Dostałam się ponad 20 lat temu na ASP w Poznaniu, drugie podejście, za pierwszym razem wierzylam, ze mam szansę jak każdy, byłam za słaba jednak. Rok później dostalam się, na trzecim miejscu, na zaoczne, bez znajomości. Z prywatnych powodów uczęszczałam tylko pol roku. Natomiast ponieważ Rodzina bardzo chciała, bym skończyła studia, wyladawalam na Wszechnicy Mazurskiej w Olecku. Dwa razy zaczynalam pierwszy rok, w Poznaniu, chodzac na zajęcia z kolezankami, zajęcia z psychologii, dowiedzialam się wiecej. Prywatne uczelnie od conajmniej 25 lat nie są... Kiedy przestałam uczeszczac, nadal bylam na liscie. I pare lat pozniej zgłaszały sdo mnie znajome osoby, studiujące, które chcialy bym pisala im prace zaliczeniowe, a nawet chodzila za nie na zajęcia. Straszne i niestety nie skonczylam tej uczelni, nie pisalam prac. Wolę być po średnim wykształceniu. Pozdrawiam i!
W serialu pt. Ranczo Kozioł ćwiczył przemówienie,kiedy kandydował na senatora i wszystkie gesty Nowogrodzkiego to gesty Kozioła> Tyle że on nie z Wilkowyj!!!
Czy ktoś mi logicznie wytłumaczy, dlaczego pan Sekielski w tym programie nie zakłada okularów, a w niedzielnym programie już tak. Dla mnie jedyne wytłumaczenie to współpraca reklamowa z producentem tych oxy
Źałosne to pokrętne tłumaczenie Hołowni.Chciał na skróty mieć lewy dyplom a tu taka afera.Właściwie to mu się nie dziwię Trzej kandydaci na prezydenta to doktory, a on nie ma nawet magistra.
Z jego własnych słów wynika, że chciał zrobić dyplom, ale się za bardzo nie narobić. Na SWPSie było trudno, bo to jest prawdziwy uniwersytet, mimo że płatny.
a ja sie z panami nie zgadzam. Uwazam ze mozna zlozyc wniosekdo kilku uczelni, wybralam jedna z nich, z poprzednich nie ma czegos takiego jak wycofanie dokumentow, bo aplikacja jest online
Szymek głupio się broni i na oślep atakuje. Jako były pracownik dziekanatu (państwowej uczelni sic!) uprzejmie informuję, iż ani immatrykulacja, ani złożenie podania nie czyni w pełni studentem, tylko udział w zajęciach a zwłaszcza w sesji egzaminacyjnej. Na pierwszym roku najpierw skreślaliśmy studentów, którzy nie podjęli studiów (pierwsze mce od rozpoczęcia roku akad.), następne transze były po kolejnych sesjach. Co do wpisanych ocen być może są to tzw. różnice programowe. Przy rekrutacji na 2 stopień studiów (SUM) często absolwenci innych uczelni czy kierunków mieli do uzupełnienia różnice programowe. Jeżeli zakres przedmiotowy się pokrywał to Nasi wykładowcy zgadzali się na przepisanie ocen do indeksu. Pozostałe przedmioty delikwent musiał klasycznie zaliczyć. Szymon coś tam wcześniej studiował, coś zaliczał. To czego nie rozumiem to to dlaczego Hołownia nadal wisi na liście studentów. Burdel?!?
No właśnie nie wiadomo dokładnie, co tam kto w systemie widział. To, że ktoś zaistniał w systemie (i pozostanie tam na zawsze) nie świadczy jeszcze, że JEST studentem, prawda?
Panie Tomku, ale jakie pisowskie przekazy przecież on nikogo w PiS nie zna. Na pewno nigdy nie słyszał żadnych przekazów, z nikim sie nie kontaktował. Kawał drania. Buta, cynizm to jego DNA.
Drogi Onecie, nie każdy ma czas obejrzeć naczelnych od razu. Rozumiem, że jest to produkt premium, tylko dlaczego nie ma audycji na waszej stronie? Właśnie dla subskrybentów premium??
Panie weglarczyk mam pytanie. CO PAN MYŚLI O PROPAGANDZISTACH PIS? , CZY TO SĄ LUDZIE Z KTÓRYMI WARTO SIE ZADAWĆ ? CZY WARTO Z PROPAGANDZISTAMI PIS ,ZEPSUTYMI MORALNIE ,SPĘDZAĆ SWÓJ PRYWATNY CZAS...?????,PROSZĘ O ODP. I CHOCIAŻ ZDANIE UZASADNIENIA . WIEM ,ŻE PAN NAPEWNO SZCZERZE ODPOWIE WIĘC Z GÓRY DZIĘKUJĘ...
Nie rozumiem tego "halo!" o studiowanie w Collegium Humanum. Piętnowanie tej czy innej osoby z tego powodu, że studiowała/podjęła studia/złożyła papiery do tej szkoły wyższej nie jest chyba samo w sobie żadnym kompromitującym faktem. Ujawniono, że studia MBI nie spełniały standardów i że posiadacze ich dyplomów mogli je wykorzystać do osiągnięcia korzyści przez uzyskanie intratnych stanowisk. To jest, oczywiście, naganne. Ale próba ośmieszania kogoś tylko dlatego, że tam studiował, zwłaszcza na innych kierunkach, jest chyba nadużyciem. Grzejecie temat kompletnie bez sensu. Szymon Hołownia nie jest z mojej bajki, podobnie zresztą jak Krzysztof Bosak. Ale drwienie z nich tylko dlatego, że coś tam próbowali, jest dla mnie obrzydliwe. Przy okazji chciałabym wyjaśnić kilka szczegółów. Pracowałam na wyższej uczelni i wiem doskonale, jak przebiega proces rekrutacji. Kandydat musi najpierw zarejestrować się w systemie, do czego wystarczy internet. Potem, jeśli przejdzie wstępną selekcję, musi złożyć papiery (to wyjaśnienie dla tych, którzy uważają, że p. Hołownia kłamie, mówiąc raz, że się zapisywał przez internet, a innym razem, że składał papiery). Tak wyłonioną listę studentów wprowadza się do takiego czy innego systemu (uczelnie maja różne), spełniającego funkcję wirtualnego dziekanatu. ZANIM rozpoczną się zajęcia, ten potencjalny student musi być w systemie, żeby mógł wpisać się na zajęcia, mieć dostęp do rozkładu zajęć itp. Uczelnia MUSI to zrobić. Zupełnie inną sprawą jest, czy osoba przyjęta na studia w istocie je rozpocznie. Wiem z doświadczenia, że wiele przyjętych osób de facto nie podejmuje zajęć, bo z takich czy innych powodów zmienili swoje decyzje. Niektórzy z nich informują uczelnie o tym, ale dość powszechną praktyką jest, że to po prostu olewają. Nawet nie muszą odbierać dokumentów, ponieważ komisja rekrutacyjna ogląda tylko oryginały, robi kopie dla uczelni i ich nie zatrzymuje. Taki "student", który raz zaistniał w systemie, pozostanie tam na zawsze, nawet jeśli nigdy więcej nie pojawi się uczelni. Co więcej, niepodjęcie studiów w praktyce może wypłynąć dopiero po sesji (brak widocznych skutków studiowania w postaci zaliczeń). Sama nieobecność na zajęciach niczego nie dowodzi. Dziekanat się tym nie interesuje, prowadzący zajęcia też nie. Prowadzący wprawdzie widzi w systemie listę studentów, ale dlaczego miałby interweniować w sprawie czyjejś nieobecności? Może jest chory? Może chodzi do innej grupy? Może zrezygnował? Sprawa się rozstrzyga na ogół dopiero w momencie dawania zaliczeń. Nie chodził, nie ma zaliczenia. Dziekanat rozlicza studenta dopiero po sesji, na podstawie tego, co do systemu wprowadzają nauczyciele akademiccy. Brak zaliczeń w przewidzianych terminach skutkuje skreśleniem z listy. Tak więc można figurować na liście studentów przez cały semestr, a nawet dłużej, bo jest jeszcze sesja poprawkowa no i czas przewidziany na procedurę skreślania. Tak czy inaczej, nawet po skreśleniu z listy, osoba raz wprowadzona do systemu pozostaje w nim na zawsze. Piszę o tym tak szczegółowo, żeby Państwo zrozumieli cały mechanizm i jego inercję. Dla mnie w wyjaśnieniach Hołowni nie ma niczego "podejrzanego". Tak właśnie się dzieje i nie są to wcale odosobnione przypadki. To prawdziwa zmora uczelni i osób organizujących dydaktykę. Jeśli do tych, co nigdy nie pojawili się na zajęciach dołożyć takich, którzy przyszli na parę zajęć i stwierdzili, że to nie dla nich, to okazuje się, że liczba rzeczywistych studentów może się skurczyć o 20 albo i 30%. Dawniej, kiedy trzeba było zdawać egzaminy wstępne na uczelnie, kandydat musiał się porządnie zastanowić nad swoimi wyborami. Dziś maturzysta może się zapisać na wiele uczelni/kierunków i czekać, gdzie się dostanie. Nie musi niczego inwestować. Nie uda mu się tu, to może się uda w innym miejscu. Nie w tym roku, to w przyszłym. Ale to już inna historia.
Dobra, dobra. Na lewo to było załatwiane konkretnie dla polityków i tyle. Rączka rączkę myje, tylko tu się wydało. Dziwne, że akurat ci konkretni politycy przypadkiem trafili na uczelnię, która daje lewe dyplomy politykom. CO ZA PRZYPADEK. Jest dużo lepszych uczelni w samej Warszawie. Tam bylo trudno, tu bylo latwo, bo politycy mają u swoich łatwo. Pani powyżej może i pracowała na uczelni, ale na normalnej, a nie takiej na niby jak Collegium Tumanum.
Ja naprawdę mam nadzieję, że na te "prawdy" macie kwity (screeny, wydruki z dokumentacji, indeksy itp), a nie tylko słowo informatora...seriooo, a jeśli macie to pokażcie z chęcią zobaczę
Hołownia jasno i czysto tłumaczy, że chciał skończyć ostatnie semestry psychologii. I w 22 roku i teraz mówi to samo. Nie mogłam uwierzyć, że pan Węglarczyk twierdzi, że on nic nie rozumie i że się pogubił. Deprecjonuje i wyśmiewa Hołownię. Nie dziwię się też, że H. mówi o służbach bo także po/ko próbuje zrobić wiele, żeby go niszczyć. Uważam, że to jest nieuczciwa, obrzydliwa nagonka. Ja odpadam.
Nie po/ko tylko ludzie Ziobry z prokuratury w Katowicach co trzymaja piecze nad sprawą CH dlatego nie idzie ona zbytnio do przodu. A rękę nad tym trzyma Tadlak
@@adamaniedam.5273 Ziobro rozgrywa wyborców Hołowni, a oni najazd na Trzaskowskiego, który nie ma z tym nic wspólnego i o to chodziło panu Zero, rozwalić koalicję.
@@Eheje-Aszer-Eheje A gdyby podjął te studia i uzyskał tytuł magistra, to dowodziłoby jakiejś winy? Jakiej?!? Jak do tej pory ujawniono nieprawidłowości na kierunku MBI. Nie wiadomo nic o innych kierunkach. Grzanie tematu za wszelką cenę.
Słabo się słucha panów redaktorów, bo wychodziłoby, że żadnych afer nie ma tylko Rafał Trzaskowski. Cały tydzień glebienia Nawrockiego, w Collegium Humanum tylko Hołownia i Bosak byli (a nie że choćby Zębaczyński tam był i masa innych polityków), Mentzen i Jakubiak są ignorowani itd. I tylko Rafałek jest idealny. I ani słowa o tym jak robi sobie kampanię za pieniądze Warszawiaków. Czy to się różni od szczujni Sakiewicza i Karnowskich??
Czemu kłamiesz? Gdzie prezydent Trzaskowski robi sobie kampanię za pieniądze Warszawiaków? Na spotkania z wyborcami jeździ własnym samochodem, po pracy i w weekendy, za sale płacą osoby, które go zapraszają. Jeżeli ma spotkania promocyjne w godzinach pracy, to bierze urlop na ten dzień. W ten sam sposób kampanię prowadził Lech Kaczyński. Prezydent kraju czy prezydent stolicy nie mogą iść na urlop na pół roku.
Ale wykrzywiacie obraz tego przesłuchania 😅 zasadniczo ze 2 razy powiedział że czegoś nie pamięta. większość pytań nie odpowiadał zasłaniając się klauzulą tajności. Ani razu nie powiedział że coś powziął .Czemu nie przypomnicie jak ktoś chciał przed komisją zaśpiewać zatańczyć ? Sugerujecie że świadek był nieukiem a on ośmieszył tą komisję. Profesorem tytułował go tylko Wipler, Kluzik tytułowała go pułkownikiem.
Buahachahajhaaa ,kochane pisiorki tak to jest jak wam wasze ulubione ruskie media nawijaja makaron na uszy i tym samym maskują to ,że między uszami nic nie ma 😢😮😂😂😂❤
Wypowiedzi Nawrockiego słucha się jak czegoś wygenerowanego przez AI
Pożyteczni saperzy rozbroili pisowską minę,teraz będzie obywatel Nowrocki czysty jak łza,smutne.Dajemy się IM rozgrywać dalej.
Dostałam się ponad 20 lat temu na ASP w Poznaniu, drugie podejście, za pierwszym razem wierzylam, ze mam szansę jak każdy, byłam za słaba jednak. Rok później dostalam się, na trzecim miejscu, na zaoczne, bez znajomości. Z prywatnych powodów uczęszczałam tylko pol roku.
Natomiast ponieważ Rodzina bardzo chciała, bym skończyła studia, wyladawalam na Wszechnicy Mazurskiej w Olecku. Dwa razy zaczynalam pierwszy rok, w Poznaniu, chodzac na zajęcia z kolezankami, zajęcia z psychologii, dowiedzialam się wiecej. Prywatne uczelnie od conajmniej 25 lat nie są...
Kiedy przestałam uczeszczac, nadal bylam na liscie.
I pare lat pozniej zgłaszały sdo mnie znajome osoby, studiujące, które chcialy bym pisala im prace zaliczeniowe, a nawet chodzila za nie na zajęcia. Straszne i niestety nie skonczylam tej uczelni, nie pisalam prac. Wolę być po średnim wykształceniu. Pozdrawiam i!
W serialu pt. Ranczo Kozioł ćwiczył przemówienie,kiedy kandydował na senatora i wszystkie gesty Nowogrodzkiego to gesty Kozioła> Tyle że on nie z Wilkowyj!!!
Boze, jaki śliski typek ten Nowogrodzki.
Komisja dała doopy.
Czy ktoś mi logicznie wytłumaczy, dlaczego pan Sekielski w tym programie nie zakłada okularów, a w niedzielnym programie już tak. Dla mnie jedyne wytłumaczenie to współpraca reklamowa z producentem tych oxy
Źałosne to pokrętne tłumaczenie Hołowni.Chciał na skróty mieć lewy dyplom a tu taka afera.Właściwie to mu się nie dziwię
Trzej kandydaci na prezydenta to doktory, a on nie ma nawet magistra.
Z jego własnych słów wynika, że chciał zrobić dyplom, ale się za bardzo nie narobić. Na SWPSie było trudno, bo to jest prawdziwy uniwersytet, mimo że płatny.
Pewnie zaprzyjaźnieni Biskupi polecili mu uczelnie.
Służby są zajęte, biegają za Janem Pińskim.
a ja sie z panami nie zgadzam. Uwazam ze mozna zlozyc wniosekdo kilku uczelni, wybralam jedna z nich, z poprzednich nie ma czegos takiego jak wycofanie dokumentow, bo aplikacja jest online
Szymek głupio się broni i na oślep atakuje. Jako były pracownik dziekanatu (państwowej uczelni sic!) uprzejmie informuję, iż ani immatrykulacja, ani złożenie podania nie czyni w pełni studentem, tylko udział w zajęciach a zwłaszcza w sesji egzaminacyjnej. Na pierwszym roku najpierw skreślaliśmy studentów, którzy nie podjęli studiów (pierwsze mce od rozpoczęcia roku akad.), następne transze były po kolejnych sesjach.
Co do wpisanych ocen być może są to tzw. różnice programowe. Przy rekrutacji na 2 stopień studiów (SUM) często absolwenci innych uczelni czy kierunków mieli do uzupełnienia różnice programowe. Jeżeli zakres przedmiotowy się pokrywał to Nasi wykładowcy zgadzali się na przepisanie ocen do indeksu. Pozostałe przedmioty delikwent musiał klasycznie zaliczyć. Szymon coś tam wcześniej studiował, coś zaliczał. To czego nie rozumiem to to dlaczego Hołownia nadal wisi na liście studentów. Burdel?!?
No właśnie nie wiadomo dokładnie, co tam kto w systemie widział. To, że ktoś zaistniał w systemie (i pozostanie tam na zawsze) nie świadczy jeszcze, że JEST studentem, prawda?
Nawrocki , jako bokser to może nawet przylutować np. za kłamstwa o sobie.Uważajcie panowie!!
A jego koledzy mogą zakopać w lesie.
Należy rozflancowac metafory❤❤ pozdrawiam
tytuł profesora też tak dostawał jak pułkownika?
Panie Tomku, ale jakie pisowskie przekazy przecież on nikogo w PiS nie zna. Na pewno nigdy nie słyszał żadnych przekazów, z nikim sie nie kontaktował. Kawał drania. Buta, cynizm to jego DNA.
Drogi Onecie, nie każdy ma czas obejrzeć naczelnych od razu. Rozumiem, że jest to produkt premium, tylko dlaczego nie ma audycji na waszej stronie? Właśnie dla subskrybentów premium??
Panowie w ich przypadku to nie jest nieuctwo - to analfabetyzm!!!
Dzisiaj Komisja wykazała wyjątkowo dużo cierpliwości, tolerancji dla tej Pogonowskiej propagandy.
A miała pani Lichocka lepszy wybór LO ul Dolna 6
Panie weglarczyk mam pytanie.
CO PAN MYŚLI O PROPAGANDZISTACH PIS? , CZY TO SĄ LUDZIE Z KTÓRYMI WARTO SIE ZADAWĆ ? CZY WARTO Z PROPAGANDZISTAMI PIS ,ZEPSUTYMI MORALNIE ,SPĘDZAĆ SWÓJ PRYWATNY CZAS...?????,PROSZĘ O ODP. I CHOCIAŻ ZDANIE
UZASADNIENIA .
WIEM ,ŻE PAN NAPEWNO SZCZERZE ODPOWIE WIĘC Z GÓRY DZIĘKUJĘ...
Nie rozumiem tego "halo!" o studiowanie w Collegium Humanum. Piętnowanie tej czy innej osoby z tego powodu, że studiowała/podjęła studia/złożyła papiery do tej szkoły wyższej nie jest chyba samo w sobie żadnym kompromitującym faktem. Ujawniono, że studia MBI nie spełniały standardów i że posiadacze ich dyplomów mogli je wykorzystać do osiągnięcia korzyści przez uzyskanie intratnych stanowisk. To jest, oczywiście, naganne. Ale próba ośmieszania kogoś tylko dlatego, że tam studiował, zwłaszcza na innych kierunkach, jest chyba nadużyciem. Grzejecie temat kompletnie bez sensu.
Szymon Hołownia nie jest z mojej bajki, podobnie zresztą jak Krzysztof Bosak. Ale drwienie z nich tylko dlatego, że coś tam próbowali, jest dla mnie obrzydliwe.
Przy okazji chciałabym wyjaśnić kilka szczegółów. Pracowałam na wyższej uczelni i wiem doskonale, jak przebiega proces rekrutacji. Kandydat musi najpierw zarejestrować się w systemie, do czego wystarczy internet. Potem, jeśli przejdzie wstępną selekcję, musi złożyć papiery (to wyjaśnienie dla tych, którzy uważają, że p. Hołownia kłamie, mówiąc raz, że się zapisywał przez internet, a innym razem, że składał papiery). Tak wyłonioną listę studentów wprowadza się do takiego czy innego systemu (uczelnie maja różne), spełniającego funkcję wirtualnego dziekanatu. ZANIM rozpoczną się zajęcia, ten potencjalny student musi być w systemie, żeby mógł wpisać się na zajęcia, mieć dostęp do rozkładu zajęć itp.
Uczelnia MUSI to zrobić. Zupełnie inną sprawą jest, czy osoba przyjęta na studia w istocie je rozpocznie. Wiem z doświadczenia, że wiele przyjętych osób de facto nie podejmuje zajęć, bo z takich czy innych powodów zmienili swoje decyzje. Niektórzy z nich informują uczelnie o tym, ale dość powszechną praktyką jest, że to po prostu olewają. Nawet nie muszą odbierać dokumentów, ponieważ komisja rekrutacyjna ogląda tylko oryginały, robi kopie dla uczelni i ich nie zatrzymuje. Taki "student", który raz zaistniał w systemie, pozostanie tam na zawsze, nawet jeśli nigdy więcej nie pojawi się uczelni.
Co więcej, niepodjęcie studiów w praktyce może wypłynąć dopiero po sesji (brak widocznych skutków studiowania w postaci zaliczeń). Sama nieobecność na zajęciach niczego nie dowodzi. Dziekanat się tym nie interesuje, prowadzący zajęcia też nie. Prowadzący wprawdzie widzi w systemie listę studentów, ale dlaczego miałby interweniować w sprawie czyjejś nieobecności? Może jest chory? Może chodzi do innej grupy? Może zrezygnował? Sprawa się rozstrzyga na ogół dopiero w momencie dawania zaliczeń. Nie chodził, nie ma zaliczenia. Dziekanat rozlicza studenta dopiero po sesji, na podstawie tego, co do systemu wprowadzają nauczyciele akademiccy. Brak zaliczeń w przewidzianych terminach skutkuje skreśleniem z listy. Tak więc można figurować na liście studentów przez cały semestr, a nawet dłużej, bo jest jeszcze sesja poprawkowa no i czas przewidziany na procedurę skreślania. Tak czy inaczej, nawet po skreśleniu z listy, osoba raz wprowadzona do systemu pozostaje w nim na zawsze.
Piszę o tym tak szczegółowo, żeby Państwo zrozumieli cały mechanizm i jego inercję. Dla mnie w wyjaśnieniach Hołowni nie ma niczego "podejrzanego". Tak właśnie się dzieje i nie są to wcale odosobnione przypadki. To prawdziwa zmora uczelni i osób organizujących dydaktykę. Jeśli do tych, co nigdy nie pojawili się na zajęciach dołożyć takich, którzy przyszli na parę zajęć i stwierdzili, że to nie dla nich, to okazuje się, że liczba rzeczywistych studentów może się skurczyć o 20 albo i 30%.
Dawniej, kiedy trzeba było zdawać egzaminy wstępne na uczelnie, kandydat musiał się porządnie zastanowić nad swoimi wyborami. Dziś maturzysta może się zapisać na wiele uczelni/kierunków i czekać, gdzie się dostanie. Nie musi niczego inwestować. Nie uda mu się tu, to może się uda w innym miejscu. Nie w tym roku, to w przyszłym. Ale to już inna historia.
Dobra, dobra. Na lewo to było załatwiane konkretnie dla polityków i tyle. Rączka rączkę myje, tylko tu się wydało. Dziwne, że akurat ci konkretni politycy przypadkiem trafili na uczelnię, która daje lewe dyplomy politykom. CO ZA PRZYPADEK. Jest dużo lepszych uczelni w samej Warszawie. Tam bylo trudno, tu bylo latwo, bo politycy mają u swoich łatwo. Pani powyżej może i pracowała na uczelni, ale na normalnej, a nie takiej na niby jak Collegium Tumanum.
O rany 😂 pozdrawiam z Ostródy ❤
Hołownia mówi, że nie podpisał umowy. Z racji, że nie da się udowodnić niepodpisania czegoś, to czekam na dowody ze strony pani redaktor.
Pan Redaktor Węglarczyk wygląda nie jak kolega lecz jak syn p. Lichockiej. Chyba chodziło Państwo do tego liceum w odstępie 20-letnim🤔
9myłka pisarska: chodzili Państwo ...
@@magorzataszerla7641 Można edytować i poprawić :)
Panowie, tylko 15 minut, a reszta za paywallem? Smutek, żal, pustka, rozgoryczenie - żeby nie powiedzieć - niesmak :).
Peace!
Jak się zdąży w odpowiednim momencie odpalić, to można oglądnąć całość. Ja teraz jestem na 59 minucie.
Ja naprawdę mam nadzieję, że na te "prawdy" macie kwity (screeny, wydruki z dokumentacji, indeksy itp), a nie tylko słowo informatora...seriooo, a jeśli macie to pokażcie z chęcią zobaczę
Czy ten filmik z kandydatem Nowogrodzkim to nie jest przypadkiem produkcja sztucznej inteligencji, bo strasznie to sztywne i sztuczne????
Hołownia jasno i czysto tłumaczy, że chciał skończyć ostatnie semestry psychologii. I w 22 roku i teraz mówi to samo. Nie mogłam uwierzyć, że pan Węglarczyk twierdzi, że on nic nie rozumie i że się pogubił. Deprecjonuje i wyśmiewa Hołownię. Nie dziwię się też, że H. mówi o służbach bo także po/ko próbuje zrobić wiele, żeby go niszczyć. Uważam, że to jest nieuczciwa, obrzydliwa nagonka. Ja odpadam.
@monika3743 dowodem niewinności jest brak magistra
Nie po/ko tylko ludzie Ziobry z prokuratury w Katowicach co trzymaja piecze nad sprawą CH dlatego nie idzie ona zbytnio do przodu. A rękę nad tym trzyma Tadlak
@@adamaniedam.5273 Ziobro rozgrywa wyborców Hołowni, a oni najazd na Trzaskowskiego, który nie ma z tym nic wspólnego i o to chodziło panu Zero, rozwalić koalicję.
@@adamaniedam.5273 Wielu wyznawców po/ko robi wiele, żeby zdyskredytować H. Robią to też dziennikarze.
@@Eheje-Aszer-Eheje A gdyby podjął te studia i uzyskał tytuł magistra, to dowodziłoby jakiejś winy? Jakiej?!? Jak do tej pory ujawniono nieprawidłowości na kierunku MBI. Nie wiadomo nic o innych kierunkach. Grzanie tematu za wszelką cenę.
Słabo się słucha panów redaktorów, bo wychodziłoby, że żadnych afer nie ma tylko Rafał Trzaskowski. Cały tydzień glebienia Nawrockiego, w Collegium Humanum tylko Hołownia i Bosak byli (a nie że choćby Zębaczyński tam był i masa innych polityków), Mentzen i Jakubiak są ignorowani itd. I tylko Rafałek jest idealny. I ani słowa o tym jak robi sobie kampanię za pieniądze Warszawiaków. Czy to się różni od szczujni Sakiewicza i Karnowskich??
Czemu kłamiesz? Gdzie prezydent Trzaskowski robi sobie kampanię za pieniądze Warszawiaków? Na spotkania z wyborcami jeździ własnym samochodem, po pracy i w weekendy, za sale płacą osoby, które go zapraszają. Jeżeli ma spotkania promocyjne w godzinach pracy, to bierze urlop na ten dzień. W ten sam sposób kampanię prowadził Lech Kaczyński. Prezydent kraju czy prezydent stolicy nie mogą iść na urlop na pół roku.
Óp😅oooppl
A W WIĘZIENIACH 99 procent osadzonych głosuje na PO.Przypadek? NIE SĄDZĘ!!!
Po przekrętach Jakiego na więziennictwie, to nie dziwota. Jednak na pis głosuje najwięcej niewykształconych ludzi, przypadek? Nie sądzę.
Ale wykrzywiacie obraz tego przesłuchania 😅 zasadniczo ze 2 razy powiedział że czegoś nie pamięta. większość pytań nie odpowiadał zasłaniając się klauzulą tajności. Ani razu nie powiedział że coś powziął .Czemu nie przypomnicie jak ktoś chciał przed komisją zaśpiewać zatańczyć ? Sugerujecie że świadek był nieukiem a on ośmieszył tą komisję. Profesorem tytułował go tylko Wipler, Kluzik tytułowała go pułkownikiem.
Kochane Lemingi jak to jest jak Wam Wasze ulubione niemieckie media nawijają makaron na uszy🤣🤣😂🤣
Buahachahajhaaa ,kochane pisiorki tak to jest jak wam wasze ulubione ruskie media nawijaja makaron na uszy i tym samym maskują to ,że między uszami nic nie ma 😢😮😂😂😂❤
@@marcinandreasik3930 marcin jesteś genialny,nareszcie rozumiem dlaczego wy tak wszystko łykacie.biedne głuptaski!!!