt nie robiłby takiej wiochy na RUclips.
AbstraktJazz Jaki kraj, taki luksus, a i cena była bardzo przystępna. Wystarczyło używać je tak, jak każdy inny najemca to robi, ale dzięki za Twoją opinię. Pozdrawiam
@@WarszawskiInwestor Tzn. w pełni się z Panem zgadzam, że takie rzeczy najemca powinien zgłaszać i naprawiać na bieżąco. Obawiałbym się jednak wynająć lub kupić od Pana mieszkanie po zobaczeniu tego filmu. Luksus w Polsce istnieje i ma się dobrze, tylko jak wszędzie - lubi ciszę.
AbstraktJazz Ma Pan prawo do swoich ocen. Wszystkie nieruchomości i tę też mamy wynajęte. A co do luksusu i ciszy, absolutnie nie zgadzam się, wystarczy odpalić Insta, aby się przekonać. Sprzedajemy też mieszkania po 26-34.000 zł za m2, wynajmujemy drogie. A tutaj jest bardzo ładne, funkcjonalne mieszkanie w baaardzo przystępnej cenie. No i jeszcze ta lokalizacja.
co za absurd ! Rzeczy się zużywają. Kanapa była nowa - teraz są przetarcia. chyba oczywiste , że od użytkowania. "Podłoga sama sie porysowała" jak się użytkuje to trzeba się z tym liczyć, że nie będzie jak w pierwszym dniu po remoncie. Nawet podczas remontu może się porysować czy też wnoszenia mebli. ah.. szkoda gadać;p
Pola Zet Rozróżniamy zużycie normalne, które zawsze występuje przy użytkowaniu nieruchomości od celowych, intencjonalnym zniszczeń. Chodzenie non-stop na cienkich szpilkach i wgniecenia w podłodze nie mieści się w tej kategorii. Materac miał dostarczony przez nas pokrowiec, który został zdjęty i wyrzucony, a sam materac ma zabrudzenia, jakby pułk wojska na nim spał. Do tego brud zostawiony w mieszkaniu, śmieci na klatce z komentarzem do mojego pracownika „nie miałam już czasu, to pani to wyrzuci” jest słabe. Mamy wiele nieruchomosci i rozróżniamy zużycie normalne od zniszczeń wynikających z niefrasobliwości. Nie jest tez normalne, że najemca gubi drogie klucze i zamiast wymienić na takie same, zamawia sobie sam tanią wkładkę na zwykle klucze, przez co drzwi tracą swoją funkcję otwierania zbliżeniowego. Nie, w czynszu nie zawarliśmy opłaty za zniszczenie tego typu.
Zużywają, ale bez przesady. Materac wygląda jakby spał na nim menel z nietrzymaniem moczu. Połamane szuflady w lodówce, zbita szyba i wgłębienia w panelach to według Ciebie norma? To trzeba być dobrą fleją i amebą, żeby zrobić taki burdel w mieszkaniu.
Mysle ze troche przesadzasz! Nie wiem co trzeba robic zeby kanapa wygladala na tak zuzyta to samo z czajnikiem.... Bez przesady wyglada jakby nigdy gabki do mycia i odkamieniacza nie widzial...
Niektórzy, piszą (czytając wasze komentarze) że to drobiazgi, że Pan Warszawski Inwestor przesadza, wyolbrzymia, lecz zazwyczaj piszą to ci co nie mają tego typu biznesu i nie mają wyobraźni że mając więcej niż 10, 20 i więcej najemców i gdy ci wszyscy najemcy robiliby coś takiego łącznie to Pan Kołtyś nic innego nie robiłby tylko remontowałby swoje apartamenty po takich "INFLUENCERKACH". Co to jest parę tyś zł za NIBY tego typu zniszczenia. Tak! to są zniszczenia! I to zniszczenia cudzej własności. Jeśli komuś się nie podoba to niech kupi mieszkanie w dobrej lokalizacji, wynajmie ekipę i doprowadzi mieszkanie do stylu o standardzie 9, 10/10 czyli GLAMOUR i niech sprowadzi tak bezczelną osobę co doprowadzi do takiego "niby niezniszczonego" stanu. Kto się odważy? Hmmm.... chyba nikt. Więc trochę więcej empatii.
Ja bym na przyszłość uważał na tzw dziewczyny z insta. Nie mówię, podkreślam nie mówię, że ta pani jest ale dużo dziewczyn para się najstarszym zawodem. Mieszkanie piękne ale moze służyć do luksusowych schadzek. A tak z drugiej strony to zniszczenia nie są tak duże. To co się u mnie działo przy tym to armagedon. Oprócz wymiany tych kluczy które moim zdaniem są faktycznie bardzo drogie to zniszczenia nie są tragiczne. Materac do prania chemicznego, kanapa do tapicera, podłoga do polerki. Całość plus te kubki i czajnik to koszt ok. 4 tys. Tyle pewnie co miesięczna kaucja. Domyślam się też że afera jest o to że ktoś oddał kaucję i odebrał mieszkanie jako w dobrym stanie.
Pozdrawiam
Zniszczona podłoga? To najlepiej dywan jebnąć i przykryć.
A materac to się chyba powinno wymienić dla kolejnych mieszkańców, co?
Dobrze, że Pan nagrywa. Teraz wiemy kogo omijać.
Pewnie się przejął tym, że stracił taka klientkę... Skoro dla ciebie to normalne to sądzę, że on tobie też nie chciał by mieszkania wynająć żeby w nim jakaś bomba wybuchła.
Czyli w Pańskich mieszkaniach trzeba chodzić na pierzu aby czasem przez 2 lata nie zarysować podłogi, szuflady w lodówce otwierać z gracją ponieważ można je uszkodzić.
Już nie wspomnę o kubku... bo to naprawdę słaba zagrywka, może i kosztował miliony ale bez przesady.
Te szkody to chyba norma przy codziennym użytkowaniu.
Może i nie, ale coś urwalas popsuła więc to powinna naprawić
Nie wiem jaką trzeba być amebą, żeby wyciągając coś z zamrażarki połamać szufladę.
Jak sam nigdy na nic nie zarobiłeś to nie komentuj. Ludzie zachowują się jak małpy, wszystko szarpią i niszczą, bo nie zapłacili za to ani grosza.
Moim zdaniem, pomimo zamku i podłogi ( chyba, że kanapa miała metalowe nóżki wiec głupotą było stawiać ją na drewnianej podłodze bez dywanu) to oznacza ze najemczyni była po prostu flejtuchą. Ubity kubek, front w szafce, brudny toster czy jedzenie w lodówce to nie podchodzi pod "zniszczone mieszkanie", juz nie przesadzajmy. Od czegoś takiego są kaucje.
Te apartamenty są po prostu straszne...jak zimne biura.
Mieszkanie ktore mozesz wynajac tylo po to zeby komus splacac kredyt - chyba taki cel przyswieca temu wynajmujacemu. Pewne rzeczy codziennego uzytku ktore sa w mieszkaniu trzeba wliczyc w koszty, nawet zeby ten czajnik nie byl pordzewialy i byl odkamieniony to bym wstydzil sie zostawic go nowemu najemcy itd
Nie mam i nigdy nie miałem kredytu na to mieszkanie. Mogę Cię tego nauczyć: sekretyflipowania.pl
Jak rozumiem skoro poniszczone kubki, czajnik, opiekacz czy materac to powód do pretensji to kaucja została zwrócona w 100%? Bo chyba właśnie po to się ją płaci na początku, żeby pokrywać tego typu szkody.
azzaz557 TAK, tylko tutaj kaucja nie jest wystarczająca na pokrycie wszystkich zniszczeń.
Nie ważne czy jest to apartament czy zwykły pokój z 15 letnimi meblami. Kompletny brak kultury osobistej osoby wynajmującej. W życiu nie zostawiła bym czegoś co się zepsuło (uzycie klej czy odkupienie małych rzeczy np.kubka). Nie mówiąc o syfie jaki został np czajnik po takim wynajmowaniu. Ja wyjeżdżając na zwykłe wakacje pozostawiam wszystko w stanie jakim zastałam, łącznie z własnym sprzatnienciem.
Monika M W pełni się z Tobą zgadzam. Jak wynajmuję samochód, to dbam o niego, jak o własny. Jak wynajmuję pokój w hotelu, to ścielę łóżko i śmieci wyrzucam do kosza. To, jak dbasz o cudzą własność (i nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to własność wielkiej korpo, czy mieszkanie Kowalskiego, który ciężko pracował, aby je kupić), świadczy wyłącznie o tobie, nie właścicielu. Nawet jeżeli to jest „tylko” kubek, czajnik, toster, to jest to moja własność i jak używasz, to masz o to dbać, jak nie dbasz i zniszczysz, to masz odkupić. Kropka. Zostawianie brudnych majtek, przewracanie materaca na drugą stronę, tania podróbka zamka, jak zgubisz klucze, to obciach. Tylko to takie bieda influencerki, przyzwyczajone do sponsoringu (wszystko im się należy). Nie wspomnę już o pomiatanie moim pracownikiem, który sobie na takie traktowanie nie zasłużył.
Po części się zgadzam, bo widać że kanapa była np źle odsuwana i dlatego porysowana jest podłoga czy stłuczona szyba... Natomiast są firmy, które profesjonalnie pióra materace. Jeśli chodzi o kanapę to raczej nikt hobbistycznie nie jeździł po nim pupą całe dnie, żeby specjalnie ją powycierać. Skóra ekologiczna tak ma. To samo czajnik z Lidla, po prostu zardzewiał.
To mogła uprać materac, a nie przewracać na drugą stronę ;-)
@@WarszawskiInwestor po to bierzesz pieniądze za wynajem, aby w takich sytuacjach kupić nowy materac lub wysłać go do profesjonalnego czyszczenia. Może Pan udzielić informacji ile ten wynajem kosztował tę osobę przez te 2 lata?
@@WarszawskiInwestor jeżeli były to plamy z krwi, co jest dość prawdopodobne, to domowe pranie nie wystarczy - a widać, że dziewczyna próbowała go uprać. zanim wpuścisz nowego lokatora, to zanosisz go do pralni chemicznej, nawet, jakby nie był poplamiony
@@vincentvia7571 pieniądze bierzesz za to że robisz komuś możliwość udostępniłeś mieszanie a nie na to że ty sobie później będziesz z tych pieniędzy naprawiał. Mieszkanie powinno być oddane takie jakie się odebrało.
Według mnie to co się tam robiło to już nie moja sprawa mnie by obchodziło to bym dostał po 2 latach te samo mieszkanie.
@@rafaeloo4 teraz mnie rozbawiłeś :D To tak samo jakbyś wynajmował samochód długoterminowo i po 10 latach musiał oddać w takim samym stanie jak go otrzymałeś :D Właśnie po to się bierze pobiera wyższą opłatę, aby zamortyzować w niej koszt sprzętu, uposażenia, samochodu, ect. Podstawowe prawo najmu.
P.S.
Może lokator powinien jeszcze według Ciebie jak się wyprowadza zrobić generalny remont?
Nie będę się rozpisywać. Łapki w dół od osób, ktorym wszystko funduja rodzice i cos sie zepsuje to placa za to z nie swoich pieniedzy. Zniszczyla czyjas wlasnosc to musi zapłacic. Jesli bylaby to moja „inwestycja” bylabym bardzo zla. Byloby mo wstyd nie wymienic czajnika czy tostera. A z zwyklego szacunku poinformowalabym o rzeczach, ktorych nie bylam w stanie naprawic/odkupic. I sama jako inwestor wolalabym wiedziec o wszystkim. Wtedy rozmowa wygladalaby inaczej i prawdopodobnke bardziej ugodowo. Ja oddajac mieszkanie (wynajelam calkowicie puste z piecem- piec stał przy sciance z karton gipsu....) wydając te mieszkanie po miesiącu w biurze ( nie chcieli nawet sprawdzic w jakim jest stanie ) ( oczywiscie wady mieszkania ukryli ale nie mam za złe, bo kaucje odzyskałam wszystko ) po prostu poprosilam zebysmy skoczyli jeszcze na mieszkanie zebym mogła pokazać gwoździa programu- popękaną ścianke. Nie mówiłam wcześniej czemu chce tam podejsć, powiedziałam, że po prostu coś się stało. Ściana stan tragiczny ale nie była to moja wina tylko pieca. Kobieta sie zaśmiała i powiedziała, że wiedziała, że to sie stanie, bo mieszkanie nie „zdążyło” Zostać zabezpieczone przed taką sytuacją. Kaucja oddana w całości. Czasami warto być po prostu szczerym :)
Wystejdżowane przez specjalistów hendidizain 😂 wyborne 😂
Tak poza tym piękne garnitury. Tyle, że słoma z butów wystaje. 🤮
To nie wrotki, tylko rolki. A co do kubków to już hit, po co wyposażać mieszkanie w naczynia z Home&You za średnio 40zl sztuka, jak można kupić zestaw z Ikea albo innego outletu Duka, wyszłoby dużo taniej. Jaja zaczynają się już od tych drzwi, serio ludzie, kto w takie inwestuje? Stać mnie, ale nie zaufałabym takim "kluczom"
Jeśli chodzi o zamek w drzwiach to się zgadzam ale z reszta chyba trochę przesadzacie 🙈 to by trzeba było lewitować w tym mieszkaniu żeby niczego nie dotknąć 😝
To tytuł miał przyciągnąć widownię na kanal bo ledwo kanał się otworzył a tu już hypeowanie się na takim "klikabajcie" slabooooo
Nie skupiając się za mocno na tym czy to na pewno apartament i czy te zniszczenia są duże... Serio, ludzie. Nie mogła kupić nowych kubków? Odkupić czajnika? Albo najzwyczajniej w świecie przyznać się, że potłukła szkło od obrazu i pękła jej szuflada w zamrażarce? Skoro stać ją na wynajem to i wikol do sklejenia szafki mogła kupić. Właściciel chciał zająć się dorobieniem klucza a najemca zamiast się na to zgodzić to zmienił cały zamek. To, że płacisz za wynajem nie znaczy, że możesz mieszkanie niszczyć i demolować. Wiadomo, że z czasem zawsze coś się poniszczy lub zużyje. Szanujmy cudzą własność a jak coś uszkodzimy to miejmy odwagę się do tego przyznać i ponieść konsekwencje.
W końcu ktoś mądry w tych komentarzach, bo to co czytam to sie zastanawiam czy to trolle czy serio według nich prowizoryczne położenie frontu na szafce jest w porządku.
Czy tylko mnie doprowadza do szału to zdjęcie nad łóżkiem? Które nie jest powieszone równo między lampkami? o.o
A. Kopka-Drzewicka Było równo ;-)
Dokładnie tak. Obrazek popłynął do lewej lampy, łóżko do prawej i os symetrii szlak trafił. Kuje w oko. Po czary-mary też.
No nie. To nie są luksusowe apartamenty.. Widać blokową, nieco PRLowską klatkę, tanie meble z płyty pilśniowej, zwyczajne,raczej tanio wygladajace wyposazenie... Nie ma tu nic luksusowego ☹️. Luksusowe mieszkanie to ja rozumiem Foksal, a nie klitka w bloku.
Nie znasz się. To jest TOPowa lokalizacja, piękne budynki MDM przy Placu Konstytucji.
@@WarszawskiInwestor jeśli tak wyglądają tam klatki, to olaboga. Dwa- cały mój komentarz dotyczył tego, jak to wygląda, a nie jaka jest lokalizacja 🙂 wyglądają to tanio, styl Bodzio meble i tyle. No ale, ja się nie znam 😉 pozdrawiam ze swojej kamienicy!
Śmieszne to jest. Żadnych dużych szkód tutaj nie ma. Jeżeli faktycznie zgubiła klucze to od tego jest kaucja, żeby z niej pokryć kodowanie nowych. Tyle. Reszta "szkód' jest kosmetyczna i jest to normalna eksploatacja. Czajnik i opiekacz to jest kwestia 100zł. A to, że front odpadł jest winą złego wykonania. Spodziewałem się rozbitej ceramiki w łazience, sprzedanych grzejników na złomie, odchodów zwierząt i porozrzucanych niedopałków papierosów... a tu taki zawód.
Samowolna wymiana zamka wartego 2.000 zł w drzwiach to drobiazg? Zniszczenie drewnianej podłogi, to drobiazg? Szantaż to drobiazg?
Gratuluję wszystkim dla których to są „drobiazgi” przy wynajmie lokalu w tak atrakcyjnej cenie.
Trafił facet na świnię - tu nie chodzi o umowę, tylko kulturę osobistą a jest syf, który ciągnie koszty. I z czym do ludu...?
Chciałem się bawić w wynajmowanie mieszkania, ale nie wiem czy mam nerwy...
Nie dziwie się,że Pan takie coś pokazuje. Jemu nie chodzi o to,że coś się popsulo czy wykorzystalo tylko chodzi o to,że nie zostały naprawione lub zgłoszone. Troszkę nieładnie. Koszt może duży ale chyba wszystko nie popsuło się od razu wiec stopniowo można było naprawiać.
Prowadzący ma absolutną rację.....dlaczego inwestując mam mieć zniszczone przedmioty?
Ej przez dwa lata mieszkanie się niszczy
Co ona miła na własny koszt wymieniać podłogę i kanapę
A po drugie takie rzeczy naprawia się z pieniędzy wpłaconych na kaucje ;)
Ok, że płaci się z kaucji. Jednak w tym przypadku jej chyba nie było lub nie była ona (kaucja) uruchomiona. Po wtóre ta kobieta powinna jasno powiedzieć: uszkodziłam to, to i to. Proponuję taką i taką kwotę. Jeśli decyduję się na takie warunki, miejsce (pewnie nie tanie) to w domyśle mam, że również ewentualne ,,straty” też będą nieco wyższe. Przedmioty i rzeczy się zużywają i jest to normalne. Tego nikt nie ukrywa. Trzeba odróżnić jednak zużycie od zniszczenia. A np. materac jest zniszczony. Pal licho czajnik i kubki- to są tanie rzeczy. Jeśli mnie nie stać na takie mieszkanie (a tak chyba było bo coś było o płatnościach) to decyduję się na Białołękę lub Wawer (z szacunkiem dla tych miejsc) i może niższy standard. Wtedy jednak zdjęcia na insta gorzej wyglądają...
K Z
Tylko ze co jak co to jego film wydawał się trochę
Ustawiony bo po pierwsze kto zostawia bieliznę w mieszkaniu które chce oddać
Po drugie No nie możesz zaprzeczyć ze właściciel mieszkania( nie mogę tego nazwać apartamentem)
Powinien chyba zobaczyć stan mieszkania przy odebraniu kluczu I sprawdzić co jest zepsute a nie teraz mówi o tym w internecie.
My te nie wiemy jak to mieszkanie wyglądało dwa lata.
Bo jest coś takiego jak amortyzacja, czyli zużywanie się środków trwałych. No sory ale w domu rzeczy się zużywają.
Szumszum XXX oczywiście, z zastrzeżeniem że dotyczy ona przedmiotów o pewnej wartości . Stąd nie dotyczy np. pokazanego tostera czy czajnika. Zużywania nikt nie kwestionuje, a uszkodzenie już tak.
Wygląda to jakby nie miała czasu na posprzątanie albo na to ze ta osoba jest niewychowana.
No ale kubek to Już przesada się czepiać. Ja tez bym zostawiła niż kupowała jakiś inny . Właściciel kupi jaki mu się podoba.
Ciężko jest kupić podoby kubek albo jakiś inny? Zniszczyła cudzą własność to powinna odkupić.
W tamtym roku na szybko wprowadziłem się do mieszkania. W życiu nie uwierzyłbym wczesniej, iż wynajmę ekipę sprzątającą do mieszkania do którego ledwo się wprowadziłem. Prysznic zasyfiony, za szafami w kuchni dosłownie drugie życie. Jedynie balkon był czysty pewnie przez wcześniejszą ulewę. Rozumiem w szafkach gruz bo coś wiercil właściciel na szybko i zapomniał ale po czymś takim to nwm czy poświęcę parę H by pozostawić wypucowane mieszkanie na błysk. Oczywiście nie zostawię mieszkania w tak opłakanym stanie w jakim je otrzymalem.
Dlatego przed wynajęciem gruntownie sprzątamy i odkażamy całe mieszkanie, nawet jeżeli jest (a jest) posprzątane przez poprzedniego najemcę.
zniszczone czy używane 🤔
Justyn Justynik Zniszczone, wymienione na tańsze bez zgody, porysowane umyślnie. Tak, pokazane elementy są zniszczone. Szuflady w zamrażarce nie łamią się od używania. Zamki w drzwiach nie zmieniają się same na tańsze od używania, etc.
Niektórzy to nie powinni mieszkać w budynkach.
Miałam taka sama sytuacje i co zrobić gdy najemca zniszczył Ci mieszkanie twierdząc ze to normalne użytkowanie?
Obciążyć kosztami.
Zamek w drzwiach za 1,5 tysiąca to chyba lekka przesada... No rozumiem, luksus itepe, ale to tylko wkładka, za kluczyk w stylu Mercedesa to jednak nie opłaca się przepłacać.
Natomiast materac, to powinno się wymieniać co kilka lat. Później roztocza się namnażają. Wolę sobie nie wyobrażać od czego były te plamy na łóżku :)
No tak wiadomo ale to jest jedna z wilelu kryteri by to byl.luksusowy apartament. Dawno sie tak nie wkurwilem oglądając film.
"wole sobie nie wyobrażać" o boże, wielki mi dramat, że dziewczyna poplamiła łóżko krwią. większości znajomych mi dziewczyn się to zdarzyło, a facecików takie rzeczy przerażają
@@Tarantel_lla to chyba nie była krew.
@@r4m4r4ng wygląda totalnie jak krew, po próbie prania
Śmiem twierdzić, że wszystkie prześmiewcze komentarze są od osób, które również wynajmują mieszkania i zostawiają je w podobnym stanie. Typowe myślenie "nie moje mieszkanie, nie mój problem". Zapracujcie na mieszkanie, wydajcie pieniądze na jego wykończenie. Poświęćcie czas na jego dopracowanie i wyposażenie. Wpuśćcie wynajmujących, którzy mają w dalekim poważaniu zasady, na które się godzili. Wtedy skomentujcie raz jeszcze. Wiadomo, że wszystko się niszczy, dom to nie muzeum. W domu mam drewniane podłogi, nie chodzę po nich w butach, o szpilkach nie wspomnę. Bo wiem, ile mnie kosztowały. Jestem więcej niż pewna, że pani wynajmująca też po swojej drewnianej podłodze nie chodziłaby w szpilkach. Ale jak wynajmuje, to już wolno, prawda ? Właściciel się będzie martwił, nie ona.. Myślę, że autorowi video nie chodziło o wytykanie rozbitego kubka a pokazanie, jaką ignorancją wykazała się wynajmująca na każdej linii.. Tej pani powinno być tak po prostu po ludzku wstyd. A obawiam się, że nie jest..
To drugie mieszkanie mega praktyczne,mozna jednoczesnie dogladac czegos w piekarniku i otworzyc drzwi gosciom bez koniecznosci robienia chocby kroku 😂
Agata, to jest kawalerka, ma 25 m2 i jest w MEGA lokalizacji (Śródmieście Warszawy). Idealne dla singla. Mieszkania w tej okolicy kosztują po 15-20k/m2. Gdyby było większe, czynsz byłby znacznie wyższy, a większości singli nie byłoby stać na takie mieszkanie. Oczywiście gratuluję Ci, że mieszkasz w 50m2 na 1 osobę i możesz się bawić w chowanego w swoim mieszkaniu ;-)
Tam gości przyjmuje się na klatce schodowej😂.
Jestem ciekaw jak @@WarszawskiInwestor codziennie potrafi zdążyć do pracy. Znając takich ludzi pewnie nie mieszka w mieszkaniu >50m^2 tylko większym domu poza miastem a takie domy to już jungla i żeby pójść z salonu do kuchni to mapę trzeba mieć!
Co za brednie ludzie pisza. Gdyby tu chodzilo o wasze mieszkanie to byscie drame robili.. Oczywiscie ze trzeba sie liczyc z tym ze ktos uzytkuje mieszkanie a rzeczy sie psuja ale tutaj ewidentnie widac ze to byla jakas rozkapryszona gowniara mieszkala ktora nie potrafila poinformowac wlasciciela o tym ze cos sie popsulo tylko przy wyprowadzce sama powiedziala ze wszystko jest ok, chca ukryc wszelakie usterki w mieszkaniu a to nie jest w porzadku...
Ja sprzątałam przez wiele lat apartamenty gościnne w Berlinie. Uwierzcie mi, gorsze rzeczy widziałam po gościach którzy mieszkali tylko jedną noc, albo kilka dób. Co nie oznacza, że to co ta Pani zostawiła w tym apartamencie to jest paskudne. Mi by bylo po ludzki wstyd zostawić takie rzeczy i czajnik czy opiekacz w takim stanie. Ja sama moich używam od wielu lat i wyglądają jak nowe.
Klucz - spoko, uszkodzenie szuflady - jasne ale renowacja podłogi? Że kanapa wytarta? Rozumiem, że inwestorzy zakładają, że dostaną mieszkanie po dwóch latach z nowym wyposażeniem :) dajcie spokój.
Lokatorzy czują się bezkarni. Kiedy odbierałem mieszkanie od lokatora (zostawił klucze w zamku i uciekł przed moim przyjściem), to w lodowce było zgnite mięso i kilkaset much, w wannie odchody i jakieś brudne szmaty, w zmywarce zapleśniałe talerze, pralka była wgięta od kopnięcia i przeciekała. Odkurzacz nie działał (nikt go nie opróżniał i się spalił). Na podłodze było kilkadziesiąt opakowań po pizzy, po których się chodziło jak po dywanie. Obok łóżka była sterta zżółkniętych chusteczek higienicznych, dopiero po chwili do mnie dotarło, że to pozostałości po jego seansach masturbacyjnych. Nawet firma sprzątająca nie chciała się tego podjąć. Nie płacił przez dwa lata. Mimo to na ławie leżały kluczyki od prestiżowego auta których ewidentnie zapomniał. Do sądu nie dotarł, miał podobne egzekucje u innych wynajmujących.
To, o czym Pan pisze, to nie są niestety odosobnione przypadki. My także wiele się nauczyliśmy przez ostatnie lata. Wprowadziliśmy do umów notarialne klauzule eksmisyjne (o poddaniu się egzekucji), obowiązkowe ubezpieczenie OC najemcy oraz regularne, umówione z najemcą inspekcje (realnie robimy pierwszą po ok. 3 miesiącach i jak jest wszystko ok, to nie zawracamy więcej głowy). W tamtym roku mieliśmy studentkę z Kanady (polskiego pochodzenia, świetnie mówi po polsku). Wynajęła piękny, duży apartament w Śródmieściu, właśnie skończyliśmy remont. Ojciec płacił za nią. Po 3 miesiącach nie byliśmy w stanie rozpoznać nieruchomości. Śmieci wszędzie, robactwo, brudne ubrania (nawet nie uruchomiła pralki od nowości), zapuszczona łazienka, kuchnia. Syf. Do tego zniszczyła oryginalny stolik i była zdziwiona, że musi odkupić oryginalny, bo przecież w internecie są tańsze podróbki. Rozwiązaliśmy umowę. Firma sprzątająca zażyczyła sobie podwójnej stawki za sprzątanie i na koniec usłyszałem "sprzątamy wiele mieszkań, ale takiego syfu, to dawno nie widzieliśmy". Tata najemczyni rozliczył się z nami. Temat zamknięty. Gdybyśmy nie sprawdzili tej nieruchomości po 3 miesiącach, pewnie cześć rzeczy (zapuszczona łazienka) byłaby już do ponownego remontu.
@@WarszawskiInwestor Tylko że takie zapisy są często nieegzekwowalne, słyszałem o przypadkach, że lokator okupował mieszkanie nawet po wygaśnięciu umowy. A właściciel może jedynie go podać do sądu by uzyskać nakaz eksmisji, który nie jest oczywistością. Jeden lokator również nie płacił za prąd i gaz i media zostały odcięte (na własną rękę podpisał umowy z innymi firmami i nie mam prawa mu tego zabronić). Niektórzy lokatorzy uczynili sobie z tego sposób na życie. Państwo po prostu przerzuciło swoje obowiązki na barki właścicieli mieszkań. Inna sprawa to robactwo i syf. Nie jestem w stanie pojąć, że eleganckie osoby, które poszukują luksusu, są w stanie zapuścić mieszkanie, do syfu potem nie wstydzą się zapraszać swoich eleganckich znajomych. W jednym mieszkaniu miałem pana, który kreował się na bohatera 50 twarzy Greya a w łóżku miał pluskwy w ilości łatwo zauważalnej, których wytępienie kosztowało mnie kilka tysięcy złotych. Zadziwia mnie również ilość komentarzy osób, które stanęły po stronie lokatorki.
@@michallucki9376 przecież jest coś takiego jak najm okazjonalny gdzie eksmisja może być przeprowadzona w trybie natychmiastowym a nie przez sądy
Nie mogę zrozumieć zachowania tej dziewczyny... Po opuszczeniu hotelu sprawdzam wszystko kilka razy czy wszystko jest okey... Co dopiero gdybym wynajmowala mieszkanie... Wstyd
Sprawa jest prosta... Jeśli wynajmuję mieszkanie (i nie jest ważne czy apartament, czy kawalerkę w wieżowcu), to gdy zniszczę cokolwiek pokrywam koszty naprawy lub odkupuję, a nie udaję damę w necie będąc wieśniarą 🤷♀️
Co to za kobietà pöpsulä Te mièszkánië??????
Ok ale to, że kanapa się wytarła w 2 lata to wina jakości a nie wynajmującego. Ja mam kanapę 5 lat i wygląda jak nowa
Czy to olfaktoriä tên zärozümiäly babszyl ktürègö niècièrpié jèst tym brüdasem????jesli täk tö
Jüz innä spräwä.möze dlätëgö jänüsz spi w innej sypiälni jäk onä nosi brüdnè gäcié?👙A moze tö jänusz téz popsül tè mèblé?ktö wié
@@emiliarutkowska4552 Emila nie bij głową w klawiaturę
Filmik bardzo przydatny , jak się okazuje trzeba na prawdę wszystko dokładnie obejrzeć i dotknąć, żeby wyłapać usterki. Zniszczenia na grube stówki ....Gdyby tylko mieć ,,takich,, lokatorów to właściciel tylko dokłada do interesu . Nie licząc już roboczogodzin
Materac to rzecz tak
Osobista jak majtki. Nie wiem, czy owy wlasciciel, chciałby chodzić w czyichś majtkach. 🤔 Skoro zgarnia 2500-3k za wynajem i bierze kaucję, powinno być go
Stać po okresie najmu 2 lat kupić tak prostą rzecz jak materac. Myślę, że absolutnie każda osoba, która wynajmuje mieszkanie, powinna wręcz wymagać zmiany materaca na nowy, zmiany wkładki w zamku (skąd pewność czy poprzednia osoba nie dorobila klucza?), a także potwierdzenia profesjonalnego
Czyszczenia przed wprowadzeniem, najlepiej z dezynfekcją lub czyszczeniem parowym w wysokiej temperaturze. Szyba w ramie to taki problem? Czy ślady na scianach? Zwłaszcza w sypialni, gdzie widać, ze jest dość ciasno,
A ściana jest biała?! To normalne
Zużycie. Porysowana podłoga… ludzie mieszkanie się zużywa. 🤦🏻♀️ dawno nie słyszałam takich głupot. Kto powiedział, że najemczyni wyłamała przód szafki? Wynajmuje mieszkania od prawie 10 lat. Taka taniocha i tandeta z Agaty i Ikei, która jest ładowana w te mieszkania aż razi! Normalna para nie może liczyć ani na normalnego rozmiaru i jakości łóżko czy szafę, bo nabiorą kredytów i kupują do mieszkań shit. Nie dziwcie się później, że to się rozpada. Ku ścisłości, często zmieniamy miasta, ze względu na pracę w różnych miastach, po części mamy mieszkania swoje jednak często jesteśmy zmuszeni także wynajmować. Te „apartamenty” to prowizorka i dramat. Dziwi mnie, że owy Pan chciał w ogóle opowiadać o takich bzdetach, jak zasłona czy szkło w ramie po 2 latach najmu. Jaka jest pewność, że obraz nie spadł sam? Na moją koleżankę w wynajmowanym mieszkaniu spadło lustro w łazience, podczas kąpieli, które było Przyklejone do ściany… od pary wodnej.
Podsumowując:
Czajnik- do 100 zł
Opiekacz- 60-80 zł
Zasłony- 150- 200 zł
Rama- 80-100 zł
Klej do frontu- 30 zł
Podłoga- gdyby była wykonana z dobrego materiału nie byłoby problemu
Kanapa- podobnie
Koszt napraw… do 550 zł
Klucz do zamka 600 zł
Ew. Koszt czyszczenia/ odświeżenia kanapy (skórę nawet eko można przywrócić niemal do nowości) 200 zł.
Kaucja? 2-3 tys, a jak takie „luksusowe” to i z 4…
Konkluzję pozostawię widzom, mam nadzieję, że rynek chytrego wynajmowania zostanie
Wkrótce zweryfikowany. W tych „apartamentach”, nie da się prowadzić normalnego życia, a ceny są z kosmosu.
Brak możliwości prowadzenia działalności w mieszkaniu? Ciekawe, a jeśli ktoś jest projektantem i jest to jego biuro
Jednocześnie? Czyli szanowny Pan wlasciciel może sobie zarabiać, a ja mieszkania w koszty wrzucić nie mogę ? 😅🤣 Ciekawe bardzo….
Do tego „inwigilacja” instagram…
Omijałabym szerokim łukiem.
I pewnie mieszkań jest więcej niż 5, a najem
Okazjonalny, co jest niezgodne z polskim prawem.
Jak materac jest "rzeczą tak osobistą, jak majtki", to rozumiem, że do każdego hotelu jeździsz z własnym, bo przecież w cudzych majtkach hotelowych spać nie będziesz. Co za brak obycia, doświadczenia...
@@WarszawskiInwestor nie korzystam z hoteli, lub biorę coś takiego jak pokój dla alergikow.
Pana arogancja i buta wychodzi i jak widać nie jestem jedyna, która to widzi. Pokój dla alergikow musi być wyczyszczony parowo. Często wożę ze sobą własną pościel.
Proponuje zabrać ten materac z mieszkania i się przespać na nim z żona ( jeśli Pan ma). Na żadnym z mieszkań nie spotkałam się z używanym po kimś materacem.
Tak jak mówię, zainwestowaliśmy we własne mieszkania podróżując, żeby uniknąć takich „kwiatków”. Nie wyobrażam sobie także jak ktoś po nas miałby spać na nie zdezynfekowanym/ wysterylizowanym parą materacu. To trochę jak korzystanie z jednego ręcznika przez obcych :)
@@WarszawskiInwestor niech Pan połączy kropki… brak obycia przy podróżach przez
10 lat? Rozumiem, że gościom w swoim domu proponuje Pan używane, nie zdezynfekowane/ odparowane ręczniki i brak higieny. Tak się składa, że na te materace są także pokrowce, koszt 200-300 zł w zależności od materiału, gąbkę można wyczyścić parowo. Hoteli i noclegów zwiedziłam masę. Ba! Pracowałam
W hotelach! Przez prawie 2 lata swojej młodości. Podobnie w spa, ukończyłam kierunek medyczny. Więc o higienie i dezynfekcji oraz sterylizacji i możliwości czyszczenia „na wynajmowanym” wiem wiele. Troszkę pokory :) to każdemu wychodzi na dobre.
@@LuxuryMakeup Pani sądzi, ze za wynajęcie tego apartamentu w stolicy płaci się 2500 zł miesięcznie, myślę, ze już to ja dyskredytuje jako osobę obytą i doświadczoną.
Zabraliście kaucję zapewne i po sprawie ,po co kruszyć kopie...
Obejrzyj do końca ...
Zajmuje się zarządzaniem najmem od paru lat i mam trochę uwag co do tego filmiku: Zniszczony? Apartament? No ale po kolei. Pan tu pokazuje brak firanki, dwa stare najtańsze jakie chyba są na rynku sprzęty do kuchni czy rolki w schowku na buty... No sorry. Kaucją jest dokupujesz pan braki, kupujesz czajnik i toster (ile za to razem? 100zł max) dokupujesz firankę, materac... Współpracuje z takimi firmami które z tego materaca zrobiliby nówke. Dalej, zaślepia w łazience? Serio. Dokup za 5zł. Szafka... No tutaj tak jak pan szanowny powiedzial, na klej. Chociaż akurat tutaj to bym to inaczej zrobił. Dokupić polkę w zamrazalniku. I pokazywać zbite ucho w kubku? Serio?. Na pewno zniszczone panele, i za to bym pociagnął z kaucji. Na pewno prowadzenie działalności samo w sobie nie powoduje zniszczeń, ale kundel już tak, i tu 95% właścicieli nie pozwala na kundla i za to na pewno też bym pociagnął sporo z kaucji. Podsumowując. Ty żeś Pan zniszczonego mieszkania chyba nie widział. Wszystkie sprawy związane z tym mieszkaniem do ogarnięcia w 1 dzień. Kaucja nie zostaje zwrócona. Temat zamknięty. Ale jak widać 1500 komentarzy dzięki chwytliwemu tytułowi filmiku dało świetną reklamę. Pozdrawiam.
To samo mieliśmy przez znaną influencerke. Tragedia, roczne mieszkanie zniszczone okropnie. Takie damy chyba nie przywiązują uwagi 😪
Takie damy przyzwyczaiły się w Dubaju, że wszystko wszyscy za nie robią. Od sponsorów dostają przesyłki kurierem i są przekonane, że im się wszystko od życia należy. Ta nasza gwiazda Insta zgubiła klucze do mieszkania i zamiast przyjść do biura (jest 200m od mieszkania) po zapasowe, wezwała serwis, który rozwiercił oryginalny zamek w drzwiach niszcząc go i wymienił na tandetną, tanią wkładkę. Ona nie widziała problemu. To jest tak, jakbym ja pożyczył od Ciebie samochód zarysował i naprawił farbami plakatowymi w podobnym kolorze. Tyle, że bieda mentalność tego nie rozumie. Dobrze, dzięki nim ten kanał stał się bardziej popularny. Może kiedyś (choć wątpię) coś własnego kupią, wynajmą komuś podobnemu i wtedy zmianą punkt widzenia.
@@WarszawskiInwestor😅to sie po prostu nazywa, wyżej srasz niż dupsko masz 😊 wielki bogaty się zesrał bo nie zna życia, peszka masz kolego,❤
To może następnym razem zainwestujecie w materiały które nie ulegają uszkodzeniu tak łatwo?
TAK, zamontujemy zamek, którego się nie da ukraść i zamienić na tanią podróbkę, szafki będą z metalu, aby nic nie urwać, podłoga z betonu, to nic nie będzie widać, a na odbiór wyślę robota, który nie ma emocji, nic nie czuje i wtedy można go traktować jak się chce. Super pomysł! Co ja bym bez tych rad zrobił. No, że też wcześniej na to nie wpadłem...
Wszyscy nagle zaczęli w komentarzach ich bronią ale jakby byli na miejscu tego faceta pewnie tez by chcieli mieć zwrot apartamentu w idealnym stanie
Co u was jest normalnym zużyciem ? W sumie 2 lata był użytkowany
Oddac lokal w stanie lepszym niz sie wynajelo
@@piotrkulpa8034 a przed oddaniem wyremontować
@@roza2702 i kupić nowy czajnik tym razem nie za 80 zł a 200 zł, najlepiej firmy smeg i nowy toster najlepiej również w okolicy 200 zł oraz nowa filiżankę tym razem z prawdziwego złota albo firmy Versace, bo tam można znaleźć pozłacane. Myślę że byłoby wtedy ok. Ale może to byłoby wciąż za mało
@@piotrkulpa8034 oddać w stanie dobrym a co się zniszczyło naprawić. A takich prymitywnych ludzi to nawet do lasu bym nie wypuściła.
@@edytasudo1353 Pierwsze sprawa, ze wynajmujac mieszkanie pobiera sie kaucje, pewne szkody tutaj zaprezentowane sa normalnym efektem uzytkowania i kto kiedykolwiek wynajmowal mieszkanie wie, jak to wyglada. Pewne przyklady, jak ten kubek to juz jest przekroczenie doslownie granic smiesznosci, z niewielka iloscia argumentow moge sie zgodzic. Mam doswiadczenie z wynajmowaniem i niestety, ale ludzie potafia byc beznadziejnie glupi, az czasem ciezko uwierzyc, ale akurat nie moge sie zgodzic, ze szkody jakich dokonala osoba, ktora wynajela lokal, sa jakies wyjatkowe, zeby az robic z tego taki cyrk.
Chyba nie widziałeś zniszczonego mieszkania... tu widać, normalna zużywalność a co do materaca- to tak jak z bielizna- po zużyciu się wyrzuca...
Roksi life Zamek i podłogę też się wyrzuca? ;-)
Przyzwoicie wygląda to mieszkanie po 2 latach. Jeżeli faktycznie prowadził tutaj jakąś działalność, mając zwierzęta itd, to serio jest w super stanie.
No, ale wiadomo, temat chwytliwy i ludzie łykają.
LUKSUSOWY APARTAMENT? No tak średnio bym powiedział, tak średnio.
Nie wiem jak w życiu, ale na filmie wydaje się Pan bardzo nieprzyjemną, bucowatą osobą, przez co źle się to ogląda.
Negatywne odrzuci, co do materiału.
Najlepszego.
Bo to jasnie Pan Inwestor, co wynajmuje mieszkania. Ktory gardzi praca Influencerow. Sam pewnie w kapciach chodzi po mieszkaniu.
Inspekcję podczas wynajmowania mieszkania są nie możliwe bo kiedy wynajmujesz to prywatność która nie można zaklucac puki wynajmujący mieszka
Chyba tylko w polsce bo jako na wyspach agencje kontroluja co pol roku i nikt z tym niema problemu
@@michalgrochowicki137 No widzisz w pl jak wynajmujesz masz podpisana umowe to dopuki tam mieszkasz nie musisz nawet wlasciciela wpuszczac nawet jak przyjdzie z policją. W niemczech jest tak samo
Mam może głupie pytanie, tych rzeczy nie można naprawić/wyczyścić i przekazać potrzebującym? A jedzenie do lodówki społecznej zanieść? Może Państwo tak robią, nie wiem.
PS nie ma się wpływu na to, że ludzie nie szanują cudzej własności, przykre.
W zasłonę ktoś wytarł grzyba.