Ja używam takich palników z kartuszami do opalania drewna, desek, bardzo ładnie nadają rustykalnego wyglądu, dla drewna wyciągając wzór słojów, czy po opaleniu głęboko można szczotkować drewno, nadając mu fajny klimat starego drewna. Bardzo dobrze odpalają też kocioł CO na palenie tradycyjne, zdecydowanie lepsza metoda niż robienie tego zapałkami. PS. Jak dla mnie najlepsze są palniki z iskrownikiem i na szybko złączkę, z uwagi na wygodę działania
Mam palnik Alpen Camping (na kartusz walec na szybkozłacze) i Idealgas włoski (na kartusz beczułka szybkozłącze) Polecam oba palniki. Były tanie i dopiero one robią u mnie robotę i działają całe lata. Inne firmy marketowe rozpadały się w rękach po tygodniu
najbardziej podoba mi się ten z wystającym nyplem. Dlaczego? Jest wszędzie dostępny, kartusz jak i palnik znaleźć można w każdym sklepie budowlanym, czego nie da się powiedzieć o innych rozwiązaniach. Co do przewożenia, tak trzeba trochę ostrożności, ale to wynika z ogólnych zasad obchodzenia się z paliwami nie z tego powodu samego gwintu
Ja kupiłem palnik YT-36710 i używam kartuszy alpencamping żółtych. Pierwszy pękł przyłącz, wyrzuciłem do smieci, kupiłem drugi taki sam, po jednym kartuszu odmowił wspołpracy i nie podawał, rozkręciłem skręciłem i dalej przerywał. Kupiłem 3 myślac że 2 będzie na częsci i ten po miesiącu przestał podawać, zrobiłem mu kąpiel w Nitro ale to też chwile podziałał i znowu to samo. Z moich obserwacji to chyba to że podaje mało gazu i jest oszczedny chyba go wykancza i zapycha się? Teraz wziałem jakiegoś vorela który podaje większą dawkę i na razie sie sprawdza. Ogolnie do rozpalania w piecu CO/kominku/Ognisko/Grill to swietna sprawa, tak samo odkrecanie śrub, opalanie pasów transportowych itd.
@2:31 Tego rodzaju butle nie zawierają propylenu tylko propyn i propadien z ewentualnym dodatkiem propanu i butan (np. gaz MAPP). Pozwala to osiągnąć wyższą temperaturę płomienia.
Ja mam palnik na szybkozłącze do rozpalania (w kotle i grilla). Przerobiłem ich w sumie 5 i wszystkie były dziadostwem. Teraz mam taki z wydłużoną cienką "lancą", z zapalarką i jest petarda. Najlepszy, jaki miałem. Kosztował 40zł razem z 2 kartuszami. Producent PRC mi nieznany. Palnik jest niebieski, regulacja płomienia od "zapalniczkowego" po 30cm długości. Do lutowania jednak bym kupił butlę 10kg lub turystyczną i z palnikiem na wężu. Odpada problem ekonomiki kartuszy i problemów z palnikiem "odwrotnie". Płomień stabilny cały czas.
Większość butli turystycznych zawiera propan butan. Propan odparuje szybciej a butan wolniej odparowuje więc promień ma niższa tem. Do tego podczas napełniania może sie dostać olej z pompy gazu. Płomień nie jest czysty.
Palnik palnikowi nie rowny uzywalem chinskich i markowych wiec kazdy ma swoje doświadczenia tak czy inaczej z racji pracy na mrozie zaden nie zdaje egzaminu niestety musialby byc ocieplony jakoś
Wy jakie kartusze używacie w swoich warsztatach?
Dzięki za informacje 👍
Jak zwykle świetny materiał, jak zawsze merytoryczny
Ja używam takich palników z kartuszami do opalania drewna, desek, bardzo ładnie nadają rustykalnego wyglądu, dla drewna wyciągając wzór słojów, czy po opaleniu głęboko można szczotkować drewno, nadając mu fajny klimat starego drewna. Bardzo dobrze odpalają też kocioł CO na palenie tradycyjne, zdecydowanie lepsza metoda niż robienie tego zapałkami.
PS.
Jak dla mnie najlepsze są palniki z iskrownikiem i na szybko złączkę, z uwagi na wygodę działania
Mam palnik Alpen Camping (na kartusz walec na szybkozłacze) i Idealgas włoski (na kartusz beczułka szybkozłącze) Polecam oba palniki. Były tanie i dopiero one robią u mnie robotę i działają całe lata. Inne firmy marketowe rozpadały się w rękach po tygodniu
najbardziej podoba mi się ten z wystającym nyplem. Dlaczego? Jest wszędzie dostępny, kartusz jak i palnik znaleźć można w każdym sklepie budowlanym, czego nie da się powiedzieć o innych rozwiązaniach. Co do przewożenia, tak trzeba trochę ostrożności, ale to wynika z ogólnych zasad obchodzenia się z paliwami nie z tego powodu samego gwintu
Ja kupiłem palnik YT-36710 i używam kartuszy alpencamping żółtych. Pierwszy pękł przyłącz, wyrzuciłem do smieci, kupiłem drugi taki sam, po jednym kartuszu odmowił wspołpracy i nie podawał, rozkręciłem skręciłem i dalej przerywał. Kupiłem 3 myślac że 2 będzie na częsci i ten po miesiącu przestał podawać, zrobiłem mu kąpiel w Nitro ale to też chwile podziałał i znowu to samo. Z moich obserwacji to chyba to że podaje mało gazu i jest oszczedny chyba go wykancza i zapycha się? Teraz wziałem jakiegoś vorela który podaje większą dawkę i na razie sie sprawdza. Ogolnie do rozpalania w piecu CO/kominku/Ognisko/Grill to swietna sprawa, tak samo odkrecanie śrub, opalanie pasów transportowych itd.
@2:31 Tego rodzaju butle nie zawierają propylenu tylko propyn i propadien z ewentualnym dodatkiem propanu i butan (np. gaz MAPP). Pozwala to osiągnąć wyższą temperaturę płomienia.
W mojej jest PROPYLEN tak jest na etykiecie produktu. Ale mogą być inne gazy jak mieszanka MAPP 2300stC temperatura płomienia.
Oczywiscie ze zawiera. Są różne nazwy. Proszę najpierw poszukać w kartach charalterystki ostatecznie sprawdzić w Google
Ja mam palnik na szybkozłącze do rozpalania (w kotle i grilla). Przerobiłem ich w sumie 5 i wszystkie były dziadostwem. Teraz mam taki z wydłużoną cienką "lancą", z zapalarką i jest petarda. Najlepszy, jaki miałem. Kosztował 40zł razem z 2 kartuszami. Producent PRC mi nieznany. Palnik jest niebieski, regulacja płomienia od "zapalniczkowego" po 30cm długości.
Do lutowania jednak bym kupił butlę 10kg lub turystyczną i z palnikiem na wężu. Odpada problem ekonomiki kartuszy i problemów z palnikiem "odwrotnie". Płomień stabilny cały czas.
@@kreciq_klu PRC to nie firma tylko angielska nazwa państwa CHRL.
@@acyrzuk Dziękuję, panie oczywisty...
Ręce opadają.
Większość butli turystycznych zawiera propan butan. Propan odparuje szybciej a butan wolniej odparowuje więc promień ma niższa tem. Do tego podczas napełniania może sie dostać olej z pompy gazu. Płomień nie jest czysty.
Palnik palnikowi nie rowny uzywalem chinskich i markowych wiec kazdy ma swoje doświadczenia tak czy inaczej z racji pracy na mrozie zaden nie zdaje egzaminu niestety musialby byc ocieplony jakoś