Ten moment jak złamali chłopca tym całym jeżykiem, przeprosił... Nie wiem za co, ale wątpię, że żałował naprawdę, po prostu złamały go te tortury i był gotów na wszelkie ustępstwa nie rozumiejąc tak naprawdę nic z całej sytuacji. Aż mi się oczy spociły ☹️
Też o tym kiedyś pisałam, w zasadzie myślałam że to mój komentarz 😂 ten młody był genialny, ciekawe czy poszedł w samozniszczenia, bo na to zadatki tez miał.
Jak program był emitowany byłam już nastolatką. Mama próbowała mnie straszyć, że zgłosi nas do "Super niani" gdy np miałam bałagan w pokoju. Nie działo się ze mną nic odbiegającego od normy, dobrze się uczyłam, nie wagarowałam, nie imprezowałam, nie piłam, nie paliłam, itd. Jednak różnica pokoleń robi swoje - jak miało się inne zdanie niż rodzice to już było się "problematycznym dzieckiem".
No wlasnie. To samo.. Sprzatanie pokoju i chodzenie do kosciola.. Ciekawe co by mama zrobila gdyby nie miala mnie ale kuzyna ktory juz w mlodym wieku byl karany za rozboje 😂
Znałem kiedyś człowieka, którego dobry kolega brał udział w programie i niestety nie miał dobrej opinii o realizacji. O ile sama Zawadzka faktycznie była ciepła i życzliwa, o tyle show rządzi się swoimi prawami i dzieci były wręcz zachęcane do najgorszych zachowań. Rodzice tego kolegi uważali to za świetną zabawę, ale on po emisji programu z sobą w roli głównej przeżył piekło w szkole i do dziś ma rodzicom za złe że się zgłosili. Ciemna strona telewizji
Normalny człowiek idzie do fachowca za pieniądze. Naiwniacy albo co z parciem na szkoło pokazują swoją prywatność, a TVN trzepie kasę. To samo kuchenne egzekucje, itp.
@@eevee3168 Pytanie gówniaka co drze pape od razu jak czegoś nie dostanie o to czy chce aby ktoś wprowadził dyscyplinę do jego życia? To jest ten sam poziom co zmiana płci w USA bo Amelia czuję się chłopcem. Nie dajesz podejmować takich decyzji dziecku. Sami nie mogli sobie poradzić to szukali pomocy gdzie indziej.
@@piwosz3203Pomysł sam w sobie nie był zły gdyby go prowadził ktoś jak Gordon Ramsay to byłoby super. A że prowadząca nie ma kultury osobistej to jest jak jest
Lol. Mnie to jeszcze babą Jagą i diabłem piszczałką grożono, ale repertuar zdesperowanych rodziców jest regularnie odświeżany😂 czym teraz się straszy dzieci?
@@kasia2750Straszy się gender (nawiązanie do wywiadu z Jerzym Urbanem dla Superstacji, gdzie padły słowa "Przyjdzie gender, wsadzi cię do wora, wrzuci do jeziora i ci qtasa obetnie"). 😄
Mimo że nawet jako dziecko w wieku wczesnoszkolnym widziałam, że z tym programem jest wiele rzeczy nie tak (np. pokazywanie nagich dzieci), to i tak byłam za niego wdzięczna. Odkąd moja mama zaczęła oglądać ten program, to zaczęła się jakaś dyskusja z nią na temat kar cielesnych. Przestałam dostawać pasem. Na moim osiedlu każde dziecko doskonale znało smak i klapsa, i pasa. Były dzieci bite pasem po plecach, po brzuchu, po całym ciele. Pamiętam jak raz koleżanka nam oznajmiła, że zgubiła broszkę mamy. Myśmy całym osiedlem tej broszki szukali, wszystkie dzieciaki. Bo wiedzieliśmy, że jak się jej matka dowie, to ją stłucze na kwaśne jabłko. Ona pamiętam jak dziś - siedziała na ławce i nawet nie umiała z nami szukać broszki, bo ze strachu nie mogła złapać oddechu. Dusiła się własnym oddechem. I miała rację, bo matka ją tak tłukła, że wrzaski było słuchać na dole, a mieszkała na piątym piętrze. Tydzień z domu nie wyszła. Krzyczała "mamo, błagam! mamo, nie! proszę!". Myślicie, ze matka się zlitowała? Następnego dnia ta sama matka szła uśmiechnięta do sklepu i się witała z każdym uśmiechem. Nikt nie pytał co to za krzyki, nikt nie uważał, ze coś złego się stało. Okazało się, że broszka była w mieszkaniu. Myślicie, że matka przeprosiła? A w życiu. To było normalne, że dziecko dostaje wciry. Szczęśliwcy dostawali tylko klapa. A byli tacy, co chodzić nie mogli jak ojciec z wywiadówki wracał. Wszystko dzieci nauczycieli, lekarzy, urzędników, fryzjerów, sklepikarzy... ot, zwykłe rodziny, zwykłe dzieci, zwykłe osiedle. Tak kiedyś to wyglądało.
Sama wolałabym wychowywać dzieci w nurcie gentle-parenting, ale uważam, że na tamte czasy, (wczesne lata 2000) gdzie w polskich domach jako metoda wychowawcza królowało po prostu bicie i krzyczenie, szarpanie dzieckiem, Super Niania oferowała i tak znacznie mniej krzywdzące metody, które dla rodzica w tamtych czasach były wyjątkowo łagodne. Dobry krok na przerwanie kręgu przemocy, nowatorskie jak na tamte czasy.
w dzisiejszych czasach jakkolwiekby to nie zabrzmiało dzieciom brakuje jednak dobrego wpierdolu i rozmowy, po której jest on w stanie wyciągnąć pewne wnioski ze swojego zachowania. Stąd aktualna fala spierdolonych nastolatków, którzy nie są w stanie poradzić sobie w dorosłym życiu bez wszelkiej maści depresji czy stanów lękowych.
@@fenomenovski6926 No tylko że nie. Wszelkie badania naukowe wskazują na to, że bicie dzieci nie działa. Ja sama nie byłam bita i cóż - w tym roku kończę 20 lat, jestem na mega fajnych, ambitnych studiach, odnoszę wiele sukcesów, jestem od paru lat w udanym związku. Mam świetne relacje z rodzicami. Mnie nikt nie bił, ja swoich dzieci też nie będę bić i takie mam zdanie. Wychwalanie bicia dzieci nie ma żadnych logicznych podstaw, potwierdzonych dowodami, to jedynie jakiś dziwny sentyment typu "mnie ojciec lał, to ja też będę". No ale że mnie nikt nie bił (i moi rodzice do tej pory uważają, że dobrze robili), ja bić też nie będę.
Co by nie mówić, uwrażliwiliśmy się jako społeczeństwo przez te lata. Dziś wiele zachowań, jakie prezentowali rodzice w tym programie byłoby podstawą do odebrania praw rodzicielskich. W tamtych czasach był to jakiś przełom, w wielu rodzinach nadal najczęstszą karą było po prostu bicie, a SuperNiania jako pierwsza w tak szerokim gronie pokazywała jakieś alternatywy. Pamiętam, że cieszyło mnie, że poleca rodzicom, aby spędzali więcej czasu na zabawie z dziećmi. Pamiętam też jeden odcinek który mną wstrząsnął - matka miksowała wszystko, co ugotowała swojemu dziecku i żaliła się, że chłopiec jest niejadkiem. Zawadzka mocno pracowała nad tą matką, ale pamiętam, że jak wróciła po jakimś czasie do niej, to ta nadal wszystko miksowała. Tragedia, dziecko dostawało jedzenie, które wyglądało jak rzygowiny i jeszcze ktoś się żalił, że nie chce jeść...
Wielu rodziców wówczas i teraz mają problem z kwestiami wiedzy z zakresu zdrowego odżywiania i komponowania posiłków dla swoich pociech. :( I co gorsza - nie chcą zdobywać wiedzy w tym temacie, żeby być lepszym na tym polu, co pomogłoby dla ich dzieci.
Wspomnienie z programem: ojciec przemocowiec uzależniony od telewizji, oglądał to i darł się na cały blok, że te metody są głupie a gówniarzom trzeba po prostu wpierdol spuścić i będą grzeczne. Dziś z ojcem nie utrzymuję żadnego kontaktu. Nienawidzę go za te wszystkie lata terroru.
Jestem pod wrażeniem, jak rzetelnie nagrałes ten film. Z przyjemnością wysłuchałam . Pamiętam, że oglądając „Super Nianię” czułam psychiczny ból i współczucie dla dzieci ;choć sama byłam dzieckiem czułam, że zabrakło tam empatii a dzieci były tresowane jak psy. Uważam , że nagrywanie dzieci w takich emocjach i wystawianie na widok publiczny jest samo w sobie przemocą.
Byłam przez rok nauczycielką i miałam 25-tkę pięcioletnich dzieci pod opieką w ramach świetlicy (zerówka dla dzieci z młodszego rocznika). Pod wpływem Super Niani wykorzystałam patent "karnego jeżyka" i sadzałam "niegrzeczne" dzieci na krzesełku pod tablicą na 5 minut, by się uspokoiły i popatrzyły jak inne dzieci się grzeczniej bawią. Oczywiście cały czas byłam blisko i tłumaczyłam dlaczego tu siedzą, omawiałam z nimi co zrobiły źle itp. Jedyne co zmieniłam to negatywny wydźwięk "karnego jeżyka" i nazywałam to po prostu "krzesełkiem odpoczynku". O dziwo działało! Największy "łobuz" w grupie, który początkowo siedział tam codziennie (oczywiście omawiałam to później z jego mamą i doradzałam wizytę u psychologa, bo wchodziło już bicie innych dzieci przez niego) nagle zaczął się zachowywać lepiej (nie mówię, że magicznie dzięki mnie, ale ewidentnie poprawa była, więc krzesełko mogło być małą cegiełką), a pod koniec roku szkolnego na krzesełku siadały już tylko dzieci zmęczone, które chciały odpocząć z dala od zgiełku sali i dzieci, które chciały sobie ze mną pogawędzić (nie musiały tam siadać, mogły gdzie indziej, ale czuły się tam "wyjątkowe" i nawet chwaliły się rodzicom, że siedziały na tych słynnych krzesełkach!) ;) Także może i karny jeżyk był kontrowersyjny, ale u mnie działał! Być może i w domu wprowadzę coś takiego jak mój synek podrośnie. Pozdrawiam :)
Nie czekaj, aż podrośnie. Poczekaj na pierwsze histerie i wrzaski, bo on chce :) Działa i dziecko szybciutko samo chce skorzystać z chwili dla siebie :)
Ja akurat mam brata który ma autyzm i mama miała na początku problem z tym jak on się zachowuje teoretycznie pod opieką ojca (ja opiekowałem się bratem pod jej nieobecność). Ale właśnie wtedy sobie przypomniałem o tej metodzie. U nas był "kącik". Jak mój brat źle się zachował to najpierw były 2 ostrzeżenia, a za 3 razem jak to zachowanie powtórzył zaprowadzałem go do takiego miejsca w salonie, gdzie nie było żadnych zabawek ani by nie widział telewizora i najpierw tłumaczyłem mu dlaczego tam siedzi, potem razem ustawialiśmy minutnik I ja siadałem dość daleko od niego żeby mógł się wyciszyć ale jednocześnie na tyle blisko żeby widział że jestem (reagował płaczem gdy mnie nie widział). Jak czas się skończył to do niego wracałem i jeszcze raz tłumaczyłem czemu siedział w tym miejscu, na swój sposób przepraszał (wtedy jeszcze miał problem z mówieniem) i wtedy go przytulałem i wracaliśmy do oglądania bajki albo się bawiliśmy.
Dla mnie główny problem z tym programem to fakt że w wielu przypadkach rodzice był skrajnie niekompetentni i potrzebowali wsparcia oraz że nacisk na wychowanie byl kładziony na matkę a ojciec sobie mógł pic piwo w drugim pokoju i obrazac rodzinę (były takie odc) jak dla mnie za dużo nieleczonej patologii i tylko kosmetyka zachowań dziecka
@@andrzejlisek na pewno większość była ustawiana ale być może były przypadki gdzie to było wszystko prawdziwe. Tego możemy dowiedzieć się tylko od samych uczestników ale ciężko było by wyciągnąć od nich informacje.
Uuu! 😀 Pamiętam ten program! Kiedy miałem 14 lat i chodziłem do II klasy w gimnazjum to ja z moją rodziną oglądaliśmy tą w niedzielne popołudnie. Piękne to były czasy!
Pamiętam, że był jeszcze podobny program - surowi rodzice. Niesforne nastolatki jechały na tydzień do "surowych rodziców" tzn. jakiejś innej rodziny, i oni tam zajmowali się tym dzieckiem, gdzie miało ono różne obowiązki, jednak uważam, że czasem rodzice przeginali. No a w jednym odcinku po nastolatkę przyjechała jej matka, rozmawiała z tymi surowymi rodzicami i potem poszły do auta żeby wrócić do domu, a ta córka mówi do matki, żeby dała jej papierosy i matka zrobiła to bez słowa...
Ja jestem z rocznika '03 pamietam jak babka z uporem maniaka ogladala ten program co za tym idzie ja tez, a ze mam dobra pamiec i pamietam wydarzenia nawet z tamtego okresu to pamietam tez, ze ja z nia to ogladalam, ale nie biegam po ulicy z nozem i nie podrzynam ludziom gardel 😆
@@queenofthehated13 oglądanie a występowanie to różnica, kompletnie obdarto ich z prywatności, pokazano w złym świetle i to w momencie życia kiedy nie mogły same podjąć decyzji o udziale w programie
W tym wszystkim niesamowite jest to, że nie minęło aż tak wiele lat od emisji programu, bo zaledwie ze 15, a już po ubraniach, fryzurach i wnętrzach można poznać, że to nie czasy współczesne.
Sąsiedzi mojej babci byli w tym programie (specjalnie nie będę pisać, która rodzina). Wizyta superniani nic nie zmieniła. Niespelna dwutygodniowe "wychowywanie" przez nianię nie zmieni popełnionych błędów, nie cofnie słów czy klapsów, a tym bardziej nie zmieni charakteru dziecka czy rodzica. Po latach okazało sie, że wiele z dzieci z programu miało nierozpoznane zaburzenia, w tym spektrum autyzmu, a udział w serialu doprowadził do pogorszenia relacji w rodzinie, a w kilku przypadkach separacji czy rozwodu.
@@ktostam35 bo jak się o czymś nie mówi to tego nie ma, logiczne. Lepiej jest mieć rozpieszczone dziecko, bo można je jakoś ustawić, niż chore psychicznie
Moim zdaniem same metody wychowawcze wdrażane przez Superniane nie były tak szkodliwe dla tych dzieci co fakt że te były one pokazywane w telewizji. Wyobraźcie sobie że cała Polska ogląda jak na ekranie bijecie brata albo wydzieracie się w niebogłosy. W dzisiejszych czasach by to nie przeszło 😅
Zależy gdzie, znam dziecko, które potrafiło się wydzierać tak głośno, że własnych myśli nie słyszałam i nic do niego nie docierało, trzeba było przeczekać aż przestanie krzyczeć 🤦♀️
@@binabalbina107 Z tego co rozmawiałem z kilkoma rodzicami, to często dzieci przechodzą taką fazę rozwoju, że próbują krzykiem i płaczem wymusić na rodzicach pożądane przez nich zachowanie. W tej sytuacji cóż zostaje tylko pozostać konsekwentnym, bo jak za pierwszym razem człowiek się ugnie, to uczy niejako dziecko, że krzyk czy płacz jest swego rodzaju lewarem na rodzica.
To lepiej ukrywać, że się nie poradziło z wychowaniem dziecka, dalej je kaleczyć czy jednak pokazać jak się zachowuję i wyprowadzić go na ludzi. Nie jestem za biciem jako karą, ale lepsza taka dyscyplina niż jej brak bo takie gówniaki kiedyś to był przypadek a teraz to jest reguła.
Metoda jeżyka jest spoko tylko nie została wyjaśniona dokladnie w programie dlatego wprowadziła pewnie wielu ludzi w błąd. Chodzi po prostu o spokojne miejsce gdzie dziecko się wyciszy odetnie od bodźców i będzie miało szanse na samoregulacje emocji. Nie zostawia się dziecka na jeżyku na godzinę i nie trzeba wychodzić-można siedziec obok i trzymać dziecko za rękę. Metoda ta była stosowana wobec bardzo hardcorowych syt-historii czy agresji.
Ta metoda, którą opisujesz jest w porządku, tak jak mówisz polega na tym, że dziecko siedzi w spokojnym miejscu, aby się wyciszyć, tyle czasu ile potrzebuje. Jednak karny jeżyk, jak mówi jego nazwa był wykorzystany w programie jako kara. Krzyczałeś, więc musisz usiąść na karnego jeżyka na 5 min. Nawet gdy dziecko się już uspokajało miało dalej siedzieć, aż kara minie. Tutaj więc niby ta sama metoda ale może mieć różny przekaz.
Ja stosuję "karnego jeżyka" za każdym razem na swoim dziecku po wielokrotnych prośbach żeby czegoś nie robiło ( zazwyczaj chodzi o jego bezpieczeństwo, zwierzaków albo nasze). Jestem cały czas obok dziecka. Po minionym czasie wyjaśniamy problem. Póki co działa jak złoto. Dziecko nie jest ani wystraszone i nie blokuje to jego zapędów do poznawania świata i po takiej karze faktycznie pamięta czego nie wolno robić.
Oglądałam i wiele metod zastosowałam w wychowaniu swoich dzieci. Dziś mają 17 i 14 lat i nie raz słyszę od nich że dziękują że ich tak a nie inaczej wychowuje. Dziękuję że był taki program z którego wiele mogłam się nauczyć i wyciągnąć wiele lekcji. A więź z dziećmi mamy bardzo dobrą.
Uwielbiam Dorote Zawadzka.. Podziwiam tez rodzicow za to, ze zobaczyli swoja slabosc w radzeniu sobie z dziecmi i zwrocili sie o pomoc do Pani Doroty. Tak to juz jest ze niektorzy katuja dzieci a inni szukaja pomocy.. Uwazam program "Superniania" za bardzo interesujacy i pomocny w wielu sytuacjach a Pani Dorota to madra i ciepla osoba.. Szkoda ze nie ma tego programu obecnie w telewizji, bo chetnie bym obejrzala.. ❤️ Pozdrawiam ❤️
Dzięki za materiał ;) Faktycznie w tamtych czasach te metody może były próbą przełamania jakiś schematów i zapanowania nad tematem wychowania dzieciaków, natomiast aktualna wiedza większość z nich krytykuje. A w samym temacie tego typu programów serdecznie polecam książkę "Superniania kontra trzyletni Antoś" - dość krytyczne spojrzenie, poddaje w wątpliwość szlachetne podejście producentów tego typu programów i ich chęci "pomocy".
Po prostu program pokazywał rodzicom, jak nie dac sobie wejść na głowę, ze nie ma nic złego w mówieniu dziecku "nie", że trzeba kreatywnie i aktywnie spędzac czas z dzieckiem, a nie tylko włączac mu telewizor itp, a przede wszystkim pokazywał jak niekonsekwentni są rodzice i często ulegają swoim dzieciom, co skutkuje potem wymuszeniami na wszelkie sposoby ( widzę to niestety dziś bardzo często )
Ten sam program zbanował w Polsce Dragon Balla, bo Superniania wraz z TVN zaczęli manipulować faktami, wyrywając rzeczy z kontekstu nie celowo ukrywając cała prawdę, w materiale o mandze Dragon Ball.
@Netsuki 1.Krytyka (w dużej mierze słuszna, bo nie jest docelowo przeznaczona dla dzieci) dotyczyła mangi, a nie serialu. 2. Serial zdjęto z anteny długo przed powstaniem "Super Nani" 3. Zakończenie emisji wynikało po prostu z wyczerpania się licencji na emisję, nie miało związku z powyższym.
@@lawich9943 Nie. Krytyka nie jest w żaden sposób słuszna. Anime było tak cenzurowane w Polsce, że cała scena została totalnie wymazana, przez co nie miała sensu, żeby tylko nie pokazać czegoś. Przede wszystkim manga była przeznaczona dla osób od lat 16. Nie dla dzieci. A super niania robiła to tak, jakby się dzieciom na siłę wrzucało pod nos mangę. Jej córka miała mangę Dragon Balla i inne tego typu mangi od lat 16, ale to, że te mangi są 16+ nikt nie wspomniał. Żeby zrobić wielką dramę. I bzdurą jest, że krytyka dotyczyła mangi. ANIME zostało zdjęte w RTL7, bo super niania kazała im to zrobić. Poczytaj trochę o tym, co się stało. I o czym Ty gadasz. Oglądałem RTL7 dla kilku rzeczy. Slayers, Dragon Ball i Woody Woodpecker. I Super Niania leciała przez cały czas jak oglądałem Dragon Balla. Były reklamy tego programu pomiędzy odcinkami/kreskówkami. Więc nie. Dragon Balla nie zdjęto przed powstaniem Super Niani, a wręcz po tym. Oczywiście, że zdjęcie Dragon Balla miało związek z polityczną gierką super niani. Obejrzyj sobie materiał Uwaga na ten temat i jak tam celowo wyrywane są rzeczy z kontekstu aby JPF pokazać jako pedofili, którzy są półinteligentami. Totalnie zostało ukryte to dla kogo jest ta manga przeznaczona. Totalnie zostało zignorowane, że Bulma ma lat 16, a super niania gadała jakby to dziecko było. TO BYŁY JEJ KŁAMLIWE SŁOWA. Super niania manipulowała wszystkim. To są fakty. Tutaj nie trzeba mieć doktoratu z kwantowej fizyki aby to dostrzec. Wystarczy po prostu obejrzeć materiał, który spowodował zdjęcie programu.
"karne krzesełko" to najgorsza metoda wychowawcza, jakiej doświadczyłam, zaraz obok zabierania moich ulubionych rzeczy i kar najgorszego typu. nie nauczyła mnie niczego, a do dziś mam po tym traumę. nauczyłam się jedynie kłamać i udawać, że już wszystko jest w porządku, a w rzeczywistości gniew i uczucie niesprawiedliwości tliło się we mnie coraz bardziej za każdym razem. najlepsze jest to, że w ogóle nie zasłużyłam na takie kary, byłam bardzo emocjonalnym i wrażliwym dzieckiem, a ta kara sprawiła, że do dziś dnia mam problem z wyrażaniem emocji, tłumię wszystko w sobie i nie daję po sobie poznać, że coś złego się ze mną dzieje.
Warto przeczytać książkę Anny Golus "superniania kontra trzyletni Antoś" w ktorym w szczegółowy sposób sa pokazane szkodliwe metody wychowawcze oraz jak uczestnicy programu wspominają swoj udzial w programie
8:55 Ten program miał silny wpływ na wychowanie bardzo wielu. Ile razy dzieci magicznie się uspokajały, jak rodzice mówili, że zadzwonią do złej pani z TVNu 😆
Mierzi mnie wykorzystywanie wizerunku tych dzieci bez ich zgody (tym bardziej że trudno, aby wiedziały, na co się godzą). Jednak mimo wszystkich kontrowersji otaczających ten program, przez cały odcinek myślałam, że i dziś taka Superniania miałaby rację bytu, gdyby odświeżyć jakoś format. Wnioskuję, obserwując na co dzień zachowania wielu "bombelków", którym rodzice pozwalają na wszystko i nie uczą kultury osobistej, bo "to tylko dziecko", "jemu się należy" itd. itp.
Nooo, jakby tak stworzyć taki program, ale z metodami uznawanymi przez psychologów za najlepsze z możliwych, z poszanowaniem dziecka, jego emocji i intymności, z nauką rodziców rozmawiania z dzieckiem o emocjach swoich i jego i radzenia sobie rodziców z ich własnymi emocjami to byłby super program
Trudno się dziwić, że metody superniani są teraz krytkowane. przez 20 lat nauka dowiedziała się tyle o rozwoju człowieka i wpływie dzieciństwa, że trudno by było inaczej. Wtedy te metody były uważane za nowoczesne i najlepsze. pamiętam, że zanim pojawiła się super niania, na jakimś programie leciała (amerykańska?) niania na telefon, gdzie była baza główna tych niań. na początku niania-szef pokazywała film z rodziną i z zachowaniami dzieci, a reszta niań siedziała przy stole i oglądała. potem wybierali nianię, która tam pojedzie i się nimi zajmie.
Według mnie pojawienie się superniani mogło przyczynić się do propagowania wychowania bez przemocy - bicia, krzyku, co jeszcze w latach 90-00 było normą w polskich domach. Wiadomo, że 15 lat temu psychologia rozwoju dziecka nie była tak rozwinięta jak dzisiaj. Mimo to, jeśli choć jeden rodzic dzięki programowi stał się lepszy dla swoich dzieci to już jest dużo.
@@megara8025 Czasami trzeba (w ostateczności w zastosowaniu do bardzo agresywnych / krnąbrnych / mających wszystko w dupie bajtli) takie coś zastosować I lepsze takie coś niż klapsy czy bicie pasem
@@megara8025Czasem takiej „przemocy” potrzeba by zapobiec przemocy fizycznej w przyszłości, której ofiarami nie byłyby właśnie te skarcone dzieci, a inni ludzie. Dzieci wychowywane bez żadnych granic wyrastają na rozwydrzone!
Powiem ci, że psychologia rozwoju jest rozwinięta od bardzo dawna! Jean Piaget już dawno wydał swoje prace. Problem jest z upowszechnianiem się tej wiedzy
Przez te 15 lat wiedza o rozwoju dziecka wcale się nie zmieniła jakoś radykalnie. Konieczność przemocy wobec dzieci, czyli pierwotna forma behawioryzmu, została naukowo obalona wraz z narodzinami tzw. Ruchu Nowego Wychowania, czyli w połowie XX wieku. Nauka to jedno, społeczeństwo to zupełnie co innego. Wcale nie jesteśmy jako społeczeństwo dużo lepsi niż te 15 lat temu. Przemoc wobec dzieci znalazła się na marginesie społecznym, ale mamy nowe problemy. Nauka choćby udowodniła już, że dzieci do 3 roku życia nie powinny mieć dostępu do ekranów. Mamy internet, wiedza ta jest powszechna. I co? Wiem z autopsji, że dzięki rodzicom, którzy sadzają dzieci przez telewizorem obecne 3-latki nie spełniają norm jeśli chodzi np. o rozwój mowy, a standardem stało się zatrudnianie logopedów w przedszkolach.
"Program superniania na pierwszy rzut oka mógł wydać się być skierowanym dla dzieci [...] W rzeczywistości jednak chodziło tam przede wszystkim o edukowanie rodziców" A mówisz, że Superniania jest jak Kuchenne Rewolucje, tymczasem jest to raczej jak Zaklinacz Psów.
Tak, to też moje skojarzenie, dlatego jakoś nie trafia do mnie ta idea, choć największym problemem jest tutaj ekipa filmowa. Dziecko jest jednak człowiekiem, i powinno mieć prawo do poszanowania swojej prywatności, (coś co nie tyczy się psa czy kota).
@@argongas3536 Pewnie mamcia dostała dużo hajsu, to pozwoliła pokazywać swoje dziecko wbrew jego zgodzie. To takie trochę wrzucanie zdjęć swoich dzieci na Naszą Klasę, a potem Fejsa. Dzieci nie mają tu nic do gadania, pomimo iż mają prawo nie lubić tego pomysłu.
Dziwne, że nie posypały się pozwy od tych dzieci. Mimo wszystko wykorzystano ich wizerunek w dość mało korzystny sposób. Plus ten "zawszehepiend". Może to było reżyserowane?
Na pewno rodzice podpisali zgody na wykorzystywanie wizerunku ich, a także ich dzieci. Z tego powodu te dzieci nie miałyby żadnych podstaw na wszczynanie spraw w sądzie.
@@kubchpoland6680 A nie mogły tego jakoś zaskarżyć? Mimo wszystko mogli mieć coś przeciwko, a ten serial pokazywał dzieciaki w bardzo różny sposób. Wiem, że w polsce rodzice mogą sprzedawać dziecko z grubsza jak chcą, ale mimo wszystko jakby udowodnić, że ktoś miał w związku z tym jakieś problemy w późniejszym życiu, to czy nie powinien dostać odszkodowania? Jak dziecko bierze udział w kręceniu filmów w stanach to część pieniędzy jest separowana od rodziców, po to, żeby trafić później bezpośrednio do dorosłych dzieci, ja bym przynajmniej spróbował się skarżyć.
dziecko jest jak szkatułka - to co rodzicu do niej włożysz, to nie dziw się, że wyjmiesz... Jeśli wrzucasz przemoc, wyzwiska, bicie, brak miłości, to nie wyjdzie ideał.. Szablon był inny..
Wiele taki programów ma bardzo złe strony...trzeba pamiętać że podpisujesz z taki programem kontrakt i jak się chcesz wycofać to czeka cię sporą kara pieniężna a tak naprawdę to jest oszustwo...
Razem z rodzinką oglądaliśmy ten program głównie dla rozrywki, przyjemnie było patrzeć na te wszystkie krzywe akcje jakie odwalały dzieciaki tam występujące. Samych metod prezentowanych w tym "programie" moi rodzice nie używali bo zwyczajnie nie było konieczności ich stosowania. Swoją drogą ciekawe czy po latach ta pani wciąż uważa że mangi są nie dla dzieci.
11:59 Według filmu "ZAKAZANE PROGRAMY - Polski Iceberg" autorstwa Telewizja z Kartonu, ten reportarz nie miał nic wspólnego ze zniknięciem Dragon Balla z telewizji. TVN 7 zdjął serial z anteny z powodu wygaśnięcia praw do emisji pod koniec 2002 roku, kilka miesięcy przed powstaniem reportażu.
Dokładnie tak. Masakra że jest 2023 rok, a ludzie dalej powielają te bzdury że Superniania usunęła DB z telewizji. Reportaż poza tym dotyczył komiksu, nie bajki. Zresztą całe DB, Z, GT było wyemitowane więcej niż raz więc nie wiem czego ludzie oczekiwali, że będą dożywotnio w kółko puszczać te same odcinki? DB zniknęło żeby zrobić miejsce na inne produkcje i tyle.
Pamiętam jak moja mama obejrzała jakiś odcinek super niani i wprowadziła zbieranie spinaczy, które później mogłem wymienić na jakieś nagrody. Wtedy bardzo mi się to podobało 👌🏻
Moim zdaniem zarówno superniania jak i rodzice, którzy sprzedali prywatność swoich pociech do tego programu wyrządzili im ogromna krzywdę, która być może będzie się za nimi ciągnąć latami i serdecznie współczuję, tym dzieciom że zostały do tego zmuszone przez dorosłych... 🙄🙄Bo jest jeszcze jeden bardzo kontrowersyjny element tego programu, o którym nie wspomniałeś - ZAWADZKA CO ODCINEK ZMUSZAŁA DZIECI ŻEBY KĄMPAŁY SIĘ ZUPEŁNIE NAGIE PRZED KAMERĄ. I potem puszczali to w telewizji z maleńką rozmazaną plamką w jednym miejscu, ale całe ich ciała były w pełni widoczne dla publiczności... (np. w odcinku S01E10 przez długi czas widać nagą dziewczynkę w wannie bez wody i bez jakiejkolwiek cenzury! w pełni widać jej nagie ciało ze wszytki szczegółami!) Jak osoba, która niby jest ekspertką od psychologii dzieci mogła w ogóle do tego dopuścić??? 😠😠 Gdyby rzeczywiście była taka "wspaniała" to by się po prostu na to nie zgodziła i koniec! Jak dla mnie to absolutnie skreślą Zawadzką jako psychologa, świadczy o tym, że tak naprawdę uczucia dzieci w ogóle ja nie obchodziły, i biorąc pod uwagę to co mówiła o Dragon Ballu (12:23) świadczy też o jej olbrzymiej hipokryzji! "To straszne, że dzieci kupują mangi, gdzie zobaczą nagie pośladki, ale w moim jakże wspaniałym programie zmuszam je do pozowania nago przed kamerą i to im dobrze zrobi! W końcu zarobię na tym tyle kasy i tak się wylansuję..." W mandze postaci są narysowane, ale dzieci na ekranie były prawdziwymi żyjącymi czującymi istotami! Każdy, kto ma choć blade pojęcie o psychologii powinien wiedzieć, że taka sytuacja będzie dla dziecka traumą, kiedy jakaś obca pani, kamerzysta, dźwiękowiec i reszta ekipy będę oglądać je nagie! I potem te odcinki były emitowane w telewizji przed długi czas i cała Polska przyglądała się ich nagim ciałom! Nawet nie chcę myśleć o tym ile prawdziwych p***fili śledziło ten jej wspaniały program tylko po to by "nacieszyć oczy"...🤮🤮🤮🤮 Przecież tym dzieciom działa się jawną krzywda i co najgorsze - za zgodą ich rodziców i kobiety, która udawała ekspertkę! 😢😢Na pewno nie jedno z tych dzieci miało potem przerąbane w szkole kiedy ich koledzy oglądali w TV ich nagie ciała! Idę o zakład, że wiele dzieci z tego programu było przez to prześladowane w szkole! 😱😱A co dalej kiedy podrosły? Przecież teraz kiedy one są dorosłe i ktoś z ich otoczenia w każdej chwili może znaleźć w sieci te odcinki z ich udziałem i pokazać to znajomym: "Hej patrzcie, to nasz kolega z pracy Franek jak był dzieckiem! Patrzcie jak on wyglądał nago!". Po tym taki Franek będzie wyśmiewany i obgadywany na każdym kroku! Możliwe też, że to doprowadzi do depresji i załamania... Albo (Odpukać w niemalowane drewno!!!) czegoś gorszego... Z resztą już samo pokazywanie w telewizji sytuacji jak małe dzieci płaczą i krzyczą jest po prostu pogwałceniem ich prywatności... Każdy z nas kiedy był mały, czasami potrafił płakać, krzyczeć i być niegrzeczny. Ale kiedy dorastamy i wyrastamy z takich zachować wolimy odesłać je w niepamięć i często się ich wstydzimy. Mi też jak byłam dzieckiem zdarzyło się kilka razy popłakać i pokrzyczeć, ale gdyby ktoś to nagrał i upublicznił, to chyba sama wstydziłabym się pokazać publicznie i wyjść na ulicę, gdyby znajomi ludzie mnie obgadywali... Serdecznie współczuję każdemu dziecku, które rodzice zgłosili do tego programu. Jeśli rodzice z pełną świadomością pozwalają na to, żeby sfilmować i opublikować publicznie jak ich dzieci sprawiają problemy i jak kąpią się nago to prostu je krzywdzą i tyle. Tak samo jak influencerzy, którzy publikują każdy element z życia swoich dzieci nie patrząc na to, że pozbawiają je prywatności (jak np. rodzina Stauffer, która adoptowała autystycznego chłopca z Chin i wykorzystała go jak maskotkę - cały czas relacjonowali szczegółowo każdy krok adopcji, publikowali każdy element z życia chłopca [jak płakał, cierpiał i próbował poradzić sobie z autyzmem], zdradzali całą jego prywatność i kiedy w końcu "zarobili na sponsorach", to zrobili sobie nowe dziecko, zrelacjonowali ciążę i narodziny [nawet wrzucili do sieci film z porodówki] i oddali biednego autystycznego malucha innej rodzinie, jak niepotrzebną maskotkę). Dla mnie takie rzeczy jak problemy z dziećmi powinny pozostać w strefie prywatności dla dobra dziecka. Jeśli rodzic ma problem wychowawczy powinien załatwiać to w poradni za zamkniętymi drzwiami gabinetu, a nie sprzedawać swoją rodzinę do telewizji... Nie zdziwiłabym się gdyby ktoś po latach wytoczył swoim rodzicom i Zawadzkiej proces sądowy za to, że go zmusili do udziału w tym programie... Gdyby Dorota Zawadzka faktycznie miała na uwadze dobro dziecka to by się nie zgadzała na to by publikować ich nagie wizerunki i sprzedawać ich prywatność. Jeśli rzeczywiście chciała im pomóc to trzeba było zrobić program gdzie odgrywane są scenki z aktorami i tłumaczyć na ich przykładzie jak postępować z dzieckiem w takiej sytuacji, ewentualnie odpowiadać na wizji na nadesłane listy widzów, a nie siłą zmuszać dzieci by pokazały całej Polsce swoje problemu jak (za przeproszeniem) jakąś atrakcję w zoo na pokaz...😒😒 😕😕 Więc sorry, ale jak dla mnie superniania wcale nie przyjmowała się losem tych dzieci i robiła to tylko dla kasy i rozgłosu... Naprawdę ŻADEN SZANUJĄCY SIĘ PSYCHOLOG nie pozwoliły na publikowanie prywatnych problemów swoich nieletnich pacjentów nawet za zgodą ich opiekunów, którzy również powinni się wstydzić, że zrobili swoim dzieciom taką krzywdę... A już na pewno żaden lekarz nie pozwoliłby na publikowanie nagich ciał swoich nieletnich pacjentów (no chyba, że nazywałby się Tryn***wicz 😒😒 )... SERDECZNIE WSPÓŁCZUJE KAŻDEJ OSOBIE, KTÓRĄ RODZICE ZGŁOSILI DO TEGO CHOREGO PROGRAMU! 😔😔🙏🙏❤❤
Jeśli te dzieci wyszły na " ludzi" to myślę, że nie ma czego współczuć. Co do dokuczania, to ja nie występowałam w tym programie a też doświadczyłam nie raz złośliwości ze strony rówieśników tylko dla tego, że się inaczej niż inni ubierałam i nie miałam markowych ciuchów.
@@binabalbina107 Nie ma pewności, że każde dziecko, które występowało w tym programie wyszło na "ludzi" i czym im to nie zaszkodziło...🙄🙄 Co do dokuczenia - ja też byłam prześladowana w szkole z powodu tego, że miałam inne pasje i zainteresowania i to jak mnie traktowano bardzo odbiło się to na mnie. Nadal teraz, po kilkunastu latach ciągle mam traumę i wciąż mnie prześladują wspomnienia tego co przeszłam. I nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by było moim rodzice zgłosili mnie do tego programu i cała Polska zobaczyłaby moje nagie ciało w wannie, a potem ludzie w szkole rozsyłaliby fragmenty tego odcinka i mi dokuczali... Chyba bym się wtedy załamała i musiałbym zmienić szkołę... 🙄🙄 Na szczęście moi rodzice mają duże poczucie prywatności i nigdy nie sprzedaliby jej do Tv... Dzięki Bogu...
@@binabalbina107 🙄🙄Fragment wywiadu z Anną Golus, autorką książki "Superniania kontra trzyletni Antoś" - o przemocy jaką program fundował dzieciom: "Dla niektórych uczestników udział w "Superniani" skończył się terapią. Udało mi się porozmawiać z kilkorgiem uczestników programu. Dziś są już dorośli. Dwoje powiedziało, że wstyd, upokorzenie, a także gnębienie przez rówieśników latami wypominających im udział w programie doprowadziły u nich do psychicznych turbulencji. Jedna z osób stwierdziła, że gdybym zgłosiła się do niej dwa lata wcześniej, w ogóle nie chciałaby ze mną rozmawiać, bo każde wspominanie tego programu wiązało się dla niej z ogromnym cierpieniem. Jedną kwestią są metody wychowawcze promowane w "Superniani", ale też w innych tego typu programach. Drugą - deptanie prywatności dzieci. Etyka zawodowa psychologa zabrania upubliczniania prywatności pacjentów, a więc sam koncept pomocy psychologicznej prowadzonej na wizji kompromituje osobę, która twierdzi, że w ten sposób pomaga. Powiem więcej: pomoc, z której trzeba skorzystać, nie jest pomocą, ale przemocą. Czy w takim razie udział dzieci w reality show powinien być zakazany? Nie wiem, czy do naszego systemu prawnego uda się wprowadzić taki zakaz, ale nie byłoby to nic nowego na świecie. We Francji zabronione jest upublicznianie prywatności dzieci, a w 2018 roku w Portugalii, po emisji zaledwie dwóch odcinków "Superniani", prokurator generalny w trosce o ochronę wizerunku nieletnich polecił nadawcy zamazać twarze i zniekształcić głosy dziecięcych bohaterów. I tylko pod takim warunkiem zezwolił na dalszą emisję formatu. Jak się pani domyśla, program wyleciał z ramówki." weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,28580096,kocham-cie-wtedy-gdy-jestes-grzeczny-co-reality-show-zrobily.html
Oj tak... Te niektóre metody wychowawcze, a raczej ich brak w tych domach to nawet jak byłam mała to mnie kuły w oczy. Teraz mam swoje dzieci i tak, podpisuje się pod tym obiema rękami - wychowanie dziecka wymaga oceanu cierpliwości i konsekwencji. To nie jest tylko kwestia zrobić, urodzić, dać zabawki i włączyć bajkę, a reszta jakoś to będzie. Fajnie, że był taki program, który to uświadamiał.
Jest program podobny do "Superniani" nazywa się "Zrób coś z tym dzieckiem", też polega na wychowaniu dzieci, jednak najczęściej zgłaszany jest tu problem uzależnienia dzieci od telefonów, na których m. in. oglądają bajki, a w "Superniani" to dzieci oglądały bajki nie na telefonach, a w telewizji, na kasetach VHS (zrobiłeś kiedyś odcinek GIMBY NIE ZNAJO o nich) i płytach DVD. PS. Może zrobisz odcinek GIMBY NIE ZNAJO o kreskówce "Kropelka - przygody z wodą", bo pewnie jest wśród twoich widzów ktoś, kto ją pamięta albo o programie "Europa da się lubić".
Mi tak samo😅 Jak to wychwyciłam to aż nie mogłam uwierzyć, że użył akurat tego podkładu muzycznego i że jest on już do wykorzystania za darmo na YT😮 Pozdrawiam :)
Moja Mama kupiła karnego jeżyka w lumpeksie nie wiedząc co to jest i dała go naszemu psu do spania. Jak go zobaczyłam to zaczęłam się śmiać i jej wyjaśniłam, co to jest, ale ona nie chciała mi wierzyć. W każdym razie nie karzemy nim pieska, sama lubi na nim spać 😂
nie wiem czy gdzies mozna to zobaczyc ale polecam kazdemu rodzicowi zobaczyc np z 2 odcinki i patrzec jedynie na zachowanie rodzicow... 99% zlego zachowania dziecka to wina wlasnie rodzica. pozdro
Pamiętam jak na pedagogice profesorka włączała i omawiała nam niektóre odcinki, mówiąc że to właśnie nie program o złych, niewychowanych dzieciach, a o błędach wychowawczych/rozwojowych jakie popełniali rodzice
Ech widziałem ten program parę lat później odcinek South Park, w którym treser psów Ceasar Milan zajmował się wychowaniem Cartmana, po przypomnieniu sobie superniani i skontrastowaniu tego z South Parkiem, gniję ze śmiechu :D
Problem nie leży w dzieciach, tylko w "dorosłych" bawiących się w rodzicielstwo, bo spoleczeństwo "każe" się rozmnażać.. nie patrząc czy dojrzałość płciowa idzie w parze z dojrzałością emocjonalną 😉😏
bardzo dużo problemów wychowawczych dzieci z tego programu brało się z tego, że większość roboty odwalały kobiety w domu. rola matki, menadżera całego domu i jeszcze gosposią i sprzataczką po prostu je przerastała. bardzo mało było odcinków, gdzie to ojciec jakkolwiek uczestniczył w wychowaniu dziecka, albo jak już to robił, to bardzo niechętnie, a Zawadzka musiała mu tłumaczyć jak małemu dziecku jak ma wychowywać własne dzieci i tzw. pomagać w zajmowaniu się własnymi dziećmi. te kobiety były potem przemęczone, zdenerwowane i zfrustrowane, a zazwyczaj odbijało się na to dzieciach, które bardzo często miały albo ADHD albo jakieś inne niezdiagnozowane problemy, a i w tym brak uczestnictwa ojca w wychowaniu. i tak się kółko zamyka. po za tym bardzo dużo tych metod wychowawczych nie skupia się na uczeniu dziecka rozpoznawać i uczyć się własnych emocji, a konsekwencja tego była taka, że dzieci zostały wysyłane na karnego jeża bez zrozumienia dlaczego, po co i co się stanie potem, i dlaczego są wykluczane z sytuacji i wszystko w tym samym momencie kiedy emocje i reakcje dziecka są ignorowane. ogólnie temat główny tego programu było konsekwentne ignorowanie potrzeb emocjonalnych dziecka, oraz brak zrozumienia jak rozwija się jego mózg.
Na pewno plusem tego programu było, że prowadząca otwarcie krytykowała bicie dzieci. Nie zmienia to jednak faktu, że za żadne skarby nie pozwoliłabym aby moje dziecko wystąpiło w tego typu programie. Mały człowiek również ma prawo do prywatności i tego typu problemy nie wolno rozwiązywać w obecności kamer! Ciekawe ilu z bohaterów tego dzieła było wyśmiewane w szkole. Wątpię aby jakiekolwiek dziecko było szczęśliwe, że wzięło w tym udział i z dumą pokazywało odcinek o swojej rodzinie.
Przyznam, że w latach emisji oraz zaraz po niej sama dorabialam jako niania wielu dzieci (dzisiaj niektóre już dorosłe, o zgrozo!🙈) i właśnie dwa lata po zakończeniu programu zamieszkałam w Anglii, gdzie pierwszy raz trafił mi sie naprawdę niezły urwis pod opiekę. Zwykle pilnowałam dzieci chętne do wszelkich propozycji spędzania czasu czy po prostu posłuszne. Ten 4latek był wyjątkowym łobuzem. No i po pewnym czasie zaczęłam stosować karne SCHODY, które znajdowały się na parterze mieszkania, zaraz przy szafce z butami. Metoda ta szybko zadziałała, że tak naprawdę zastosowałam ją może z trzy razy i więcej nie musiałam. Jedyny jej minus był taki, że po pewnym czasie, gdy już metoda ta była zbędna do stosowania, posadziłam młodzieniaszka na schodach żeby założyć mu buty do wyjścia, a ten zaczął nawet nie płakać tylko ryczeć i zapytałam go co się stało, to tylko odpowiedział, że on nic przecież nie zrobił 😅 także metodę przestałam stosować, a teraz w dorosłym życiu używam jej bardziej zmodyfikowaną wersję tzn. parę dni temu byłam w odwiedzinach u 4letniej bratanicy, która na ogół jest grzecznym dzieckiem, ale ostatnimi czasy wzmogło się dokuczanie i wymuszanie z jej strony. No i w zabawie zaczęła dokuczać mi obkręcającą się wokół własnej osi zabawką, machając mi przed oczami i przy włosach i wtedy ją poprosiłam żeby tak nie robiła, bo mogą mi się wkręcić włosy w nią lub trafi w oko. Jak to mały smrodek, jeszcze bardziej dokazywała. Dlatego wzięłam jej zabawkę i położyłam na wysoką szafę tłumacząc jej dlaczego to zrobiłam. Najpierw oczywiście wymuszała krzykiem i płaczem oddanie zabawki, potem pobiegła do mamy, żeby od niej ją wymusić (ukradkiem uśmiechając się cwaniacko do mnie), a gdy zobaczyła, że to nie przynosi rezultatu zaczęła mnie o nią prosić. Wtedy zaczęłam z nią rozmowę, aby to ona mi wyjaśniła dlaczego jej zabrałam zabawkę, o co prosiłam, co mogłoby się stać i oddałam jej po wszystkim, a ona chwilę może ją potrzymała i schowała. W każdym razie nie dokuczała już nikomu 😅 trzeba być konsekwentnym, ale też uczyć konsekwencji tych najmłodszych
Mogę się mylić ale wydaje mi się że jeżeli od najmłodszych lat będziemy dziecko dobrze wychowywać to nie doprowadzimy do takich sytuacji, ani do takich zachowań dzieci jak w programie.
Takie krzykliwe dzieci to głównie efekt rodziców. Sam u znajomych widzę ten sam problem. Krzyki, wrzaski. I to tylko dziecko krzyczy. Dzieciak pojedzie do babci to czekolada, czekolada i czekolada. Przyjdzie do domu to drze pizde, bo mu ojciec nie chce dawać czekolady. A matka daje dla świętego spokoju xD
Jeśli chodzi o dragon ball to mam wrażenie, że wypowiedź niani jest skierowana do rodziców naprawdę małych dzieci, takich do 10 lat. Mimo bycia dużą fanką różnego rodzaju anime i mangi, uważam, że większość z nich nie bardzo nadaje się dla takich dzieci, gdyż mogą one po prostu ich nie zrozumieć, w tym scen walk.
Tu się zgodzę. Wtedy ludzie w Polsce (i nawet teraz), utożsamiali każdy komiks jako "to dla dzieci". Mam paręnaście komiksów od romansidłowych mang przez frankofońskie komiksy po stand alone z Marvela/DC, na Kaczorze Donaldzie i Asteriksie kończąc. I wiem które będę musiała zabunkrować przed dziećmi, które mogę swobodnie im dać do przeczytania a które będą dla nich zwyczajnie nudne. Jak zwykle wszysko rozbija się o świadomość rodzica i zainteresowanie co kręci ich dzieci.
12:30 Ale Dragon Ball zniknął z polskiej telewizji na kilka miesięcy przed tą słynną wypowiedzią Zawadzkiej. Można o całej tej sytuacji posłuchać na przykład na kanale Telewizji z Kartonu.
Od chyba roku jest emitowany program " Zrób coś z tym dzieckiem", chyba tak się nazywał. Jest podobny do Supernianii, ale nie wiem jak dokładniej wyglądają odcinki. Nigdy nie oglądałam
Akurat to, że Dragon Ball zniknął przez materiał Doroty Zawadzkiej o szkodliwości mangi to prędzej mit z dwóch powodów: 1) TVN miało licencje na emisję Dragon Balla a raczej nie chcieliby jednego z popularniejszych programów na swoim kanale bezcześcić, 2) licencja na emisję DB przez TVN wygasła jakoś pół roku przed emisją materiału Zawadzkiej. Źródło: ruclips.net/video/y4prWd77Seg/видео.html A tak to świetny filmik :)
Zabawne jest również to, że w polskim dubbingu ,,Dragonball Z Kai" było wyrażenie ,,karny jeżyk". Było to niejako żart z metod pani Zawadzkiej, która niegdyś szkalowała ,,Dragonballa". Co ciekawe, podczas gdy ,,Superniani" już dawno nie ma na antenie i nikt o niej nie pamięta, przygody Goku i jego przyjaciół emitowane są w telewizji po dziś dzień i cieszą się ogromną popularnością.
Sobie uświadomiłam że miałam takiego karnego jeżyka bez superniani. Rodzice kazali stać lub klęczeć pod scianą ilekroć np. pokłóciłam się z siostrą. Gorszą wersja było dodanie umiesionych rąk bo juz bardzo bolało. A jak byłam jescze mneisjza dostawałam klapsy od taty i byłam starszona że przy gościach dostane takiego klapsa. Pozdrawiam mam 14 lat i czekam az bede mogla wyjsc z tego domu
pamiętam jak oglądałam ten program mając 8 lat i nakłaniałam rodziców żeby wprowadzić karnego jeżyka i te koraliki czy naklejki. nigdy mi się nie udało ich przekonać :(
Przypomniało mi się jak w przedszkolu z ponad 10 pat temu mieliśmy właśnie takiego karnego jeżyka a właściwie musieliśmy siadać na psa. Nie wiedziałem że ze to z tego programu
Uwielbiałam ten program jako dziecko i piłowałam wszystkie odcinki do tego stopnia że do dziś pamiętam każdy na pamięć łącznie z dialogami i ścieżką dźwiękową 🤣
No właśnie Superniania miała zwyczajne parcie na szkło. Jeden jej syn nie chce mieć z nią do czynienia, a drugi miał problemy z prawem karnym. Coś to mówi o jej metodach wychowawczych.
Był jeszcze program "Zamiana żon" (nie pamiętam dokładnie tytułu) na bodajże TTV i również jest to zawstydzające dla dzieci bo pokazywani są ich rodzice w niezbyt dobrym świetle, na przykład: zamieniona żona krzycząca na obcego męża bo jest leniwy i pozwala swojemu dziecku na wszystko albo mąż gapiący się na "nową", kuso odzianą żonę
Kompletnie pominąłeś najważniejszy punkt tego wszystkiego Nie ważne jakie były metody wychowawcze i jakie wyniki one spełniały bo TO WSZYSTKO LECIAŁO W TELEWIZJI Serio przez nawet moment nie zapaliła się się lampka że ,,Hej skoro to leci w telewizji to obejrzą to też inne dzieci.Dzieci które na przykład MOGĄ CHODZIĆ DO SZKOŁY DZIECKA KTÓRE WYSTĄPIŁO W PROGRAMIE" Co z tego że dziecko wyciągnie z tego dobre lekcje skoro następnego dnia dzieci będą mu dokuczać w szkole? Wiesz jakie dzieci potrafią być wredne? Takie coś może się potem nieźle odbić na jego życie prywatne.Wyleczyła jeden problem ale przez telewizje pojawił się drugi.Przeraża mnie ile dorosłych ludzi w ogóle nie bierze tego faktu pod uwagę jak by on dosłownie nie istniał.Serio dalej tylu ludzi nie zdaje sobie sprawy z potęgi mediów?W dzisiejszych czasach gdzie internet jest jeszcze większy to takie coś jeszcze bardziej by skrzywdziło takie dzieci.Zawiodłem się Turpat że w ogóle nie wziąłeś tego pod uwagę
Z innej perspektywy ujmuje to książka "Superniania kontra trzyletni Antoś" (polecam!!) - między innymi jest tm o tym, dlaczego ten program nie jest ok i jak współczesna polska telewizja wykorzystuje wizerunek dzieci, jednocześnie kosztem tych dzieci
Ciekawostka: Dorota Zawadzka już wcześniej pojawiła się w TVNie, gdzie w 2003 wzieła udział w materiale z magazynu "Uwaga!" który porównywał Mangę do dziecięcej pornografii 🤦♂️
Ten pogram był emitowany w czasie gdy ja byłam w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym (teraz mam 22lata). Pamiętam do dziś, że superniania była postrachem „kartą przetargową” rodziców - czyli jak nie będziesz grzeczny przyślemy supernianię 😂
Ja pamiętam ten program za dzieciaka jak miałam 5/6 lat. Pamiętam jak mama cieszyła się że ja i mój brat jesteśmy bardzo grzeczni. Jednocześnie jak coś przeskrobaliśmy raz na ruski rok to mnie mama nie straszyła jakimś karnym jeżykiem a super nianią właśnie. Działało hahah
Dobrze, ze teraz mamy internet i mamy dostęp to innych metod wychowawczych niż te, które super niania pokazywała. Pozytywna dyscyplina, montessori, rodzicielstwo bliskości 💝
Jejku, moja mama to oglądała. Pamiętam jak zamknęła mojego brata w pokoju żeby się uspokoił, wyryczał. Chyba to była łagodniejsza wersja karnego jeża. 😁
Nie wiem jak wy ale ja nie chciałbym nigdy siadać na takim karnym jeżyku 😢😢😢
13:08 miałem o tym pisać właśnie, tylko jego raczej bardziej aresztowali podobno za pedofilie
Lepszy chyba karny jeżyk niż pasek od spodni.
Jak tak zamilknal myślałem że jest fankom dragon balla
Ta pani nie nadawała się do tego programu za sam swój wygląd nie widzę w niej przyjaźni ani ciepłej osoby już bardziej pani Madzia by się nadała
Ten moment jak złamali chłopca tym całym jeżykiem, przeprosił... Nie wiem za co, ale wątpię, że żałował naprawdę, po prostu złamały go te tortury i był gotów na wszelkie ustępstwa nie rozumiejąc tak naprawdę nic z całej sytuacji. Aż mi się oczy spociły ☹️
pamiętam jak super niania mówi "w głowie mi się to nie mieści", a ten młody do niej "to powiększ sobie łeb" xdd
Mistrz ciętej riposty 😂😂
XDDDDDDDDD
chamsko, ale i tak kisnę ze śmiechu XD
Też o tym kiedyś pisałam, w zasadzie myślałam że to mój komentarz 😂 ten młody był genialny, ciekawe czy poszedł w samozniszczenia, bo na to zadatki tez miał.
Chodzi o takiego chłopca z ADHD?
Jak program był emitowany byłam już nastolatką. Mama próbowała mnie straszyć, że zgłosi nas do "Super niani" gdy np miałam bałagan w pokoju. Nie działo się ze mną nic odbiegającego od normy, dobrze się uczyłam, nie wagarowałam, nie imprezowałam, nie piłam, nie paliłam, itd. Jednak różnica pokoleń robi swoje - jak miało się inne zdanie niż rodzice to już było się "problematycznym dzieckiem".
Jest takie pokolenie rodziców, które nie przyjmuje krytyki i tego, że dzieci mają bałagan w pokoju. xd Masakra na maxa.
No wlasnie. To samo.. Sprzatanie pokoju i chodzenie do kosciola.. Ciekawe co by mama zrobila gdyby nie miala mnie ale kuzyna ktory juz w mlodym wieku byl karany za rozboje 😂
Nadal tak jest, to zależy od rodzica. Dzisiejsi niektórzy 40latkowie też nie trawią jak dziecko ma inne zdanie
To jest przykład jak tv wypacza ludzki rozum.
jaka roznica pokolen? mam 21 lat, nie bylam problematycznym dzieckiem, tyle ze byl balagan i mialam 4 w szkole a i tak byly jazdy z rodzicami
Znałem kiedyś człowieka, którego dobry kolega brał udział w programie i niestety nie miał dobrej opinii o realizacji. O ile sama Zawadzka faktycznie była ciepła i życzliwa, o tyle show rządzi się swoimi prawami i dzieci były wręcz zachęcane do najgorszych zachowań. Rodzice tego kolegi uważali to za świetną zabawę, ale on po emisji programu z sobą w roli głównej przeżył piekło w szkole i do dziś ma rodzicom za złe że się zgłosili. Ciemna strona telewizji
Pojebani ci rodzice.
Normalny człowiek idzie do fachowca za pieniądze.
Naiwniacy albo co z parciem na szkoło pokazują swoją prywatność, a TVN trzepie kasę.
To samo kuchenne egzekucje, itp.
@@piwosz3203 Najgorzej, że tu rodzice decydowali za dzieci. Okropne.
@@eevee3168 Pytanie gówniaka co drze pape od razu jak czegoś nie dostanie o to czy chce aby ktoś wprowadził dyscyplinę do jego życia? To jest ten sam poziom co zmiana płci w USA bo Amelia czuję się chłopcem. Nie dajesz podejmować takich decyzji dziecku. Sami nie mogli sobie poradzić to szukali pomocy gdzie indziej.
@@piwosz3203Pomysł sam w sobie nie był zły gdyby go prowadził ktoś jak Gordon Ramsay to byłoby super. A że prowadząca nie ma kultury osobistej to jest jak jest
Pamiętam jak mama groziła mi, że zadzwoni do Super Niani, jeśli będę się źle zachowywać XD
Oj nie tylko Tobie... nawet jedna osoba w mojej rodzinie mówiła mi że zachowuję się jak dzieci z superniani
Lol. Mnie to jeszcze babą Jagą i diabłem piszczałką grożono, ale repertuar zdesperowanych rodziców jest regularnie odświeżany😂 czym teraz się straszy dzieci?
same
U mnie ciocia, bo o jakąś pierdołkę poszło. 🫡
@@kasia2750Straszy się gender (nawiązanie do wywiadu z Jerzym Urbanem dla Superstacji, gdzie padły słowa "Przyjdzie gender, wsadzi cię do wora, wrzuci do jeziora i ci qtasa obetnie"). 😄
Mimo że nawet jako dziecko w wieku wczesnoszkolnym widziałam, że z tym programem jest wiele rzeczy nie tak (np. pokazywanie nagich dzieci), to i tak byłam za niego wdzięczna. Odkąd moja mama zaczęła oglądać ten program, to zaczęła się jakaś dyskusja z nią na temat kar cielesnych. Przestałam dostawać pasem. Na moim osiedlu każde dziecko doskonale znało smak i klapsa, i pasa. Były dzieci bite pasem po plecach, po brzuchu, po całym ciele. Pamiętam jak raz koleżanka nam oznajmiła, że zgubiła broszkę mamy. Myśmy całym osiedlem tej broszki szukali, wszystkie dzieciaki. Bo wiedzieliśmy, że jak się jej matka dowie, to ją stłucze na kwaśne jabłko. Ona pamiętam jak dziś - siedziała na ławce i nawet nie umiała z nami szukać broszki, bo ze strachu nie mogła złapać oddechu. Dusiła się własnym oddechem. I miała rację, bo matka ją tak tłukła, że wrzaski było słuchać na dole, a mieszkała na piątym piętrze. Tydzień z domu nie wyszła. Krzyczała "mamo, błagam! mamo, nie! proszę!". Myślicie, ze matka się zlitowała? Następnego dnia ta sama matka szła uśmiechnięta do sklepu i się witała z każdym uśmiechem. Nikt nie pytał co to za krzyki, nikt nie uważał, ze coś złego się stało. Okazało się, że broszka była w mieszkaniu. Myślicie, że matka przeprosiła? A w życiu. To było normalne, że dziecko dostaje wciry. Szczęśliwcy dostawali tylko klapa. A byli tacy, co chodzić nie mogli jak ojciec z wywiadówki wracał. Wszystko dzieci nauczycieli, lekarzy, urzędników, fryzjerów, sklepikarzy... ot, zwykłe rodziny, zwykłe dzieci, zwykłe osiedle. Tak kiedyś to wyglądało.
Niestety u mnie dokładnie tak było, zawsze wpierdol za byle co, teraz jako dorosły przykro się to wspomina
Co teraz się dzieje z tą dziewczyną? Żyje?
@@maniek_ball Mam nadzieję, że zerwała kontakt z tą patologiczną rodziną i udało jej się wyjść z traumy
Ja pierdziele, aż źle wspomnienia wróciły czytając ten komentarz, ale rzeczywiście tak było.
jej mama powinna trafić do więzienia tbh
Sama wolałabym wychowywać dzieci w nurcie gentle-parenting, ale uważam, że na tamte czasy, (wczesne lata 2000) gdzie w polskich domach jako metoda wychowawcza królowało po prostu bicie i krzyczenie, szarpanie dzieckiem, Super Niania oferowała i tak znacznie mniej krzywdzące metody, które dla rodzica w tamtych czasach były wyjątkowo łagodne. Dobry krok na przerwanie kręgu przemocy, nowatorskie jak na tamte czasy.
Też tak uważam
w dzisiejszych czasach jakkolwiekby to nie zabrzmiało dzieciom brakuje jednak dobrego wpierdolu i rozmowy, po której jest on w stanie wyciągnąć pewne wnioski ze swojego zachowania. Stąd aktualna fala spierdolonych nastolatków, którzy nie są w stanie poradzić sobie w dorosłym życiu bez wszelkiej maści depresji czy stanów lękowych.
@@fenomenovski6926 No tylko że nie. Wszelkie badania naukowe wskazują na to, że bicie dzieci nie działa. Ja sama nie byłam bita i cóż - w tym roku kończę 20 lat, jestem na mega fajnych, ambitnych studiach, odnoszę wiele sukcesów, jestem od paru lat w udanym związku. Mam świetne relacje z rodzicami. Mnie nikt nie bił, ja swoich dzieci też nie będę bić i takie mam zdanie.
Wychwalanie bicia dzieci nie ma żadnych logicznych podstaw, potwierdzonych dowodami, to jedynie jakiś dziwny sentyment typu "mnie ojciec lał, to ja też będę". No ale że mnie nikt nie bił (i moi rodzice do tej pory uważają, że dobrze robili), ja bić też nie będę.
Tylko że karny język też jest swego rodzaju przemocą i jedyne, czego uczy, to nieakceptowanie emocji.
Teraz dzieciaki są jeszcze gorsze
Co by nie mówić, uwrażliwiliśmy się jako społeczeństwo przez te lata. Dziś wiele zachowań, jakie prezentowali rodzice w tym programie byłoby podstawą do odebrania praw rodzicielskich. W tamtych czasach był to jakiś przełom, w wielu rodzinach nadal najczęstszą karą było po prostu bicie, a SuperNiania jako pierwsza w tak szerokim gronie pokazywała jakieś alternatywy. Pamiętam, że cieszyło mnie, że poleca rodzicom, aby spędzali więcej czasu na zabawie z dziećmi. Pamiętam też jeden odcinek który mną wstrząsnął - matka miksowała wszystko, co ugotowała swojemu dziecku i żaliła się, że chłopiec jest niejadkiem. Zawadzka mocno pracowała nad tą matką, ale pamiętam, że jak wróciła po jakimś czasie do niej, to ta nadal wszystko miksowała. Tragedia, dziecko dostawało jedzenie, które wyglądało jak rzygowiny i jeszcze ktoś się żalił, że nie chce jeść...
Są dwie skrajności: jedna to rozpieszczanie, a druga to przemoc.
Wielu rodziców wówczas i teraz mają problem z kwestiami wiedzy z zakresu zdrowego odżywiania i komponowania posiłków dla swoich pociech. :( I co gorsza - nie chcą zdobywać wiedzy w tym temacie, żeby być lepszym na tym polu, co pomogłoby dla ich dzieci.
Wspomnienie z programem: ojciec przemocowiec uzależniony od telewizji, oglądał to i darł się na cały blok, że te metody są głupie a gówniarzom trzeba po prostu wpierdol spuścić i będą grzeczne.
Dziś z ojcem nie utrzymuję żadnego kontaktu. Nienawidzę go za te wszystkie lata terroru.
I bardzo dobra decyzja życzę ci powodzenia i wytrwałości
Miałam dokładnie takiego samego ojca. A teraz wielce pan hrabia obrażony, że ja i brat nie utrzymujemy z nim kontaktu. Trzymaj się, Michał :)
Niedawno odeszłam od przemocowego męża z 7 mc dzieckiem...
@@Naora92 będzie ci ciężko samej ale wierzę, że dasz radę. Trzymaj się!
@@simmade4243 dziękuję, to nie jest łatwe pomimo upływajacego czasu. Trzymaj się Simmade - strzelam, że masz na imię Szymon :)
Jestem pod wrażeniem, jak rzetelnie nagrałes ten film. Z przyjemnością wysłuchałam . Pamiętam, że oglądając „Super Nianię” czułam psychiczny ból i współczucie dla dzieci ;choć sama byłam dzieckiem czułam, że zabrakło tam empatii a dzieci były tresowane jak psy. Uważam , że nagrywanie dzieci w takich emocjach i wystawianie na widok publiczny jest samo w sobie przemocą.
Byłam przez rok nauczycielką i miałam 25-tkę pięcioletnich dzieci pod opieką w ramach świetlicy (zerówka dla dzieci z młodszego rocznika). Pod wpływem Super Niani wykorzystałam patent "karnego jeżyka" i sadzałam "niegrzeczne" dzieci na krzesełku pod tablicą na 5 minut, by się uspokoiły i popatrzyły jak inne dzieci się grzeczniej bawią. Oczywiście cały czas byłam blisko i tłumaczyłam dlaczego tu siedzą, omawiałam z nimi co zrobiły źle itp. Jedyne co zmieniłam to negatywny wydźwięk "karnego jeżyka" i nazywałam to po prostu "krzesełkiem odpoczynku". O dziwo działało! Największy "łobuz" w grupie, który początkowo siedział tam codziennie (oczywiście omawiałam to później z jego mamą i doradzałam wizytę u psychologa, bo wchodziło już bicie innych dzieci przez niego) nagle zaczął się zachowywać lepiej (nie mówię, że magicznie dzięki mnie, ale ewidentnie poprawa była, więc krzesełko mogło być małą cegiełką), a pod koniec roku szkolnego na krzesełku siadały już tylko dzieci zmęczone, które chciały odpocząć z dala od zgiełku sali i dzieci, które chciały sobie ze mną pogawędzić (nie musiały tam siadać, mogły gdzie indziej, ale czuły się tam "wyjątkowe" i nawet chwaliły się rodzicom, że siedziały na tych słynnych krzesełkach!) ;) Także może i karny jeżyk był kontrowersyjny, ale u mnie działał! Być może i w domu wprowadzę coś takiego jak mój synek podrośnie. Pozdrawiam :)
Super, naprawdę fajne i pedagogiczne przerobienie czegoś, co mogło kojarzyć się negatywnie na bodziec o wydźwięku pozytywnym.
@@mari_illumi Dziękuję! Miło mi, że ktoś potrafi zobaczyć w tym właśnie pozytywny wydźwięk! Pozdrawiam :)
Nie czekaj, aż podrośnie. Poczekaj na pierwsze histerie i wrzaski, bo on chce :) Działa i dziecko szybciutko samo chce skorzystać z chwili dla siebie :)
Moja mama z przedszkolakami przerabiała krzesełko odpoczynku.
Ja akurat mam brata który ma autyzm i mama miała na początku problem z tym jak on się zachowuje teoretycznie pod opieką ojca (ja opiekowałem się bratem pod jej nieobecność). Ale właśnie wtedy sobie przypomniałem o tej metodzie. U nas był "kącik". Jak mój brat źle się zachował to najpierw były 2 ostrzeżenia, a za 3 razem jak to zachowanie powtórzył zaprowadzałem go do takiego miejsca w salonie, gdzie nie było żadnych zabawek ani by nie widział telewizora i najpierw tłumaczyłem mu dlaczego tam siedzi, potem razem ustawialiśmy minutnik I ja siadałem dość daleko od niego żeby mógł się wyciszyć ale jednocześnie na tyle blisko żeby widział że jestem (reagował płaczem gdy mnie nie widział). Jak czas się skończył to do niego wracałem i jeszcze raz tłumaczyłem czemu siedział w tym miejscu, na swój sposób przepraszał (wtedy jeszcze miał problem z mówieniem) i wtedy go przytulałem i wracaliśmy do oglądania bajki albo się bawiliśmy.
Dla mnie główny problem z tym programem to fakt że w wielu przypadkach rodzice był skrajnie niekompetentni i potrzebowali wsparcia oraz że nacisk na wychowanie byl kładziony na matkę a ojciec sobie mógł pic piwo w drugim pokoju i obrazac rodzinę (były takie odc) jak dla mnie za dużo nieleczonej patologii i tylko kosmetyka zachowań dziecka
Sam nie wiem, czy to były prawdziwe rodziny z problemami, czy byli to aktorzy.
@@andrzejlisek pewnie aktorzy 😀
@@andrzejlisek na pewno większość była ustawiana ale być może były przypadki gdzie to było wszystko prawdziwe. Tego możemy dowiedzieć się tylko od samych uczestników ale ciężko było by wyciągnąć od nich informacje.
@@Luftek46 był tu komentarz od kolegi uczestnika więc prawdziwe
@@Juleka_0mogło być też pół na pół. Jedne rodziny faktycznie ,,prawdziwe", a drugie ustawione pod oglądalność.
Odcinek, o którym w ogóle nie myślałem, ale go potrzebowałem
Uuu! 😀 Pamiętam ten program! Kiedy miałem 14 lat i chodziłem do II klasy w gimnazjum to ja z moją rodziną oglądaliśmy tą w niedzielne popołudnie. Piękne to były czasy!
Panie piękne czasy to były jak uciekało się ze szkoły jak na 17:00 na RTL 7 leciał dragon ball
@@paulaneumann3290 e tam dragon bol :/ czy boisz się ciemności o 16 było lepsze ;D
Pamiętam, że był jeszcze podobny program - surowi rodzice. Niesforne nastolatki jechały na tydzień do "surowych rodziców" tzn. jakiejś innej rodziny, i oni tam zajmowali się tym dzieckiem, gdzie miało ono różne obowiązki, jednak uważam, że czasem rodzice przeginali. No a w jednym odcinku po nastolatkę przyjechała jej matka, rozmawiała z tymi surowymi rodzicami i potem poszły do auta żeby wrócić do domu, a ta córka mówi do matki, żeby dała jej papierosy i matka zrobiła to bez słowa...
''Ciężko jest znaleźć dobrą opiekunkę dla dziecka, ale jeszcze ciężej znaleźć dobre dziecko.''
Scena z Andrzejem Mleczko i młodziutką Aleksandrą Kisio 😁
Teraz te dzieci już dawno pełnoletniość osiągnęły
Pewnie Mają traumę lub
Są psychopatami
Tak, też o tym słyszałam, że dla małoletnich użytkowników udział w programie miał traumatyczny wpływ
@@anitrand😂😂😂
Ja jestem z rocznika '03 pamietam jak babka z uporem maniaka ogladala ten program co za tym idzie ja tez, a ze mam dobra pamiec i pamietam wydarzenia nawet z tamtego okresu to pamietam tez, ze ja z nia to ogladalam, ale nie biegam po ulicy z nozem i nie podrzynam ludziom gardel 😆
@@queenofthehated13 oglądanie a występowanie to różnica, kompletnie obdarto ich z prywatności, pokazano w złym świetle i to w momencie życia kiedy nie mogły same podjąć decyzji o udziale w programie
Zrób też odc o Domu nie do poznania, Lost, Rocketpower. Maretiał jak zwykle perfekcyjnie wykonany :) super sie ogląda Twoje filmy :)
Jak superniania leciała byłam akurat w wieku pokazywanych tam dzieci i bałam się, że to do mnie kiedyś przyjdzie xd
W tym wszystkim niesamowite jest to, że nie minęło aż tak wiele lat od emisji programu, bo zaledwie ze 15, a już po ubraniach, fryzurach i wnętrzach można poznać, że to nie czasy współczesne.
Sąsiedzi mojej babci byli w tym programie (specjalnie nie będę pisać, która rodzina). Wizyta superniani nic nie zmieniła. Niespelna dwutygodniowe "wychowywanie" przez nianię nie zmieni popełnionych błędów, nie cofnie słów czy klapsów, a tym bardziej nie zmieni charakteru dziecka czy rodzica. Po latach okazało sie, że wiele z dzieci z programu miało nierozpoznane zaburzenia, w tym spektrum autyzmu, a udział w serialu doprowadził do pogorszenia relacji w rodzinie, a w kilku przypadkach separacji czy rozwodu.
Oto jak telewizja bardzo oszukuje populację ziemską. Zgadzam się z tym, co napisałeś.
Chyba wszyscy mieli autyzm. Bo wtedy nie było czegoś takiego, dziecko było po prostu niegrzeczne i rozpieszczone
@@IzayoiArwena nie, że nie było, po prostu się o tym nie mówiło
@@ktostam35 bo jak się o czymś nie mówi to tego nie ma, logiczne. Lepiej jest mieć rozpieszczone dziecko, bo można je jakoś ustawić, niż chore psychicznie
Moim zdaniem same metody wychowawcze wdrażane przez Superniane nie były tak szkodliwe dla tych dzieci co fakt że te były one pokazywane w telewizji. Wyobraźcie sobie że cała Polska ogląda jak na ekranie bijecie brata albo wydzieracie się w niebogłosy. W dzisiejszych czasach by to nie przeszło 😅
Zależy gdzie, znam dziecko, które potrafiło się wydzierać tak głośno, że własnych myśli nie słyszałam i nic do niego nie docierało, trzeba było przeczekać aż przestanie krzyczeć 🤦♀️
@@binabalbina107 Z tego co rozmawiałem z kilkoma rodzicami, to często dzieci przechodzą taką fazę rozwoju, że próbują krzykiem i płaczem wymusić na rodzicach pożądane przez nich zachowanie. W tej sytuacji cóż zostaje tylko pozostać konsekwentnym, bo jak za pierwszym razem człowiek się ugnie, to uczy niejako dziecko, że krzyk czy płacz jest swego rodzaju lewarem na rodzica.
To lepiej ukrywać, że się nie poradziło z wychowaniem dziecka, dalej je kaleczyć czy jednak pokazać jak się zachowuję i wyprowadzić go na ludzi. Nie jestem za biciem jako karą, ale lepsza taka dyscyplina niż jej brak bo takie gówniaki kiedyś to był przypadek a teraz to jest reguła.
Sami się na to godzili, zgłaszając się do programu. Wiedzieli, jak to będzie wyglądać.
@@kardanon1549 Mam nadzieje że nie masz i nie będziesz miał dzieci debilu, skoro za karę uważasz ośmieszenie przed całym krajem.
Metoda jeżyka jest spoko tylko nie została wyjaśniona dokladnie w programie dlatego wprowadziła pewnie wielu ludzi w błąd. Chodzi po prostu o spokojne miejsce gdzie dziecko się wyciszy odetnie od bodźców i będzie miało szanse na samoregulacje emocji. Nie zostawia się dziecka na jeżyku na godzinę i nie trzeba wychodzić-można siedziec obok i trzymać dziecko za rękę. Metoda ta była stosowana wobec bardzo hardcorowych syt-historii czy agresji.
Ta metoda, którą opisujesz jest w porządku, tak jak mówisz polega na tym, że dziecko siedzi w spokojnym miejscu, aby się wyciszyć, tyle czasu ile potrzebuje. Jednak karny jeżyk, jak mówi jego nazwa był wykorzystany w programie jako kara. Krzyczałeś, więc musisz usiąść na karnego jeżyka na 5 min. Nawet gdy dziecko się już uspokajało miało dalej siedzieć, aż kara minie. Tutaj więc niby ta sama metoda ale może mieć różny przekaz.
Ja stosuję "karnego jeżyka" za każdym razem na swoim dziecku po wielokrotnych prośbach żeby czegoś nie robiło ( zazwyczaj chodzi o jego bezpieczeństwo, zwierzaków albo nasze). Jestem cały czas obok dziecka. Po minionym czasie wyjaśniamy problem. Póki co działa jak złoto. Dziecko nie jest ani wystraszone i nie blokuje to jego zapędów do poznawania świata i po takiej karze faktycznie pamięta czego nie wolno robić.
I było ograniczenia czasowe np 5 latek siedział 5 minut
Ale nazywając to "KARNYM jeżykiem" koncepcję mamy jednak jasną...
@@Patentynacodzieńto prawda. Nie rozumiem po co ten "karny"? Mogl byc po prostu jezyk. Karny jezyk to jak stanie w kacie
Oglądałam i wiele metod zastosowałam w wychowaniu swoich dzieci. Dziś mają 17 i 14 lat i nie raz słyszę od nich że dziękują że ich tak a nie inaczej wychowuje. Dziękuję że był taki program z którego wiele mogłam się nauczyć i wyciągnąć wiele lekcji. A więź z dziećmi mamy bardzo dobrą.
Uwielbiam Dorote Zawadzka.. Podziwiam tez rodzicow za to, ze zobaczyli swoja slabosc w radzeniu sobie z dziecmi i zwrocili sie o pomoc do Pani Doroty. Tak to juz jest ze niektorzy katuja dzieci a inni szukaja pomocy..
Uwazam program "Superniania" za bardzo interesujacy i pomocny w wielu sytuacjach a Pani Dorota to madra i ciepla osoba.. Szkoda ze nie ma tego programu obecnie w telewizji, bo chetnie bym obejrzala.. ❤️ Pozdrawiam ❤️
Dzięki za materiał ;) Faktycznie w tamtych czasach te metody może były próbą przełamania jakiś schematów i zapanowania nad tematem wychowania dzieciaków, natomiast aktualna wiedza większość z nich krytykuje. A w samym temacie tego typu programów serdecznie polecam książkę "Superniania kontra trzyletni Antoś" - dość krytyczne spojrzenie, poddaje w wątpliwość szlachetne podejście producentów tego typu programów i ich chęci "pomocy".
Po prostu program pokazywał rodzicom, jak nie dac sobie wejść na głowę, ze nie ma nic złego w mówieniu dziecku "nie", że trzeba kreatywnie i aktywnie spędzac czas z dzieckiem, a nie tylko włączac mu telewizor itp, a przede wszystkim pokazywał jak niekonsekwentni są rodzice i często ulegają swoim dzieciom, co skutkuje potem wymuszeniami na wszelkie sposoby ( widzę to niestety dziś bardzo często )
Było też potem nawiązanie do tego programu, bo w 2013 roku wystartowali na TVN "Surowi rodzice".
Ten sam program zbanował w Polsce Dragon Balla, bo Superniania wraz z TVN zaczęli manipulować faktami, wyrywając rzeczy z kontekstu nie celowo ukrywając cała prawdę, w materiale o mandze Dragon Ball.
@@asn500Tylko, że Surowych Rodzicach byli nastolatkowie, a w Superniani młodsze dzieci
@Netsuki
1.Krytyka (w dużej mierze słuszna, bo nie jest docelowo przeznaczona dla dzieci) dotyczyła mangi, a nie serialu.
2. Serial zdjęto z anteny długo przed powstaniem "Super Nani"
3. Zakończenie emisji wynikało po prostu z wyczerpania się licencji na emisję, nie miało związku z powyższym.
@@lawich9943 Nie. Krytyka nie jest w żaden sposób słuszna. Anime było tak cenzurowane w Polsce, że cała scena została totalnie wymazana, przez co nie miała sensu, żeby tylko nie pokazać czegoś.
Przede wszystkim manga była przeznaczona dla osób od lat 16. Nie dla dzieci. A super niania robiła to tak, jakby się dzieciom na siłę wrzucało pod nos mangę. Jej córka miała mangę Dragon Balla i inne tego typu mangi od lat 16, ale to, że te mangi są 16+ nikt nie wspomniał. Żeby zrobić wielką dramę.
I bzdurą jest, że krytyka dotyczyła mangi. ANIME zostało zdjęte w RTL7, bo super niania kazała im to zrobić. Poczytaj trochę o tym, co się stało.
I o czym Ty gadasz. Oglądałem RTL7 dla kilku rzeczy. Slayers, Dragon Ball i Woody Woodpecker. I Super Niania leciała przez cały czas jak oglądałem Dragon Balla. Były reklamy tego programu pomiędzy odcinkami/kreskówkami. Więc nie. Dragon Balla nie zdjęto przed powstaniem Super Niani, a wręcz po tym.
Oczywiście, że zdjęcie Dragon Balla miało związek z polityczną gierką super niani. Obejrzyj sobie materiał Uwaga na ten temat i jak tam celowo wyrywane są rzeczy z kontekstu aby JPF pokazać jako pedofili, którzy są półinteligentami. Totalnie zostało ukryte to dla kogo jest ta manga przeznaczona. Totalnie zostało zignorowane, że Bulma ma lat 16, a super niania gadała jakby to dziecko było. TO BYŁY JEJ KŁAMLIWE SŁOWA.
Super niania manipulowała wszystkim. To są fakty. Tutaj nie trzeba mieć doktoratu z kwantowej fizyki aby to dostrzec. Wystarczy po prostu obejrzeć materiał, który spowodował zdjęcie programu.
To moze odcinek o "dom nie do poznania" poczatkiem 2000roku ogladalo sie to na potege haha.
Tak się cieszę że wróciłeś!
"karne krzesełko" to najgorsza metoda wychowawcza, jakiej doświadczyłam, zaraz obok zabierania moich ulubionych rzeczy i kar najgorszego typu. nie nauczyła mnie niczego, a do dziś mam po tym traumę. nauczyłam się jedynie kłamać i udawać, że już wszystko jest w porządku, a w rzeczywistości gniew i uczucie niesprawiedliwości tliło się we mnie coraz bardziej za każdym razem. najlepsze jest to, że w ogóle nie zasłużyłam na takie kary, byłam bardzo emocjonalnym i wrażliwym dzieckiem, a ta kara sprawiła, że do dziś dnia mam problem z wyrażaniem emocji, tłumię wszystko w sobie i nie daję po sobie poznać, że coś złego się ze mną dzieje.
Warto przeczytać książkę Anny Golus "superniania kontra trzyletni Antoś" w ktorym w szczegółowy sposób sa pokazane szkodliwe metody wychowawcze oraz jak uczestnicy programu wspominają swoj udzial w programie
Chyba nie masz dzieci a jak masz, to im współczuję
anitrand bzdury piszesz🤦♀️
Cóż... Super jest wydawać opinie, gdy nie zna się mojej osoby ani tematu książki 😉
Dzięki. Z opisu wydaje się ciekawe. Mam w końcu co czytać. :)
Ten reportaż jest świetny.
8:55 Ten program miał silny wpływ na wychowanie bardzo wielu. Ile razy dzieci magicznie się uspokajały, jak rodzice mówili, że zadzwonią do złej pani z TVNu 😆
Mierzi mnie wykorzystywanie wizerunku tych dzieci bez ich zgody (tym bardziej że trudno, aby wiedziały, na co się godzą). Jednak mimo wszystkich kontrowersji otaczających ten program, przez cały odcinek myślałam, że i dziś taka Superniania miałaby rację bytu, gdyby odświeżyć jakoś format. Wnioskuję, obserwując na co dzień zachowania wielu "bombelków", którym rodzice pozwalają na wszystko i nie uczą kultury osobistej, bo "to tylko dziecko", "jemu się należy" itd. itp.
Nooo, jakby tak stworzyć taki program, ale z metodami uznawanymi przez psychologów za najlepsze z możliwych, z poszanowaniem dziecka, jego emocji i intymności, z nauką rodziców rozmawiania z dzieckiem o emocjach swoich i jego i radzenia sobie rodziców z ich własnymi emocjami to byłby super program
Trudno się dziwić, że metody superniani są teraz krytkowane. przez 20 lat nauka dowiedziała się tyle o rozwoju człowieka i wpływie dzieciństwa, że trudno by było inaczej. Wtedy te metody były uważane za nowoczesne i najlepsze.
pamiętam, że zanim pojawiła się super niania, na jakimś programie leciała (amerykańska?) niania na telefon, gdzie była baza główna tych niań. na początku niania-szef pokazywała film z rodziną i z zachowaniami dzieci, a reszta niań siedziała przy stole i oglądała. potem wybierali nianię, która tam pojedzie i się nimi zajmie.
Według mnie pojawienie się superniani mogło przyczynić się do propagowania wychowania bez przemocy - bicia, krzyku, co jeszcze w latach 90-00 było normą w polskich domach. Wiadomo, że 15 lat temu psychologia rozwoju dziecka nie była tak rozwinięta jak dzisiaj. Mimo to, jeśli choć jeden rodzic dzięki programowi stał się lepszy dla swoich dzieci to już jest dużo.
Karny jeżyk to też przemoc jakby nie było.
@@megara8025 Czasami trzeba (w ostateczności w zastosowaniu do bardzo agresywnych / krnąbrnych / mających wszystko w dupie bajtli) takie coś zastosować
I lepsze takie coś niż klapsy czy bicie pasem
@@megara8025Czasem takiej „przemocy” potrzeba by zapobiec przemocy fizycznej w przyszłości, której ofiarami nie byłyby właśnie te skarcone dzieci, a inni ludzie. Dzieci wychowywane bez żadnych granic wyrastają na rozwydrzone!
Powiem ci, że psychologia rozwoju jest rozwinięta od bardzo dawna! Jean Piaget już dawno wydał swoje prace. Problem jest z upowszechnianiem się tej wiedzy
Przez te 15 lat wiedza o rozwoju dziecka wcale się nie zmieniła jakoś radykalnie. Konieczność przemocy wobec dzieci, czyli pierwotna forma behawioryzmu, została naukowo obalona wraz z narodzinami tzw. Ruchu Nowego Wychowania, czyli w połowie XX wieku. Nauka to jedno, społeczeństwo to zupełnie co innego. Wcale nie jesteśmy jako społeczeństwo dużo lepsi niż te 15 lat temu. Przemoc wobec dzieci znalazła się na marginesie społecznym, ale mamy nowe problemy. Nauka choćby udowodniła już, że dzieci do 3 roku życia nie powinny mieć dostępu do ekranów. Mamy internet, wiedza ta jest powszechna. I co? Wiem z autopsji, że dzięki rodzicom, którzy sadzają dzieci przez telewizorem obecne 3-latki nie spełniają norm jeśli chodzi np. o rozwój mowy, a standardem stało się zatrudnianie logopedów w przedszkolach.
"Program superniania na pierwszy rzut oka mógł wydać się być skierowanym dla dzieci [...] W rzeczywistości jednak chodziło tam przede wszystkim o edukowanie rodziców"
A mówisz, że Superniania jest jak Kuchenne Rewolucje, tymczasem jest to raczej jak Zaklinacz Psów.
Albo "Kot z piekła rodem", gdzie był tam taki gość łysy z kolczykami i tatuażami i pomagał rodzinkom w ogarnianiu niegrzecznych kiciusiów 😹
O tak.
Tak, to też moje skojarzenie, dlatego jakoś nie trafia do mnie ta idea, choć największym problemem jest tutaj ekipa filmowa. Dziecko jest jednak człowiekiem, i powinno mieć prawo do poszanowania swojej prywatności, (coś co nie tyczy się psa czy kota).
@@argongas3536 Pewnie mamcia dostała dużo hajsu, to pozwoliła pokazywać swoje dziecko wbrew jego zgodzie. To takie trochę wrzucanie zdjęć swoich dzieci na Naszą Klasę, a potem Fejsa. Dzieci nie mają tu nic do gadania, pomimo iż mają prawo nie lubić tego pomysłu.
@@Netsuki Wiesz, jest to na pewno jakieś zachowanie z tych niewłaściwych, godnych potępienia.
Dziwne, że nie posypały się pozwy od tych dzieci. Mimo wszystko wykorzystano ich wizerunek w dość mało korzystny sposób. Plus ten "zawszehepiend". Może to było reżyserowane?
Być może to tak jak z Idealną Nianią - wszystko tam było udawane przez aktorów amatorów.
Ten program to była taka sama bzdura jak paradokumenty i Idealna Niania.
Na pewno rodzice podpisali zgody na wykorzystywanie wizerunku ich, a także ich dzieci. Z tego powodu te dzieci nie miałyby żadnych podstaw na wszczynanie spraw w sądzie.
@@kubchpoland6680 A nie mogły tego jakoś zaskarżyć? Mimo wszystko mogli mieć coś przeciwko, a ten serial pokazywał dzieciaki w bardzo różny sposób. Wiem, że w polsce rodzice mogą sprzedawać dziecko z grubsza jak chcą, ale mimo wszystko jakby udowodnić, że ktoś miał w związku z tym jakieś problemy w późniejszym życiu, to czy nie powinien dostać odszkodowania? Jak dziecko bierze udział w kręceniu filmów w stanach to część pieniędzy jest separowana od rodziców, po to, żeby trafić później bezpośrednio do dorosłych dzieci, ja bym przynajmniej spróbował się skarżyć.
@@xxanadu1852 No to musialbys skarzyc rodzicow bo z dzieckiem zadna telewizja nczego nie podpisuje.
Kiedy Sagala? Swoją drogą był jeszcze taki drugi program gdzie rodziny o skrajnie różnych poglądach wychowawczych zamieniały się dziećmi.
Był na TTV taki program o wymianie żon.
Zmniejszyli mamusię i musieli ją odczarować. Nawet Cezary Żak się pojawił w serialu 😅
omg czekałem na odcinek na ten temat 🎉🎉
dziecko jest jak szkatułka - to co rodzicu do niej włożysz, to nie dziw się, że wyjmiesz... Jeśli wrzucasz przemoc, wyzwiska, bicie, brak miłości, to nie wyjdzie ideał.. Szablon był inny..
Nie spodziewałem sie odcinka o tym programie. Jasne że oglądałem. Szybko te 20 lat minęło...
Wiele taki programów ma bardzo złe strony...trzeba pamiętać że podpisujesz z taki programem kontrakt i jak się chcesz wycofać to czeka cię sporą kara pieniężna a tak naprawdę to jest oszustwo...
Razem z rodzinką oglądaliśmy ten program głównie dla rozrywki, przyjemnie było patrzeć na te wszystkie krzywe akcje jakie odwalały dzieciaki tam występujące. Samych metod prezentowanych w tym "programie" moi rodzice nie używali bo zwyczajnie nie było konieczności ich stosowania. Swoją drogą ciekawe czy po latach ta pani wciąż uważa że mangi są nie dla dzieci.
11:59 Według filmu "ZAKAZANE PROGRAMY - Polski Iceberg" autorstwa Telewizja z Kartonu, ten reportarz nie miał nic wspólnego ze zniknięciem Dragon Balla z telewizji. TVN 7 zdjął serial z anteny z powodu wygaśnięcia praw do emisji pod koniec 2002 roku, kilka miesięcy przed powstaniem reportażu.
TVN7 jest taki stary?!
@@yarpen26 Tak, istniał nawet zanim TVN go wykupił i przemianował go na TVN 7 (dawniej był znany jako RTL 7).
Dokładnie tak. Masakra że jest 2023 rok, a ludzie dalej powielają te bzdury że Superniania usunęła DB z telewizji. Reportaż poza tym dotyczył komiksu, nie bajki. Zresztą całe DB, Z, GT było wyemitowane więcej niż raz więc nie wiem czego ludzie oczekiwali, że będą dożywotnio w kółko puszczać te same odcinki? DB zniknęło żeby zrobić miejsce na inne produkcje i tyle.
Moja koleżanka spotykała się ze starszym synem Pani Doroty. Powiem krótko, nie byli wzorem do naśladowania 😂
Pamiętam jak moja mama obejrzała jakiś odcinek super niani i wprowadziła zbieranie spinaczy, które później mogłem wymienić na jakieś nagrody. Wtedy bardzo mi się to podobało 👌🏻
Cieszę się że wróciłeś super😊
Moim zdaniem zarówno superniania jak i rodzice, którzy sprzedali prywatność swoich pociech do tego programu wyrządzili im ogromna krzywdę, która być może będzie się za nimi ciągnąć latami i serdecznie współczuję, tym dzieciom że zostały do tego zmuszone przez dorosłych... 🙄🙄Bo jest jeszcze jeden bardzo kontrowersyjny element tego programu, o którym nie wspomniałeś - ZAWADZKA CO ODCINEK ZMUSZAŁA DZIECI ŻEBY KĄMPAŁY SIĘ ZUPEŁNIE NAGIE PRZED KAMERĄ. I potem puszczali to w telewizji z maleńką rozmazaną plamką w jednym miejscu, ale całe ich ciała były w pełni widoczne dla publiczności... (np. w odcinku S01E10 przez długi czas widać nagą dziewczynkę w wannie bez wody i bez jakiejkolwiek cenzury! w pełni widać jej nagie ciało ze wszytki szczegółami!) Jak osoba, która niby jest ekspertką od psychologii dzieci mogła w ogóle do tego dopuścić??? 😠😠 Gdyby rzeczywiście była taka "wspaniała" to by się po prostu na to nie zgodziła i koniec! Jak dla mnie to absolutnie skreślą Zawadzką jako psychologa, świadczy o tym, że tak naprawdę uczucia dzieci w ogóle ja nie obchodziły, i biorąc pod uwagę to co mówiła o Dragon Ballu (12:23) świadczy też o jej olbrzymiej hipokryzji! "To straszne, że dzieci kupują mangi, gdzie zobaczą nagie pośladki, ale w moim jakże wspaniałym programie zmuszam je do pozowania nago przed kamerą i to im dobrze zrobi! W końcu zarobię na tym tyle kasy i tak się wylansuję..." W mandze postaci są narysowane, ale dzieci na ekranie były prawdziwymi żyjącymi czującymi istotami! Każdy, kto ma choć blade pojęcie o psychologii powinien wiedzieć, że taka sytuacja będzie dla dziecka traumą, kiedy jakaś obca pani, kamerzysta, dźwiękowiec i reszta ekipy będę oglądać je nagie! I potem te odcinki były emitowane w telewizji przed długi czas i cała Polska przyglądała się ich nagim ciałom! Nawet nie chcę myśleć o tym ile prawdziwych p***fili śledziło ten jej wspaniały program tylko po to by "nacieszyć oczy"...🤮🤮🤮🤮 Przecież tym dzieciom działa się jawną krzywda i co najgorsze - za zgodą ich rodziców i kobiety, która udawała ekspertkę! 😢😢Na pewno nie jedno z tych dzieci miało potem przerąbane w szkole kiedy ich koledzy oglądali w TV ich nagie ciała! Idę o zakład, że wiele dzieci z tego programu było przez to prześladowane w szkole! 😱😱A co dalej kiedy podrosły? Przecież teraz kiedy one są dorosłe i ktoś z ich otoczenia w każdej chwili może znaleźć w sieci te odcinki z ich udziałem i pokazać to znajomym: "Hej patrzcie, to nasz kolega z pracy Franek jak był dzieckiem! Patrzcie jak on wyglądał nago!". Po tym taki Franek będzie wyśmiewany i obgadywany na każdym kroku! Możliwe też, że to doprowadzi do depresji i załamania... Albo (Odpukać w niemalowane drewno!!!) czegoś gorszego... Z resztą już samo pokazywanie w telewizji sytuacji jak małe dzieci płaczą i krzyczą jest po prostu pogwałceniem ich prywatności... Każdy z nas kiedy był mały, czasami potrafił płakać, krzyczeć i być niegrzeczny. Ale kiedy dorastamy i wyrastamy z takich zachować wolimy odesłać je w niepamięć i często się ich wstydzimy. Mi też jak byłam dzieckiem zdarzyło się kilka razy popłakać i pokrzyczeć, ale gdyby ktoś to nagrał i upublicznił, to chyba sama wstydziłabym się pokazać publicznie i wyjść na ulicę, gdyby znajomi ludzie mnie obgadywali... Serdecznie współczuję każdemu dziecku, które rodzice zgłosili do tego programu. Jeśli rodzice z pełną świadomością pozwalają na to, żeby sfilmować i opublikować publicznie jak ich dzieci sprawiają problemy i jak kąpią się nago to prostu je krzywdzą i tyle. Tak samo jak influencerzy, którzy publikują każdy element z życia swoich dzieci nie patrząc na to, że pozbawiają je prywatności (jak np. rodzina Stauffer, która adoptowała autystycznego chłopca z Chin i wykorzystała go jak maskotkę - cały czas relacjonowali szczegółowo każdy krok adopcji, publikowali każdy element z życia chłopca [jak płakał, cierpiał i próbował poradzić sobie z autyzmem], zdradzali całą jego prywatność i kiedy w końcu "zarobili na sponsorach", to zrobili sobie nowe dziecko, zrelacjonowali ciążę i narodziny [nawet wrzucili do sieci film z porodówki] i oddali biednego autystycznego malucha innej rodzinie, jak niepotrzebną maskotkę). Dla mnie takie rzeczy jak problemy z dziećmi powinny pozostać w strefie prywatności dla dobra dziecka. Jeśli rodzic ma problem wychowawczy powinien załatwiać to w poradni za zamkniętymi drzwiami gabinetu, a nie sprzedawać swoją rodzinę do telewizji... Nie zdziwiłabym się gdyby ktoś po latach wytoczył swoim rodzicom i Zawadzkiej proces sądowy za to, że go zmusili do udziału w tym programie...
Gdyby Dorota Zawadzka faktycznie miała na uwadze dobro dziecka to by się nie zgadzała na to by publikować ich nagie wizerunki i sprzedawać ich prywatność.
Jeśli rzeczywiście chciała im pomóc to trzeba było zrobić program gdzie odgrywane są scenki z aktorami i tłumaczyć na ich przykładzie jak postępować z dzieckiem w takiej sytuacji, ewentualnie odpowiadać na wizji na nadesłane listy widzów, a nie siłą zmuszać dzieci by pokazały całej Polsce swoje problemu jak (za przeproszeniem) jakąś atrakcję w zoo na pokaz...😒😒
😕😕 Więc sorry, ale jak dla mnie superniania wcale nie przyjmowała się losem tych dzieci i robiła to tylko dla kasy i rozgłosu... Naprawdę ŻADEN SZANUJĄCY SIĘ PSYCHOLOG nie pozwoliły na publikowanie prywatnych problemów swoich nieletnich pacjentów nawet za zgodą ich opiekunów, którzy również powinni się wstydzić, że zrobili swoim dzieciom taką krzywdę... A już na pewno żaden lekarz nie pozwoliłby na publikowanie nagich ciał swoich nieletnich pacjentów (no chyba, że nazywałby się Tryn***wicz 😒😒 )...
SERDECZNIE WSPÓŁCZUJE KAŻDEJ OSOBIE, KTÓRĄ RODZICE ZGŁOSILI DO TEGO CHOREGO PROGRAMU! 😔😔🙏🙏❤❤
Jeśli te dzieci wyszły na " ludzi" to myślę, że nie ma czego współczuć. Co do dokuczania, to ja nie występowałam w tym programie a też doświadczyłam nie raz złośliwości ze strony rówieśników tylko dla tego, że się inaczej niż inni ubierałam i nie miałam markowych ciuchów.
@@binabalbina107 Nie ma pewności, że każde dziecko, które występowało w tym programie wyszło na "ludzi" i czym im to nie zaszkodziło...🙄🙄
Co do dokuczenia - ja też byłam prześladowana w szkole z powodu tego, że miałam inne pasje i zainteresowania i to jak mnie traktowano bardzo odbiło się to na mnie. Nadal teraz, po kilkunastu latach ciągle mam traumę i wciąż mnie prześladują wspomnienia tego co przeszłam. I nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by było moim rodzice zgłosili mnie do tego programu i cała Polska zobaczyłaby moje nagie ciało w wannie, a potem ludzie w szkole rozsyłaliby fragmenty tego odcinka i mi dokuczali... Chyba bym się wtedy załamała i musiałbym zmienić szkołę... 🙄🙄 Na szczęście moi rodzice mają duże poczucie prywatności i nigdy nie sprzedaliby jej do Tv... Dzięki Bogu...
@@binabalbina107 🙄🙄Fragment wywiadu z Anną Golus, autorką książki "Superniania kontra trzyletni Antoś" - o przemocy jaką program fundował dzieciom:
"Dla niektórych uczestników udział w "Superniani" skończył się terapią.
Udało mi się porozmawiać z kilkorgiem uczestników programu. Dziś są już dorośli. Dwoje powiedziało, że wstyd, upokorzenie, a także gnębienie przez rówieśników latami wypominających im udział w programie doprowadziły u nich do psychicznych turbulencji. Jedna z osób stwierdziła, że gdybym zgłosiła się do niej dwa lata wcześniej, w ogóle nie chciałaby ze mną rozmawiać, bo każde wspominanie tego programu wiązało się dla niej z ogromnym cierpieniem.
Jedną kwestią są metody wychowawcze promowane w "Superniani", ale też w innych tego typu programach. Drugą - deptanie prywatności dzieci. Etyka zawodowa psychologa zabrania upubliczniania prywatności pacjentów, a więc sam koncept pomocy psychologicznej prowadzonej na wizji kompromituje osobę, która twierdzi, że w ten sposób pomaga. Powiem więcej: pomoc, z której trzeba skorzystać, nie jest pomocą, ale przemocą.
Czy w takim razie udział dzieci w reality show powinien być zakazany?
Nie wiem, czy do naszego systemu prawnego uda się wprowadzić taki zakaz, ale nie byłoby to nic nowego na świecie. We Francji zabronione jest upublicznianie prywatności dzieci, a w 2018 roku w Portugalii, po emisji zaledwie dwóch odcinków "Superniani", prokurator generalny w trosce o ochronę wizerunku nieletnich polecił nadawcy zamazać twarze i zniekształcić głosy dziecięcych bohaterów. I tylko pod takim warunkiem zezwolił na dalszą emisję formatu. Jak się pani domyśla, program wyleciał z ramówki."
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,28580096,kocham-cie-wtedy-gdy-jestes-grzeczny-co-reality-show-zrobily.html
@@doniaczarodziejka3759 Bez obrazy, ale nie chcę swojego czasu marnować na twoje zbyt długie komentarze 🙋♀️
Ten długi komentarz był wartościowy, więc twoja strata. A ty @binabalbina107 jesteś głupia 😂 Bez obrazy oczywiście 😊
OMG dziękuję dziękuję i jeszcze raz dziękuję!!! Kilka lat czekałam na tej odcinek ❤
Oj tak... Te niektóre metody wychowawcze, a raczej ich brak w tych domach to nawet jak byłam mała to mnie kuły w oczy.
Teraz mam swoje dzieci i tak, podpisuje się pod tym obiema rękami - wychowanie dziecka wymaga oceanu cierpliwości i konsekwencji. To nie jest tylko kwestia zrobić, urodzić, dać zabawki i włączyć bajkę, a reszta jakoś to będzie. Fajnie, że był taki program, który to uświadamiał.
Jezu, jaka się z niej babcia zrobiła😮 właśnie sobie uświadomiłem, że to już prawie 20 lat😮
Jest program podobny do "Superniani" nazywa się "Zrób coś z tym dzieckiem", też polega na wychowaniu dzieci, jednak najczęściej zgłaszany jest tu problem uzależnienia dzieci od telefonów, na których m. in. oglądają bajki, a w "Superniani" to dzieci oglądały bajki nie na telefonach, a w telewizji, na kasetach VHS (zrobiłeś kiedyś odcinek GIMBY NIE ZNAJO o nich) i płytach DVD.
PS. Może zrobisz odcinek GIMBY NIE ZNAJO o kreskówce "Kropelka - przygody z wodą", bo pewnie jest wśród twoich widzów ktoś, kto ją pamięta albo o programie "Europa da się lubić".
Ale się cieszę, że ten kanał wrócił ❤
Ten Enio Morricone w tle z "Karol, człowiek który został papieżem" do ujęć z SUPER NIANI rozwalił mi głowę 🤯😂
Mi tak samo😅 Jak to wychwyciłam to aż nie mogłam uwierzyć, że użył akurat tego podkładu muzycznego i że jest on już do wykorzystania za darmo na YT😮 Pozdrawiam :)
A to nie był czasem Ennio Morricone z "Karol, papież, który pozostał człowiekiem"? xD
@@bartekM1559 ten sam motyw był w obu filmach
Moja Mama kupiła karnego jeżyka w lumpeksie nie wiedząc co to jest i dała go naszemu psu do spania. Jak go zobaczyłam to zaczęłam się śmiać i jej wyjaśniłam, co to jest, ale ona nie chciała mi wierzyć. W każdym razie nie karzemy nim pieska, sama lubi na nim spać 😂
13:23 informacja dla Turpata - podobno został potem oczyszczony z zarzutów, ale odsiedział trzy miesiące w areszcie
Mój koszmar z dzieciństwa. Ogladalem ten program z mamą i siostrą
nie wiem czy gdzies mozna to zobaczyc ale polecam kazdemu rodzicowi zobaczyc np z 2 odcinki i patrzec jedynie na zachowanie rodzicow... 99% zlego zachowania dziecka to wina wlasnie rodzica. pozdro
Pamiętam jak na pedagogice profesorka włączała i omawiała nam niektóre odcinki, mówiąc że to właśnie nie program o złych, niewychowanych dzieciach, a o błędach wychowawczych/rozwojowych jakie popełniali rodzice
odcinki są na freedisc.
Fajnie ze pokazało mi w proponowanych! Zapomniałam o tym kanale❤
Ech widziałem ten program parę lat później odcinek South Park, w którym treser psów Ceasar Milan zajmował się wychowaniem Cartmana, po przypomnieniu sobie superniani i skontrastowaniu tego z South Parkiem, gniję ze śmiechu :D
Problem nie leży w dzieciach, tylko w "dorosłych" bawiących się w rodzicielstwo, bo spoleczeństwo "każe" się rozmnażać.. nie patrząc czy dojrzałość płciowa idzie w parze z dojrzałością emocjonalną 😉😏
Zgadzam się w 100%!
bardzo dużo problemów wychowawczych dzieci z tego programu brało się z tego, że większość roboty odwalały kobiety w domu. rola matki, menadżera całego domu i jeszcze gosposią i sprzataczką po prostu je przerastała. bardzo mało było odcinków, gdzie to ojciec jakkolwiek uczestniczył w wychowaniu dziecka, albo jak już to robił, to bardzo niechętnie, a Zawadzka musiała mu tłumaczyć jak małemu dziecku jak ma wychowywać własne dzieci i tzw. pomagać w zajmowaniu się własnymi dziećmi. te kobiety były potem przemęczone, zdenerwowane i zfrustrowane, a zazwyczaj odbijało się na to dzieciach, które bardzo często miały albo ADHD albo jakieś inne niezdiagnozowane problemy, a i w tym brak uczestnictwa ojca w wychowaniu. i tak się kółko zamyka. po za tym bardzo dużo tych metod wychowawczych nie skupia się na uczeniu dziecka rozpoznawać i uczyć się własnych emocji, a konsekwencja tego była taka, że dzieci zostały wysyłane na karnego jeża bez zrozumienia dlaczego, po co i co się stanie potem, i dlaczego są wykluczane z sytuacji i wszystko w tym samym momencie kiedy emocje i reakcje dziecka są ignorowane. ogólnie temat główny tego programu było konsekwentne ignorowanie potrzeb emocjonalnych dziecka, oraz brak zrozumienia jak rozwija się jego mózg.
Na pewno plusem tego programu było, że prowadząca otwarcie krytykowała bicie dzieci. Nie zmienia to jednak faktu, że za żadne skarby nie pozwoliłabym aby moje dziecko wystąpiło w tego typu programie. Mały człowiek również ma prawo do prywatności i tego typu problemy nie wolno rozwiązywać w obecności kamer! Ciekawe ilu z bohaterów tego dzieła było wyśmiewane w szkole. Wątpię aby jakiekolwiek dziecko było szczęśliwe, że wzięło w tym udział i z dumą pokazywało odcinek o swojej rodzinie.
Mnie ten program kojarzył się z "Kot z piekłarodem" z Jacksonem Galaxy, tylko zamiast kotów były dzieci XD
teraz jak jest stara wygląda jak wróżka chrzestna z shreka 2
ciekawe jak ty będziesz wyglądać w jej wieku
@@agnieszka6335 srak to nie było napisane by ją obrazić
2:42 Patryk poczekaj jeszcze aż będzie miała 4, 5 lat to zobaczymy czy twoja córka będzie taka grzeczna😂😂
Przyznam, że w latach emisji oraz zaraz po niej sama dorabialam jako niania wielu dzieci (dzisiaj niektóre już dorosłe, o zgrozo!🙈) i właśnie dwa lata po zakończeniu programu zamieszkałam w Anglii, gdzie pierwszy raz trafił mi sie naprawdę niezły urwis pod opiekę. Zwykle pilnowałam dzieci chętne do wszelkich propozycji spędzania czasu czy po prostu posłuszne. Ten 4latek był wyjątkowym łobuzem. No i po pewnym czasie zaczęłam stosować karne SCHODY, które znajdowały się na parterze mieszkania, zaraz przy szafce z butami. Metoda ta szybko zadziałała, że tak naprawdę zastosowałam ją może z trzy razy i więcej nie musiałam. Jedyny jej minus był taki, że po pewnym czasie, gdy już metoda ta była zbędna do stosowania, posadziłam młodzieniaszka na schodach żeby założyć mu buty do wyjścia, a ten zaczął nawet nie płakać tylko ryczeć i zapytałam go co się stało, to tylko odpowiedział, że on nic przecież nie zrobił 😅 także metodę przestałam stosować, a teraz w dorosłym życiu używam jej bardziej zmodyfikowaną wersję tzn. parę dni temu byłam w odwiedzinach u 4letniej bratanicy, która na ogół jest grzecznym dzieckiem, ale ostatnimi czasy wzmogło się dokuczanie i wymuszanie z jej strony. No i w zabawie zaczęła dokuczać mi obkręcającą się wokół własnej osi zabawką, machając mi przed oczami i przy włosach i wtedy ją poprosiłam żeby tak nie robiła, bo mogą mi się wkręcić włosy w nią lub trafi w oko. Jak to mały smrodek, jeszcze bardziej dokazywała. Dlatego wzięłam jej zabawkę i położyłam na wysoką szafę tłumacząc jej dlaczego to zrobiłam. Najpierw oczywiście wymuszała krzykiem i płaczem oddanie zabawki, potem pobiegła do mamy, żeby od niej ją wymusić (ukradkiem uśmiechając się cwaniacko do mnie), a gdy zobaczyła, że to nie przynosi rezultatu zaczęła mnie o nią prosić. Wtedy zaczęłam z nią rozmowę, aby to ona mi wyjaśniła dlaczego jej zabrałam zabawkę, o co prosiłam, co mogłoby się stać i oddałam jej po wszystkim, a ona chwilę może ją potrzymała i schowała. W każdym razie nie dokuczała już nikomu 😅 trzeba być konsekwentnym, ale też uczyć konsekwencji tych najmłodszych
Mogę się mylić ale wydaje mi się że jeżeli od najmłodszych lat będziemy dziecko dobrze wychowywać to nie doprowadzimy do takich sytuacji, ani do takich zachowań dzieci jak w programie.
jest prosta zasada dobrego wychowania: nie dać sobie wejść na łeb ale też nie być opresyjnym.
Takie krzykliwe dzieci to głównie efekt rodziców. Sam u znajomych widzę ten sam problem. Krzyki, wrzaski. I to tylko dziecko krzyczy.
Dzieciak pojedzie do babci to czekolada, czekolada i czekolada. Przyjdzie do domu to drze pizde, bo mu ojciec nie chce dawać czekolady. A matka daje dla świętego spokoju xD
planujesz odcinek o w11 wydział śledczy i detektywach? zapowiada się wielki powrót dwójki komisarzy w nowych odcinkach detektywów
Mówisz, masz.
Jeśli chodzi o dragon ball to mam wrażenie, że wypowiedź niani jest skierowana do rodziców naprawdę małych dzieci, takich do 10 lat. Mimo bycia dużą fanką różnego rodzaju anime i mangi, uważam, że większość z nich nie bardzo nadaje się dla takich dzieci, gdyż mogą one po prostu ich nie zrozumieć, w tym scen walk.
Tu się zgodzę. Wtedy ludzie w Polsce (i nawet teraz), utożsamiali każdy komiks jako "to dla dzieci". Mam paręnaście komiksów od romansidłowych mang przez frankofońskie komiksy po stand alone z Marvela/DC, na Kaczorze Donaldzie i Asteriksie kończąc. I wiem które będę musiała zabunkrować przed dziećmi, które mogę swobodnie im dać do przeczytania a które będą dla nich zwyczajnie nudne. Jak zwykle wszysko rozbija się o świadomość rodzica i zainteresowanie co kręci ich dzieci.
Brakowało Turpata na polskim youtube!
Niech z sądu nie wychodzi za krzywdzenie dzieci.
12:30 Ale Dragon Ball zniknął z polskiej telewizji na kilka miesięcy przed tą słynną wypowiedzią Zawadzkiej.
Można o całej tej sytuacji posłuchać na przykład na kanale Telewizji z Kartonu.
Najdziwniejsze że program wyswietlany był tylko dwa lata. Za krótko.
Od chyba roku jest emitowany program " Zrób coś z tym dzieckiem", chyba tak się nazywał. Jest podobny do Supernianii, ale nie wiem jak dokładniej wyglądają odcinki. Nigdy nie oglądałam
Akurat to, że Dragon Ball zniknął przez materiał Doroty Zawadzkiej o szkodliwości mangi to prędzej mit z dwóch powodów: 1) TVN miało licencje na emisję Dragon Balla a raczej nie chcieliby jednego z popularniejszych programów na swoim kanale bezcześcić, 2) licencja na emisję DB przez TVN wygasła jakoś pół roku przed emisją materiału Zawadzkiej.
Źródło: ruclips.net/video/y4prWd77Seg/видео.html
A tak to świetny filmik :)
Zabawne jest również to, że w polskim dubbingu ,,Dragonball Z Kai" było wyrażenie ,,karny jeżyk". Było to niejako żart z metod pani Zawadzkiej, która niegdyś szkalowała ,,Dragonballa". Co ciekawe, podczas gdy ,,Superniani" już dawno nie ma na antenie i nikt o niej nie pamięta, przygody Goku i jego przyjaciół emitowane są w telewizji po dziś dzień i cieszą się ogromną popularnością.
Sobie uświadomiłam że miałam takiego karnego jeżyka bez superniani. Rodzice kazali stać lub klęczeć pod scianą ilekroć np. pokłóciłam się z siostrą. Gorszą wersja było dodanie umiesionych rąk bo juz bardzo bolało. A jak byłam jescze mneisjza dostawałam klapsy od taty i byłam starszona że przy gościach dostane takiego klapsa. Pozdrawiam mam 14 lat i czekam az bede mogla wyjsc z tego domu
pamiętam jak oglądałam ten program mając 8 lat i nakłaniałam rodziców żeby wprowadzić karnego jeżyka i te koraliki czy naklejki. nigdy mi się nie udało ich przekonać :(
Przypomniało mi się jak w przedszkolu z ponad 10 pat temu mieliśmy właśnie takiego karnego jeżyka a właściwie musieliśmy siadać na psa. Nie wiedziałem że ze to z tego programu
Super odcinek! I ta muzyka z simsów na koniec
Dzięki Patryk za odcinek
,, Czy będzie potrzebna pomoc egzorcysty?'' kisłem 😂😂
Dzisiaj tyle się mówi o sharentingu, a pokazywanie tych dzieci w telewizji bez ich zgody to niby ok...
Uwielbiałam ten program jako dziecko i piłowałam wszystkie odcinki do tego stopnia że do dziś pamiętam każdy na pamięć łącznie z dialogami i ścieżką dźwiękową 🤣
No właśnie Superniania miała zwyczajne parcie na szkło. Jeden jej syn nie chce mieć z nią do czynienia, a drugi miał problemy z prawem karnym. Coś to mówi o jej metodach wychowawczych.
Był jeszcze program "Zamiana żon" (nie pamiętam dokładnie tytułu) na bodajże TTV i również jest to zawstydzające dla dzieci bo pokazywani są ich rodzice w niezbyt dobrym świetle, na przykład: zamieniona żona krzycząca na obcego męża bo jest leniwy i pozwala swojemu dziecku na wszystko albo mąż gapiący się na "nową", kuso odzianą żonę
Kompletnie pominąłeś najważniejszy punkt tego wszystkiego
Nie ważne jakie były metody wychowawcze i jakie wyniki one spełniały bo TO WSZYSTKO LECIAŁO W TELEWIZJI
Serio przez nawet moment nie zapaliła się się lampka że ,,Hej skoro to leci w telewizji to obejrzą to też inne dzieci.Dzieci które na przykład MOGĄ CHODZIĆ DO SZKOŁY DZIECKA KTÓRE WYSTĄPIŁO W PROGRAMIE"
Co z tego że dziecko wyciągnie z tego dobre lekcje skoro następnego dnia dzieci będą mu dokuczać w szkole? Wiesz jakie dzieci potrafią być wredne? Takie coś może się potem nieźle odbić na jego życie prywatne.Wyleczyła jeden problem ale przez telewizje pojawił się drugi.Przeraża mnie ile dorosłych ludzi w ogóle nie bierze tego faktu pod uwagę jak by on dosłownie nie istniał.Serio dalej tylu ludzi nie zdaje sobie sprawy z potęgi mediów?W dzisiejszych czasach gdzie internet jest jeszcze większy to takie coś jeszcze bardziej by skrzywdziło takie dzieci.Zawiodłem się Turpat że w ogóle nie wziąłeś tego pod uwagę
Raz widziałem mema z tym karnym jeżem (w memie to nie był „karny jeżyk”, a „karny jeż”).
Wielkie dzięki, że wytłumaczyłeś. Od razu rozumiem o tym.
Z innej perspektywy ujmuje to książka "Superniania kontra trzyletni Antoś" (polecam!!) - między innymi jest tm o tym, dlaczego ten program nie jest ok i jak współczesna polska telewizja wykorzystuje wizerunek dzieci, jednocześnie kosztem tych dzieci
Również polecam!!! Świetna analiza podparta aktualną wiedzą 👏
3:44 bo kluczem do zachowania dziecka jest podejscie i zachowanie rodziców !
Format zajebisty ! Daję suba i oglądam z nostalgią :)
Ciekawostka:
Dorota Zawadzka już wcześniej pojawiła się w TVNie, gdzie w 2003 wzieła udział w materiale z magazynu "Uwaga!" który porównywał Mangę do dziecięcej pornografii 🤦♂️
Staśko i inne feministki 20 lat wcześniej.
No jest o tym w tym odcinku 🤗
a pamiętajcie co się zrobiło w jej prywatnym życiu ;) taka to super mama że synek zrobił to co zrobił a i po rozwodzie nie chieli być z mamcią :D
Ciekawostka #2:
Dorota Zawadzka prowadziła program pt. Super Niania, emitowany w telewizji TVN w latach 2006-08.
Ten pogram był emitowany w czasie gdy ja byłam w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym (teraz mam 22lata). Pamiętam do dziś, że superniania była postrachem „kartą przetargową” rodziców - czyli jak nie będziesz grzeczny przyślemy supernianię 😂
Ja pamiętam ten program za dzieciaka jak miałam 5/6 lat. Pamiętam jak mama cieszyła się że ja i mój brat jesteśmy bardzo grzeczni. Jednocześnie jak coś przeskrobaliśmy raz na ruski rok to mnie mama nie straszyła jakimś karnym jeżykiem a super nianią właśnie. Działało hahah
Dobrze, ze teraz mamy internet i mamy dostęp to innych metod wychowawczych niż te, które super niania pokazywała. Pozytywna dyscyplina, montessori, rodzicielstwo bliskości 💝
Teoria autodeterminacji, polecam :)
Musisz zrobić odcinek o Sagali lub też Dwóch Światach.
Lubiłam to ogladac i nadal lubię, mam odcinki w domu
Jejku, moja mama to oglądała. Pamiętam jak zamknęła mojego brata w pokoju żeby się uspokoił, wyryczał. Chyba to była łagodniejsza wersja karnego jeża. 😁
Super program, dobrze że te dzieci nie są już dorosłe i wystąpienie w tym programie nie wpływa na ich życie...