Ja inaczej oceniam scenę pożegnania z dziećmi. Mówiąc najkrócej, widziałam Rhaenyrę pełną godności i zarazem "skamieniałą" z bólu. Musi też "trzymać fason", zarówno wobec podwładnych, jak i wobec dzieci - niech one lepiej nie rozumieją, co się dzieje. Dla mnie ta scena była rozdzierająca, właśnie przez te stłumione emocje. Kości zostały rzucone i trzeba robić to, co konieczne. Tu nie ma miejsca na mazanie się.
Fajnie, że przypomnieliście kim była kelnerka w oberży, zwróciłam uwagę na jej niezadowoloną minę, ale nie skojarzyłam, że to ona. Dodatkowo pracownica seksualna, z którą czas spędza Aemond także została tu ja chwilę pokazana jak się krzywo, gdy ten wychodząc podsumowuje jej osobę słowami mniej więcej "kurwa to kurwa". Jest zatem jakiś minimalny element sympatii do ludzi z niskich klas społ. w tym sezonie, czego np. w GoT absolutnie nie było.
Nie zgodzę się, że nie było, we wczesnych sezonach mamy chociażby wątki Mycah (przyjaciela Aryi zamordowanego przez Ogara) i Ros (chce zrobić karierę kurtyzany w King's Landing, a ginie od kuszy Joffreya)
Dla mnie wycieczka Rhanerya do Kings Landing to absurd. Przybyła w przebraniu zakonnicy i tak o sobie weszła do septu. Idąc tym tropem to każda kobieta mogłaby sobie wejść i tak po prostu zamordować Alicent. Mogliby nie wprowadzać tych dodatkowych postaci do momentu gdzie będą realnie pełniły jakieś funkcje. To są tak jak to powiedział Mateusz "zapchaj dziury". Oni kompletnie mnie nie interesują, a nawet nie pamiętam ich imion ...
Ja nie pamiętam imion głównych postaci bo są wszystkie podobne do siebie i po jakimś czasie wszystko brzmi jak Ranyra, Mimina, Baryna, Tauryna, Aegon, Tauron, Arys, Tarys, Larys, XD
Z końcówką, to bardzo wygodne, że Alicent nic nie powiedziała i że nikt nie dziwił się, że jakaś siostra klęka obok królowej oraz oczywiście mogła się cichaczem dostać do miasta, ale z drugiej strony jakbym minął na ulicy Kopacz czy Szydło przebrane za zakonnice, w czasach gdy pełniły funkcje premier, nie wiem czy bym je rozpoznał
A ja bym poznała. To jest zagrywka na poziomie Hanny Montany, peruka i cyk, nagle możesz być gwiazdą albo zwykłą dziewczyną w liceum lol 😅 to nie jest poziom GOT
Ciekawe omówienie. Kelnerki nie rozpoznałam, dzięki za przypomnienie! Deamon jak podczas misji w grze. No i dobrze, że dziewczyny sobie pogadały, wyszedł motyw przepowiedni. Odcinek średni, jestem trochę zawiedziona, że nadal nie ma jakiejś bitwy lub ognia.
Prawda, nawet ostatnio uznaliśmy, że była jednym z powodów obok Paddyego Considina, dlaczego pierwszy sezon był bardzo dobry, a temu czegoś brakuje, ale przy omowieniu jakoś nam to umknęło
Ubolewanie przez niemal połowę odcinka recenzji nad kreacją aktorską Emmy D’Arcy, bo "nic nie poczułem/poczułam" i porównywanie jej do GoT to jednak niezbyt udany dowcip ze strony recenzentów.W GoT Emilia Clarke wraz z Kitem Haringtonem stworzyli najnędzniejsze postaci rażąco odstając swym warsztatem aktorskim od reszty i tworząc najsłabszy, kompletnie pozbawiony chemii "romantyczny" duet w tej serii.Smoki "grały" lepiej od nich. Większość widzów bardziej przejmowała się ich losem miast ubolewać nad losem tej drewnianej parki.
Ja rozumiem, że producenci serialu zaplanowali już cztery czy pięć sezonów i że na taniec smoków poczekamy pewnie do trzeciego lub czwartego ale drodzy państwo... Denerwuje mnie ale i podnieca to że HBO wypuszcza te swoje seriale w pojedynczych odcinkach co tydzień. Miało to jakieś uzasadnienie te 10 lat temu, kiedy Gra o Tron była serialem kultowym a ulice niemal pustoszały, kiedy leciał nowy odcinek. Moim zdaniem to już chyba lekki przeżytek w 2024. Denerwuje mnie, że na nowy sezon będziemy czekali znowu rok lub dwa lata. Mimo widocznego powrotu do formy z początków GoT w HoD, mnie już ten serial ni eprzyciąga na tyle, żeby zarywać nockę i oglądać premierę o trzeciej nad ranem.
Taki jest model seriali HBO. To Netflix wprowadził premiery całego sezonu na raz, inno dystrybutorzy niekoniecznie idą tą ścieżką. Ja osobiście wolę model 1 odc na tydzień, można bardziej poprzeżywać i bardziej świadomie pochłaniać serial 😃
Moim zdaniem, Emma D'Arcy to po prostu nietrafiony casting. Nie dość, że aktorka "nie dowozi", to jeszcze scenarzyści nie pomagają Rhaenyrze w tym drugim sezonie.
cieszę się, że poświęcacie czas każdemu odcinkowi z osobna, bo słuchanie waszych omówień jest tak samo przyjemne jak oglądanie samego serialu ❤
Ja inaczej oceniam scenę pożegnania z dziećmi. Mówiąc najkrócej, widziałam Rhaenyrę pełną godności i zarazem "skamieniałą" z bólu. Musi też "trzymać fason", zarówno wobec podwładnych, jak i wobec dzieci - niech one lepiej nie rozumieją, co się dzieje. Dla mnie ta scena była rozdzierająca, właśnie przez te stłumione emocje. Kości zostały rzucone i trzeba robić to, co konieczne. Tu nie ma miejsca na mazanie się.
Bardzo doceniam żarcik z targaniem 😂
Wreszcie ktoś!:D
Serwus🎉 nie oglądałam Gry o tron a Ród Smoka zaczęłam oglądać Dzięki waszym cotygodniowym omówieniom i wpadłam jak śliwka w kompot😊
Fajnie, że przypomnieliście kim była kelnerka w oberży, zwróciłam uwagę na jej niezadowoloną minę, ale nie skojarzyłam, że to ona.
Dodatkowo pracownica seksualna, z którą czas spędza Aemond także została tu ja chwilę pokazana jak się krzywo, gdy ten wychodząc podsumowuje jej osobę słowami mniej więcej "kurwa to kurwa". Jest zatem jakiś minimalny element sympatii do ludzi z niskich klas społ. w tym sezonie, czego np. w GoT absolutnie nie było.
Nie zgodzę się, że nie było, we wczesnych sezonach mamy chociażby wątki Mycah (przyjaciela Aryi zamordowanego przez Ogara) i Ros (chce zrobić karierę kurtyzany w King's Landing, a ginie od kuszy Joffreya)
Dla mnie wycieczka Rhanerya do Kings Landing to absurd. Przybyła w przebraniu zakonnicy i tak o sobie weszła do septu. Idąc tym tropem to każda kobieta mogłaby sobie wejść i tak po prostu zamordować Alicent. Mogliby nie wprowadzać tych dodatkowych postaci do momentu gdzie będą realnie pełniły jakieś funkcje. To są tak jak to powiedział Mateusz "zapchaj dziury". Oni kompletnie mnie nie interesują, a nawet nie pamiętam ich imion ...
Ja nie pamiętam imion głównych postaci bo są wszystkie podobne do siebie i po jakimś czasie wszystko brzmi jak Ranyra, Mimina, Baryna, Tauryna, Aegon, Tauron, Arys, Tarys, Larys, XD
Ja nawet się zastanawiałam czy ten z 3odc facet z karczmy nie jest właśnie tym Hugh Kowalem 😂
Z końcówką, to bardzo wygodne, że Alicent nic nie powiedziała i że nikt nie dziwił się, że jakaś siostra klęka obok królowej oraz oczywiście mogła się cichaczem dostać do miasta, ale z drugiej strony jakbym minął na ulicy Kopacz czy Szydło przebrane za zakonnice, w czasach gdy pełniły funkcje premier, nie wiem czy bym je rozpoznał
A ja bym poznała. To jest zagrywka na poziomie Hanny Montany, peruka i cyk, nagle możesz być gwiazdą albo zwykłą dziewczyną w liceum lol 😅 to nie jest poziom GOT
Ciekawe omówienie. Kelnerki nie rozpoznałam, dzięki za przypomnienie! Deamon jak podczas misji w grze. No i dobrze, że dziewczyny sobie pogadały, wyszedł motyw przepowiedni. Odcinek średni, jestem trochę zawiedziona, że nadal nie ma jakiejś bitwy lub ognia.
27:40 Uważam że Criston Cole jest w odpowiednim miejscu. Jest doświadczony w boju, i w dodatku jest sprytny.
Myślałam, że coś więcej powiecie o Daemonie i jego wizjach i powrocie Millie Alcock. Wydaje mi się, że przypadła Wam do gustu w s1 😃
Prawda, nawet ostatnio uznaliśmy, że była jednym z powodów obok Paddyego Considina, dlaczego pierwszy sezon był bardzo dobry, a temu czegoś brakuje, ale przy omowieniu jakoś nam to umknęło
Ja mialam dwie ulubione postacie w tym odcinku: Helena i mloda Rhenyra
fajna interpretacja rodu smoka jako zniechęcenie do wojny atomowej xd
❤
Ubolewanie przez niemal połowę odcinka recenzji nad kreacją aktorską Emmy D’Arcy, bo "nic nie poczułem/poczułam" i porównywanie jej do GoT to jednak niezbyt udany dowcip ze strony recenzentów.W GoT Emilia Clarke wraz z Kitem Haringtonem stworzyli najnędzniejsze postaci rażąco odstając swym warsztatem aktorskim od reszty i tworząc najsłabszy, kompletnie pozbawiony chemii "romantyczny" duet w tej serii.Smoki "grały" lepiej od nich. Większość widzów bardziej przejmowała się ich losem miast ubolewać nad losem tej drewnianej parki.
Bo smoki są długowieczne i mają więcej czasu na szlifowanie warsztatu;)
@@DrugiSeans 🤣 Touche! 🤣
co do Daemona to jego ziomki ze straży miejskej go kryły
Ja rozumiem, że producenci serialu zaplanowali już cztery czy pięć sezonów i że na taniec smoków poczekamy pewnie do trzeciego lub czwartego ale drodzy państwo... Denerwuje mnie ale i podnieca to że HBO wypuszcza te swoje seriale w pojedynczych odcinkach co tydzień. Miało to jakieś uzasadnienie te 10 lat temu, kiedy Gra o Tron była serialem kultowym a ulice niemal pustoszały, kiedy leciał nowy odcinek. Moim zdaniem to już chyba lekki przeżytek w 2024. Denerwuje mnie, że na nowy sezon będziemy czekali znowu rok lub dwa lata. Mimo widocznego powrotu do formy z początków GoT w HoD, mnie już ten serial ni eprzyciąga na tyle, żeby zarywać nockę i oglądać premierę o trzeciej nad ranem.
Taki jest model seriali HBO. To Netflix wprowadził premiery całego sezonu na raz, inno dystrybutorzy niekoniecznie idą tą ścieżką. Ja osobiście wolę model 1 odc na tydzień, można bardziej poprzeżywać i bardziej świadomie pochłaniać serial 😃
Moim zdaniem, Emma D'Arcy to po prostu nietrafiony casting. Nie dość, że aktorka "nie dowozi", to jeszcze scenarzyści nie pomagają Rhaenyrze w tym drugim sezonie.